Reklama

Światowy Dzień Sybiraka w Wałbrzychu

2018-09-23 08:56

Wacław Kwieciński

Wacław Kwieciński

17 września - dzień napaści Związku Radzieckiego na Polskę został uznany za Światowy Dzień Sybiraka.

Ta szczególna data dla Sybiraków i Kresowian, jest symbolem naznaczenia ich życia, sposobem na zachowanie w pamięci ich tragedii i tułaczego losu.

W tym dniu od lat wałbrzyscy Sybiracy spotykają się przy pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty by oddać hołd tym ,którym nie dane było powrócić do ojczystej ziemi ,którzy dokończyli swój żywot na „nieludzkiej ziemi”.

W imieniu Sybiraków głos zabrał Prezes Wałbrzyskiego Oddziału Związku Sybiraków Adam Mitelsztet.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Sybiraka w Wałbrzychu

Przypomniał dzieje Sybiraków i poinformował zebranych o staraniach Zarządu Głównego Sybiraków mających na celu finansowe zadośćuczynienie Sybirakom za lata spędzone na obczyźnie oraz by włączono Sybiraków do grona osób represjonowanych.

Następnie zebrani Sybiracy i zaproszeni goście zapalili znicze na pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty i złożyli wieńce i kwiaty. W imieniu miasta Wałbrzycha kwiaty złożyli Wiceprezydent Miasta Zygmunt Nowaczyk.

Nie zabrakło również wałbrzyskiej młodzieży z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 37 z Oddziałami Sportowymi dawne Gimnazjum nr 6 przy ul. Głównej 2 pod opieką dyrektor tej placówki Pani Ewy Gratzke.

Wspomnieć tu należy, że młodzież tej szkoły i jej absolwenci brała udział w akcji „Mogiłę Pradziada Ocal od Zapomnienia”- ratowania polskich nekropolii pozostawionych za wschodnią granicą .

Wałbrzyska młodzież porządkowała nekropolie na Ukrainie w okolicach Borysławia .

W drugiej części tych krótkich ale jak ważnych uroczystości zebrani udali się na Mszę Św. do kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Wyszyńskiego, której przewodniczył ks. prałat Sybirak Stanisław Pająk wraz z młodym ks. diakonem.

W pięknej homilii odnoszącej się do własnych przeżyć ks. Stanisław opowiedział zebranym historię powojennego powrotu do Polski bydlęcymi wagonami .

Jako chłopiec z kobietami matkami i innymi dziećmi wracali takim wagonem a na wagonie wywieszone płótno z namalowanym polskim orzełkiem z koroną.

Na granicy Medyka-Przemyśl przyszło dwóch polskich żołnierzy tak długo wyczekiwanych. Ale o dziwo po wejściu do wagonu wołał jeden z nich dawajcie świnki czyli dawne carskie złote ruble, bo jak nie zrobimy wam rewizję.

Kobiety zakrzyczały dobrze już ściągamy te łachmany, ale jedyne co znajdziecie to wszy, pełno ich mamy.

Po tych słowach wyszli z wagonu ale przyszli inni w długich płaszczach zapewne z Urzędu Bezpieczeństwa i kazali ściągnąć tego orła bo jest z koroną a teraz jest bez korony.

Jednak dzięki tamtejszym kolejarzom udało się dojechać z tym orłem aż do Opola dokąd docierały szerokie tory.

Następnie przypomniał o nieprzyjemnościach podczas służby wojskowej z powodu napisania w życiorysie o deportacji całej rodziny przez Armię Czerwoną.

Na zakończenie ks. Stanisław podziękował zebranym za uczestnictwo we Mszy Św. dodając, że tylko wiara w Boga, trwanie całej rodziny w jedności pozwoliło przetrwać te trudne czasy na „nieludzkiej ziemi”.

Tagi:
Świdnica Sybiracy Dzień Sybiraka

Sybiracy – pamiętamy

2019-02-27 11:01

Wacław Kwieciński
Edycja świdnicka 9/2019, str. IV

Przy pomniku Syberyjskiej Golgoty znajdującym się obok kościoła Najświętszej Maryi Panny na Piaskowej Górze w Wałbrzychu odbyły się uroczystości upamiętniające 79. rocznicę wywózek naszych rodaków na odległe tereny Syberii

Wacław Kwieciński
Pomnik Syberyjskiej Golgoty

Uroczystości rozpoczęły się 15 lutego br. minutą ciszy upamiętniającą Sybiraków, którzy swoje życie zakończyli na „nieludzkiej ziemi”, oraz zmarłego premiera rządu RP mec. Jana Olszewskiego. Po krótkiej modlitwie i przemówieniach zebrani złożyli kwiaty i zapalili znicze na pomniku Syberyjskiej Golgoty.

W imieniu władz miasta kwiaty złożył prezydent dr Roman Szełemej. Kwiaty złożyli również: byli prezydenci Wałbrzycha Henryk Gołębiewski i Zygmunt Nowaczyk; poseł na Sejm RP Katarzyna Mrzygłocka; poseł na Sejm RP Agnieszka Kołacz-Leszczyńska; Sybiracy na czele z prezesem Adamem Mitelsztetem i prezes Koła Joanną Baniukiewicz oraz młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 37 z wychowawcą. Następnie zebrani udali się do pobliskiego kościoła na Mszę św., którą odprawił Sybirak ks. prał. Stanisław Pająk.

Z homilii wygłoszonej przez ks. Stanisława dowiedzieliśmy się o wielkiej roli naszych ojców i matek w przekazywaniu prawdziwej historii naszej Ojczyzny i współistnieniu w zgodzie na zesłaniu ludzi o różnych narodowościach i różnej religii oraz o ciężkim losie księży grecko-katolickich, którzy nie chcieli zrzec się swojej wiary. Z ok. 3000 zesłanych księży do łagrów wróciło ok. 10 procent.

Po Mszy św. zebrani przeszli do dawnego Gimnazjum nr 6 na część artystyczną przygotowaną przez młodzież i wychowawców tej szkoły.

Podczas uroczystości szkolnych odśpiewano hymn państwowy i hymn Sybiraków. Przemówienia wygłosili: dyrektor Szkoły Podstawowej nr 37 Małgorzata Gawonicz, Joanna Baniukiewicz, prezes Wałbrzyskiego Koła Sybiraków, i prezes Wałbrzyskiego Oddziału Sybiraków Adam Mitelsztet.

Następnie wręczono medale 90-lecia powstania Związku Sybiraków. Otrzymali je: Sybirak ks. prał. Stanisław Pająk, Ewa Gratzke, dyrektor oddziału szkoły, Sybiraczka Raisa Podhorodecka, Małgorzata Buczkowska, przygotowująca od 27 lat oprawę artystyczną w szkole, oraz Sybirak Stanisław Ciara.

W przepięknej oprawie wokalno-muzycznej zatytułowanej „Pamięć historii żyje w nas” wystąpiła młodzież tutejszej szkoły. Za wspaniałe uroczystości podziękowały dyrektor Ewa Gratzke i Joanna Baniukiewicz.

Zebrani goście udali się do szkolnej sali pamięci na słodki poczęstunek. Pragnę dodać, że już niebawem miasto Wałbrzych upamiętni cierpienia i pobyt na „nieludzkiej ziemi”, nadając nazwę ulicy w dzielnicy Poniatów imieniem Sybiraków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: protest rodziców i organizacji prorodzinnych przeciwko "Deklaracji LGBT+"

2019-03-18 18:58

lk / Warszawa (KAI)

Rodzice, członkowie organizacji na rzecz praw rodziny, politycy oraz tłumy mieszkańców stolicy zebrały się w poniedziałek przed warszawskim ratuszem, by zaprotestować przeciwko zapisom "Deklaracji LGBT+" podpisanej niedawno przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Artur Stelmasiak
Zobacz zdjęcia: Protest przeciw deklaracji LGBT+

Przed ratuszem zgromadziło się kilkaset osób w różnym wieku, ale głównie rodziców z dziećmi. Wielu trzymało w rękach transparenty z hasłami: "Wara od naszych dzieci", "Chcemy Boga w książce i szkole", "Wychowanie - tak! Indoktrynacja - nie!" czy "Nie róbcie z polskiej szkoły Sodomy". Byli też politycy i członkowie organizacji pro-life i działających na rzecz praw rodziny.

Protest organizowany został jako odpowiedź na ostatnie działania prezydenta Warszawy w związku z podpisaną przez niego deklaracją „Warszawska Polityka Miejska na rzecz społeczności LGBT+”. Podpisana deklaracja - mówili uczestnicy manifestacji - jest niezgodna z konstytucyjnym prawem do wychowania dzieci według własnych przekonań oraz z obowiązującym prawem oświatowym.

"Mam dzieci i wnuki i chciałbym, aby były uczciwe, dzielne na duszy i ciele. Walczymy o dobrą szkołę dla dzieci. Niepokoi nas to, że ten projekt jest bezprawny, jest wbrew prawu rodziców, wbrew polskiej tradycji i kulturze" - powiedział KAI jeden z uczestników manifestacji, noszący transparent z napisem "Brońmy dzieci przed zgorszeniem".

Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny wyjaśnił na początku zgromadzenia, że protest jest skierowany przeciwko "Deklaracji LGBT+", która podważa prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dokument ten - dodał - podważa też prawo do tego, aby wychowanie seksualne odbywało się za wiedzą, za zgodą i w zakresie uzgodnionym z rodzicami.

"Przyszliśmy tu po to, aby pokazać prezydentowi Trzaskowskiemu, co społeczeństwo uważa na temat deptania kompetencji rodziców do przekazywania świata wartości w tak delikatnej i tak wpływającej na właściwy rozwój dziecka sferze, jaką jest edukacja seksualna" - dodał współorganizator protestu.

Prezydent Rafał Trzaskowski 15 stycznia zapowiedział „walkę z mową nienawiści” w warszawskich szkołach w oparciu o podręczniki zawierające homoseksualną propagandę, a 18 lutego podpisał deklarację LGBT+, dokument realizujący postulaty tej grupy, wprowadzający m.in. do szkół zajęcia z edukacji seksualnej dotyczące homoseksualizmu, biseksualizmu i transseksualizmu w oparciu o budzące sprzeciw wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.

Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4. roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9 latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12. rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

O tym, że standardy WHO to próba narzucenia szkołom i przedszkolom edukacji seksualnej i że są one nie do przyjęcia mówiła dziennikarka i aktorka Dominika Figurska. - Nie ma naszej zgody na to, by ktoś obcy wchodził między nas a nasze dzieci w tak intymnej sprawie, jaką jest seksualność. Seksualność jest czymś pięknym, ma prowadzić do relacji z drugim człowiekiem, ale nigdy w życiu do wynaturzenia - powiedziała Figurska.

Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-prawo do życia powiedział, że standardy edukacji seksualnej to "przygotowanie ofiar dla pedofilii". - To właśnie szykują nam rządcy Warszawy. Myśleli, że nikt tych standardów nie przeczyta, ale na szczęście jest inaczej" - mówił, wskazując na ustawiony za nim banner z fragmentami dokumentu WHO. - Nie ma na to naszej zgody! - dodał Dzierżawski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty oraz współinicjator Ruchu 4 Marca, który powstał w sprzeciwie wobec "Deklaracji LGBT+" zachęcał, by zgromadzeni zostali "strażnikami szkół i klas". - Potrzebujemy rodziców i dziadków, którzy będą działać w dobrych relacjach z innymi rodzicami, z dyrekcjami i nauczycielami, aby powstrzymać to tęczowe szaleństwo - dodał.

"Trzydzieści lat temu stał tutaj pomnik Dzierżyńskiego, który narzucał nam wrogą ideologię. Teraz nadchodzi nowy terror. Jest to terror tęczowy, który chce seksualizować nasze dzieci od małego" - przestrzegał. Argumentował, że dzieci potrzebują miłości i czułości, a nie seksualizacji.

Wystąpił także m.in prawnik z Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, który zapowiedział, że on i inni prawnicy będą służyć rodzicom pomocą. - Chcemy, aby każdy rodzic w Warszawie wiedział, że ma swoje konstytucyjne prawa. Konstytucja RP chroni wasze życie rodzinne. To wy, rodzice, macie pierwszeństwo wychowawcze przed każdym innym podmiotem, a tym razem przed miastem stołecznym Warszawą, które nie może wam nic narzucić - podkreślił.

Ich wystąpienia zgromadzeni przywitali dużymi oklaskami. Padały głosy o zainicjowanie referendum w celu odwołania prezydenta Warszawy. Obok protestu rodzin na kontrmanifestacji przy bramie wjazdowej do warszawskiego ratusza zebrali się przedstawiciele środowisk LGBT.

"Deklaracja LGBT+" zakłada także wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, przewidującego zatrudnienie w każdej szkole przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT+, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych.

W odpowiedzi na powyższe inicjatywy, Centrum Życia i Rodziny skierowało do prezydenta Warszawy pismo wzywające do zaprzestania tego typu działań oraz rozpoczęło zbiórkę podpisów pod apelem do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Ratusz w odpowiedzi uzasadnił swoje dotychczasowe działania „wspólną troską” o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Centrum Życia i Rodziny, organizator Warszawskiego Protestu Rodzin, to fundacja, której celem jest obrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz obrona rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartej na przyjęcie i wychowanie dzieci. CZiR jest m.in. organizatorem Marszów dla Życia i Rodziny odbywających się w 160 miastach Polski, a także wielu innych wydarzeń i kampanii społecznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: „bądź wola Twoja” – prośbą, by Bóg zło dobrem zwyciężył

2019-03-20 11:35

tłum. st (KAI) / Watykan

Modląc się „bądź wola Twoja” wyrażamy wiarę, że Bóg może i chce przekształcić rzeczywistość, zwyciężając zło dobrem – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. Papież kontynuował cykl katechez o Modlitwie Pańskiej, a jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 12 tys. wiernych.

vatican.va

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuując nasze katechezy na temat „Ojcze nasz”, dziś zastanawiamy się nad trzecim wezwaniem: „Bądź wola Twoja”. Trzeba je odczytywać łącznie z pierwszymi dwoma - „święć się imię Twoje” i „przyjdź królestwo Twoje” – w taki sposób, aby całość tworzyła tryptyk: „święć się imię Twoje”, „przyjdź królestwo Twoje”, „bądź wola Twoja”. Dzisiaj będziemy mówili o trzecim.

Uprzednia względem troski człowieka o świat jest niestrudzona troska Boga wobec człowieka i świata. Cała Ewangelia odzwierciedla to odwrócenie perspektywy. Grzesznik Zacheusz wspinał się na drzewo, bo chciał zobaczyć Jezusa, ale nie wiedział, że znacznie wcześniej Bóg wyruszył na jego poszukiwanie. Jezus, gdy przybył, powiedział mu: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. W końcu stwierdził: „Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19, 5.10). Oto wola Boża, o której wypełnienie się modlimy, wcielona w Jezusie: poszukiwanie i zbawienie tego, co zginęło. A my prosimy na modlitwie, aby poszukiwanie Boga się powiodło, aby wypełnił się Jego powszechny plan zbawienia. Najpierw w każdym z nas, a następnie w całym świecie. Czy pomyśleliście, co to znaczy, że Bóg poszukuje mnie, każdego z nas? I to osobiście. Jakże wspaniały jest Bóg, jakże w tym wiele miłości!

Bóg nie jest dwuznaczny, nie kryje się za zagadkami, nie zaplanował przyszłości świata w sposób, którego nie da się rozszyfrować, nie jest jasny. Jeśli tego nie zrozumiemy, grozi nam, że nie pojmiemy znaczenia trzeciego wyrażenia „Ojcze nasz”. Biblia jest bowiem pełna słów, które mówią nam o pozytywnej woli Boga wobec świata. W Katechizmie Kościoła Katolickiego znajdujemy zbiór cytatów, które świadczą o tej wiernej i cierpliwej woli Bożej (zob. numery 2821-2827). Święty Paweł w Pierwszym Liście do Tymoteusza pisze: „Bóg pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” (2,4). Wolą Boga jest najmniejszej wątpliwości zbawienie człowieka, ludzi, każdego z nas. Bóg ze swą miłością puka do naszego serca, by nas do siebie przyciągnąć i prowadzić nas dalej na drodze zbawienia. Bóg jest bliski każdego z nas ze swoją miłością, by za rękę prowadzić nas ku zbawieniu. Jak wiele za tym kryje się miłości!

Tak więc, modląc się: „bądź wola Twoja”, nie jesteśmy zachęcani do usłużnego pochylania głowy, jak byśmy byli niewolnikami. Nie Bóg chce, byśmy byli wolnymi, a Jego miłość nas wyzwala. „Ojcze nasz” jest bowiem modlitwą dzieci, a nie niewolników, dzieci które znają serce swego Ojca i są pewne Jego planu miłości. Biada nam, gdybyśmy, wymawiając te słowa, wzruszali ramionami na znak poddania się wobec przeznaczenia, które nas odpycha i którego nie możemy zmienić. Przeciwnie, jest to modlitwa pełna żarliwego zaufania do Boga, który pragnie dla nas dobra, życia, zbawienia. Jest to modlitwa odważna, nawet wojownicza, ponieważ na świecie jest wiele, nazbyt wiele spraw, które nie są zgodne z Bożym planem, wszyscy je znamy. Parafrazując proroka Izajasza, moglibyśmy powiedzieć: „Tutaj, Ojcze, jest wojna, wiarołomstwo, wyzysk; ale wiemy, że chcesz naszego dobra, dlatego błagamy cię: bądź wola Twoja! Panie, zmień plany świata, przekuj miecze na lemiesze, a włócznie na sierpy; niech nikt nie uczy się sztuki wojennej!” (por. 2, 4). Bóg pragnie pokoju.

„Ojcze nasz” jest modlitwą, która rozpala w nas tę samą miłość, jaką Jezus umiłował wolę Ojca, płomień, który pobudza nas do przemieniania świata miłością. Chrześcijanin nie wierzy w nieuchronny „los”. W wierze chrześcijan nie ma nic przypadkowego. Jest natomiast zbawienie, które czeka na objawienie się w życiu każdego mężczyzny i każdej kobiety oraz wypełnienie się w wieczności. Jeśli się modlimy, to dlatego, że wierzymy, iż Bóg może i chce przekształcić rzeczywistość, zwyciężając zło dobrem. Sensowne jest posłuszeństwo i powierzenie się temu Bogu nawet w godzinie najtrudniejszej próby.

Tak było w przypadku Jezusa w Ogrodzie Getsemani, kiedy doświadczył udręki i modlił się: „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 42). Jezus jest przygnieciony przez zło świata, ale powierza się ufnie bezkresnej miłości woli Ojca. Również męczennicy w swojej próbie nie poszukiwali śmierci, ale tego co jest po śmierci, zmartwychwstania. Bóg ze względu na miłość może nas poprowadzić po trudnych ścieżkach, do doświadczenia bolesnych ran i cierni, ale nigdy nas nie opuści, będzie zawsze z nami, obok nas, w naszym wnętrzu. Dla wierzącego jest to pewność, a nie nadzieja: Bóg jest ze mną. Ta sama, jaką znajdujemy w tej przypowieści z Ewangelii św. Łukasza poświęconej potrzebie nieustannej modlitwy. Jezus mówi: „Czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do Niego we dnie i w nocy, i czyżby zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, zaraz pośpieszy im z pomocą” (18,7-8). Taki jest Pan, tak nas miłuje, tak bardzo nas kocha. Teraz chciałbym was zaprosić, abyśmy wszyscy razem odmówili „Ojcze nasz”. Ci z was, którzy nie mówią po włosku, niech odmówią w swoim języku. Módlmy się: „Ojcze nasz”….

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem