Reklama

Współczesny Herod nosi imię: ideologia gender

W liście pasterskim o rodzinie biskup kielecki Kazimierz Ryczan wzywa do obrony rodziny przed współczesnym Herodem, który nosi imię: ideologia gender. List skierowany jest do wiernych diecezji kieleckiej z okazji obchodzonej 29 grudnia 2013 r. Niedzieli Świętej Rodziny.
Cały tekst listu drukujemy poniżej.

Niedziela Ogólnopolska 2/2014, str. 26-27

Nazaret, Kościół św. Józefa - Figura Świętej Rodziny/ fot. Graziako

Ukochani w Chrystusie Panu,

W oktawie Bożego Narodzenia, w święto Najświętszej Rodziny, klękam na progu betlejemskiej groty i adoruję Boga, który obdarzył nas rodziną.

Reklama

Mój przyjaciel Janek nie poznał mamy, bo zmarła po urodzeniu. Nie poznał ojca partyzanta, bo zabili go w lesie Niemcy. Na zdjęciu pokazali mu: tu leży twój ojciec z rozbitą twarzą. Bracie Janku – i wy wszyscy, którym los odebrał tatę i mamę – uklęknij przed grotą w Betlejem. Tam Maryja i Józef trwają zapatrzeni w Jezusa. Pomyśl, że to w ciebie tak patrzą. Bracie, który odprowadziłeś na cmentarz rodziców, uklęknij przed betlejemską Rodziną. Nie jesteś sierotą.

Rodzina darem Boga Ojca

W ubogim Betlejem mały Jezus potwierdził odwieczny dar Boga Ojca, że nie ma wspanialszej wspólnoty dojrzewania w miłości, jak rodzina.

W rodzinie poświęcenie nie jest ofiarą, ale darem siebie.

Reklama

W rodzinie dziecko nie jest ciężarem, ale błogosławieństwem.

W rodzinie trudności materialne są umartwieniem i nie dotykają uczciwości.

W rodzinie przeciwności sprawdzają miłość, hartują ją, ale nie niszczą.

W rodzinie modlitwa jest budulcem miłości, ona rodzi więzy wspólnoty.

Czy mówisz o wszystkich rodzinach? Mówię o wszystkich rodzinach, gdzie mama i tata pochylają się nad dzieckiem, które śledzi każdy odruch ich serca. Mówię o rodzinach sprzed tysięcy lat i o rodzinach współczesnych. O rodzinach Europy, Afryki i Azji, o rodzinach osób wierzących i niewierzących. Dar rodziny raz ofiarowany przez Boga odżywa w każdej kobiecie i mężczyźnie. Wielki i ważny to dar, dlatego Bóg zabezpieczył go aż trzema przykazaniami: „Czcij ojca swego i matkę swoją”. „Nie cudzołóż”. „Nie pożądaj żony czy męża bliźniego swego”. Te przykazania były aktualne wczoraj, aktualne są dzisiaj i aktualne będą zawsze. Będą stały na straży rodziny.

Jezus a rodzina

Co wnosi Jezus w życie małżeństwa i rodziny? Jezus wynosi do rangi sakramentu małżeństwo zawierane między kobietą i mężczyzną. Gdy dwoje ochrzczonych stanu wolnego, kobieta i mężczyzna, zawiera małżeństwo i ślubuje sobie miłość, wierność oraz uczciwość małżeńską, trwającą nierozerwalnie aż do śmierci, Chrystus udziela im łaski sakramentalnej na całe życie. Wierzący chrześcijanie przychodzą przed ołtarz i proszą o błogosławieństwo, o łaskę:

– Błogosław naszą miłość, nasze oddanie.

– Błogosław naszą płodność, bo życie od Ciebie zależy.

– Błogosław nasz dom, niech nie zburzy go żaden obcy człowiek, niech nie zburzy go nasz grzech.

– Błogosław wszystkich, którzy nawiedzą nasz dom.

– Błogosław już dziś naszą radość i nasz płacz, i naszą starość, bo one muszą przyjść. Rządź naszym domem.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że w sakramencie małżeństwa „małżonkowie otrzymują Ducha Świętego (…). Jest On pieczęcią ich przymierza, zawsze żywym źródłem ich miłości, mocą, dzięki której będzie odnawiać się ich wierność” (KKK 1624).

Przygotowanie do małżeństwa sprawą pierwszorzędnej wagi

Tenże Katechizm Kościoła Katolickiego podkreśla, że „sprawą pierwszorzędnej wagi jest przygotowanie do małżeństwa, aby małżeńskie «tak» było aktem wolnym i odpowiedzialnym oraz aby przymierze małżeńskie miało solidne i trwałe podstawy ludzkie i chrześcijańskie” (KKK 1632). Nie miejcie, moi drodzy, pretensji do księdza proboszcza, że wymaga przygotowania do małżeństwa chrześcijańskiego. Dziś nikt nie będzie przyjęty do pracy na żadnym stanowisku bez solidnego przygotowania. Niejednokrotnie nie wystarcza zwykły dyplom. Należy wykazać się odpowiednim przygotowaniem.

Czy decyzja związku na całe życie nie wymaga poważnego przygotowania, rozmowy, formacji, dyskusji, modlitwy? Przecież życia małżeńskiego nie nauczą seriale, gdzie rozwód i zdrada są zwykłą przygodą. Miłości nie nauczą komputerowe strony, pokazujące intymne sprawy. To jest patologiczna pornografia. Miłości i życia nie nauczą broszurki o sztuce kochania. Seks nie wyczerpuje powołania małżeńskiego. Nie usprawiedliwiajmy dzieci i wnuków brakiem czasu na przygotowanie do małżeństwa.

– Nie gniewaj się, babciu, na księdza proboszcza, że nie załatwił sprawy po myśli wnuka, który zadzwonił i prosił o metrykę urodzenia, bo nie ma czasu, oraz o rezerwację dnia ślubu, bo przyjedzie na kilka dni, by odbyć wesele. – On jest tak bardzo zapracowany – mówiła kochająca babcia… Zostawmy wydarzenie bez komentarza. Katechizm Kościoła Katolickiego cały czas powtarza, że „sprawą pierwszorzędnej wagi jest przygotowanie do małżeństwa”.

Rodzina zagrożona

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje zagrożenia czyhające na Świętą Rodzinę. Kto by pomyślał, że po wizycie znamienitych, bogatych gości z dalekiego Wschodu Józef musi uciekać z Jezusem do Egiptu. Józef jako cień Ojca ratuje Jezusa przed śmiercią, którą niesie Herod.

– Święty Józefie, co nam chcesz powiedzieć, zabierając w daleką drogę Jezusa i Maryję?

– Chcę dziś powiedzieć ojcom rodzin, że na nich spoczywa obowiązek obrony dzieci i żony. Kto będzie bronił życia, gdy kobiety jednoczą się w feministyczne organizacje, by wyzwolić się z macierzyństwa, by mieć swobodę usuwania ciąży? Kto będzie bronił życia, gdy szeregi współczesnych Herodów i Herodiad, także w Polsce, gardzą życiem dziecięcia? Ten obowiązek spoczywa na was, ojcowie.

Święty Józef mówi: – Ojcowie! Stańcie w jednym szeregu, by bronić rodziny. Ojcowie wszystkich rodzin sakramentalnych i bez sakramentu! Stańcie razem w obronie rodziny przed współczesnym Herodem, który nosi imię: ideologia gender.

Gazety piszą, dziennikarze w telewizji przekonują, że ludzie Kościoła są przewrażliwieni. Arcybiskup Michalik na niczym się nie zna. Arcybiskup Hoser z Warszawy nie potrafi rządzić diecezją. A w ogóle biskupi i księża to pedofile i niedouczeni. Genderyzm jest przecież studium nad płcią, nad równością mężczyzn i kobiet.

Nie wolno okłamywać społeczeństwa. Kościół ma obowiązek odsłaniać kłamstwo, obłudę, złe intencje teorii sprzecznej ze zdrowym rozsądkiem, niszczącej wartości leżące u podstaw kultury Europy, chęć zbudowania nowego ładu na fundamencie płci i seksu.

Biskupi Słowacji w liście na Adwent piszą: „Oni chcą nas przekonać, że nikt z nas nie jest z natury mężczyzną i kobietą, chcą odebrać mężczyźnie prawo do tożsamości mężczyzny, kobiecie prawo do tożsamości kobiety i rodzinie prawo do tożsamości rodziny (…). Na równi z małżeństwem chcą narzucić związek dwóch mężczyzn albo dwóch kobiet (…). Za pomocą szlachetnych haseł w społeczeństwie przeprowadza się niszczenie życia rodzinnego, które jest święte”. Chciałoby się powiedzieć, że szczęśliwsze są krowa i pies, bo nikt z seksuologów nie narzuca im płci.

Nie myślmy, że to jest papierowa teoria. Nasze władze oświatowe zaczynają wprowadzać tę teorię w życie. Na Śląsku wyrzucono z przedszkola trójkę dzieci, których rodzice nie zgodzili się na równościowe seksualne wychowanie przedszkolaków, na przebieranie chłopców za dziewczynki, a dziewczynki za chłopców.

To nie jest tylko teoria. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” p. Ewa Siedlecka pisze, że rodzice nie mają „prawnego i moralnego monopolu na kształtowanie światopoglądu dziecka” (KAI, 14 grudnia 2013). Na co odpowiada p. Terlikowski: „Zwolennicy seksdeprawacji są liberałami tylko z pozoru. Im nie chodzi o wolność, ale o to, by promować swój skrajnie lewicowy światopogląd, a pod pozorem promowania wolności dzieci odbierać rodzicom prawo do ich wychowania” (KAI, 16 grudnia 2013). To wszystko za pieniądze unijne…

To nie jest tylko teoria. Zaczyna się walka. 5 grudnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu na wykład pt. „Gender – dewastacja człowieka i rodziny” wkroczyli zwolennicy feministek i genderyści, by przerwać prelekcję. Na biurko wskoczył młody mężczyzna ubrany w złotą sukienkę, wykrzykując: „Zapraszamy wszystkich na rozpad rodziny”.

Święty Józef wraz z Maryją bronią Jezusa przed szalonym Herodem. – Rodzice! Brońcie dzieci przed okrutnym współczesnym Herodem. Macie do tego prawo! Kto daje dzieciom jeść? Partia? Koalicja? Kto kupuje ubrania? Ministerstwo? Kto kupuje książki, pomoce naukowe? Dziennikarze, lobbyści? Kto płaci w Polsce podatki? Czy niewierzący obywatele? Kto jest pracodawcą w szkole podstawowej, w gimnazjach, liceach? Czy nie wójtowie, burmistrzowie, prezydenci? Czy nie są ojcami i matkami? Naśladujcie św. Józefa. Gdy obronicie rodzinę – obronicie Ojczyznę, obronicie Betlejem, gdzie narodził się Bóg Człowiek.

– Dobrze ci pisać. Czujemy się bezradni wobec potęgi telewizji! – Bądźcie naśladowcami Józefa. Bądźcie świadkami. On z Jezusem i Maryją szedł do świątyni. Wyrusz z dziećmi do swojej świątyni. Tam umocnisz się Bogiem. Syna i córkę nauczysz, skąd czerpać prawdę życia. To nie wszystko. W czasie wyborów weź kartkę wyborczą i zagłosuj na ludzi, którzy kochają dzieci, rodzinę, Ojczyznę, Boga. Nie patrz na partię. Głosuj na ludzi. Jeszcze masz takie prawo. Ze św. Józefem nie przegramy walki o rodzinę. Amen.

2014-01-07 14:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

O. Leon Knabit: Jeszcze raz o kobietach i mężczyznach

2021-09-16 14:16

[ TEMATY ]

duchowość

rodzina

Karol Porwich

Ostatni artykuł o. Leona Knabita cieszył się dużym zainteresowaniem, odbiorem zarówno pozytywnym, jak i tym mniej. W odpowiedzi głos zabiera sam benedyktyn.

Słyszałem głosy, że mój artykuł „Miłość musi być wymagająca” (Zobacz) był stronniczy – przeciw mężczyznom. Jeśli tak zostałem zrozumiany, to tutaj stwierdzam, że jest bardzo wielu wspaniałych mężczyzn – mężów i ojców, żyjących długie lata w szczęśliwym małżeństwie, kochanych szczerze przez swoje dzieci, widzące w nich wzór do naśladowania i gwarancję bezpieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Tak dla życia i rodziny

2021-09-19 21:02

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

marsz dla życia i rodziny

Karol Porwich/Niedziela

– Dar życia otrzymujemy od Boga jako akt współpracy między miłością ludzką a miłością Boga, Stwórcy i Odkupiciela. Dziś dziękujemy Bogu za dar życia i stajemy się wyznawcami Boga, który jest życiem – mówił abp Wacław Depo 19 września na zakończenie Marszu dla Życia i Rodziny w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie.

„Młodzi za życiem”, „Dziękujemy za rodzinę”, „Dziękujemy, że jesteś Mamą” czy „Dziękujemy, że jesteś Tatą” – to tylko wybrane hasła, które nieśli ubrani na biało uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję