Reklama

Niedziela Częstochowska

Temat tygodnia

Pycha - siostra szatana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Często myślimy o przemijaniu, o odwiecznym przeznaczeniu człowieka i o tym, jak czymś niewiarygodnie nam potrzebnym jest miłosierdzie Boże. Wiemy bowiem, że wszyscy obarczeni jesteśmy wieloma słabościami i nasze sumienie obciąża wiele grzechów. Choć świat jakby rozszalał się wielkim krzykiem przeciwko Bogu, Jego przykazaniom i Jego prawu, opartemu na prawie naturalnym, to jednak On jest, Święty, Mocny, Nieśmiertelny i jednocześnie - Miłosierny.

Reklama

Rodzi się tu, rzecz jasna, pytanie o miejsce religii w życiu człowieka, bo z natury swej jest on istotą religijną, jednak może w większym lub mniejszym stopniu dopuszczać ją do głosu w swoim życiu. Przykłady skrajnego sprzeciwiania się zasadom religijnym i wszystkiemu, czego naucza i co czyni Kościół, mieliśmy choćby podczas rewolucji francuskiej, bolszewickiej czy innej, które odrzuciły Pana Boga, a tym samym umieściły człowieka w płaszczyźnie zwierząt, a okazało się, że najbardziej okrutnych i bezwzględnych. Zauważamy też dużą grupę ludzi uznających się za chrześcijan katolików, którzy zobowiązań płynących ze swej religii nie przyjmują do wiadomości lub je wypierają, tym samym stając się dla siebie, a także dla innych, bogami. Jeśli chodziłoby tylko o osobę takiego delikwenta, to jeszcze pół biedy, sam kiedyś w końcu odpowie za siebie na Bożym Sądzie. Ale przecież nikt nie żyje wyalienowany ze społeczeństwa, a więc musi oddziaływać na innych. Czyni to szczególnie wtedy, gdy pełni jakąś funkcję społeczną czy polityczną.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

I tu mamy już szerokie spektrum różnych zachowań ludzkich, świadczących o krótkowzroczności tych, którzy dostali szansę zrobienia czegoś dobrego społecznie. Wielu z nich widzi tylko swój prywatny cel i krótkość kadencji, zapominają więc nawet o tradycji, w której wyrośli, nie myślą o Bożym prawie, o tym, co wypowiadają - czasem dlatego, że takie są oczekiwania - w słowach modlitwy czy zawierzenia. Zmieniają się do tego stopnia, że są zbulwersowani, kiedy Kościół przypomina im o podstawowych normach moralnych, o prawach i godności każdego człowieka, o wartości ludzkiego życia, o Dekalogu, który obowiązuje każdego chrześcijanina.

Wymogów płynących z wiary nie chcą przyjąć do wiadomości przedstawiciele rządzącej partii politycznej, bo dziś to ich blokuje, krępuje nieograniczone, wydawałoby się, możliwości działania. Nie myślą jednak nie tylko o jutrze - o swojej przyszłości po zakończeniu kadencji - ale i o swojej wieczności. Wydają się sobie samym bardzo ważni, a są po prostu przemądrzali, przebiegli, nie zauważają, że tańczą, jak im szatan łańcuszkiem przygrywa, i coraz bardziej pogrążają się w odmętach pychy, będącej pierwszym krokiem do zguby. Tymczasem Boży porządek życia jest ofiarowany człowiekowi wraz z całą naturą, także z naturą człowieka, i dlatego właśnie powinien być zachowany.

Dlatego szczególnie w Roku Wiary i w rozpoczynającym się Adwencie A. D. 2012 - skoro jest jeszcze czas na zrehabilitowanie się - trzeba zwrócić się do miłosierdzia Bożego i prosić o litość i wskazówki. Bo tylko wtedy, tylko z pomocą Bożą, tylko z Bożym spojrzeniem na świat zachowamy nasze człowieczeństwo, wyniesione przez Pana Boga tak wysoko.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dumni z Ewangelii – dumni z Kościoła

Niedziela przemyska 16/2019, str. VIII

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Stanisław Gęsiorski

Ludzie kroczący drogami Dekalogu są dumni z Ewangelii i równie dumni z Kościoła

Ludzie kroczący drogami Dekalogu są dumni z Ewangelii i równie dumni z Kościoła

Podczas Światowych Dni Młodzieży w Denver (USA – 1993) papież Jan Paweł II skierował do młodych pamiętne słowa: „Bądźcie dumni z Ewangelii”. To wezwanie Ojca Świętego dodało skrzydeł młodym i nie tylko młodym katolikom na całym świecie i wciąż powinno w nich rodzić odwagę wiary

Świat, w którym przychodzi żyć współczesnym uczniom Chrystusa, ogranicza im publiczne okazywanie miłości do Mistrza z Nazaretu, wskazując na przysłowiową zakrystię czy prywatną przestrzeń. Bardzo często artykułuje te ograniczenia z dotkliwym sarkazmem, że katolicy nie przystają już do nowoczesnych cywilizacji. Tym samym ubóstwia nowych mistrzów z tego świata, którzy – jak twierdzi – zdecydowanie przewyższają Mistrza z Nazaretu. Nie ma więc sensu inwestować w zabobon wiary, skoro osiągnięcia tęgich umysłów pozwalają nie tylko lepiej rozumieć, ale i precyzyjniej wyjaśniać egzystencjalne meandry.
CZYTAJ DALEJ

Predykcje wyborcze. Krajobraz po trzęsieniu ziemi

2026-07-27 14:59

[ TEMATY ]

polityka

predykcja

predykcje

Adobe Stock

Nasza prognoza z 11 lipca nosiła tytuł „U progu wielkiej zmiany”. Nie minęły dwa tygodnie i nastąpił wstrząs, który przewidywaliśmy. Działania kierownictwa PiS uruchomiły bowiem lawinę, której skutki są przełomowe. Po niemal ćwierćwieczu dominacji na polskiej scenie politycznej Platformy (Koalicji) Obywatelskiej i PiS, ujrzeliśmy właśnie koniec tej epoki.

Nie jest naszym zadaniem rozważanie, dlaczego Jarosław Kaczyński postanowił zdemontować Prawo i Sprawiedliwość, ale widać wyraźnie, że ten ruch zmieni także obecną KO. Oto bowiem KO traci przeciwnika, który określał całkowicie sens jej istnienia. Obie formacje były niczym bracia syjamscy – jedna nie może egzystować bez drugiej. Załamanie PiS, oznacza również w perspektywie najbliższych miesięcy, stopniowe osłabienie KO. I podobnie jak na początku XXI wieku wkroczyliśmy w fazę kształtowania się na nowo polskiej sceny politycznej, a wybory w 2027 roku (a może jednak wcześniej), będą podstawowym czynnikiem formującym.
CZYTAJ DALEJ

Predykcje wyborcze. Krajobraz po trzęsieniu ziemi

2026-07-27 14:59

[ TEMATY ]

polityka

predykcja

predykcje

Adobe Stock

Nasza prognoza z 11 lipca nosiła tytuł „U progu wielkiej zmiany”. Nie minęły dwa tygodnie i nastąpił wstrząs, który przewidywaliśmy. Działania kierownictwa PiS uruchomiły bowiem lawinę, której skutki są przełomowe. Po niemal ćwierćwieczu dominacji na polskiej scenie politycznej Platformy (Koalicji) Obywatelskiej i PiS, ujrzeliśmy właśnie koniec tej epoki.

Nie jest naszym zadaniem rozważanie, dlaczego Jarosław Kaczyński postanowił zdemontować Prawo i Sprawiedliwość, ale widać wyraźnie, że ten ruch zmieni także obecną KO. Oto bowiem KO traci przeciwnika, który określał całkowicie sens jej istnienia. Obie formacje były niczym bracia syjamscy – jedna nie może egzystować bez drugiej. Załamanie PiS, oznacza również w perspektywie najbliższych miesięcy, stopniowe osłabienie KO. I podobnie jak na początku XXI wieku wkroczyliśmy w fazę kształtowania się na nowo polskiej sceny politycznej, a wybory w 2027 roku (a może jednak wcześniej), będą podstawowym czynnikiem formującym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję