Reklama

Paweł Adamowicz nie żyje

2019-01-14 14:54

wpolityce.pl

wikipedia.org

Pomimo starań lekarzy, nie udało się uratować życia Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zmarł pomimo wielogodzinnej walki lekarzy o jego życie.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem przez 27-letniego mężczyznę podczas finału WOŚP. Do zdarzenia doszło na scenie podczas puszczania tzw. światełka do nieba.

Tagi:
śmierć Gdańsk Paweł Adamowicz

Gdańsk: radni za odebraniem ks. H. Jankowskiemu honorowego obywatelstwa

2019-03-07 13:12

lk / Gdańsk (KAI)

Radni Gdańska na czwartkowej sesji zagłosowali za odebraniem ks. Henrykowi Jankowskiemu honorowego obywatelstwa miasta oraz usunięciem jego pomnika i imienia duchownego ze skweru, na którym stoi monument. Dzisiejsze decyzje radnych związane były z oskarżeniami zmarłego w 2010 r. kapłana o wykorzystywanie seksualne dzieci.

Makalu/pixabay.com

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Gdańska radni mieli podjąć decyzję w sprawie trzech projektów uchwał: w sprawie odebrania ks. Henrykowi, bądź nie, tytułu Honorowego Obywatela Gdańska, cofnięcia nazwy skweru, który nosi jego imię, a także o likwidacji pomnika poświęconego duchownemu. Powodem dyskusji nad honorowym obywatelstwem ks. Jankowskiego była kwestia zarzutów molestowania dzieci przez późniejszego kapelana "Solidarności".

W nocy z 20 na 21 lutego trzech mężczyzn przewróciło w Gdańsku pomnik ks. Henryka Jankowskiego. Swój czyn tłumaczyli "obywatelską niezgodą na obecność zła w przestrzeni publicznej". Monument po kilku dniach został przywrócony na pierwotne miejsce. Obecnie przez całą dobę na skwerze broni go część przedstawicieli "Solidarności".

Przed głosowaniem prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz stwierdziła, że sprawa ks. Jankowskiego jest bolesna i niełatwa. - Mimo apeli prezydenta Adamowicza, wielu środowisk, prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się prawdy, bo główny zainteresowany nie żyje. Ja nie mam żadnych narzędzi, by tę sprawę wyjaśnić - powiedziała, dodając, że decyzja w tej sprawie należy do radnych.

- Jestem z wykształcenia prawnikiem i bliska jest mi zasada domniemania niewinności. Ale widząc poziom emocji, to do czego doprowadza nieodpowiedzialne podgrzewanie emocji, decyzja może być tylko jedna - uznała Aleksandra Dulkiewicz. Dodała, że podda się każdej decyzji, jaką podejmie Rada Miasta.

Ostatecznie radni zagłosowali za odebraniem honorowego obywatelstwa ks. Henrykowi Jankowskiemu. Za było 19 radnych, przeciw - 1, a dwóch wstrzymało się od głosu. Za zmianą nazwy skweru, na którym mieści się pomnik duchownego zagłosowało 20 radnych, przy jednym przeciwko i jednym wstrzymującym się. Podobnym stosunkiem głosów opowiedzieli się za usunięciem pomnika.

Na następnej sesji gdańscy radni podejmą uchwałę w sprawie nadania nowej nazwy skweru. Ma to być nazwa nawiązująca do historii miasta i brzmieć "Skwer Gdanz".

Radny Cezary Śpiewak-Dowbór, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej przypomniał przed południem, że szeroką debatę publiczną o postaci ks. Jankowskiego zapoczątkował reportaż śp. Bożeny Aksamit w "Dużym Formacie". - Atmosfera wokół postaci ks. Jankowskiego narosła do tego stopnia, że doszło nawet do obalenia pomnika. W tej sprawie prokuratura nie ma prawnych możliwości by zając się sprawą ks. Jankowskiego. Dziś każdy z radnych powinien sam zadecydować o tym, czy honorować duchownego. Tę sprawę musimy rozstrzygnąć już dziś, bo pojawią się kolejni manipulanci - powiedział. Zaapelował też o powściągliwość i merytoryczny przebieg dyskusji.

Przewodnicząca klubu Wszystko Dla Gdańska, Beata Dunajewska powiedziała, że "tę sprawę już zakończyć". - Komitet społeczny budowy pomnika ks. Jankowskiego nie chciał rozmawiać z prezydentem Adamowiczem, nie chce rozmawiać z prezydent Dulkiewicz. Musimy dziś zamknąć sprawę ks. Jankowkiego, właśnie po to, by nie dzielić dalej naszego społeczeństwa - dodała.

Zaznaczyła też, że władze Gdańska wyraźnie potępiły akt przewrócenia pomnika ks. Jankowskiego. - Nikt nigdy w Gdańsku nie będzie się cieszył, że przyjeżdża ktoś z Warszawy czy Torunia i niszczy pomnik. Ten akt został potępiony - przypomniała.

Z kolei Kacper Płażyński, przewodniczący klubu radnych PiS zaznaczył, że sprawca każdego przestępstwa seksualnego powinien zostać potępiony, zwłaszcza jeśli chodzi o dziecko. Podkreślił też, że współpraca ze SB, co zarzucano ks. Jankowskiemu, jest moralnie naganna - "niezależnie od tego, czy współpracował miał ksiądz, elektryk czy ktokolwiek".

Jak dodał, niszczenie pomnika duchownego to zdziczenie. - Władze miasta nie mogą publicznie nazywać wandalizmu za coś normalnego. Obowiązkiem władz miasta jest działanie na rzecz zapewnienia spokoju społecznego. Każdą sprawę dotyczącą przestępstwa seksualnego trzeba dokładnie zbadać. Naszym zdaniem, władze Gdańska nie poradziły sobie ze sprawą ks. Jankowskiego - stwierdził, apelując o powołanie najpierw komisji, która wyjaśni tę sprawę. - My chcemy prawdy, dlatego w dzisiejszym głosowaniu, w tej zadymie, brać udziału nie będziemy - oświadczył Płażyński.

Ks. Henryk Jankowski (1936-2010) otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gdańska 15 grudnia 2000 r. Pomnik z jego postacią stanął na skwerze między ul. Mniszki i Stolarską w Gdańsku w 2012 r., w rocznicę wydarzeń Sierpnia 1980, dwa lata po śmierci duchownego. Inicjatorem i budowniczym pomnika był Społeczny Komitet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: protest rodziców i organizacji prorodzinnych przeciwko "Deklaracji LGBT+"

2019-03-18 18:58

lk / Warszawa (KAI)

Rodzice, członkowie organizacji na rzecz praw rodziny, politycy oraz tłumy mieszkańców stolicy zebrały się w poniedziałek przed warszawskim ratuszem, by zaprotestować przeciwko zapisom "Deklaracji LGBT+" podpisanej niedawno przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Artur Stelmasiak
Zobacz zdjęcia: Protest przeciw deklaracji LGBT+

Przed ratuszem zgromadziło się kilkaset osób w różnym wieku, ale głównie rodziców z dziećmi. Wielu trzymało w rękach transparenty z hasłami: "Wara od naszych dzieci", "Chcemy Boga w książce i szkole", "Wychowanie - tak! Indoktrynacja - nie!" czy "Nie róbcie z polskiej szkoły Sodomy". Byli też politycy i członkowie organizacji pro-life i działających na rzecz praw rodziny.

Protest organizowany został jako odpowiedź na ostatnie działania prezydenta Warszawy w związku z podpisaną przez niego deklaracją „Warszawska Polityka Miejska na rzecz społeczności LGBT+”. Podpisana deklaracja - mówili uczestnicy manifestacji - jest niezgodna z konstytucyjnym prawem do wychowania dzieci według własnych przekonań oraz z obowiązującym prawem oświatowym.

"Mam dzieci i wnuki i chciałbym, aby były uczciwe, dzielne na duszy i ciele. Walczymy o dobrą szkołę dla dzieci. Niepokoi nas to, że ten projekt jest bezprawny, jest wbrew prawu rodziców, wbrew polskiej tradycji i kulturze" - powiedział KAI jeden z uczestników manifestacji, noszący transparent z napisem "Brońmy dzieci przed zgorszeniem".

Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny wyjaśnił na początku zgromadzenia, że protest jest skierowany przeciwko "Deklaracji LGBT+", która podważa prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dokument ten - dodał - podważa też prawo do tego, aby wychowanie seksualne odbywało się za wiedzą, za zgodą i w zakresie uzgodnionym z rodzicami.

"Przyszliśmy tu po to, aby pokazać prezydentowi Trzaskowskiemu, co społeczeństwo uważa na temat deptania kompetencji rodziców do przekazywania świata wartości w tak delikatnej i tak wpływającej na właściwy rozwój dziecka sferze, jaką jest edukacja seksualna" - dodał współorganizator protestu.

Prezydent Rafał Trzaskowski 15 stycznia zapowiedział „walkę z mową nienawiści” w warszawskich szkołach w oparciu o podręczniki zawierające homoseksualną propagandę, a 18 lutego podpisał deklarację LGBT+, dokument realizujący postulaty tej grupy, wprowadzający m.in. do szkół zajęcia z edukacji seksualnej dotyczące homoseksualizmu, biseksualizmu i transseksualizmu w oparciu o budzące sprzeciw wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.

Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4. roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9 latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12. rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

O tym, że standardy WHO to próba narzucenia szkołom i przedszkolom edukacji seksualnej i że są one nie do przyjęcia mówiła dziennikarka i aktorka Dominika Figurska. - Nie ma naszej zgody na to, by ktoś obcy wchodził między nas a nasze dzieci w tak intymnej sprawie, jaką jest seksualność. Seksualność jest czymś pięknym, ma prowadzić do relacji z drugim człowiekiem, ale nigdy w życiu do wynaturzenia - powiedziała Figurska.

Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-prawo do życia powiedział, że standardy edukacji seksualnej to "przygotowanie ofiar dla pedofilii". - To właśnie szykują nam rządcy Warszawy. Myśleli, że nikt tych standardów nie przeczyta, ale na szczęście jest inaczej" - mówił, wskazując na ustawiony za nim banner z fragmentami dokumentu WHO. - Nie ma na to naszej zgody! - dodał Dzierżawski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty oraz współinicjator Ruchu 4 Marca, który powstał w sprzeciwie wobec "Deklaracji LGBT+" zachęcał, by zgromadzeni zostali "strażnikami szkół i klas". - Potrzebujemy rodziców i dziadków, którzy będą działać w dobrych relacjach z innymi rodzicami, z dyrekcjami i nauczycielami, aby powstrzymać to tęczowe szaleństwo - dodał.

"Trzydzieści lat temu stał tutaj pomnik Dzierżyńskiego, który narzucał nam wrogą ideologię. Teraz nadchodzi nowy terror. Jest to terror tęczowy, który chce seksualizować nasze dzieci od małego" - przestrzegał. Argumentował, że dzieci potrzebują miłości i czułości, a nie seksualizacji.

Wystąpił także m.in prawnik z Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, który zapowiedział, że on i inni prawnicy będą służyć rodzicom pomocą. - Chcemy, aby każdy rodzic w Warszawie wiedział, że ma swoje konstytucyjne prawa. Konstytucja RP chroni wasze życie rodzinne. To wy, rodzice, macie pierwszeństwo wychowawcze przed każdym innym podmiotem, a tym razem przed miastem stołecznym Warszawą, które nie może wam nic narzucić - podkreślił.

Ich wystąpienia zgromadzeni przywitali dużymi oklaskami. Padały głosy o zainicjowanie referendum w celu odwołania prezydenta Warszawy. Obok protestu rodzin na kontrmanifestacji przy bramie wjazdowej do warszawskiego ratusza zebrali się przedstawiciele środowisk LGBT.

"Deklaracja LGBT+" zakłada także wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, przewidującego zatrudnienie w każdej szkole przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT+, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych.

W odpowiedzi na powyższe inicjatywy, Centrum Życia i Rodziny skierowało do prezydenta Warszawy pismo wzywające do zaprzestania tego typu działań oraz rozpoczęło zbiórkę podpisów pod apelem do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Ratusz w odpowiedzi uzasadnił swoje dotychczasowe działania „wspólną troską” o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Centrum Życia i Rodziny, organizator Warszawskiego Protestu Rodzin, to fundacja, której celem jest obrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz obrona rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartej na przyjęcie i wychowanie dzieci. CZiR jest m.in. organizatorem Marszów dla Życia i Rodziny odbywających się w 160 miastach Polski, a także wielu innych wydarzeń i kampanii społecznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oko na gender

2019-03-20 11:54

Niedziala TV

Łukasz Kramek
W 2014 r. w redakcji Tygodnika Katolickiego "Niedziela" gościł ks. dr hab. Dariusz Oko. Zdaniem księdza, gender, homoseksualizm to problemy, o których trzeba mówić, ponieważ przyzwolenie na szerzenie poglądów o ''kulturowej płci'' jest szkodliwe i nie może być zgody na proceder oswajania tego typu wynaturzeń; natomiast jak najbardziej zachowujemy szacunek w stosunku do osób homoseksualnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem