Reklama

Światowy Dzień Sybiraka w Wałbrzychu

2018-10-10 11:21

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 41/2018, str. III

Adrian Ziątek
Okolicznościowe przemówienia

Dzień 17 września 1939 r. zapisał się dla wielu Polaków jako jeden z najtragiczniejszych w ich życiu. To właśnie tego dnia sowiecka Rosja napadła na Polskę. Napaści tej towarzyszyły bestialskie mordy polskiej ludności, a także bardzo zapamiętane, przez można śmiało powiedzieć bohaterów tamtych dni, zsyłki na Syberię. Ta szczególna data dla Sybiraków i Kresowian jest wspomnieniem ich trudnych doświadczeń życiowych, które były naznaczone ogromem cierpień

Światowy Dzień Sybiraka został uczczony również w Wałbrzychu. 17 września 2018 r. ok. godz. 11.40 przy Pomniku Sybiraków, który znajduje się obok kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Wałbrzychu, zebrali się licznie świadkowie tamtych tragicznych dni. Towarzyszyli im m.in. Zygmunt Nowaczyk – zastępca Prezydenta Miasta, Radni Rady Miasta Wałbrzycha, młodzież i goście. Po wysłuchaniu przemówień, które przypomniały aspekty historyczne tamtego czasu, a także wzywały do pielęgnowania pamięci, uczestnicy odmówili wspólnie modlitwę „Anioł Pański”, po czym udali się w procesji do pobliskiego kościoła, śpiewając pieśń „Serdeczna Matko”, która towarzyszyła sybirakom również tam, na „nieludzkiej ziemi”.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. prał. Stanisław Pająk, który sam należy do grona sybiraków. Intencja Mszy św. była intencją polecającą Panu Bogu wszystkich, którzy oddali życie w tamtym czasie za Ojczyznę. Pamiętano także w modlitwie o tych, którzy żyją, prosząc dla nich o zdrowie i potrzebne łaski. W homilii celebrans przypomniał zebranym okoliczności towarzyszące napaści sowieckiej na Polskę. Na przykładzie własnego życia i wspomnień z wielkim zaangażowaniem opowiadał o tym, jak wyglądało wtedy życie. Jako młody chłopiec przeżywał ten ciężki czas, gdzie okupant, w bestialski sposób zabierał ludziom to, co mieli najcenniejsze. Jednym zabrał życie, innym młodość, dobytek, ale wiary i miłości do Ojczyzny nigdy nie udało mu się do końca wykrzewić z serc Polaków.

Reklama

Wałbrzyscy sybiracy kilka razy do roku gromadzą się na uroczystej Mszy św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP na wałbrzyskiej Piaskowej Górze. Jest to okazja do wspólnego spotkania, oddania hołdu poległym za Ojczyznę, złożenia kwiatów pod pomnikiem, a co najważniejsze, jest to żywa pamięć – tamtych okrutnych dni, która musi być przekazywana młodemu pokoleniu, aby i ono pamiętało o ciężkich doświadczeniach swoich dziadków i babć.

Tagi:
Wałbrzych Dzień Sybiraka

W intencji Sybiraków

2018-10-03 08:07

Maria Palica
Edycja szczecińsko-kamieńska 40/2018, str. V

Maria Palica
Pamiątkowe zdjęcie goleniowskich Sybiraków podczas tegorocznego Dnia Sybiraka

Od 1991 r. 17 września, dzień napaści Sowietów na Polskę w 1939 r., obchodzony jest jako Dzień Sybiraka. Dla osób, które przeszły piekło syberyjskich i kazachskich gułagów, data ta jest sposobem na zachowanie w zbiorowej pamięci ich tragedii i tułaczego losu.

Goleniowscy Sybiracy – jak co roku – 17 września spotkali się przy symbolicznej mogile Sybiraków na miejskim cmentarzu, by złożyć na niej kwiaty i zapalić znicze. A potem przyszli ze swoim sztandarem do kościoła pw. św. Jerzego, aby podziękować Bogu za to, że przeżyli i pomodlić się za tych, którzy na zawsze w „nieludzkiej ziemi” pozostali.

– To, co oni przeszli, jest dla młodych pokoleń niewyobrażalne. Głód, zimno, praca ponad siły, poniewierka i deptanie godności ludzkiej – oni tego doświadczali na co dzień. Ale się nie poddawali, nie tracili wiary, bo tylko w Bogu znajdowali nadzieję (...). Tym, którzy taki los im zgotowali, jako chrześcijanie powinniśmy wybaczyć, ale zapomnieć nie możemy – powiedział m.in. w kazaniu ks. Maciej Szustak, który przewodniczył tej Mszy św. Obchody Dnia Sybiraka są wyrazem tej pamięci.

Goleniowskie koło Związku Sybiraków liczy obecnie ok. 50 osób, jego przewodniczącą jest Leokadia Sosnowska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rekolekcje w mocy Ducha

2018-12-12 22:32

Agata Pieszko

W Duszpasterstwie Akademickim Wawrzyny zakończyły się właśnie rekolekcje adwentowe głoszone przez księdza Jakuba Bartczaka – rapera, pielgrzyma i szalonego duchownego z darem słowa Bożego! Ksiądz Kuba mimo złamanej nogi wygłosił rekolekcje śpiewająco.

Krzysztof Wowk

„Wszystko zaczyna się od tej dziecięcej wiary – mówił w trakcie swojego rekolekcyjnego nauczania w DA Wawrzyny ks. Kuba Bartczak – a to miejsce jest dla mnie szczególne właśnie ze względu na tę dziecięcą wiarę, bo ja się tu w duszpasterstwie wychowywałem. Moja mama pod koniec lat 80. woziła księdza Orzechowskiego samochodem no i my z moim bratem mega się cieszyliśmy, że ksiądz z nami jedzie, bo dawał nam czekoladę. Zawsze opowiadał jakieś śmieszne rzeczy, a w duszpasterstwie było pełno studentów, którzy zawsze byli weseli i robili coś ciekawego. Mój Kościół z dzieciństwa, to jest właśnie ten tu”.

Od lat 80. niewiele się zmieniło! W DA Wawrzyny nadal jest pełno wesołych studentów spotykających się po to, by wspólnie działać. Nie chodzi tu jednak tylko o spotkanie, a o wzajemne budowanie się w wierze. Szczególnym czasem, który sprzyja temu procesowi jest adwent i odbywające się wtedy rekolekcje. Pomagają one dobrze przygotować się na przyjście Pana Jezusa. Ksiądz Kuba przez wszystkie dni nauczania (od 09.12 do 12.12) mówił o tym, jak można to zrobić: „Prawdziwa wiara i Słowo Boże rodzi się tam, gdzie jest zupełnie cicho. By usłyszeć Boga, trzeba najpierw wyjść na pustynię. Bóg domaga się od nas tego, żebyśmy uspokoili swoje serce”. – uświadamiał rekolekcjonista. Bóg się nie będzie przekrzykiwał przez telewizor, telefony i seriale. Sami musimy chcieć odłożyć to na bok i wsłuchać się w Jego głos. „Bóg domaga się tego, byśmy ze swojego serca uczyli sanktuarium – to takie miejsce, w którym jest prawdziwa cisza”. – tłumaczył kapłan.

W tym treningu duchowym pomaga oczywiście Duch Święty, w którego mocy i my jesteśmy silni. To dzięki niemu możemy rozeznawać swoje powołanie, walczyć o wiarę i poszukiwać miłości.

Zwieńczeniem tegorocznych rekolekcji duszpasterskich „W mocy Ducha” była wspólna adoracja i uwielbienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, po którym ksiądz Bartczak zaśpiewał kilka rapowych kawałków na chwałę Bożą. Te rekolekcje na pewno zostaną w pamięci na długo!

Podczas tego czterodniowego spotkania młodzież z duszpasterstwa korzystała zarówno z nauki jak i ze wspólnie spędzanego czasu. Po konferencji brać studentka spotykała się w holu duszpasterstwa przy kominku, by razem jeść, rozmawiać i dzielić się refleksjami.

Oby te rekolekcje wydały owoce i obyśmy umieli z nich korzystać!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem