Reklama

Proszą o pomoc przy budowie kościoła

2019-02-06 11:52

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 6/2019, str. IV

Adrian Ziątek
Proboszcz parafii ks. dr Marek Zołoteńki

Parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Wałbrzychu to jedna z najmłodszych i najmniejszych parafii w naszej diecezji. Erygowana została na mocy dekretu bp. Ignacego Deca z dnia 24 czerwca 2010 r. Teren nowej parafii został wydzielony z parafii św. Jerzego i Matki Bożej Różańcowej. Pierwszym proboszczem nowo powstałej parafii został ks. dr Marek Zołoteńki. Parafia nie ma własnego kościoła. Msze św. i nabożeństwa odbywają się w kaplicy mszalnej. 1 września 2013 r. kard. Henryk Gulbinowicz wraz z biskupem świdnickim Ignacym Decem poświęcili plac pod budowę kościoła parafialnego i ośrodka duszpasterskiego. Od tamtego momentu trwa budowa kościoła na wałbrzyskim Konradowie.

Lokalizacja parafii, chociaż bardzo urokliwa, nie jest jednak łatwym terenem do pracy duszpasterskiej. Teren parafii zamieszkuje spora liczba świadków Jehowy, co przy niewielkiej liczebności, bo ok. 2 000 mieszkańców, ma wpływ na pracę duszpasterską. Mimo wszelkich przeciwności, chociażby braku własnego kościoła, plebanii, czy sal parafialnych, w parafii tętni życie duszpasterskie. Prężnie działa szkoła Nowej Ewangelizacji „Służebnica Pańska”, która organizuje różnego rodzaju spotkania ewangelizacyjne. Każdego miesiąca w parafii odprawiane są Msze św. z modlitwą o uzdrowienie, które cieszą się dużą frekwencją. Parafię kilka razy odwiedził o. John Bashobora, który na terenie placu budowy kościoła głosił rekolekcje. W parafii również swoje schronienie duchowe mają kolejarze, których ks. proboszcz Marek jest kapelanem. Warto zaznaczyć, że w parafii prężnie działają ludzie świeccy. Swoje doświadczenia zawodowe wykorzystują przy pomocy społecznej innym ludziom, a także angażują się w budowę nie tylko widzialnych murów kościoła, lecz także dbają o rozwój Kościoła duchowego.

Reklama

Już ponad 5 lat trwa budowa kościoła parafialnego. Wszystkie prace są finansowane przez parafian, dobrodziejów, a także przez Świdnicką Kurię Biskupią. Wielki wkład w budowę kościoła ma sam ks. proboszcz, który jeździ od parafii do parafii, często daleko poza granice kraju i zbiera środki na budowę kościoła, przy okazji głoszonych rekolekcji. Odwiedził już tak 120 miejsc. Przyznaje, że nie jest łatwo. Co prawda mury z roku na rok rosną, to na chwilę obecną prace są wstrzymane z powodu braku środków finansowych. Jeśli w tym roku nie rozpoczniemy przewidzianego etapu budowy, to może być tak, że to co dotychczas zostało zbudowane, może ulec sporej destrukcji, chociażby ze względu na warunki atmosferyczne – relacjonuje ks. Marek Zołoteńki. Ewenementem w skali kraju jest kaplica, która ma powstać w przyszłym kościele. Mowa tu kaplicy dziecka poczętego. Ks. proboszcz i parafianie zauważają wielką potrzebę modlitwy za dzieci poczęte a nienarodzone, również za wszystkie matki. Ta kaplica ma być znakiem naszych czasów, który będzie przypominał o ogromie i tragedii dokonanych aborcji na świecie, a także będzie przypominała o ciągłej potrzebie modlitwy za matki i ich poczęte dzieci.

Proboszcz ks. Marek Zołoteńki wraz z parafianami, których tak naprawdę za wielu nie ma, zwraca się do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie budowy kościoła na wałbrzyskim Konradowie. Tym wsparciem niech będzie modlitwa, a także ofiara, dzięki której być może uda się przeprowadzić etap budowy kościoła, który przewidziany jest na ten rok. Wszelkie informacje, dotyczące budowy kościoła i możliwości wsparcia dostępne są na stronie internetowej parafii: www.parafiakonradow.boo.pl. Za wszelkie wsparcie i hojność parafianie wraz z księdzem proboszczem składają serdeczne Bóg zapłać.

Tagi:
parafia

Wielki jubileusz Przyrowa

2019-03-13 10:57

Magda Nowak
Edycja częstochowska 11/2019, str. I

Król Kazimierz III Wielki 15 marca Roku Pańskiego 1369 nadaje Jakubowi Rechickiemu z Nagłowic prawo założenia miasta Przyrowa, leżącego na ważnym szlaku komunikacyjnym łączącym Małopolskę i Wielkopolskę. Jest to równocześnie początek parafii św. Doroty, Dziewicy i Męczennicy. Od tamtych wydarzeń mija dokładnie 650 lat. Dla parafian i mieszkańców Przyrowa rozpoczyna się czas wielkiego świętowania. Obchody jubileuszowe zaplanowano na niedzielę 17 marca 2019 r.

Graziako

Początki parafii są tajemnicze, bo tak do końca nie jest rozstrzygnięte, czy ta nowa parafia powstała na bazie parafii już istniejącej w wiosce Komorów, gdzie początkowo mogła mieć swoją siedzibę, czy też nie – opowiada proboszcz ks. Antoni Kaczmarek. – Nie wiadomo, czy w Komorowie była parafia, czy tylko drewniany kościółek św. Mikołaja. Badacze tego okresu dziejów nie są jednoznaczni w ocenie – wyjaśnia. I rzeczywiście, aż do XV wieku jest dużo niejasności. Pewnym jest fakt założenia nowego miasta i to, że w jego granicach znalazła się wieś królewska Komorów, bowiem w dokumencie lokacyjnym napisano: „Także jedną posiadłość przyznaję na rzecz kościoła ufundowanego w Komorowie”. Pierwsza dokładna wzmianka o parafii pojawia się u Jana Długosza w „Liber beneficiorum”, wtedy to kronikarz wymienia kościół pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy w Przyrowie, a nie wspomina kościoła św. Mikołaja w Komorowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Wyjątkowa korespondencja

2019-03-20 09:30

Katarzyna Krawcewicz

Wielu osobom znana jest praktyka pisania listów do św. Józefa. Takich prawdziwych, na papierze, w których opisuje się dokładnie swoją intencję, problem, pragnienie. Po napisaniu listu rozpoczyna się modlitwę, a sam list można włożyć np. za obraz z wizerunkiem św. Józefa czy Świętej Rodziny. Czcicieli św. Józefa z pewnością zainteresuje fakt, że powstały specjalne skrzynki na tę wyjątkową korespondencję.

Facebook/ListydoJozefa

- To nie jest żaden zabobon. Nie chodzi o to, że wykonamy szereg czynności, a życzenie się spełni. To taki zewnętrzny znak powierzania naszych problemów świętemu patronowi i sposób budowania wiary – mówi Magdalena Stachowska, która razem z mężem Adamem rozpoczęła produkcję skrzyneczek.

Oboje doświadczyli orędownictwa św. Józefa, żartują nawet, że święty ma ich chyba dosyć, bo ciągle zawracają mu głowę. - Odkąd jesteśmy małżeństwem, piszemy takie listy. W różnych sprawach, nawet banalnych. To były kwestie mieszkania, samochodu, pracy i wielu innych naszych pomysłów. Zawsze po napisaniu listu zaczynaliśmy odmawiać nowennę i do dziewiątego dnia pojawiała się odpowiedź. Nie zawsze taka, jakiej oczekiwaliśmy, ale działo się wiele dobrych rzeczy. Znamy też świadectwa wielu osób, które opowiadały, że np. św. Józef pomógł załatwić kredyt, chociaż sprawa wydawała się beznadziejna – opowiada Magdalena. - Listy wkładaliśmy za ikonę Świętej Rodziny i szybko zaczęły stamtąd wystawać różne kartki. Więc na własne potrzeby wymyśliliśmy skrzynkę. Wiesza się ją na ścianie, jest zamykana na kluczyk. Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, bo nie widać, że tam w środku są listy. Najpierw zrobiliśmy parę sztuk dla znajomych, a teraz postanowiliśmy rozszerzyć działalność i wystartowaliśmy w same imieniny św. Józefa.

Brzmi ciekawie? Warto przyjrzeć się bliżej skrzyneczkom, tym bardziej, że prawdopodobnie nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł i są czymś oryginalnym. Skrzynki są dostępne w trzech rozmiarach – trochę większa niż A4, trochę mniejsza niż A5 i średnia, pomiędzy tymi dwoma rozmiarami. Ponieważ jest to rękodzieło, może się zdarzyć, że na realizację zamówienia trzeba będzie poczekać ok. 2 tygodni. Już niedługo ruszy strona internetowa, a na razie można kontaktować się przez Facebooka: www.facebook.com/ListydoJozefa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem