Reklama

Szczawno-Zdrój

Poświęcenie Pomnika Niepodległości

2018-12-05 11:10

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 49/2018, str. II-III

Ryszard Wyszyński
Aktu poświęcenia szczawieńskiego Pomnika Niepodległości dokonał proboszcz parafii ks. Jarosław Żmuda

„W hołdzie obrońcom ojczyzny walczącym o niepodległą Polskę” – głosi napis zamieszczony na pomniku odsłoniętym 18 listopada i uroczyście poświęconym w Szczawnie- -Zdroju z okazji obchodzonej w tym roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Pod dedykacją w centralnej części tablicy pomnika wyryty został napis ku pamięci współczesnych i potomnych – fragment kazania św. Jana Pawła II, w którym wołał on do Polaków: „Ojczyzna jest naszą matką ziemską. Polska jest naszą matką szczególną. Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest naszą matką, która wiele wycierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej”. Szczawno-Zdrój, listopad 2018.

Pomnik stanął na placu w nowej części cmentarza komunalnego, skąd rozpościera się rozległa panorama na górną część Szczawna-Zdroju, wałbrzyską dzielnicę Konradów i nowo budowany w sąsiedztwie cmentarza kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej oraz górę Chełmiec. W uroczystości odsłonięcia pomnika uczestniczyli: Kompania honorowa i poczet sztandarowy Akademii Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu pod dowództwem komendanta Garnizonu Wrocław mjr. Sławomira Skałeckiego, członkowie związków kombatanckich, poseł na Sejm RP Katarzyna Mrzygłocka, poczty sztandarowe: Miejskiej Szkoły Podstawowej w Szczawne-Zdroju, Zespołu Szkół im. M. Skłodowskiej-Curie, PSP nr 2 im. Orła Białego w Wałbrzychu, Prywatnej Szkoły Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu, dawnych wałbrzyskich kopalń węgla kamiennego i Związku Emerytów Górników NSZZ „Solidarność”, radni i przedstawiciele władz samorządowych Szczawna-Zdroju, Wałbrzycha i regionu wałbrzyskiego, siostry zakonne, duchowieństwo, przedstawiciele Spółki Uzdrowisko „Szczawno-Jedlina”, członkowie Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju, mieszkańcy Szczawna-Zdroju i kuracjusze. Uroczystość rozpoczęła się od odśpiewania hymnu narodowego. W imieniu organizatorów uroczystości zebranych powitał prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego „Wolność i Niezawisłość” Stanisław Szmeruk. W pierwszych słowach zwrócił się do kombatantów ze Szczawna-Zdroju, Wałbrzycha i Świdnicy, podkreślając, że bez nich ta uroczystość nie nabrałaby należnego jej blasku. Następnie powitani przez niego zostali najważniejsi uczestnicy, a wśród nich burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk, prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej i proboszcz szczawieńskiej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ks. Jarosław Żmuda oraz przedstawiciele firmy kamieniarskiej ze Strzegomia, którzy podarowali wielki granitowy kamień, a także wykonawcy pomnika, którym podziękowano serdecznie za ich hojność, pracę i patriotyzm. Następnie w imieniu Uzdrowiskowej Gminy Miejskiej Szczawna-Zdroju przemawiał burmistrz Marek Fedoruk, który odczytał wyryte w kamieniu słowa św. Jana Pawła II, przypominając, że nasz papież wygłosił je podczas swojej pielgrzymki do Polski w 1983 r. Podkreślił, że są dziś dla nas drogowskazem i zobowiązaniem. Odniósł się też w pięknych słowach do wydarzeń z polskiej historii i obchodzonego teraz 100--lecia odzyskania niepodległości.

Reklama

– Dzieje naszej ojczyzny – mówił – to rzadko dni szczęśliwe i spokojne. Często naszym przodkom towarzyszył lęk przed wrogiem, sąsiadem, niewolą i walki o wolność. Sto lat temu zakończyła się ta walka o wolność, która trwała 123 lata. Polski bohater narodowy walczył o wolność naszą i innych. Wielu z nich skazano na tułaczkę więzienia, wielu straciło swych bliskich i swe domy. Jakże ogromne straty ponieśliśmy. Ileż ran i cierpienia doznawał nasz polski naród. Trudno wszystko wyliczyć! Wspominamy dziś ich bohaterstwo i odwagę, tułaczkę żołnierza polskiego, łzy narodu polskiego, obozy, pacyfikacje, rozstrzeliwania ludności oraz prawdę o Katyniu – tak długo fałszowaną. Kilka dni temu obchodziliśmy 100-lecie odzyskania niepodległości. Polacy odzyskali wtedy swój dom, godło – orła białego i biało-czerwoną flagę. Od tego dnia nie musieli się już bać, że bycie Polakiem, bycie patriotą zostanie ukarane. Chylimy też czoła za lata budowy i rozwój państwa w latach 1918-39, zanim nastała kolejna straszliwa wojna – podkreślił burmistrz Marek Fedoruk.

Na uroczystości przemawiał również prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Po okolicznościowych wystąpieniach miało miejsce odsłonięcie tablicy pomnika, czego wspólnie dokonali, zdejmując wstęgę: burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk i prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego „Wolność i Niezawisłość” Stanisław Szmeruk oraz mjr Bogdan Zdrojewski, kombatant ze Świdnicy, były więzień polityczny. O poświęcenie pomnika poproszony został ks. proboszcz Jarosław Żmuda, który ten doniosły akt rozpoczął od wspólnie odmawianego „Ojcze nasz” oraz modlitwy za polskich bohaterów – żołnierzy i ludność cywilną, która tak obficie swe życie złożyła na ołtarzu ojczyzny, w walce o jej niepodległość i wolność. Po tym akcie, zgodnie z ceremoniałem wojskowym, odbył się przy pomniku Niepodległościowy Apel Pamięci, który odczytał uroczyście Komendant Garnizonu Wrocław mjr Sławomir Skałecki. Kompania honorowa oddała honorową salwę, a na zakończenie przedstawiciele stowarzyszeń i mieszkańcy składali u stóp pomnika wiązanki kwiatów. Na szczególne podziękowania za pomoc w przygotowaniu oprawy wojskowej uroczystości zasługuje mjr Jacek Baran, były radny, członek Towarzystwa Miłośników Szczawna-Zdroju, który na uroczystości reprezentował szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego we Wrocławiu płk. Piotra Rupę. Wśród gości uroczystości odsłonięcia Pomnika Niepodległości w Szczawnie-Zdroju był też zastępca Komendanta Wojskowej Komendy Uzupełnień w Kłodzku mjr Mariusz Horudko.

Tagi:
pomnik 100‑lecie niepodległości

Władze Gdańska: przewrócenie pomnika ks. Jankowskiego to akt samosądu

2019-02-21 11:59

lk / Gdańsk (KAI)

"Nie może być zatem zgody na akty wandalizmu, które noszą znamiona przemocy symbolicznej. Przewrócenie monumentu jest aktem samosądu naruszającym polski porządek prawny" - podkreśliły władze miasta Gdańska w przedstawionym w czwartek oświadczeniu po tym, jak w nocy trzech mężczyzn obaliło pomnik ks. Henryka Jankowskiego w "obywatelskiej niezgodzie na obecność zła w przestrzeni publicznej". Sprawa dotyczy zarzutów molestowania dzieci przez późniejszego kapelana "Solidarności".

Krzysztof Rakowski/wikipedia.pl
Pomnik ks. Jankowskiego w Gdańsku

W nocy z 20 na 21 lutego trzech mężczyzn przewróciło w Gdańsku pomnik ks. Henryka Jankowskiego. Swój czyn tłumaczyli "obywatelską niezgodą na obecność zła w przestrzeni publicznej".

Do tej akcji odniosły się władze Gdańska na zwołanej przed południem konferencji prasowej.

W oświadczeniu władz miasta Gdańska, odczytanym przez rzeczniczkę prasową prezydenta miasta Magdalenę Skorupka-Kaczmarek podkreślono, że ofiarom molestowania seksualnego i ich rodzinom należy się współczucie, jednak działać należy "zgodnie z literą prawa i ogólnie przyjętymi normami współżycia społecznego".

"Nie może być zatem zgody na akty wandalizmu, które noszą znamiona przemocy symbolicznej. Przewrócenie monumentu jest aktem samosądu naruszającym polski porządek prawny" - brzmi oświadczenie.

Zaznaczono w nim jednak też, że sprawcy obalenia pomnika, "zrobili to, ujawniając swoje twarze, nie zniszczyli pomnika, dbając, aby się nie roztrzaskał, a w akcie manifestu na przewróconej figurze położyli dziecięcą bieliznę i komżę".

Zdaniem gdańskiego ratusza, był to ich "wyraz sprzeciwu wobec milczenia Kościoła katolickiego po fali publikacji medialnych, jakie przetoczyły się w grudniu 2018 r.". Mężczyźni zostali zatrzymani przez policję.

Rzeczniczka przypomniała, że pomnik ks. Jankowskiego stał na gruncie miejskim, ale jest własnością prywatną. Monument stanął na skwerze między ul. Mniszki i Stolarską w Gdańsku w 2012 r., w rocznicę wydarzeń Sierpnia 1980, dwa lata po śmierci duchownego. Inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet.

W oświadczeniu przypomniano ponadto, że od chwili debaty publicznej zainicjowanej reportażem zawierającym wspomnienia Barbary Borowieckiej, która twierdzi, że jako dziecko była wielokrotnie molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego, władze Gdańska z początkiem grudnia ub. roku "podjęły działania zmierzające do usunięcia pomnika".

Podczas sesji Rady Miasta Gdańska 11 grudnia ub. roku prezydent Paweł Adamowicz poinformował, że zwrócił się w liście do metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia z prośbą o zajęcie się tą sprawą przez archidiecezję gdańską. - Myślę, że będzie to dobrze służyło Kościołowi i nam wszystkim - mówił.

Odwołał się też do oświadczenia gdańskiej Kurii opublikowanego dzień wcześniej, w którym cytuje się m.in. zdanie z Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego: "Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła".

Paweł Adamowicz stwierdził, że sprawę doniesień medialnych dotyczących ks. Jankowskiego "trzeba wyjaśnić, nawet jeśli zajmie to miesiące, albo i lata". Dodał, że mieszkańcy miasta są głęboko zasmuceni i wszyscy oczekują prawdy. „Ta sprawa nie przyschnie, to zbyt głęboki cierń w sercach tysięcy gdańszczan. Uciekanie od tego problemu jest bardzo niefrasobliwe, nieetyczne” – stwierdził prezydent.

Rzeczniczka przytoczyła z kolei inne słowa śp. Pawła Adamowicza: "Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej dla pomnika ks. Jankowskiego. Tylko niech to się odbywa z kulturą i uszanowaniem procedur". Prezydent Gdańska zaapelował też do Społecznego Komitetu o jak najszybsze zdemontowanie monumentu.

Magdalena Skorupka-Kaczmarek powiedziała, że obecnie pomnik nie nadaje się do ponownego umieszczenia na skwerze. Po zakończeniu czynności przez policję zostanie przewieziony do magazynu, a decyzję o jego ewentualnym przywróceniu na poprzednie miejsce musi podjąć Społeczny Komitet budowy monumentu.

Na najbliższej sesji Rady Miasta, 7 marca miał ponadto stanąć wniosek o odebranie ks. Jankowskiemu honorowego obywatelstwa Gdańska oraz o zmianę nazwy skweru, na którym stał pomnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Józef wzorem zawierzenia Bogu

2019-03-19 18:06

Justyna Walicka, Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w święto patronalne w Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach w 15. rocznicę jego ustanowienia.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach

W wygłoszonej homilii metropolita krakowski podkreślił, że większość imion zawartych w rodowodzie Jezusa jest nam dzisiaj nieznana, ale dla synów i córek Izraela znaczyły bardzo wiele. A wszystko zaczęło się od Abrahama.

– Najważniejszą zasługą Abrahama było to, że „wbrew nadziei uwierzył w nadzieję, że stanie się ojcem wielu narodów i to mu poczytano za sprawiedliwość.” Uwierzył, że stanie się ojcem wielkiego narodu. Dzieje zawarte w rodowodzie Pana Jezusa w dużej mierze to właśnie potwierdzają. Ale przecież Abraham został ojcem wielkiego narodu w czasie, kiedy z punktu widzenia biologicznego już ojcem być nie mógł. Tak samo jak jego żona Sara z powodu wieku matką być nie powinna. A jednak Abraham uwierzył słowom Boga.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup zaznaczył, że to jego zawierzenie zostało potem poddane wielkiej próbie, kiedy Bóg zażądał ofiary z jego jedynego syna Izaaka. Abraham był posłuszny. Jego wiara sprawiła, że stał się ojcem wszystkich wierzących. Metropolita podkreślił, że wiara Abrahama stała czymś, co wyznaczyło potem także los św. Józefa.

– Oczekiwał tego, że jego małżonka, zgodnie z ówczesnymi obyczajami, przyjdzie wreszcie do jego domu. Że będą żyli życiem małżeńskim. Że będą mieli dzieci. Że te dzieci także staną się znakiem Bożego błogosławieństwa, tak jak na to wtedy, z wielką wiarą patrzono. I naraz widzi, że Maryja znajduje się w stanie błogosławionym. Rozum podpowiada mu jedyne rozwiązanie…

Metropolita podkreślił, że Józef nie wiedział co się dzieje, nie rozumiał tego. Ale wiedział jedno – nie on jest ojcem dziecka, które żyje pod sercem Maryi. Wtedy zainterweniował sam Bóg poprzez anioła, a Józef posłuchał.

– Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał.

W dalszych słowach arcybiskup zaznaczył, że św. Józef jest nie tylko wzorem wiary i zawierzenia Panu Bogu.

– Józef jawi nam się także jako człowiek, który jest wzorem umiłowania swojego ludu. Ludu wybranego. Ludu, który chce swojemu Stwórcy i Panu okazywać nieustannie wierność.

Dlatego właśnie, jak tłumaczył metropolita, Józef i Maryja co roku udawali się na Święto Paschy, gdzie doświadczali wspólnoty ludu Bożego, który dziękuje Bogu za cud wyzwolenia z niewoli egipskiej. Gdy Jezus dorósł, wędrował razem z nimi. I z tego przykładu wyrosło także późniejsze Chrystusowe umiłowanie nowego ludu, który sam założył.

– W ciągłym ofiarowaniu siebie na ołtarzach świata Chrystus przemienia mocą Ducha św. chleb w swe Ciało i wino w Krew dla zbawienia świata. W tym dziele uświęcania jakże ogromną rolę odgrywa św. Józef, który jest patronem Kościoła. Do którego uciekamy się ze wszystkimi naszymi sprawami i problemami. Modląc się do św. Józefa o potrzebne nam łaski, zwłaszcza o łaskę nawrócenia i lepszego życia, łączymy się troską Chrystusa, aby Kościół był ciągle „czysty, bez zmarszczek, nieskalany i święty”.

Następnie arcybiskup przypomniał, że Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach przed laty założył św. Rafał Kalinowski.

– Chciał, by ludzie tutaj wracali do Boga. By odzyskiwali łaskę dziecięctwa Bożego, by dążąc do świętości, przyczyniali się do świętości samego Kościoła i jego chwały.

Tutaj właśnie św. Rafał przywiózł figurkę św. Józefa jako wzoru do naśladowania. Metropolita wspomniał także, dokładnie 15 lat temu 19 marca Jan Paweł II ofiarował Papieski Pierścień Rybaka, który obecnie zdobi dłoń św. Józefa na czczonym tutaj obrazie. Ojciec Święty przekazał bullę, w której podkreślił, że pierścień ma przypominać czcicielom św. Józefa, że Opiekun Świętej Rodziny to „Mąż sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu(…)A karmelici bosi, wierni stróże wadowickiego kościoła, przyjmując moją wdzięczność za to wszystko, co od najmłodszych lat otrzymałem od karmelitańskiej szkoły duchowości, niechaj za przykładem swej św. Matki Teresy od Jezusa kontemplują w św. Józefie doskonały wzór zażyłości z Jezusem i z Maryją, Patrona modlitwy wewnętrznej i niestrudzonej służby braciom” – napisał papież. Tego dnia kościół karmelitów bosych „Na Górce” otrzymał od kard. Franciszka Macharskiego tytuł sanktuarium św. Józefa.

Na zakończenie homilii arcybiskup podkreślił, że mimo naszych upadków i grzechów nieustannie jesteśmy pod opieką św. Józefa, którą otacza nas tak samo, jak otaczał Maryję i Jezusa.

Podczas Mszy św. modlono się m.in. w intencji Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Wadowicach.

Św. Józef jest uważany za opiekuna i ojca zakonu karmelitów bosych. Kult szczególnie rozwinął się w wadowickim klasztorze „Na Górce”. Przed wadowickim obrazem świętego Józefa od wieków modliło się wielu wiernych świeckich, sióstr zakonnych, zakonników, kapłanów, biskupów. Był wśród nich także młody Karol Wojtyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnowska kuria opublikowała dane dotyczące przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich

2019-03-20 12:45

eb / Tarnów (KAI)

Do Kurii Diecezjalnej w Tarnowie zgłoszono 10 przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich - poinformowała w środę tarnowska kuria. 8 dotyczyło osób poniżej 15. roku życia, a 2 powyżej 15. roku życia. Zgłoszone przypadki obejmują czas od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 r.

Kraków - moje miasto / pl.wikipedia.org

Łączna liczba ofiar we wszystkich przypadkach, również tych niepotwierdzonych, poniżej 15. roku życia wynosiła - 18 osób, natomiast powyżej 15 roku życia – 4. Wśród ofiar, we wszystkich zgłoszonych przypadkach łącznie małoletnich było 18 osób płci męskiej i 4 osoby płci żeńskiej.

Trzy zgłoszenia są w toku postępowania cywilnego. - Została o nich powiadomiona Kongregacja Nauki Wiary, natomiast po zakończeniu postępowania cywilnego – w zależności od rezultatów – może być prowadzone postępowanie kanoniczne - informuje ks. Ryszard Nowak, rzecznik Biskupa Tarnowskiego.

Pięć przypadków zakończyło się uznaniem winy w wyniku prowadzonego postępowania, natomiast jeden przypadek zakończył się umorzeniem postępowania cywilnego. W jednym przypadku były prowadzone procesy o zniesławienie, które duchowny wygrał we wszystkich instancjach sądu cywilnego. „W mediach zamieszczono sprostowania, gdyż przedwcześnie ferowano wyroki” - dodaje rzecznik.

Ks. Ryszard Nowak informuje, że względem duchownych, wobec których toczy się aktualnie postępowanie, zostało zastosowane prewencyjnie zawieszenie w czynnościach kapłańskich i odwołanie z placówek, gdzie pracowali. Natomiast na duchownych, którzy zostali uznani winnymi zarzucanych im przestępstw, w zależności od kategorii popełnionych czynów nałożono kary: pobawienia wolności, zakazu wykonywania zawodu nauczyciela, zakazu pracy z małoletnimi, pozbawienia urzędów kościelnych, zakazu sprawowania sakramentów świętych i głoszenia słowa Bożego, upomnienia kanonicznego, przydzielenia kuratora, skierowania na terapię. „Każdy z tych duchownych jest też wezwany do pokuty i gruntownego nawrócenia” - podkreśla ks. Nowak.

Zgłoszenia dotyczące omawianych przypadków pochodziły zarówno od osób poszkodowanych, bliskich poszkodowanych, osób z parafii lub środowisk, gdzie pracował duchowny – zgłaszającymi byli zarówno świeccy jak i inni duchowni.

Opublikowane dane to nawiązanie do przedstawionych 14 marca danych statystycznych nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych w Kościele katolickim w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem