Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Na Festiwalu Młodych W Medjugorie

2018-09-04 13:45

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 36/2018, str. I

Ks. Gniewomir Flis
Wśród młodych z całego świata nie zabrakło reprezentantów diecezji świdnickiej

Od 1 do 5 sierpnia br. w Medjugorje, w Bośni i Hercegowinie odbywał się pod hasłem „Żyć Słowem Bożym” 29. Festiwal Młodych. W tym niezwykłym spotkaniu uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy młodych z wielu krajów świata, w tym także młodzież z naszych stron. Diecezję świdnicką reprezentowało ponad 500 osób oraz kilku kapłanów. Wakacyjny wyjazd na Festiwal młodych został zorganizowany z inicjatywy kilku młodych księży naszej diecezji, którzy w swoich parafiach prowadzą Duszpasterstwa Młodzieży.

Wakacyjne rekolekcje rozpoczęła wspólna Eucharystia w Międzylesiu, której przewodniczył ks. Arkadiusz Raczyński. Droga do Medjugorie wiodła przez Czechy, Słowację, Węgry i Chorwację. Już sam czas przejazdu dla wielu osób był czasem integracji. Po przyjeździe grupy zostały zakwaterowane w kilku pensjonatach obok siebie, przez co uczestnicy tworzyli wioskę, która na czas Festiwalu należała do naszej diecezji. Już podczas pierwszego dnia dało się zauważyć, że królują na nim biało-czerwone barwy. Polaków były tysiące. Jeden z uczestników stwierdził żartobliwie, że trudno mu było poćwiczyć język angielski, bo w Medjugorie mówi się po polsku.

Na uroczyste rozpoczęcie festiwalu grupa młodzieży z naszej diecezji założyła jednakowe koszulki, przygotowane specjalnie na tę okazję. Niespełna 500 osób w niebieskich koszulkach z biało-czerwonymi flagami ruszyło na plac. Mszy rozpoczęcia przewodniczył nuncjusz apostolski w Bośni i Hercegowinie – abp Luigi Pezzuto, koncelebrował abp Henryk Hoser – wizytator apostolski dla parafii Medjugorie. Abp Henryk – nasz rodak – uczestniczył w prawie każdym punkcie pięciodniowego programu. Chętnie rozmawiał z kapłanami i młodymi. W rozmowie przekazał swoją modlitwę i pozdrowienia dla naszej diecezji. Na koniec pierwszego dnia młodzi upadli na kolana przed Najświętszym Sakramentem, żeby zawierzyć ten czas i swoje życie. Niezwykłą rzeczą była cisza. Kiedy kapłan wzywał do modlitwy w ciszy, panowało zupełne milczenie. Przy ołtarzu było słychać szum cykad po drugiej stronie placu. Tysiące młodych ludzi w zupełnej ciszy wpatrzonych w Chrystusa, to cud tamtego miejsca – relacjonuje jeden z kapłanów przybyły do Medjugorie z młodzieżą z naszej diecezji.

Reklama

Kolejne dni to m.in. Droga Krzyżowa na Górę Kriżevac, gdzie młodzi usłyszeli poruszające serca rozważania ks. Arkadiusza, które dla wielu były rachunkiem sumienia, przygotowującym do późniejszej spowiedzi.

Nie brakowało również wypoczynku nad morzem,w BaśkaVoda, w Chorwacji. Młodzi mogli wypocząć i nabrać sił przed kolejnymi punktami programu. Również wykorzystano czas na zwiedzanie starego, tureckiego miasta – Mostaru, którego Starówka wpisana jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Ostatni dzień Festiwalu rozpoczął się od modlitwy różańcowej na Górze Objawień. Rozważania wprowadziły uczestników w atmosferę dziękczynienia Jezusowi za Jego Matkę i pozwoliły otworzyć się na słowa orędzia, które każdy otrzymał do rozważenia w ciszy, na szczycie góry przy figurze Maryi. Wielu pokonało stromą kamienistą górę na boso, łącząc to wyrzeczenie ze swoimi intencjami. Ostatnim punktem Festiwalu była Eucharystia pod przewodnictwem abp. Henryka Hosera, przy koncelebrze ok. 600 kapłanów. W modlitwach każdego dnia uczestniczyło przez łącze internetowe ok. miliona osób, w ostatni dzień liczba ta została przekroczona.

Festiwal Młodych w Medjugorie, czy warto tam jechać? Około 20h w autokarze, upał, zmęczenie, pęcherze na nogach, wstawanie o świcie. Rzeczywiście warto?

Przybyłem tu drugi raz, więc odpowiedź jest oczywista. Jest to miejsce...NIEZWYKŁE. Kilka lat temu bardzo potrzebowałem spowiedzi i tu otworzyłem się na ten cenny dar, tę potężną łaskę. W tym roku potrzebowałem wrócić do źródła i udało się dzięki powiedzeniu „tak” Jezusowi, a resztą On się po prostu zajął. Póki co wiem, że przeżyłem piękne dni, które również zmienią moje życie, dadzą odpowiedzi na wiele pytań, umocnią mnie, rozwiną. Owoce będę zbierał jeszcze długo, jestem tego pewny. Chciałbym, by owocem mojego wyjazdu było między innymi dzielenie się świadectwem i głoszenie Chrystusa samym sobą na tyle, na ile potrafię, dlatego serdecznie zachęcam, by samemu zacząć interesować się Medjugorie, zgłębiać tajemnice wiary i dzielić się nią z wszystkimi w około. Chwała Panu! – Opowiadał wyczerpująco o swoich duchowych doświadczeniach Artur Rajczakowski.

W Medjugorie byłem po raz pierwszy, pobyt tam był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Bliskość nieba była tak niesamowicie odczuwalna, czułem się trochę jak w przedpokoju domu Boga. Każdemu gorąco polecam przyjazd do tej pięknej miejscowości, ponieważ atmosfera, jaka tam panuje, jest po prostu nie do opisania – relacjonował Heniu Szuliński.

Tagi:
Medjugorie młodzież

Abp Hoser: Medjugorie to dziś duchowe płuca Europy

2018-09-12 19:20

Magdalena Gronek / Warszawa (KAI)

Medjugorie to dziś duchowe płuca Europy, gdzie miliony ludzi odkrywają Boga i piękno Kościoła – powiedział abp Henryk Hoser w rozmowie z KAI, zachęcając kapłanów do przybywania z posługą sakramentalną do tego miejsca. Od 22 lipca br. emerytowany biskup warszawsko-praski pełni funkcję wizytatora apostolskiego o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie, na czas nieokreślony i ad nutum Sanctae Sedis (do dyspozycji Stolicy Apostolskiej).Jego zadaniem jest usprawnienie miejscowego duszpasterstwa.

Włodzimierz Rędzioch

Rokrocznie do Medjugorie przybywa ok. 2,5 mln osób z całego świata i liczba ta powoli się zwiększa. Choć mozaika wiekowa jest duża, to jednak największy odsetek stanowią ludzi młodzi. Zdecydowana większość pątników przyjeżdża z Polski i z Włoch. Wiele grup przybywa także z krajów Europy Zachodnie, w tym z Hiszpanii, Niemiec, Holandii, a nawet z Francji. – To są w większości ludzie, którzy pochodzą z „Kościoła zanikowego” w którym praktyka spowiedzi jest już rzadkością i nagle doświadczają działania Bożej łaski. Największym fenomenem są masowe nawrócenia i spowiedzi - powiedział abp Hoser. Dodał, że 50 konfesjonałów obleganych jest długimi kolejkami, do tego stopnia, że kapłani nie nadążają nawet spowiadać.

– Co ciekawe, ludzie wracając do swoich środowisk mają w sobie głęboką potrzebę przekazywania swojego doświadczenia dalej, a wiec radości ze spotkania z Bogiem, z odnalezienia sensu życia – podkreślił hierarcha. - To, co również zdumiewa, to fakt, że w wielu krajach istnieje już sieć pielgrzymów, którzy nawiedzili Medjugorie. Organizują się, spotykają, wspólnie się modlą, a nawet podejmują konkretne działania na rzecz społeczności lokalnej, czy miejscowego Kościoła – zwrócił uwagę abp Hoser. Podkreślił, że kult maryjny w Medjugorie ma charakter chrystocentryczny - Większość liturgii skoncentrowana jest na misterium Jezusa Chrystusa, a więc na Eucharystii i tych elementach, które do niej prowadzą. - Szczególne miejsce odgrywa sam sakrament pokuty i pojednania, który prowadzi do komunii z Bogiem i z ludźmi – zaznaczył hierarcha.

- Obok działań liturgicznych i para-liturgicznych, które mają charakter pobożnościowy, przybywający do Medjugorie pielgrzymi uczestniczą codziennie w katechezach, które głoszą ich duszpasterze, stali kapelani lub miejscowi franciszkanie. Jest to szansa na pogłębienie świadomości wiary. Nie możemy bowiem zapominać, że autentyczna wiara ma charakter rozumny, co pokazuje nam przykład Najświętszej Maryi Panny – zwrócił uwagę abp Hoser.

Wspomniał też, że wielu młodych ludzi decyduje się na odprawienie w Medjugorie tygodniowych rekolekcji zamkniętych połączonych z postem o chlebie i wodzie. Odbywają się one przez cały rok w tzw. „Domu Pokoju”. W Medjugorie odbywają się również kongresy dla poszczególnych grób zawodowych, np. dla pielęgniarek, lekarzy, spowiedników, czy rekolekcjonistów.

Mówiąc o działalności charytatywnej, którą w Medjugorie prowadzi wiele grup i stowarzyszeń abp Hoser zwrócił uwagę na Wspólnoty Cenacolo. – Zajmują się one leczeniem młodych osób uzależnionych od alkoholu i narkotyków. Jest Cenacolo dla kobiet i Cenacolo dla mężczyzn. – Niesamowitym doświadczeniem jest spotkanie ludzi, którzy z osób uzależnionych na nowo stają się ludźmi wolnymi, pełnymi życia i perspektyw. Co ciekawe jedną z metod stosowanych w tych ośrodkach jest benedyktyńska zasada modlitwy i pracy, a więc ora et labora. To stawia uzależnionych na nogi – dzielił się abp Hoser.

Wśród wyzwań i planowanych zmian wymienił potrzebę rozbudowy infrastruktury. Zaznaczył, że w pierwszej kolejności potrzebne jest zabezpieczenie przestrzeni liturgicznej. – Wobec wysokich temperatur w miesiącach letnich, które sięgają nawet 40 stopni Celsjusza i niskich w czasie zimy, konieczne staje się stworzenie zadaszenie dla wielkiej esplanady. Trzeba również poszerzyć przestrzeń dla rekolekcji i stworzyć nowe miejsca, w których można będzie odprawiać msze św. zwłaszcza, że pielgrzymi pochodzą z różnych państw i grup językowych, tak by mogli w swoich grupach przeżywać Eucharystię – powiedział abp Hoser.

Medjugorje to niewielka wieś w Hercegowinie. W 1981 roku miało w niej dojść do pierwszych objawień Matki Bożej, które trwają do dnia dzisiejszego

Objawienia nie zostały oficjalnie uznane przez Kościół.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ks. J.Stryczek oddaje się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA

2018-09-20 18:52

azr (KAI) / Kraków

Dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących. Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem. Równocześnie, oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości - napisał w specjalnym oświadczeniu ks. Jacek Stryczek na swoim fanpage'u na Facebooku, odnosząc się do postawionych mu zarzutów i burzy medialnej wywołanej przez opublikowany dziś reportaż w serwisie onet.pl .

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Oto treść tego dokumentu:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA powstała po to, aby łączyć ludzi. Aby zmieniać ten kraj na lepsze. SZLACHETNA PACZKA to dla mnie powołanie. Często zbyt trudne, abym mógł je udźwignąć. W historii Paczki miało miejsce wiele trudnych momentów. Dzisiaj staję wobec takiego wydarzenia.

Od wielu miesięcy jesteśmy świadomi zarzutów, które są nam stawiane. W dobrej wierze staramy się na nie odpowiadać. Wielokrotnie również zapraszaliśmy Onet, aby zweryfikował stawiane zarzuty z faktami. Jesteśmy organizacją otwartą. Są z nami nie tylko pracownicy. Często pracują z nami goście, często z biznesu. Wiele osób widziało, jak wygląda życie naszej organizacji na co dzień.

Nie zgadzam się z zarzutami postawiony w artykule Onetu. Uważam, że tekst jest jednostronny, emocjonalny, a przez to nieprawdziwy. Trudno jest z nim polemizować, ponieważ w tekście znajdują się wypowiedzi osób, które w żaden sposób nie zostały zweryfikowane. Zabrakło w nim także wielu naszych wyjaśnień.

W wielu obszarach naszego działania widać, jak staramy się pracować - staramy się łączyć ludzi. Dla mnie ten tekst jest również przykry z tego powodu, że na co dzień żyję zupełnie inaczej niż tekst sugeruje. Pracuję z wieloma osobami, wspieram je w rozwoju, jestem dla nich. Zarządzam też wieloma zespołami w Wiośnie i poza nią. Nigdy człowiek nie był dla mnie środkiem do celu, lecz wartością samą w sobie.

Trud współpracy ze mną symbolicznie widoczny jest w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej - 40 km w nocy, najlepiej samemu. Jest to duże wymaganie i trudne. Dla wielu bolesne. A mimo to wiele osób samych z siebie wybiera to wyzwanie. Tak samo, jak współpracę z ze mną.

Rozumiem, że jestem wymagający. Przyjmuję jednak uwagi.

Drodzy Państwo,

dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących.

Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem.

Równocześnie oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości.

Z poważaniem,

Ksiądz Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwołał dwóch kolejnych biskupów chilijskich z ich urzędów

2018-09-21 17:01

kg (KAI) / Watyka/Santiagode Choie

Franciszek przyjął 21 września dymisje dwóch biskupów chilijskich: Carlosa Eduardo Pellegrína Barrery SVD ze stanowiska pasterza diecezji San Bartolomé de Chillán i Cristiána Enrique Contrerasa Moliny OdeM z funkcji ordynariusza San Felipe. Jednocześnie papież powołał administratorów apostolskich obu tych kościelnych jednostek administracyjnych "sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis" jako tymczasowych ich zwierzchników. Zostali nimi księża (nie biskupi): Sergio Hernán Pérez de Arce Arriagada SSCC - dla pierwszej diecezji i Jaime Ortiz de Lazcano Piquer - dla drugiej.

Grzegorz Gałązka

Dzisiejsza decyzja jest kolejnym krokiem Ojca Świętego na drodze do głębokiej przemiany Kościoła w Chile i oczyszczenia go z duchownych, na których ciążyły dotychczas zarzuty o udział w nadużyciach seksualnych wobec nieletnich lub o próby ukrycia ich.

Biskupi chilijscy na zakończenie swego spotkania z Ojcem Świętym w dniach 15-17 maja w Rzymie zapewnili go, że aby ułatwić rozwiązanie problemu nadużyć i rozpocząć proces odnowy Kościoła, oddają się do jego dyspozycji i gotowi są zbiorowo ustąpić z zajmowanych stanowisk. Ojciec Święty podziękował swym rozmówcom za szczere wypowiedzi i otwartość, ale nie przyjął tej zbiorowej dymisji. Zapowiedział natomiast dokładne rozpatrzenie i zbadanie każdego przypadku i dopiero na tej podstawie podejmowanie decyzji w sprawie dalszych losów biskupów.

Rozpoczęły się one w niespełna miesiąc później - 11 czerwca ustąpili ze swych urzędów trzej pierwsi hierarchowie: arcybiskup Puerto Montt - Cristián Caro Cordero oraz biskupi Gonzalo Duarte García de Cortázar (Valparaíso) i Juan de la Cruz Barros Madrid (Osorno). Zwłaszcza dymisja tego ostatniego była najbardziej oczekiwana, gdyż to właśnie przeciw niemu wysuwano najwięcej zarzutów o sprzyjanie nadużyciom, bo to w jego diecezji pracował ks. Fernando Karadima, którego najostrzej krytykowano za molestowanie młodych ludzi.

Potem 28 czerwca przestali pełnić swe funkcje dwaj następni biskupi chilijscy: Alejandro Goic Karmelic (Rancagua) i Horacio del Carmen Valenzuela Abarca (Talca) i dziś dwaj dalsi. Łącznie spośród 34 członków episkopatu tego kraju ze swymi stanowiskami pożegnało się dotychczas 7 biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem