Reklama

Świdnica: oświadczenie Kurii Biskupiej ws. teledysku "Fire & Forgive" zespołu POWERWOLF

2018-08-02 16:54

ks. dr Daniel Marcinkiewicz / Świdnica (KAI)

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Świdnicka Kuria Biskupia wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia, że autorzy teledysku "Fire & Forgive" zespołu POWERWOLF zamieszczonego na kanale YouTub z wykorzystaniem kościoła pw. św. Marii Magdaleny w Ścinawce Średniej, nadużyli zaufania proboszcza.

Podajemy treść oświadczenia Świdnickiej Kurii Biskupiej:

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej ws. teledysku "Fire & Forgive" zespołu POWERWOLF zamieszczonego na kanale YouTub z wykorzystaniem kościoła pw. św. Marii Magdaleny w Ścinawce Średniej.

Z związku z publikacją na kanale YouTub teledysku „Fire & Forgive” zespołu POWERWOLF z dnia 22 czerwca 2018 r. Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż Ksiądz Proboszcz Parafii pw. św. Marii Magdaleny w Ścinawce Średniej wyraził zgodę w dobrej wierze na nagranie scen filmowych w kościele. W rzeczywistości sceny nagrane w świątyni, zostały użyte do niewłaściwych celów, co stanowi nadużycie zarówno w stosunku do sakralności miejsca, jakim jest kościół, jak również wobec zaufania, jakie wykazał Ksiądz Proboszcz odpowiedzialny za tę świątynię.

Reklama

Wobec powyższego Ksiądz Proboszcz wyraża ubolewanie, że doszło do tego rodzaju zdarzenia, przepraszając wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tą sytuacją urażeni oraz oświadcza, że zdecydowanie jest przeciwny wykorzystywaniu kościoła i innych miejsc sakralnych do celów naruszających świętość i profanujących te miejsca.

ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik prasowy Świdnickiej Kurii Biskupiej

Tagi:
oświadczenie

Oświadczenie Kurii Metropolitalnej Gdańskiej ws. raportu Fundacji "Nie Lękajcie Się"

2019-02-26 20:07

ks. kk, mip (KAI) / Gdańsk

Zarzuty o ukrywanie księży - sprawców, kierowane pod adresem J. E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego są bezpodstawne - czytamy w przesłanym KAI we wtorek oświadczeniu Kurii Metropolitalnej Gdańskiej ws. raportu Fundacji "Nie Lękajcie Się". Kanclerz gdańskiej kurii ks. Rafał Dettlaff odpowiada w nim na stawiane w raporcie zarzuty dotyczące "naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych".

BP KEP

Publikujemy oświadczenie kurii metropolitalnej Gdańskiej w sprawie „Raportu nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”:

W opublikowanym 21 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, przygotowanym przez fundację „Nie lękajcie się”, na stronach 7, 8 i 9 przedstawione zostały sprawy ks. Mirosława B., ks. Krzysztofa K., oraz nieżyjącego od ponad 8 lat ks. Henryka J. Odnosząc się do treści zawartych we wspomnianym raporcie, pragnę wyjaśnić, że podano w nim wiele informacji mijających się z prawdą.

Gdy chodzi o sprawę ks. Mirosława B., to należy podkreślić, że zaraz po otrzymaniu przez Kurię Metropolitalną Gdańską informacji o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa, ks. Mirosław B., został zawieszony w obowiązkach proboszcza parafii, a zatem został też odsunięty od pracy z dziećmi i młodzieżą. Po uprawomocnieniu się wyroku sądu cywilnego został zwolniony z funkcji proboszcza. Kara zasądzona przez sąd cywilny została już wykonana. Zgodnie z obowiązującym procedurami, po zakończeniu procesu cywilnego, Archidiecezja Gdańska przeprowadziła postępowanie kanoniczne, które zostało definitywnie zakończone w 2018 r., co potwierdziła Kongregacja Nauki Wiary.

Sprawa ks. Krzysztofa K., ze względu na wnoszone przez niego apelacje trwała kilka lat. Ostatecznie ks. Krzysztof K., odbył całość kary wymierzonej przez sąd cywilny. Archidiecezja Gdańska, we wrześniu 2016 r., zaraz po wyjściu na wolność ks. Krzysztofa K., postępowała zgodnie z wytycznymi Kongregacji Nauki Wiary. Po przeprowadzonym kanonicznym procesie karnym, decyzją Kongregacji, z dnia 16 stycznia 2019 r., sprawa została osądzona i zamknięta.

Co zaś dotyczy sprawy ks. Henryka J., trudno odnieść się do czasów, gdy Pasterzem Archidiecezji Gdańskiej był Tadeusz Gocłowski, Arcybiskup Metropolita Gdański.

Natomiast, gdy chodzi o czasy posługi J.E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia Metropolity Gdańskiego, w dniu 10 grudnia 2018 r. Kuria Metropolitalna Gdańska wydała w tej sprawie stosowne oświadczenie:

„W związku z artykułem dotyczącym śp. Ks. prałata Henryka Jankowskiego, (zm. w roku 2010), opublikowanym w „Dużym Formacie” oraz z komentarzami i trwającą dyskusją medialną, informujemy, że do Kurii Metropolitalnej Gdańskiej, na przestrzeni ostatnich 10 lat (2008-2018), nie wpłynęły żadne doniesienia potwierdzające zarzuty podnoszone w mediach. […] Jednocześnie, Archidiecezja Gdańska wyraża gotowość podjęcia próby rzeczowego i zgodnego z prawdą zbadania wszystkich możliwych aspektów tej sprawy, w myśl Wytycznych Konferencji Episkopatu Polski (z dnia 8.10.2014 r.) dotyczących wstępnego dochodzenia kanonicznego, a mianowicie: Gdyby oskarżenie zostało wniesione przeciwko zmarłemu duchownemu, nie należy wszczynać dochodzenia kanonicznego, chyba że zasadnym wydałoby się wyjaśnienie sprawy dla dobra Kościoła”.

Następnie, w dniu 14 lutego 2019 roku na adres Kurii Metropolitalnej Gdańskiej wpłynęło „Oświadczenie” pani Barbary B., w którym informuje o przykrych doświadczeniach, których 50 lat temu doznała od ks. Henryka Jankowskiego. Po otrzymaniu wspomnianej korespondencji, w dniu 19 lutego br., na wskazany przez autorkę pisma adres została wysłana stosowna odpowiedź.

A zatem, dwaj żyjący księża w/w zostali osądzeni przez sądy cywilne, odbyli wymierzone im kary oraz stało się to wobec trybunału kościelnego.

Zarzuty o uniknięciu przez nich kary oraz o ukrywanie księży - sprawców, kierowane pod adresem J. E. Arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia, Metropolity Gdańskiego są bezpodstawne.

Ks. Rafał Dettlaff, Kanclerz Kurii Metropolitalnej Gdańskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Uroczystości odpustowe ku czci św. Józefa

2019-03-19 23:01

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu przybył dzisiaj do parafii św. Józefa w Zielonej Górze. Uroczystej Mszy św. odpustowej w kościele parafialnym przewodniczył biskup senior diecezji kaliskiej Stanisław Napierała.

Karolina Krasowska
Obraz przybył do zielonogórskiej parafii św. Józefa

Uroczystości w kościele św. Józefa w Zielonej Górze rozpoczęły się od ceremonii powitania obrazu, który przybył do naszej diecezji z sanktuarium w Kaliszu. Obraz powitali parafianie - małżeństwo Aleksandry i Mikołaja Skalskich. - W ten uroczysty dzień naszego święta parafialnego stajemy przed Tobą, Boże wraz z naszym patronem św. Józefem. I z tym większą radością i wdzięcznością, że jest tu z nami obraz z Narodowego Sanktuarium św. Józefa Kaliskiego. Dziękujemy, że dałeś nam ten szczególny czas łaski i mocno wierzymy, że w tym czasie będziemy mogli wyjednać łaski dla naszych rodzin, parafii i wszystkich, którzy tu przyszli - mówił Mikołaj Skalski, witając obraz. - Święty Józefie, bądź naszym przewodnikiem na trudnych i krętych ścieżkach życia, prowadź nas prostą drogą do Jezusa i Maryi. Uproś nam łaskę czystej, bezinteresownej miłości do wszystkich, których spotykamy na naszych życiowych drogach, abyśmy zapatrzeni w przykład Twojego świętego życia starali się być szlachetni, prawi i zdolni do poświęceń.

Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa w Zielonej Górze. Uroczystości odpustowe ku czci św. Józefa Oblubieńca

Powitania obrazu dokonał także gospodarz wspólnoty ks. kan. Leszek Kazimierczak, proboszcz parafii św. Józefa w Zielonej Górze.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Stanisław Napierała, biskup senior diecezji kaliskiej, który opowiedział uczestnikom Liturgii o motywach powstania obrazu św. Józefa Kaliskiego, jego peregrynacji po diecezjach w Polsce i o znaczeniu tego, co autor umieścił na płótnie.

Po zakończonej Eucharystii odbył się blok ewangelizacyjno-modlitewny dla mężczyzn i młodzieńców pt. "Milczeć. Walczyć. Kochać". Drugiego dnia peregrynacji 20 marca będzie można nawiedzać obraz w kościele w godzinach od 8 do 15. Po Koronce do Bożego Miłosierdzia odbędzie się jego pożegnanie. Obraz uda się do kolejnej parafii - św. Jadwigi Śląskiej w Krośnie Odrzańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Wyjątkowa korespondencja

2019-03-20 09:30

Katarzyna Krawcewicz

Wielu osobom znana jest praktyka pisania listów do św. Józefa. Takich prawdziwych, na papierze, w których opisuje się dokładnie swoją intencję, problem, pragnienie. Po napisaniu listu rozpoczyna się modlitwę, a sam list można włożyć np. za obraz z wizerunkiem św. Józefa czy Świętej Rodziny. Czcicieli św. Józefa z pewnością zainteresuje fakt, że powstały specjalne skrzynki na tę wyjątkową korespondencję.

Facebook/ListydoJozefa

- To nie jest żaden zabobon. Nie chodzi o to, że wykonamy szereg czynności, a życzenie się spełni. To taki zewnętrzny znak powierzania naszych problemów świętemu patronowi i sposób budowania wiary – mówi Magdalena Stachowska, która razem z mężem Adamem rozpoczęła produkcję skrzyneczek.

Oboje doświadczyli orędownictwa św. Józefa, żartują nawet, że święty ma ich chyba dosyć, bo ciągle zawracają mu głowę. - Odkąd jesteśmy małżeństwem, piszemy takie listy. W różnych sprawach, nawet banalnych. To były kwestie mieszkania, samochodu, pracy i wielu innych naszych pomysłów. Zawsze po napisaniu listu zaczynaliśmy odmawiać nowennę i do dziewiątego dnia pojawiała się odpowiedź. Nie zawsze taka, jakiej oczekiwaliśmy, ale działo się wiele dobrych rzeczy. Znamy też świadectwa wielu osób, które opowiadały, że np. św. Józef pomógł załatwić kredyt, chociaż sprawa wydawała się beznadziejna – opowiada Magdalena. - Listy wkładaliśmy za ikonę Świętej Rodziny i szybko zaczęły stamtąd wystawać różne kartki. Więc na własne potrzeby wymyśliliśmy skrzynkę. Wiesza się ją na ścianie, jest zamykana na kluczyk. Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, bo nie widać, że tam w środku są listy. Najpierw zrobiliśmy parę sztuk dla znajomych, a teraz postanowiliśmy rozszerzyć działalność i wystartowaliśmy w same imieniny św. Józefa.

Brzmi ciekawie? Warto przyjrzeć się bliżej skrzyneczkom, tym bardziej, że prawdopodobnie nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł i są czymś oryginalnym. Skrzynki są dostępne w trzech rozmiarach – trochę większa niż A4, trochę mniejsza niż A5 i średnia, pomiędzy tymi dwoma rozmiarami. Ponieważ jest to rękodzieło, może się zdarzyć, że na realizację zamówienia trzeba będzie poczekać ok. 2 tygodni. Już niedługo ruszy strona internetowa, a na razie można kontaktować się przez Facebooka: www.facebook.com/ListydoJozefa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem