Reklama

Razem ku jedności

2019-01-14 19:54

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

„Dąż do sprawiedliwości” – pod takim hasłem, zaczerpniętym z Księgi Powtórzonego Prawa, od 18 do 25 stycznia trwać będzie Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Tegoroczne rozważania przygotowali chrześcijanie z Indonezji.

Chrześcijanie różnych wyznań na całym świecie będą się spotykać na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach i koncertach. W Polsce centralne nabożeństwo odbędzie się 20 stycznia w Warszawie, o godz. 15.00 w kościele rzymskokatolickim św. Kazimierza Królewicza na Rynku Nowego Miasta. Nabożeństwu będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a kazanie wygłosi Andrzej Malicki, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w RP.

W czasie konferencji prasowej w siedzibie Konferencji Episkopatu Polskiw Warszawie po raz pierwszy zaprezentowano razem program obchodów Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, Dni Judaizmu oraz Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce.

Reklama

Bp Krzysztof Nitkiewicz, Przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmupodkreślił, że Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan skłania do podjęcia wysiłków, aby razem iść w kierunku jedności, kochając się nawzajem. – To Chrystus nas łączy, w Jego imię się spotkaliśmy – powiedział biskup sandomierski.

Na fakt, że po II wojnie światowejpowstało wiele organizacji, takichjak Światowa Rada Kościołów, które za cel ustanowiły sobie jednoczenie ludzi, zwrócił uwagę bp Jerzy Samiec, Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. Hierarcha podkreślił, żeludzie po tragedii wojny zaczęli sobie zdawać sprawę, że działanie w pojedynkę prowadzi często do sporów i konfliktów, wyzwalając wiele egoizmu. W tym roku będziemywspominać 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. – Chcemy się zastanowić, co było powodem jej wybuchu. Chcemy spoglądać też w przyszłość, na proces pojednania – miedzy Niemcami i Francuzami, ale teżPolakami a Niemcami – zaznaczył bp Samiec.

Ks. Grzegorz Giemza, Dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej wyraził wielką radość z tego, że na szczycie klimatycznym w Katowicach COP24 doświadczyliśmy, ze wszyscy chrześcijanie wspólnie występowali w obronie stworzeni i troski o klimat. Wymienił też akcję „Czas dla Stworzenia” prowadzoną przez Światową Radę Kościołów, która zaczyna się 1 września, a kończy 4 października w dzień św. Franciszka. - To ruch, który nie da się zamknąć w żadne ramy organizacyjne – stwierdził ks. Giemza.

Harmonogramy nabożeństw i innych spotkań ekumenicznych w całej Polsce dostępne są na stronach: www.ekumenizm.pl i www.episkopat.pl.

Tegoroczny XXII Dzień Judaizmu w Kościele katolickim odbędzie się 17 stycznia pod hasłem wziętym z Księgi Ozeasza „Nie przyszedłem, żeby zatracać” (Oz 11.9). Główne obchody odbędą się w Łodzi. Ich organizatorami są archidiecezja łódzka i Gmina Wyznaniowa Żydowska w Łodzi. – Przez wybór Łodzi chcieliśmy zwrócić uwagę na wielowiekowa obecność wyznawców judaizmu w tym mieście.To miejsce, gdzie gmina żydowska doznała niezwykłej kaźni w czasie II wojny światowej. W Łodzi znajdowało się drugie największe po warszawskim getto żydowskie. Chcemy, aby ten dzień był hołdem dla wszystkich ofiar Holokaustu – powiedział bp Rafał Markowski, Przewodniczący Rady KEP ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem.

Obchody rozpoczną się o godz. 9.30 modlitwą na Cmentarzu Żydowskim w Łodzi przy ul. Brackiej. Od godz. 11.00 w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana będzie miało miejsce sympozjum poświęcone lekturze Tory i Biblii, a także wspólnej codzienności chrześcijan i żydów. Uroczystości zakończą się zaplanowanym na godz. 18.00 Centralnym Nabożeństwem Słowa Bożego na Starym Rynku, w pobliżu Synagogi AlteSzil.

26 stycznia, po raz XIX, będzie obchodzony Dzień Islamu w Kościele katolickim. Towarzyszyć mu będzie hasło: „Chrześcijanie i muzułmanie: od współzawodnictwa do współpracy”. Główne obchody odbędą się w Białymstoku,w Centrum Wystawienniczo-Konferencyjnym Archidiecezji Białostockiej. Gospodarzem spotkania będzie bp Henryk Ciereszko, Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi. W programie zaplanowano m.in. czytanie fragmentów Pisma Świętego oraz Koranu, modlitwę i przekazanie znaku pokoju. Ze strony chrześcijańskiej głos zabierze o. Zygmunt Kwiatkowski SJ, a ze strony muzułmańskiej Artur Konopacki. Dzień wcześniej na UKSW w Warszawie odbędzie się ogólnopolska konferencja naukowa „Kościół katolicki w dialogu z religiami. Od współzawodnictwa do współpracy”.

Tagi:
konferencja Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

18-25 stycznia - Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

2019-01-02 16:08

lk / Warszawa (KAI)

Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań z całego świata spotykają się na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach. Tegorocznym hasłem Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan są słowa z Księgi Powtórzonego Prawa "Dąż do sprawiedliwości". Centralne nabożeństwo odbędzie się 20 stycznia w Warszawie.

Adam Łazar

Materiały na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan pod hasłem "Dąż do sprawiedliwości" (Pwt 16,20) zostały przygotowane przez chrześcijan z Indonezji. Teksty zostały ostatecznie opracowane i zatwierdzone przez członków Międzynarodowego Komitetu mianowanego przez Komisję Wiara i Ustrój Światowej Rady Kościołów i Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Po raz dwudziesty drugi polską wersję materiałów przygotował ekumeniczny zespół redakcyjny, powołany przez Komisję ds. Dialogu między Polską Radą Ekumeniczną a Konferencją Episkopatu Polski. Komisji współprzewodniczą: bp Jerzy Samiec (Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP) i bp Krzysztof Nitkiewicz (Kościół rzymskokatolicki).

Indonezja liczy 256 mln ludności, z czego szacunkowo 86% to wyznawcy islamu. Około 10% stanowią chrześcijanie należący do różnych tradycji (3% katolicy i 7% protestanci). Jest też największym krajem w Azji Południowo-Wschodniej. Tworzy ją ponad 17 tys. wysp, 1340 różnych grup etnicznych i ponad 740 lokalnych języków.

Mimo to, kraj jest zjednoczony w swym pluralizmie dzięki jednemu urzędowemu językowi indonezyjskiemu, "bahasa indonesia", i pięciu zasadom zwanym "Pancasila", przyjmującym za motto zasadę "Bhineka Tunggal Ika", czyli jedność w różnorodności.

Chrześcijaństwo dotarło do Indonezji (na północną Sumatrę) już w VII w. za pośrednictwem nestorian, których misja jednak nie przetrwała. Na początku XVI w. Ewangelia była głoszona przez katolickich misjonarzy, którzy przybyli w ślad za portugalskimi kupcami. Pierwszy chrzest odbył się w 1534 r. Wśród misjonarzy był również jezuita św. Franciszek Ksawery, który pracował na wyspach Maluku w latach 1546-1547.

Mimo pierwszych sukcesów misyjnych w XVI w. katolicyzm, w czasie holenderskiego panowania, został zakazany aż do 1807 r. Przetrwał jedynie na ograniczonych obszarach. W XX w., dzięki nowym wysiłkom misyjnym, powstały szkoły, seminaria i wspólnoty modlitewne.

Od 1950 r. działa Wspólnota Kościołów w Indonezji (do 1980 jako Rada Kościołów w Indonezji), do której obecnie należy 89 Kościołów różnych tradycji. Od wielu lat WKI i Indonezyjska Konferencja Biskupów ściśle ze sobą współpracują. Co roku publikują bożonarodzeniowe przesłanie, odnoszące się przeważnie do problemów krajowych, odczytywane w kościołach katolickich i protestanckich. Jednym z problemów zajmujących obie instytucje jest propagowanie i wdrażanie wolności religijnej dla wszystkich obywateli, co gwarantuje konstytucja.

W swym etnicznym, językowym i religijnym pluralizmie Indonezyjczycy żyją zgodnie z zasadą "gotong royong", czyli solidarności i współpracy. Oznacza to podejmowanie wspólnych działań na różnych płaszczyznach życia oraz traktowanie wszystkich Indonezyjczyków jak braci i siostry. Ta krucha harmonia jest obecnie zagrożona.

Wzrost gospodarczy w Indonezji w ostatnich dekadach został osiągnięty w głównej mierze dzięki dążeniu do konkurencyjności, a tym samym do zdobywania coraz większych zysków. Stoi to w jaskrawej sprzeczności z ideą "gotong royong". Rozprzestrzeniająca się korupcja dotyka polityki i biznesu, często skutkuje też niszczeniem środowiska. W szczególności narusza sprawiedliwość i stosowanie prawa.

Ci, którzy mieli krzewić sprawiedliwość i chronić słabszych, nader często postępują odwrotnie. Pogłębia się przepaść między bogatymi a biednymi. Kraj obfitujący w rozmaite zasoby musi mierzyć się ze zjawiskiem wielkiego ubóstwa. W takim środowisku społeczności chrześcijańskie stają się na nowo świadome swej jedności i łączą się w powszechnej trosce o sprawiedliwość.

Chrześcijanie czują się zobowiązani do przyjrzenia się w jaki sposób sami stali się współwinni różnych form niesprawiedliwości. Tylko wtedy, gdy wezmą sobie do serca modlitwę Jezusa, „abyśmy stanowili jedno”, mogą świadczyć o żywej jedności w różnorodności. Dzięki jedności w Chrystusie będziemy mogli zwalczyć niesprawiedliwość i odpowiedzieć na potrzeby jej ofiar.

Poruszeni tymi problemami indonezyjscy chrześcijanie uznali, że słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Dąż do sprawiedliwości” (Pwt 16,20) są najbardziej adekwatne do opisu ich sytuacji i potrzeb.

W kontekście indonezyjskim istnieje żywy związek między świętami, w których powinni uczestniczyć wszyscy, i sprawiedliwością. Indonezyjscy chrześcijanie pragną odzyskać tego ducha wspólnych świąt, który niegdyś im towarzyszył.

"Żałujemy za wyrządzaną niesprawiedliwość tworzącą podziały, ale jako chrześcijanie wierzymy również w moc Chrystusowego przebaczenia i uzdrowienia. Dlatego jednoczymy się pod krzyżem Chrystusa, prosząc zarówno o Jego łaskę, by położyć kres niesprawiedliwości, jak i o miłosierdzie dla tych, których grzeszne postępowanie przyczyniło się do utrwalenia przemocy i powstania nowych napięć i rozłamów" - czytamy w materiałach na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan trwa od 18 do 25 stycznia. Termin ten został zaproponowany przez pioniera ruchu ekumenicznego Paula Wattsona z USA w 1908 r., aby obejmował czas między dniem wspominającym św. Piotra, a dniem upamiętniającym nawrócenie św. Pawła.

W ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan niektóre Kościoły, diecezje czy miasta organizują jedno nabożeństwo, inne spotykają się każdego dnia Tygodnia (właściwie oktawy). Jeszcze inne spośród tych ośmiu nabożeństw wybierają jedno, któremu nadają charakter obchodów centralnych, najczęściej w niedzielę. Należy tu podkreślić, że przypadająca w Tygodniu Modlitw niedziela ma szczególne znaczenie duszpasterskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Chciałem cię zabić”

2019-01-08 11:58

Witold Gadowski
Niedziela Ogólnopolska 2/2019, str. 27


Archiwum prywatne

Długo stał na korytarzu, przestępował z nogi na nogę, schodził trzy stopnie niżej, aby za chwilę powrócić pod same drzwi. Wcześniej wielokrotnie widział tę scenę w wyobraźni. Czuł, jak naciska klamkę, wchodzi do środka... Dalej nie starczało mu już odwagi, by przewidywać, co się stanie. Teraz wreszcie stał przed tymi drzwiami. Przemógł chęć ucieczki i był tu... Uniesiona w górę dłoń lekko zadrżała. W końcu mruknął coś do siebie, przełknął ślinę i nacisnął dzwonek. Otworzył mu wysoki, niemal równy mu wzrostem mężczyzna. Miał bujną szpakowatą czuprynę i głębokie bruzdy pod dużymi niebieskimi oczami. Jego nieogolone policzki były blade jak u człowieka, który jest bardzo zmęczony.

– Dzień dobry, jestem... – zaczął.

– Wiem, kim jesteś – przerwał mu starszy mężczyzna i krótkim gestem dłoni zaprosił go do wnętrza mieszkania.

Z korytarza wyjrzały dwie zaciekawione twarze ślicznych dziewcząt, bez skrępowania patrzyły mu prosto w oczy.

– Moje córki – na twarzy gospodarza pojawił się wątły uśmiech.

Weszli do przestronnego pokoju. Był pełen słonecznego światła i ciężkich, staromodnych mebli. Smugi światła wydobywały obraz wirowania drobinek kurzu, które kłębiły się tuż nad podłogą. Usiedli przy przedwojennym dębowym stole.

– Palisz? – starszy mężczyzna wyciągnął ku niemu paczkę czerwonych Marlboro.

– Nie, dziękuję – odruchowo pokręcił głową.

Rozległ się trzask zapałki i starszy chciwie zaciągnął się papierosem. Słyszał, jak dziewczyny cicho szepczą za drzwiami, nie był jednak w stanie złowić sensu ich ożywionego trajkotania.

Przybysz miał ściśnięte szczęki, z trudem przeciskały się przez nie słowa. Ukradkiem spoglądał na szpakowatego gospodarza i musiał przyznać, że za młodu był zapewne bardzo przystojny. Do teraz jego twarz zachowała harmonijne, szlachetne rysy. Córki urodę odziedziczyły pewnie po nim.

Pokój był urządzony ze smakiem, regały z tysiącami książek, masywne biurko, na którym stała prawdziwa lampa od Tiffany’ego. Młody sam robił szklane witraże, potrafił więc rozpoznać precyzyjne, ręcznie wykonywane łączenia różnokolorowych kawałków barwnego szkła. W tym pokoju królował człowiek, który dobrze wiedział, czym są wyrafinowanie i dobry smak.

– Chciałem cię zabić! – powoli uniósł twarz, tak aby dojrzeć wyraz źrenic człowieka, który siedział naprzeciw.

Szpakowaty mężczyzna zgarbił się, ale ani na moment nie opuścił wzroku, wytrzymał jego spojrzenie. W pokoju zaległo ciężkie milczenie. Nawet drobiny kurzu sprawiały wrażenie, jakby zastygły w swoim bezrozumnym tańcu. Miast oczekiwanego przerażenia przybysz dojrzał, jak gospodarz spogląda na niego z rosnącym zaciekawieniem. Czuł, jak dyskretnie omiata go ciepłym spojrzeniem, wpatruje się w jego twarz, przygląda się jego dłoniom. Coś w myślach precyzyjnie szacuje.

Czytał jego ostatnią książkę. Wzruszała go i przez to jeszcze bardziej go nienawidził. Przez wiele nocy przewracał kolejne kartki, aby chwilę potem rzucać książką z rozmachem o ścianę i mleć w ustach najwulgarniejsze przekleństwa. Nienawidził tej patetycznej, napuszonej frazy, nie mógł znieść pewności, z jaką autor wypowiadał swoje ostateczne sądy. Gdyby wtedy był w pokoju obok, z całą pewnością dźgnąłby go nożem i spokojnie spoglądał na krew, która sączyłaby się z rany. Zapamiętał nawet fragment, za który najbardziej go nienawidził: „Brat Andrzej wiedział, że umrze – skromnie, bez komunikowania tego komukolwiek i rozgłaszania o nadchodzącej nieuchronności, czekał na ostatni moment. Uśmiechał się jak człowiek nie tylko pogodzony z opuszczeniem swojej doczesnej postaci, ale także rozliczony ze wszystkim, co w życiu zrobił i pomyślał, ze wszystkim, czego kiedykolwiek pragnął i czego nigdy nie osiągnął. Nadchodząca śmierć przynosiła mu poczucie coraz większej i coraz bardziej bezwarunkowej wolności”.

– Pieprzony obserwator! – młody czytelnik warczał w myślach, wspominając opis ostatnich chwil brata Andrzeja.

Gospodarz nadal palił papierosa i ciągle patrzył na niego, tak jakby starał się zapamiętać najdrobniejszy szczegół jego oblicza. Wyglądał jak człowiek, który chce się nauczyć tego, co widzi, i wbić sobie ten widok w najbardziej wytrzymałe struktury pamięci. Głosy dziewcząt za drzwiami dawno już umilkły. Znudzone zapewne poszukały sobie bardziej stosownej dla ich wieku rozrywki. W wypełnionym już wieczornym półmrokiem pokoju nagle rozległy się słowa przybysza:

– Matka nigdy mi o tobie nie opowiadała. Gdy byłem mały, mówiła, że zginąłeś w wypadku samochodowym, tuż przed moim narodzeniem – młodzieniec przerwał i nerwowo wstał z fotela. Zaczął krążyć po rozległym pokoju, aż w końcu zatrzymał się tuż przed oknem. Gospodarz widział teraz jego barczyste plecy obrysowane gasnącym światłem dnia.

– Kiedyś, jak byłem już w liceum, znalazłem wasze zdjęcia ze studiów. Wtedy powiedziała mi prawdę – młodzieniec zaśmiał się nerwowo. – Wtedy dowiedziałem się, że żyjesz. Była bardzo dumna, ale wymusiłem na niej, aby opowiedziała mi całą prawdę.

Gospodarz niepewnie podniósł się ze swojego fotela.

– Nie, jeszcze nie teraz! – warknął przybysz. Ciągle stał przed oknem, wpatrując się w pierwsze zapalone latarnie. – Jeszcze ja chcę mówić!

– Ale ja...

– Jeszcze chwila! – przybysz ponownie brutalnie mu przerwał.

– Wiem, że nie wiedziałeś. Dałeś jej przecież pieniądze na skrobankę, a potem zniknąłeś. Nigdy więcej jej nie zobaczyłeś.

– Pięć lat temu napisała do mnie list – głos gospodarza był spokojny i cichy, brzmiał jak bardziej chropawa wersja tembru młodzieńca.

Młody mężczyzna odwrócił się zaskoczony.

– List?

– Tak. Napisała do wydawnictwa. Opisała mi ciebie, twoje studia...

– Zmarła dwa miesiące temu – młodzieniec znów mu przerwał, tym razem jednak jego głos nie był już tak zimny jak kilka minut wcześniej. Podszedł do fotela i znów usiadł naprzeciw gospodarza. – Nie wiedziałem, że cię znalazła. Szukałem wśród waszych starych znajomych ze studiów. W końcu dowiedziałem się, że wyjechałeś do Łodzi, że założyłeś rodzinę. Przez te wszystkie lata życzyłem ci śmierci. Modliłem się, aby Bóg zesłał na ciebie śmiertelną chorobę, uderzył cię nieszczęściem. Przez te wszystkie lata nienawidziłem cię najmocniej, jak tylko potrafiłem.

– Wiem – szpakowaty mężczyzna znów skurczył się w ramionach.

– Skąd ty to możesz wiedzieć?! Przyjechałem tu... – młody głos zawisł na chwilę w powietrzu.

Zaskoczony gospodarz dostrzegł łzy w oczach młodzieńca.

– Przyjechałem tu, aby cię przeprosić, aby...

– Przeprosić? – starszy stuknął się dłonią w czoło.

– Tak. I prosić, byś mi wybaczył.

– Ja tobie?!

– Tak.

Starszy mężczyzna ukrył twarz w dłoniach, jego plecy zadrgały w bezgłośnym szlochu.

***

Kiedy z wielkiego okna na powrót zaczęły się sączyć pierwsze promienie porannego słońca, młody mężczyzna wstał i pocałował gospodarza w dłoń.

– Dziękuję.

– To ja dziękuję – odpowiedział gospodarz. – Wyzwoliłeś mnie z więzienia mojej bezsenności – dodał, zauważywszy pytające spojrzenie młodzieńca. – Od dwudziestu lat nie mogłem spać. Myślałem o dziecku, które się nie narodziło, o jego małych rączkach, ustach, sercu. Potem, pięć lat temu, gdy dowiedziałem się, że jednak istniejesz, dziękowałem Bogu, napisałem tę książkę, a teraz przyniosłeś mi wolność.

Młodzieniec cicho przeszedł przez korytarz – dziewczyny spokojnie spały w swoim pokoju. Zamknął drzwi najciszej jak umiał i lekko zbiegł po schodach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Ślub polskich pielgrzymów w Panamie!

2019-01-16 18:36

zś, ad/Stacja7 / Warszawa (KAI)

Poznali się na ŚDM w Krakowie, wkrótce potem byli już parą. Dlatego nie wyobrażali sobie, by ich ślub mógłby odbyć się gdzie indziej, niż na kolejnych Światowych Dniach Młodzieży. Uroczystość odbyła się w środę 16 stycznia w Panamie - podaje Stacja7.

Magdalena Pijewska

Martyna i Kuba pochodzą z Trzebini. Przyznają, że zainspirowała ich historia innej pary zakochanych, którzy również poznali się na ŚDM a potem wzięli ślub w trakcie kolejnego spotkania w Rio de Janeiro. – Gdy już byliśmy parą, ta historia cały czas chodziła mi po głowie, w końcu zdecydowałem się nią podzielić z Martyną, pamiętam, że było to podczas ŚDM w wymiarze diecezjalnym w Niedzielę Palmową. Martynie pomysł bardzo się spodobał i pomału rozpoczęliśmy przygotowania. Krakowskie ŚDM połączyły nas, a panamskie utrwaliły już na zawsze – zwierza się Kuba.

Wyjazd do Panamy, połączony ze ślubem, wiązał się z wieloma przygotowaniami, w tym formalnościami. Młodzi zdradzają, że pomogli im zaprzyjaźnieni księża, choć wszystkie niezbędne dokumenty udało się skompletować tuż przed wyjazdem. Zadbali również o strój. – Suknia i garnitur bez większych problemów zmieściły się w naszych walizkach, lecz suknia musiała zostać spakowana w worek próżniowy – wyjaśnia Kuba.

Z uwagi na dużą odległość między Polską i Panamą oraz koszty związane z wyjazdem, świadkami zawarcia małżeństwa nie mogli być rodzice pary młodej. – Ostatecznie przeżywają ślub bardziej niż my – śmieje się Kuba, a Martyna zaznacza, że jej mama do końca martwiła się o to, jak wyprasuje suknię i uczesze włosy.

Opowieść o ich związku zaczyna się w 2016 r. podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce. – Nie przypuszczaliśmy, że ten czas aż tak bardzo zmieni nasze życie – przyznaje Martyna Gergont, która podczas ŚDM 2016 była wolontariuszką parafialną. – Do naszego dekanatu przyjechała duża grupa pielgrzymów z Paryża. W parafii Kuby zaplanowane było ich powitanie. Początkowo mieliśmy pomagać w zupełnie innych miejscach, a jednak obydwoje trafiliśmy na jedno ze stanowisk do wydawania posiłków dla pielgrzymów. I tam się właśnie poznaliśmy – wspomina Martyna. Kuba dodaje, że wspólny pobyt na Campus Misericordiae bardzo ich do siebie zbliżył – Po tym niesamowitym tygodniu zaczęliśmy się coraz częściej spotykać i niedługo później zostaliśmy parą. Żadne z nas nigdy nie było w związku i raczej nic nie zapowiadało zmiany. Aż do ŚDM – dodaje.

Przez najbliższe dwa tygodnie na portalu będą publikowane bieżące relacje z przebiegu Dni w Diecezjach oraz Wydarzeń Centralnych ŚDM z Panamy. Wydarzenia, w których biorą udział polscy pielgrzymi, zrelacjonują młodzi z archidiecezji warszawskiej oraz archidiecezji krakowskiej, którzy już wyruszyli do Panamy i od 14 stycznia uczestniczą w Dniach w Diecezjach.

O tym jak wyglądają przygotowania i organizacja Światowych Dni Młodzieży w Panamie na kilka dni przed rozpoczęciem wydarzeń z udziałem Papieża Franciszka, opowie w specjalnym vlogu Michał Kłosowski, który od początku stycznia wraz z wolontariuszami z całego świata pracuje nad organizacją ŚDM w Panamie.

zś, ad/Stacja7

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem