Reklama

Msza św. z okazji jubileuszy małżeńskich

2018-06-13 10:08

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 24/2018, str. IV

Ryszard Wyszyński
Odnowienie przyrzeczeń małżeńskich

W parafii pw. Zbawiciela Najświętszego Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej w Strzegomiu uroczystość Trójcy Przenajświętszej była dniem szczególnym, bowiem tego dnia obchodzono jubileusze małżeńskie

Na Eucharystię z tej okazji zaprasza rokrocznie ks. proboszcz Marek Żmuda, a nabożeństwo wpisało się na trwałe do tradycji tej parafii. Na początku Mszy św. Ksiądz Proboszcz wyraził radość z okazji przybycia do kościoła aż 80 par małżeńskich z parafii świętujących zawarcie sakramentalnego związku oraz członków ich rodzin. – Witamy was w kościele i cieszymy się waszą obecnością, bo pięknie tym swoim przyjściem odpowiedzieliście na nasze zaproszenie, aby tu być dzisiaj z nami i razem podziękować Panu Bogu za wspólnie przeżyte lata w waszych sakramentalnych małżeństwach. O co ja, wy jako jubilaci, wasze rodziny oraz wszyscy zgromadzeni kościele będziemy się modlić. Przybyliście, żeby Pan Bóg was umocnił i nie jest ważne, czy minęło 66 lat od zawarcia ślubu, jak obchodzą to w tym roku w stażu małżeńskim państwo Katarzyna i Jan Sozańscy, czy tylko jeden pełny rok. Ważne jest, że się miłujecie i wspieracie i chcecie za to podziękować naszemu Stwórcy.

Wśród osiemdziesięciu par obchodzących małżeńskie rocznice, którzy zebrali się w kościele, najwięcej było par z 45-letnim stażem pożycia w małżeństwie. Najstarsi z tego grona jubilatów to już wspomniani państwo Sozańscy, obchodzący w tym roku 66. rocznicę ślubu. Pozostałe pary świętowały okrągłe rocznice przypadające w ich związkach, w kalendarzu co pięć lat, a po 55. rocznicy pary małżonków każdego kolejnego wspólnie przeżytego roku. Aż osiem par spośród jubilatów uczestniczących w Mszy św. obchodzi w tym roku 50-lecie zawarcia sakramentalnego ślubu. Byli to państwo: Krystyna i Jerzy Elster, Teresa Zenon Łuczko, Krystyna i Stanisław Martyniak, Janina i Stanisław Oczkoś, Mirosława i Jerzy Sarna, Urszula i Stanisław Świądrych, Lucyna i Stanisław Świstek oraz Mira i Eugeniusz Doleccy. Okolicznościową homilię do małżonków z okazji obchodzonych jubileuszów wygłosił ks. Wojciech Baliński. – Przeżywamy dzisiaj uroczystość Trójcy Przenajświętszej – to wyjątkowe święto i wasze jubileusze są też wyjątkowe. Cieszę się z tego, że jest to ten sam dzień – mówił kapłan. – Człowiekowi bardzo trudno jest pojąć, czym jest Trójca Święta. Życzę wam, żebyście starali się spojrzeć na wasze małżeństwa poprzez pryzmat Tajemnicy Trójcy Świętej. A podstawową relacją, którą znajdujemy między osobami Trójcy Świętej – Bogiem Ojcem, Synem Bożym i Duchem Świętym – jest miłość. To jest coś najważniejszego. To właśnie to uczucie miłości sprawia, że Trójca Święta jest miłością i jednością. I są tak mocno ze sobą zespoleni, że nazywamy ich jednym Bogiem. Dzisiaj przyszliśmy do świątyni, aby poczuć na nowo tę jedność. Jak ta jedność w waszym sakramentalnym związku ma wyglądać, jakie powinny obowiązywać w nim zasady i co jest najważniejsze, tego możemy się nauczyć z rozumienia tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Jaka była jedna Osoba Boska, to doskonale wiemy, bo Jezus Chrystus żył kiedyś na ziemi i pozostawił nam swoją naukę, która została spisana w Ewangeliach. Dlatego kierując się tym, co wiemy o Nim – Jego oddaniem i miłością – nasze relacje z małżonkiem można porównać do relacji Trójcy Przenajświętszej i czerpać z tego wielkiego dobra. (...) Drugim przykładem podanym przez kapłana było porównanie przyjęcia sakramentu małżeństwa przed laty przez przybyłe pary do wspólnego wejścia do łodzi płynącej w jednym kierunku.

Reklama

– Podejmowaliście kiedyś to przyrzeczenie z pełną świadomością przed Bogiem, dlatego nie wolno wam, małżonkom, wysiadać z tej łodzi, ani wzbraniać się przed tym wspólnym płynięciem, bo będziecie tego kiedyś żałować, że nie poznaliście tego drugiego brzegu, a tylko w niezrozumiałym lęku patrzyliście tam. Żeby wsiąść do tej łodzi i płynąć we właściwym kierunku, który dla nas ludzi wierzących jest drogą do królestwa niebieskiego, trzeba wielkiej siły i wiary – i tego wam dzisiaj życzę – podkreślił kapłan. Szczególnie wzruszającym momentem dla małżonków jubilatów i ich rodzin była chwila, kiedy za słowami księdza proboszcza wzajemnie sobie dziękowali, trzymając się za ręce i powtarzając przyrzeczenie miłości, wierności i troski na dalsze lata wspólnego życia. Po Mszy św. w dowód szczególnego błogosławieństwa dla nich został im okazany do ucałowania relikwiarz św. Jana Pawła II, a po błogosławieństwie przyjmowali przy ołtarzu, na pamiątkę, jubileuszowy dyplom z wypisaną liczbą wspólnie przeżytych lat – imionami, nazwiskiem i życzeniami od ks. proboszcza Marka Żmudy.

Tagi:
małżeństwo jubileusz

Diamentowe małżeństwo

2019-03-20 09:26

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 12/2019, str. VI

Chociaż nie są rodowitymi wrocławianami, to właśnie we Wrocławiu spędzili większość swojego życia. Nic dziwnego, w stolicy Dolnego Śląska, daleko od rodzinnych stron odnaleźli siebie, swoją ostoję, swój prawdziwy dom. Poznajcie Marię i Gabriela Ziemblickich, bohaterów w obrączkach

Anna Majowicz
Maria i Gabriel

Ona do Wrocławia przyjechała aż w Woli Wadowskiej, by rozpocząć tu naukę w szkole średniej. On z oddalonego o 60 km od Woli Chmielnika – w poszukiwaniu pracy. Para poznała się w noc sylwestrową 1957/58 r. – Kolega zabrał mnie na zabawę do znajomej, która była koleżanką z klasy mojej przyszłej małżonki. Szczęśliwie ona także została zaproszona. Pamiętam śnieżną noc, kiedy odprowadzałem ją do domu. Do dziś każdy taki wieczór przypomina mi tamte chwile – wspomina Gabriel Ziemblicki. – Wtedy, na wrocławskim Zakrzowie, odnalazłem swoje szczęście. Nie sądziłem, że pozostanie ze mną przez 60 lat – dodaje. Para pobrała się w kościele św. Bonifacego we Wrocławiu, 29 marca 1959 r. W nadchodzący piątek małżonkowie obchodzić będą diamentowe gody.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Wyjątkowa korespondencja

2019-03-20 09:30

Katarzyna Krawcewicz

Wielu osobom znana jest praktyka pisania listów do św. Józefa. Takich prawdziwych, na papierze, w których opisuje się dokładnie swoją intencję, problem, pragnienie. Po napisaniu listu rozpoczyna się modlitwę, a sam list można włożyć np. za obraz z wizerunkiem św. Józefa czy Świętej Rodziny. Czcicieli św. Józefa z pewnością zainteresuje fakt, że powstały specjalne skrzynki na tę wyjątkową korespondencję.

Facebook/ListydoJozefa

- To nie jest żaden zabobon. Nie chodzi o to, że wykonamy szereg czynności, a życzenie się spełni. To taki zewnętrzny znak powierzania naszych problemów świętemu patronowi i sposób budowania wiary – mówi Magdalena Stachowska, która razem z mężem Adamem rozpoczęła produkcję skrzyneczek.

Oboje doświadczyli orędownictwa św. Józefa, żartują nawet, że święty ma ich chyba dosyć, bo ciągle zawracają mu głowę. - Odkąd jesteśmy małżeństwem, piszemy takie listy. W różnych sprawach, nawet banalnych. To były kwestie mieszkania, samochodu, pracy i wielu innych naszych pomysłów. Zawsze po napisaniu listu zaczynaliśmy odmawiać nowennę i do dziewiątego dnia pojawiała się odpowiedź. Nie zawsze taka, jakiej oczekiwaliśmy, ale działo się wiele dobrych rzeczy. Znamy też świadectwa wielu osób, które opowiadały, że np. św. Józef pomógł załatwić kredyt, chociaż sprawa wydawała się beznadziejna – opowiada Magdalena. - Listy wkładaliśmy za ikonę Świętej Rodziny i szybko zaczęły stamtąd wystawać różne kartki. Więc na własne potrzeby wymyśliliśmy skrzynkę. Wiesza się ją na ścianie, jest zamykana na kluczyk. Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, bo nie widać, że tam w środku są listy. Najpierw zrobiliśmy parę sztuk dla znajomych, a teraz postanowiliśmy rozszerzyć działalność i wystartowaliśmy w same imieniny św. Józefa.

Brzmi ciekawie? Warto przyjrzeć się bliżej skrzyneczkom, tym bardziej, że prawdopodobnie nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł i są czymś oryginalnym. Skrzynki są dostępne w trzech rozmiarach – trochę większa niż A4, trochę mniejsza niż A5 i średnia, pomiędzy tymi dwoma rozmiarami. Ponieważ jest to rękodzieło, może się zdarzyć, że na realizację zamówienia trzeba będzie poczekać ok. 2 tygodni. Już niedługo ruszy strona internetowa, a na razie można kontaktować się przez Facebooka: www.facebook.com/ListydoJozefa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem