Reklama

Matko, dziękujemy!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Pod takim hasłem, zamykającym święty czas Nawiedzenia w naszej diecezji, wyruszają w tym roku pielgrzymi z Janowa Lubelskiego, Ostrowca Świętokrzyskiego, Sandomierza, Stalowej Woli. Idą różnymi trasami, pokonując codziennie odcinki średnio trzydziestokilometrowe. Już 26. raz Piesza Pielgrzymka Diecezji Sandomierskiej, nad którą czuwa ks. Henryk Hendzel - koordynator całości, wspierany przez ks. Sylwestra Dula - dyrektora sandomierskiej grupy, ks. Tomasza Kwaśnika - kierującego janowską pielgrzymką, ks. Jana Zająca - dyrektora pielgrzymki ostrowieckiej i ks. Adama Węglarza - dyrektora stalowowolskich grup - zmierza ku Jasnej Górze.
- Ostrowiec Świętokrzyski - jak opowiada ks. Jan Zając - wyruszy w dwóch grupach: Błękitnej i Złotej. Obie 4 sierpnia, po Mszy św. sprawowanej w kościele na Piaskach i w kolegiacie św. Michała Archanioła, poniosą podziękowania za dar Nawiedzenia na Jasną Górę. Żegnani przez ks. prał. Tadeusza Lutkowskiego i ks. prał. Zbigniewa Wiatrka, połączą się w jedną wspólnotę w tym samym dniu w Kałkowie-Godowie, na wspólnej Mszy św. sprawowanej przez ordynariusz sandomierskiego bp Krzysztofa Nitkiewicza. Razem z kapłanami, klerykami, siostrami zakonnymi wyruszy na szlak ponad 200 osób, by w kolejnych dniach pątniczego trudu przeżywać czas rekolekcji w drodze. Pątnicy ostrowieccy, jak podkreśla ks. dyrektor Jan, w tym roku ufundowali pamiątkową tablicę na otwartym niedawno i poświeconym przez bp. Edwarda Frankowskiego Szlaku Papieskim, która nawiązuje do Światowego Spotkania Młodych z Janem Pawłem II w Częstochowie w 1991 r. i stanowi wotum wdzięczności za oddane młodym serce Papieża Polaka.
- To ważny i niezwykły czas - dodaje ks. Jan Zając - na który wszyscy czekają cały rok. W ubiegłym roku wydaliśmy dla pielgrzymów kalendarz przypominający fotografiami przeżycia tych dni i wiele razy osoby pielgrzymujące z nami podkreślały, że dzięki niemu wędrowali każdym miesiącem na Jasną Górę. W sumie, do dnia wyjścia, dorastaliśmy przez cały rok, wspólnymi spotkaniami, dzieleniem się przeżyciami, wrażeniami, wspólną modlitwą. Dlatego w przededniu wyjścia, co najbardziej trzeba podkreślić, towarzyszy nam radość, że to już, że wyruszamy. Wierzymy, że Matka Boża prowadzić nas będzie dobrą pogodą i bezpiecznymi drogami.
W Stalowej Woli ks. Adam Węglarz, kiedy pytam wcześniej o przygotowania do pielgrzymki, odpowiada natychmiast: - Możemy wyruszać choćby i dzisiaj. Wszystko już gotowe i dopięte na ostatni guzik. Pochwalić się chciałbym tym, że w tegorocznej pielgrzymce idzie bardzo wielu kapłanów, którzy czas swoich urlopów poświęcają właśnie na ten cel. I za to jestem im niezmiernie wdzięczny. Tradycyjnie wyruszymy po Mszy św. sprawowanej prze bp. Edwarda Frankowskiego w bazylice konkatedralnej i sześć, znanych już pielgrzymkowej trasie grup czyli: Jadwiga, Florian, Michał, Wincenty, Urszula, Barbara, obejmujących Stalową Wolę, Ulanów, Rudnik, Tarnobrzeg, Nową Dębę, podąży w duchu wdzięczności do tronu naszej Matki i Królowej. Wszystkie funkcje porozdzielane, każdy wie za co odpowiada, więc jesteśmy dobrej myśli, że tegoroczne pielgrzymowanie, podobnie jak i poprzednie, w sercach i wspomnieniach, a przede wszystkim w życiu codziennym pielgrzymów zaowocuje wielkim dobrem. Na kilkanaście dni przed wyjściem mamy już ponad 1200 uczestników, być może jeszcze ktoś się w ostatniej chwili dopisze- jak to ma często miejsce - i wyruszy z nami. Bo warto! Już teraz chcę zaprosić wszystkich do Sulisławic, gdzie w drugim dniu pielgrzymki (5 sierpnia) ks. dziekan Jerzy Warchoł dojedzie do nas i będzie przewodniczył Mszy św. Pragnę podziękować również wszystkim duchowym pielgrzymom, którzy wędrują z nami swoją modlitwą, codziennym uczestnictwem we Mszy św. i swoimi wyrzeczeniami.
Pątnikom „Niedziela Sandomierska” pragnie życzyć słonecznej pogody, ani jednego dnia męczących upałów i ani jednej kropli ulewnego deszczu, a najbardziej opieki Matki Bożej, która już coraz krócej, bo do 12 września przynosi swojego Syna do poszczególnych parafii naszej diecezji. Matko, dziękujemy za święty czas Nawiedzenia.

Ks. Adam Węgrzyn: Możemy wyruszać choćby i dzisiaj. Wszystko już gotowe i dopięte na ostatni guzik. Pochwalić się chciałbym tym, że w tegorocznej pielgrzymce idzie bardzo wielu kapłanów, którzy czas swoich urlopów poświęcają właśnie na ten cel. I za to jestem im niezmiernie wdzięczny

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Jan Zając: Pątnicy ostrowieccy w tym roku ufundowali pamiątkową tablicę na otwartym niedawno i poświeconym przez bp. Edwarda Frankowskiego Szlaku Papieskim, która nawiązuje do Światowego Spotkania Młodych z Janem Pawłem II w Częstochowie w 1991 r. i stanowi wotum wdzięczności za oddane młodym serce Papieża Polaka

DLACZEGO CHODZĄ?

Rafał Bzdyrak, student stomatologii, pielgrzymował z Janowa na Jasną Górę 12 razy, 6 razy był kierownikiem trasy. Prowadzi pielgrzymkę, wyznacza odpoczynki i częściowo organizuje prace sekretariatu. Według niego, młodzi pątnicy mają dwa powody, dla których ruszają na pielgrzymi szlak. Pierwszy - to ciekawość, a drugi - to chęć przeżycia pewnego rodzaju przygody wiary.
Licealistka przed maturą, Magdalena Tyra, była już cztery razy na pieszym pielgrzymowaniu do Częstochowy i chce wyruszyć piąty raz. Brała udział w pracach sekretariatu i ostatnio należała do zespołu grająco-śpiewającego - „kapeli”. Pierwszy raz swój trud ofiarowywała, jako dziękczynienie za otrzymane łaski. Teraz ma dwie prośby. Dla siebie chciałaby uprosić pomyślne zdanie matury, a dla niedawno zmarłej mamy wyprosić zbawienie.
- Nie wszyscy młodzi są świadomi dlaczego wyruszają pieszo na Jasną Górę - przekonuje Magda. Niektórzy idą po prostu dla przygody i tu Magda przytacza kilka niefortunnych zdarzeń z udziałem pielgrzymów. Co do przeżyć religijnych, rozmówczyni bardzo podobał się konkurs, przegląd piosenek pielgrzymkowych, gdy poszczególne grupy przedstawiały swoje kapele i entuzjastycznie kibicowały przy rywalizacji. Radosne i żywiołowe grupy np. „Boży czad”, utwory typu „Oto są baranki młode” oraz przebrani na tę okazję dziewczęta, chłopcy i nawet księża.
Magda przyznaje, że przed maturą u wielu rówieśników wyzwala się chęć uproszenia wstawiennictwa Matki Bożej przed trudnym życiowym egzaminem, a także wdzięczność za dobrze zdane egzaminy dojrzałości i prośba o łaski przed studiami. Prawdopodobnie byłoby więcej osób chętnych poniżej 15. roku życia, ale wtedy konieczna jest zgoda rodziców i obowiązek opieki nad najmłodszymi pątnikami.

Teresa Duda, psycholog, drogę do Częstochowy, pieszo przeszła już 33 razy! Kiedy nie było jeszcze pielgrzymek janowskich, ani lubelskich, zachęcona przez koleżanki ze studiów na KUL-u, dołączyła 4 razy do pielgrzymki warszawskiej. Następne 4 razy podążała z pielgrzymami lubelskimi i oczywiście bez jednej, odbyła wszystkie wyprawy janowskie do tronu Matki Jasnogórskiej. Tylko w 2000 r. choroba nie pozwoliła na włączenie się do pielgrzymowania - więc z 26 pielgrzymek janowskich, brała udział aż w 25. - Radościami, które przesłaniają wyczerpujący często wysiłek fizyczny, są zdarzenia na trasie. - opowiada pani Teresa. - Człowiek doświadcza Bożej pomocy i docenia, że dzięki Niemu, można pokonać swoje słabości. Oprócz osiągnięcia celu wędrówki, prawdziwym darem stają się spotkania z ludźmi, Apele o godz. 21, rozważania duchowe, przemiany wewnętrzne i nawrócenia. Pani Teresa zapytana dlaczego, co roku wyrusza na pątniczy szlak odpowiada, że z potrzeby serca. Stereotypowo mówi się, że jest to ładowanie „akumulatora”. Czas na bardziej intensywny kontakt z Panem Bogiem, z drugim człowiekiem i czas dla siebie, na refleksje. W pamięci pozostają obrazy, gdy ludzie, widząc pielgrzymkę, klękali, żegnali się, całowali krzyż i serdecznie gościli pątników. Łzy ludzi w miejscowościach, przez które przechodzi pielgrzymka i spotykania w polach… Panią Teresę cieszą młodzi ludzie, którzy odnajdują na pielgrzymce swoją własną drogę do Boga. Wspaniałym przeżyciem są też spotykania podczas wędrówki z Księżmi Biskupami - jest to również radość dla księży i dla wiernych, zarówno tych starszych, jak i młodszych.

Andrzej Bucior

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Challenge – o co tu chodzi?

2026-10-09 16:37

[ TEMATY ]

szkoły

atak

challenge

pixabay/klimkin

Wyzwania typu challenge zaczęły pojawiać się w polskim internecie około 2011 roku, zyskując masową popularność w kolejnych latach wraz z rozwojem platform społecznościowych takich jak YouTube, Facebook, a później TikTok.

Ewolucja tego fenomenu w Polsce przebiegała w kilku kluczowych fazach. Pierwsze wyzwania miały charakter czysto rozrywkowy lub absurdalny. Jednym z pierwszych globalnych trendów, który mocno przyjął się wśród polskich internautów i influencerów, było Cinnamon Challenge (próba zjedzenia łyżki cynamonu w 60 sekund) oraz Planking (fotografowanie się w pozycji leżącej jak deska w nietypowych miejscach).
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Święto wdzięczności

2026-10-09 23:32

Marzena Cyfert

Msza św. w 10. rocznicę konsekracji kościoła pw. św. Faustyny Kowalskiej we Wrocławiu

Msza św. w 10. rocznicę konsekracji kościoła pw. św. Faustyny Kowalskiej we Wrocławiu

Dziesięć lat temu abp Józef Kupny konsekrował kościół św. Faustyny Kowalskiej we Wrocławiu. Podczas jubileuszowej Eucharystii metropolita udzielił bierzmowania młodzieży i odznaczył Medalem św. Jadwigi Śląskiej zasłużonych parafian.

W homilii przypomniał, że dziś nie tylko wspominamy tamto wydarzenie. – Dzisiaj gromadzimy się, aby zapytać samych siebie: czy świątynia, która została konsekrowana przed dziesięciu laty, rzeczywiście staje się coraz bardziej domem Boga? I czy my sami stajemy się coraz bardziej żywą świątynią Boga? – pytał metropolita wrocławski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję