Reklama

Niedziela Kielecka

Bracia bosi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel w Piotrkowicach

Karmelici - strażnicy piotrkowickiego Loreto

Odkąd w 1251 r. Matka Boża przekazała generałowi Karmelu szkaplerz – „znak zbawienia”, karmelici głęboko wierzą, że to znak szczególnej dla nich opieki i ochrony ze strony Maryi. – Czciciele Maryi wciąż przyjmują szkaplerz, najchętniej 16 lipca, w uroczystość Matki Bożej Szkaplerznej – mówi o. Leszek Stańczewski, przełożony jedynego w diecezji kieleckiej domu zakonnego karmelitów bosych w Piotrkowicach k. Chmielnika i proboszcz parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Pełna nazwa zakonu brzmi: Bracia Bosi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Piotrkowicki kościół to także liczące kilkaset lat, wyjątkowe sanktuarium maryjne, znane w Polsce pod nazwą Loreto z Piotrkowic.

Szkaplerz – znak i symbol

– Poprzez pocałunek, przy zakładaniu i zdejmowaniu szkaplerza, naszej szaty – części stroju zakonnego, okazujemy mu cześć i szacunek – mówi o. Stańczewski, demonstrując malutkie dwa paski płótna z wizerunkami Maryi, połączone tasiemką. – To szkaplerz w „wersji skróconej” dla świeckich – objaśnia. Taki szkaplerz nosił na szyi do końca życia bł. Jan Paweł II (według jednej z teorii kula otarła się o szkaplerz podczas zamachu, zmieniając minimalnie swój zabójczy tor). Od początku XX wieku ten tradycyjny szkaplerz można zastąpić medalikiem. Stało się to na prośbę górników włoskich, którym szkaplerz brudził się podczas pracy. Noszących szkaplerz możemy umownie podzielić na trzy grupy: noszących szkaplerz, należących do bractw szkaplerznych (jest ich w Polsce ok. 70) oraz członków świeckich zakonów karmelitańskich (to już forma jurysdykcyjnej przynależności do zakonu karmelitańskiego). Noszący szkaplerz są zobowiązani do codziennego odmówienia „Pod Twoją obronę”, a także, w zależności od statusu, do wypełniania obowiązków codziennych, tygodniowych, miesięcznych, rocznych. – Szkaplerz to wyraz zaufania do Matki Bożej, do bycia jej wiernym wyznawcą, to nie tylko część stroju zakonnego czy medalik – przekonuje o. Leszek Stańczewski. Historia szkaplerza ma genezę w dramatycznych okolicznościach, w jakich zakon znalazł się po ucieczce z Góry Karmel.

Reklama

Za kolebkę zakonu – jego męskiej i żeńskiej gałęzi, jest uznawana Góra Karmel w Palestynie – miejsce działalności proroka Eliasza – inspiratora pustelniczego i kontemplacyjnego życia oraz duchowego patriarchy zakonu, który żył i działał ok. 900 r. przed Chr.

W XII wieku na Górze Karmel żyli jako pustelnicy rycerze wypraw krzyżowych i pielgrzymi, tworząc z czasem zorganizowany styl życia zakonnego. Z tego też czasu pochodzi Reguła Pierwotna, do dzisiejszego dnia kształtująca duchowy ideał Karmelu.

Z powodu prześladowań ze strony muzułmanów pustelnicy wyemigrowali do Europy, gdzie w trudnościach i doświadczeniach związanych z odnalezieniem się w nowych warunkach, pamiętnej nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. przyszła im z pomocą Matka Boża – główna patronka Karmelu, ofiarując – w wizji udzielonej ówczesnemu generałowi Zakonu św. Szymonowi Stock – dar Szkaplerza świętego, jako znak swej szczególnej troski i opieki nad Zakonem.

Reklama

W drugiej poł. XVI wieku w Hiszpanii za sprawą św. Teresy i św. Jana doszło do reformy odnawiającej życie Karmelu, a w konsekwencji – do jego podziału. Św. Teresa od Jezusa, karmelitanka z Ávila w Hiszpanii, żyjąca w latach 1515-1582, mistyczka, pozostawiła po sobie proste, ale teologicznie wybitnie pogłębione dzieła. Paweł VI ogłosił ją w 1970 r. doktorem Kościoła. Z kolei św. Jan od Krzyża (1542- -1591), karmelita z Fontiveros w Hiszpanii, pod wpływem św. Teresy od Jezusa podjął się reformy męskiej gałęzi zakonu karmelitów. Autor ważnych dzieł teologiczno-mistycznych, w 1926 r. przez Piusa XI został ogłoszony doktorem Kościoła. Obok Maryi i Eliasza to główni patronowie duchowości Karmelu.

Karmelici w Piotrkowicach

Maryjność zawsze była znakiem posługi karmelitów, dlatego bp Jan Jaroszewicz powierzył im 40 lat temu sanktuarium maryjne w Piotrkowicach. – Fakt opieki nad sanktuarium wiąże nas z historią życia Świętej Rodziny oraz z rozpowszechnianiem nabożeństwa do Matki Bożej i ukazywania Jej jako przykładu modlitwy, kontemplacji i zawierzenia Bogu – wyjaśnia przełożony domu karmelitańskiego w Piotrkowicach.

Zorganizowany kult maryjny jest tutaj datowany od 1627 r., choć historia osady sięga w XIV wieku, kiedy istniała już parafia i pierwszy kościół drewniany w Minostowicach. Niegdyś w miejscu, gdzie obecnie wznosi się sanktuarium, stał krzyż z wizerunkiem Ukrzyżowanego – tzw. „Boża Męka”. Miejsce słynęło szeroko ze swej cudowności, narastała wiara w objawienia, do której sceptycznie odnosił się miejscowy proboszcz ks. Andrzej Gnoiński. Aby położyć kres zbiegowiskom, polecił zaorać miejsce koło krzyża. Kiedy rolnik zaczął pracę, pług połamał się na części, a wypłoszone woły wyłamały się z jarzma i uciekły do lasu. Prawdopodobnie wówczas światło dzienne ujrzała maleńka figurka Maryi, wyorana ze skiby ziemi. A świadkowie wydarzenia poświadczali pod przysięgą nadzwyczajne zjawiska. Proboszcz nie zabraniał już ludziom przychodzić w to miejsce, a wierni modlili się i otrzymywali łaski. Sława miejsca rosła. Przybyła również ciężko chora po połogu kasztelanowa Zofia Rokszycka – i została uzdrowiona. Był rok 1627.

W dowód wdzięczności za uzyskaną łaskę zdrowia kasztelanowa wraz ze swoim mężem ufundowała tutaj drewnianą kaplicę. Pierwszymi zakonnikami sprowadzonymi do opieki nad kaplicą i do posługi duchowej pielgrzymom, byli karmelici (trzewiczkowi). Wkrótce zastąpili ich bernardyni; w sanktuarium posługiwali także redemptoryści, księża diecezjalni, wreszcie od 1970 do chwili obecnej – karmelici bosi.

Historię sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej zapoczątkowało przeniesienie figury Matki Bożej z 1400 r. z dawnego kościoła farnego św. Stanisława (obecnie kaplica cmentarna) do drewnianej kaplicy Zwiastowania NMP, co dokonało się 15 sierpnia 1638 r. W kaplicy tej umieszczono również maleńką statuetkę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, którą otoczono należną czcią – była to wspomniana figurka wykopana przez rolnika na gruncie plebańskim. Napływ pielgrzymów był coraz większy; zdrowieli chorzy, niewidomi, niepełnosprawni doznawali łask – a kaplica stawała się za mała. Marcin i Zofia Rokszyccy – kasztelanowie połanieccy, wznieśli więc murowany, istniejący do dzisiaj kościół, którego budowę ukończono w 1652 r. Do sanktuarium przybyła specjalna komisja, z biskupem krakowskim Marcinem Szyszkowskim, aby zbadać wiarygodność świadectw o otrzymanych łaskach. Hyacynt Pruszcz, historyk z XVII wieku podaje, iż wielkiej łaski Pańskiej doznał wówczas sam biskup.

Loretański Domek i jego Pani

Ok. 1770 r. ojcowie bernardyni – wówczas gospodarze obiektu rozpoczęli budowę murowanej Kaplicy Loretańskiej. Była ona realizowana z fundacji hr. Stanisława Krasińskiego, przy współudziale Joachima Tarnowskiego i z ofiar wiernych. Kaplica należy do czołowych zabytków sakralnych tamtej epoki. Wzniesiona na osi nawy kościoła od strony zachodniej, według projektu nieznanego z nazwiska architekta, jest utrzymana w stylu późnego baroku. Domek Loretański o wymiarach 9,5x4 m przypomina dom nazaretański z włoskiego Loreto. To ośmioboczna budowla nakryta eliptyczną kopułą z ośmioma oknami, przytulona do kościoła.

Niezwykłej urody gotycka figura Loretańskiej Maryi została wykonana w drewnie lipowym. W prawej dłoni Matka Boża trzyma berło, symbol władzy królewskiej i wskazuje na Chrystusa. Królewskie korony na ich skronie nałożył bp Czesław Kaczmarek 7 września 1958 r., w obecności ośmiu arcybiskupów i biskupów i ok. stu tysięcy pielgrzymów.

Loreto piotrkowickie ma swe źródło w pięknej legendzie, która głosi, że Domek z Ziemi Świętej do Loreto przenieśli aniołowie (historycy podtrzymują, iż dokonała tego rycerska rodzina de Angelis po ostatnich wyprawach krzyżowych). W Loreto ów Domek znajduje się od 1294 r. Jego autentyczność potwierdził papież Mikołaj V w 1449 r. słowami: „Domek Bożej Rodzicielki jest prawdziwym domkiem, w którym Słowo Ciałem się stało”. Cenna relikwia była i jest celem pielgrzymek. Z tytułów nadawanych Matce Bożej powstała z czasem Litania Loretańska. W XIII wieku nad Domkiem wzniesiono bazylikę. Na wzór loretańskiego wybudowano podobne domki w wielu krajach, m.in. w Polsce.

Ogród Różańcowy i Dom Modlitwy

Wspólnotę zakonną karmelitów w Piotrkowicach, prowadzącą parafię, klasztor i różne dzieła, tworzy obecnie ośmiu braci. Bodaj najbardziej rozpoznawalne z tych dzieł to Ogród Różańcowy i Dom Modlitwy.

Budowa Dróżek Różańcowych z kaplicami to duże przedsięwzięcie parafialne, gminne, zakonne. Kaplice inspirowane scenami tajemnic różańcowych są budowane z kamienia, na betonowym fundamencie, zdobione płaskorzeźbami z mosiądzu. Każda z nich, kryta daszkiem, ma być wysokości 215 cm. Na projektowanej Dróżce Różańcowej znajdą się także alejki, ławki, kompozycje roślinne. Projekt jest realizowany po akceptacji Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wg koncepcji mgr. inż. arch. Janusz Wic. Pomimo obaw, nie brakuje fundatorów, którzy włączają się w to dzieło. Jest już ono na półmetku, a będzie wzbogacone o przebudowę ołtarza polowego.

Od dziesięciu lat przy klasztorze funkcjonuje karmelitański Dom Modlitwy. – Choć nasze sanktuarium ma charakter maryjny, jest chyba niezłym miejscem na pogłębianie swojej wiary, dla poszukujących ciszy i duchowości; wiele osób zachęcało nas do utworzenia takiego ośrodka, gdzie rekolektanci mogliby się modlić wspólnie z ojcami i korzystać z kierownictwa duchowego – wyjaśnia o. Leszek Stańczewski.

Uczestnik, po ustaleniu terminu, przyjeżdża, dostaje zwykłą celę, otrzymuje program dnia, gwarantujący skupienie na osobowej relacji z Bogiem, ciszę, modlitwę, także z zakonnikami. – Program pobytu rekolektantów łączy się z naszym harmonogramem dnia – mówi o. Stańczewski. O 6. rano w wewnętrznej kaplicy jest Jutrznia i Godzina czytań, zakończona półgodzinnym rozmyślaniem. O 7 – Msza św. w kościele, po niej litania do św. Józefa. Po śniadaniu – dla rekolektantów czas na własną refleksję, ewentualnie rozmowę z kapłanem. Ojcowie w tym czasie rozchodzą się do własnych obowiązków: do pracy w szkołach, w obrębie klasztoru. To czas na przygotowanie kazania czy na codzienne zakupy.

12. 15 – Godzina mniejsza, modlitwy karmelitańskie, rachunek sumienia, Anioł Pański, potem obiad, upływający w milczeniu, w ciszy lub na słuchaniu refleksyjnej muzyki. Po obiedzie rekolektanci mają czas dla siebie, a zakonnicy – godzinną rekreację w obrębie wspólnoty. 17. 45 – rozmyślanie (w kaplicy), potem Nieszpory, Kompleta, kolacja. Godz. 22 – pora spać.

Przez 10 lat Dom Modlitwy – pomysł młodych, nastawionych na dynamiczne duszpasterstwo ojców, miał swoje lepsze i gorsze dni, ale nigdy nie świecił pustkami. Przyjeżdżają osoby świeckie z różnych stron Polski, klerycy, siostry zakonne, nawet goście z Francji i Niemiec. Najwięcej jest ich w okresie ferii i wakacji, choć zawsze, nawet zimą, kilka osób odbywa tutaj swoje sam na sam z Bogiem. Można tutaj pobyć kilka dni, można i kilka tygodni. Z Domu Modlitwy korzysta kilkaset osób w skali roku.

A ponadto karmelici wykonują jeszcze szereg obowiązków wynikających z prowadzenia parafii. To m.in. praca katechetyczna w szkołach w Piotrkowicach i Włoszczowicach, istniejąca od dekady Grupa Teatralna (w dorobku m.in. Misterium Męki Pańskiej, „Oskarżenie Nieśmiertelnego”, „Gość oczekiwany”, własne stroje, scenariusze, scenografia), schola, głoszenie rekolekcji, spowiedź w dekanacie. I przyjmowanie pielgrzymek z całej Polski, które od wieków podążają do piotrkowickiego Loreto.

W Polsce istnieje 17 klasztorów karmelitańskich męskich, zgrupowanych w dwóch prowincjach. Domów karmelitańskich, na świecie – 624. To łącznie ok. 4000. zakonników.

W następnym numerze zaprezentujemy Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego z Kątów Starych

2014-01-08 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Instytut Duchowości Karmel

Dla wszystkich, którzy interesują się duchowością karmelitańską i chcą pogłębić swoją wiarę, we Wrocławiu powstaje Instytut Duchowości Karmel. Swoją działalność zainauguruje 15 października, w uroczystość św. Teresy od Jezusa i na zakończenie jubileuszu 500. rocznicy urodzin świętej

Jego główną motywacją jest chęć dostarczenia słuchaczom dobrej wiedzy, na której możliwe jest kształtowanie zdrowego ducha Ewangelii. Instytut funkcjonował już kiedyś we Wrocławiu, a wznowienie jego działalności w roku 500. rocznicy urodzin św. Teresy od Jezusa stało się możliwe w dużej mierze dzięki prośbom osób zainteresowanych, chcących ubogacić swoją wiarę – podkreślają karmelici bosi.

CZYTAJ DALEJ

Jak naprawdę jest w czyśćcu? Poznaj kilka wizji od św. Faustyny!

2021-09-24 09:24

[ TEMATY ]

duchowość

czyściec

stock.adobe.com

Każdy z nas ma chwile, w których zadaje sobie pytanie: co będzie po śmierci? Od razu niebo, a może najpierw czyściec? Jeśli tak, to jak tam jest? To aż tak bolesna rzeczywistość? Poznaj kilka cytatów z Dzienniczka św. Faustyny mówiących o wizji czyśćca.

Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza”. Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe (Dz. 20).

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: I dzień V Festiwalu Katolickiej Nauki Społecznej za nami

2021-09-25 09:16

[ TEMATY ]

edukacja

Mszą św. pod przewodnictwem bp. Piotra Jareckiego rozpoczął się w piątek (23.09) V Festiwal Katolickiej Nauki Społecznej organizowany przez „Civitas Christiana”. Wydarzenie objął patronatem honorowym Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki.

W kazaniu bp Piotr Jarecki nawiązał m.in. do beatyfikacji bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który zgłębiał katolicką naukę społeczną i ją upowszechniał, przytoczył jego słowa:„nie można dopuścić do tego, aby zapanowała zasada przemilczania. Za tą zasadą jest slogan, że katolicka nauka społeczna to piękne komunały, ogólniki i nic więcej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję