Reklama

Jasna Góra

Matka i Królowa Polski

W dniu 3 maja Kościół w Polsce dziękuje Bogu za opatrznościowy dar Matki Bożej, która jako Królowa Polski otacza macierzyńską opieką nasz Naród. Moc tej opieki zajaśniała wielokrotnie na przestrzeni naszych dziejów

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

W tekstach mszalnych, które najbardziej syntetyzują treść każdego święta, czytamy w Kolekcie: „Boże, Ty dałeś Narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, spraw łaskawie, aby za wstawiennictwem naszej Matki i Królowej religia nieustannie cieszyła się wolnością, a ojczyzna rozwijała się w pokoju”. Natomiast w Prefacji słyszymy, że Maryja pod krzyżem w testamencie Bożej miłości wzięła za swoje dzieci wszystkich ludzi, którzy przez śmierć Chrystusa narodzili się do życia wiecznego. „Wyniesiona [zaś] do niebieskiej chwały, otacza macierzyńską miłością Naród [Polski], który Ją wybrał na swoją Królową, broni go w niebezpieczeństwach, udziela mu pociechy w utrapieniach i wspiera go w dążeniu do wiecznej ojczyzny, aż nadejdzie pełen blasku dzień Pański”.

Teksty liturgiczne jasno ukazują, że Maryja jest Matką każdego człowieka i każdego narodu, w płaszczyźnie łaski Bożej i zleconej Jej przez Chrystusa opieki. Związek Maryi z konkretnym narodem jest konsekwencją decyzji tegoż narodu, aby Maryja, która dla niego jest szczególnie obecna w jakimś świętym znaku, w obrazie, ikonie czy figurze, została uroczyście ogłoszona jego Patronką, Matką i Królową. Dla nas, Polaków, takim świętym znakiem jest Maryja obecna w znaku Cudownego Jasnogórskiego Obrazu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Stefan Kardynał Wyszyński - prorok Jasnogórskiej Królowej

Reklama

Stefan Kardynał Wyszyński mówił, że Maryja jest dla nas obecna w różnych znakach, jednak „ta Jasnogórska ma największy płaszcz, którym otula nie tylko Rzeczpospolitą, ale i całą Polską Diasporę”. Maryja została ogłoszona Królową Polski przez króla Jana Kazimierza, zaś Parlament Rzeczypospolitej Polskiej wielokrotnie akt ten odnawiał i bardzo uroczyście potwierdzał. Nikt tej intronizacji Maryi z Jezusem w ramionach nie odwołał, więc Jasnogórska Maryja nieustannie jest Królową Polski, a Chrystus jest naszym Królem!

Prymas Tysiąclecia pośmiertnie został nazwany Ojcem Narodu. Opatrzność dała go Kościołowi i Narodowi, aby w czas próby - jak Abraham - mógł wytrwać na polskiej górze Moria. We wrześniu 1956 r., jeszcze więziony w Komańczy, prymas Wyszyński pisał do Generała Paulinów, że Jasna Góra, pojęta jako wydarzenie zbawcze, przemienia jego myślenie. Wyznał, że dopiero 26 sierpnia 1956 r., kiedy milionowa rzesza stanęła u stóp Jasnej Góry, uwierzyliśmy w jej potęgę; wcześniej „nie było wyraźnego kierownictwa, zdecydowanej linii, była to niemal inicjatywa prywatna”. Dopiero wtedy okazało się, „że Królowa Polski jest najbardziej popularną postacią w życiu Narodu. Okazało się, że oddziaływanie Jasnej Góry na życie Narodu nie da się sprowadzić do płytkiej dewocji. Okazało się, że Jasna Góra jest wewnętrznym spoidłem życia polskiego, jest siłą, która chwyta głęboko za serce i trzyma Naród cały w pokornej a mocnej postawie wierności Bogu, Kościołowi i jego hierarchii. Królowa Polski prowadzi Naród do Syna swego i Jego Kościoła”.

Reklama

Potrzeba dziś bardzo, zarówno w przestrzeni jasnogórskiej, jak i w życiu polskiego Kościoła, na nowo wsłuchać się w echo zawierzenia prymasa Wyszyńskiego, aby usłyszeć jego rozmowę z Maryją Królową i z Jezusem, żeby z tego dziedzictwa modlitwy oraz zawierzenia mogli wyrastać nowi Kordeccy. Dzisiaj, gdy serwilizm pseudowartościom europejskim tak bardzo staje się wyznacznikiem tzw. poprawności politycznej, potrzebni są prorocy, którzy z wiarą i odwagą o. Kordeckiego zawołają, że „Najświętsza Panienka od burzących kolubryn mocniejsza”. Potrzebni są nowi Wyszyńscy, którzy nie będą się bali zawołać mocno słowem prawdy oraz miłością przywiązania do Polskiego Domu, którzy za Prymasem Jasnogórskim krzyczeć będą ku przebudzeniu, iż „rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nam nie wolno!”.

Polskie Maryi królowanie w myśli bp. Karola Wojtyły

Reklama

Bp Karol Wojtyła w „Rozważaniach majowych 1963”, wydanych jako materiał duszpasterski dla kapłanów swojej archidiecezji, pisał i pytał: „Czy można Ją [Maryję] było nazwać Matką Narodu? (...) Tak! (...) Otóż znamienna rzecz, iż Maryję zaczęliśmy nazywać Królową - po pierwsze wówczas, gdy już było w nas dość głęboko zakorzenione przez wiarę Jej macierzyństwo, a po drugie - gdy nam bardzo stała się potrzebna Jej władza, władza Jej Serca. Rzecz znamienna: nazwa «Królowa» nie wypłynęła z uniesienia samej tylko czci miłującej, ale także z głębokiej potrzeby kierownictwa. Wiemy dobrze, że matka nie tylko rodzi, ale rządzi i wychowuje. W tej pierwszej roli jest tylko matką, ale w drugiej każda matka ma w sobie coś z królowej - tym bardziej jeśli matka to nie jednego czy kilkorga tylko dzieci, ale całego wielkiego społeczeństwa, całego narodu. Jednakże tytuł «Królowa», odniesiony przez nas do Maryi, może zostać bez pokrycia, jeżeli go nie podbudujemy mocno Jej macierzyństwem w naszych duszach. Mówiąc do Matki «Królowo», chcemy przez to tylko jeszcze pełniej i jeszcze skuteczniej powiedzieć «Matko»! Mówiąc do Maryi «Królowo Polski», chcemy przez to jeszcze pełniej, mocniej i skuteczniej powiedzieć «Matko dusz polskich», «Matko dusz ludzkich w Polsce» (...), chcemy to wszystko powiedzieć ze szczególnym akcentem, przyznając Maryi najwyższe prawo - najwyższe, więc królewskie - do kierowania nami, do wychowywania nas i każdego z osobna, i wszystkich razem”.

Bp Wojtyła dodaje znamienne wyznanie i zarazem zadanie dla wszystkich, którzy uznają się dziećmi tak wielkiej Królowej oraz autentycznymi córkami i synami tak dobrej Matki: „Na nowo prosimy Matkę Bożą, aby raczyła nadal być naszą Matką, by kierowała duszami polskimi, wychowując je w duchu Chrystusa - i aby będąc Matką, nie odmawiała nam noszenia tej korony, dzięki której możemy do Niej mówić «Królowo Polski». Nasze nazywanie Maryi «Królową Polski» - «Matką Narodu Polskiego» - nie ma w sobie nic z sentymentalizmu czy namiastki nacjonalizmu, ale jest podejmowaniem ewangelicznego wezwania do kroczenia drogami Jezusa w życiu osobistym, społecznym i narodowym”. Swoje rozważania majowe o Królowej i Matce Narodu polskiego bp Wojtyła kończy refleksją: „Panowanie Maryi to jest nieustające służenie duszom ludzkim, służenie każdej z osobna i wszystkim wspólnie, służenie młodym i starym, służenie rodzinom i narodom. Służenie niezmordowane, bo wciąż związane z Chrystusowym służeniem przez Krzyż. W taki sposób Maryja jest Królową - w taki sposób też jest Królową Polski”. Możemy dodać, że w taki właśnie sposób Maryja jest Matką Narodu polskiego, bardziej Matką niż Królową!

Jana Pawła II wołanie o powrót do Jasnogórskiej Królowej

Papież Jan Paweł II w styczniu1993 r. do polskich biskupów, którzy byli w Rzymie z wizytą „ad limina apostolorum”, powiedział: „Ten znak Maryi, Królowej Polski, Pani Jasnogórskiej, został na nowo jeszcze odczytany. Wiemy, czym stał się dla nas ten obraz, (...) czym stał się dla nas w zmaganiu o duszę Narodu. (...) Myślę, że ten znak jest wymowny również dla przyszłości. Maryja jest Królową Polskiej Korony, jest Królową Polski. Maryja jest Królową polskich spraw, polskich trudów, polskich cierpień i polskich zwycięstw. (...) Doświadczenia przeszłości uczą nas, w kim szukać oparcia, kto jest tym największym sprzymierzeńcem Kościoła i Narodu. To, co się nawiązało między Matką Bożą, Matką Kościoła, Królową Polski a Kościołem i Narodem w Polsce, jest swego rodzaju przymierzem”.

Temu zawierzeniu Maryi Jasnogórskiej musimy być wierni, gdyż przymierze z Królową Polski to przymierze z Jezusem, odwiecznym Królem Polski!

2013-04-22 14:48

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: 39. Pielgrzymka Ogrodników

[ TEMATY ]

Jasna Góra

ogrodnictwo

BPJG

Ich warsztat pracy jest pod gołym niebem, dlatego modlą się o dobrą pogodę. -To nie jest łatwy kawałek chleba - zauważają i dziękują Maryi za dotychczasowe zbiory. Na Jasną Górę przybyła Pielgrzymka Ogrodników zorganizowana przez Instytut Ogrodnictwa - Państwowy Instytut Badawczy.

- Przychodzimy tu, aby zawierzać polskich ogrodników Matce Najświętszej. Zawierzenie to jest potrzebne, bo ich warsztat pracy jest pod gołym niebem i od Bożego błogosławieństwa wiele zależy. Chcemy prosić o Bożą pomoc w pracy i dźwiganiu codziennego trudu - powiedział ks. prał. Wojciech Kołakowski, Krajowy Duszpasterz Ogrodników.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz: świętość jest powołaniem każdego człowieka jako dziecka Bożego

2026-11-01 18:17

[ TEMATY ]

Kard. Dziwisz

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/diecezja.pl

- Świętość, czyli życie w Bogu na wieki, nie jest zarezerwowane dla nielicznych i wybranych. Świętość jest powołaniem każdego człowieka jako Dziecka Bożego - mówił kard. Stanisław Dziwisz, który w uroczystość Wszystkich Świętych przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.

W czasie homilii kard. Stanisław Dziwisz zwrócił uwagę, że ludzkie życie na ziemi jest tylko wstępem do „niepojętej i nieskończonej rzeczywistości”, jaka czeka na człowieka i do której zmierza. Ta rzeczywistość nazywana jest niebem, wiecznością, czyli „życiem na zawsze z Bogiem w Jego królestwie miłości”. - Na ziemi jesteśmy tylko czasowo, krócej lub dłużej. Jesteśmy wędrowcami, podążającymi do celu wykraczającego poza to wszystko, co nas otacza. Trudno nam sobie to wszystko wyobrazić. Stajemy wobec tajemnicy, zapowiadającej nasz niezwykły i ostateczny los - mówił metropolita krakowski senior. Odwołując się do Listu św. Jana, dodał, że świętość jest „przywilejem i darem”, do którego człowiek ma dorastać na ziemi, wzrastając w miłości Boga i ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus wybrałby właśnie ten cmentarz

2026-11-02 10:46

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Msza św., na cmentarzu, na którym spoczywają osoby samotne i bezdomne

Msza św., na cmentarzu, na którym spoczywają osoby samotne i bezdomne

- Myślę, że z tych wszystkich cmentarzy wybrałby dzisiaj ten cmentarz! – mówił kard. Konrad Krajewski podczas Mszy św. sprawowanej na cmentarzu pw. Wszystkich Świętych przy ul. Zakładowej 4 w Łodzi, gdzie pochowane są osoby bezdomne i samotne. W uroczystość Wszystkich Świętych metropolita łódzki modlił się za około cztery tysiące osób spoczywających na tej nekropolii.

W homilii kard. Krajewski podkreślił, że Ewangelia ośmiu błogosławieństw skierowana jest przede wszystkim do żyjących, którzy mają jeszcze możliwość zmiany swojego życia. – Ta Ewangelia nie jest dla zmarłych, ta Ewangelia jest dla nas, którzy tutaj przyszliśmy w ten piękny wieczór Wszystkich Świętych. Bo nasi zmarli wszystko na temat tej Ewangelii już wiedzą. To my musimy słuchać Słowa Bożego i wprowadzać je w życie – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję