Reklama

Wielki Post

Ospałość duszy

Mówi się, że motorem postępu jest lenistwo. Ludzie nie chcą się wysilać. Chcą więcej odpoczywać. I dlatego wymyślają maszyny pozwalające szybciej i łatwiej wypełniać czasochłonne obowiązki. W życiu duchowym jest na odwrót. Motorem postępu jest gotowość do pracy nad sobą. Trzeba się wiele natrudzić, aby pójść do przodu, aby wspiąć się wyżej. Tutaj nie ma promocji. Szlachetny towar nigdy nie jest przeceniony. Co chciałbym osiągnąć w czasie tego Wielkiego Postu? Jaką pracę chcę wykonać?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Wielcy ludzie są podziwiani, przyciągają uwagę. Stanowią niekiedy inspirację dla innych. Choć urodzili się z talentem, wielkość przychodziła powoli. Jednak nie u wszystkich talent zadecydował o tym, kim się stali.

Bertoldo, u którego terminował Michał Anioł, powiedział po odejściu jednego z adeptów: „Każdy rodzi się z pewnym talentem, ale jakże szybko płomyk ten gaśnie u większości ludzi”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bóg daje nam życie, obdarowuje talentami, predyspozycjami, charakterem. To jest tylko zadatek na wielkość. Aby się ten proces rozwoju dokonywał, trzeba nad sobą pracować.

Byłem świadkiem wymiany zdań pomiędzy zatroskaną matką a jej dorastającą córką. Upomniana za brak staranności, odpowiedziała w nerwach swojej matce: – Taką mnie urodziłaś i taką musisz znosić. Nic nie zrobię, że mam taki charakter. Pozwoliłem sobie wtrącić się: – Agnieszko, nad charakterem można pracować. Spojrzała i po chwili zapytała: – Ale jak?

Przestano nas uczyć pracy nad sobą. Lepiej uwolnić swoje nerwy, stany, aby się nie stresować. Mam jednak wątpliwości i pytanie: kto z tym człowiekiem będzie mógł żyć w przyszłości?

Kiedy wchodzi się do domu Rembrandta, do jego pracowni, napotyka się nie tyle obrazy, ile szkice. Zanim zabrał się do malowania dzieła, długo się do tego przygotowywał. Próbne rysunki, ujęcia, a dopiero potem malowanie.

Reklama

Przygotować się do wielkości, która w nas jest nadzieją, zapowiedzią, drzemiącą możliwością. Ćwiczyć się, aby zdobyć umiejętność.

Tak też jest z cnotą. Tę sprawność nabywa się powoli. Nikt nie rodzi się cierpliwym czy odważnym człowiekiem. Tę cnotę trzeba sobie wypracować. To jest właśnie praca nad sobą. Raz się uda, innym razem nie. Aż wreszcie pewnego dnia zapanujesz nad nerwami, wzburzonymi emocjami. Cnoty nie przychodzą do ludzi leniwych. Wielkie dzieła nie powstają za jednym pociągnięciem pędzla. Podobnie jest z charakterem, osobowością. Trzeba je wypracować.

Człowiek stworzony przez Boga nie jest ukończonym dziełem Mistrza. Aby być osobowością ciekawą, piękną – trzeba nad swym życiem pracować. Niestety, dzisiaj dominuje tradycja dogadzania swoim instynktom i emocjom. Zagubiły się dziś metody samowychowania i pracy nad sobą.

Przedstawiciel fowizmu Maurice de Vlaminck mówił o sobie: „Ja komponuję instynktownie. Nie używam żadnej metody”. Jego kolega Henri Matisse dodał: „Aby coś znaleźć, trzeba wyjść z uporządkowania”.

Obaj porzucili uprawiany przez siebie styl malarski i stworzyli fowizm. Przetrwał on jednak zaledwie trzy lata (1905-08). Wrócili więc do wcześniej uprawianego kierunku, który miał swoją metodę i styl.

Metoda, wysiłek, regularność mogą odstraszać.

Reklama

W Muzeum Narodowym w Warszawie wystawiono kilkanaście prac przedstawiciela włoskiego baroku – Guercina. Jedną trzecią wystawy zajmowały szkice do obrazów – ręka, wskazujący palec, prawy policzek itp. Ale nie były to pojedyncze szkice. Ta sama ręka była szkicowana kilkanaście razy. Po obejrzeniu wernisażu wróciłem jeszcze raz do tych szkiców. Spróbowałem przyporządkować szkice do obrazów, które wprawiły mnie w zachwyt.

Piękno można stworzyć tylko wówczas, gdy człowiek ćwiczy się w pięknie. Dobrym człowiek się staje, czyniąc dobro. Szlachetnym się jest, postępując szlachetnie.

O Guercinie mówiono, że malował najpiękniejsze nieba. Napisano też o nim: „Wybitnie szczery, wrogo nastawiony do kłamstwa. Uważano, że jest niepokalany i na takiego zresztą wyglądał. Skromny, miłosierny, pokorny”. Dopiero tacy ludzie mogą malować Niebo.

Żyjemy w takim okresie, w którym bardziej konsumuje się życie, niż się je tworzy. Wydaje się nam, że życie przynosi nam to, co powinno. Poddajemy się temu, co jest.

Może ma rację Julia Hartwig, pisząc: „Przestać się śmiać, to nie znaczy przestać żyć, ale na pewno znaczy żyć mniej. A jeśli się czegoś naprawdę boję – dodaje poetka – to senności duszy”.

Nadchodzą martwe czasy. Zamiast cnót – nawyki. W konsekwencji – nijakość. Tymczasem człowiek bez osobowości, charakteru jest jak zmarły, który się porusza. Wiesław Myśliwski, będąc przekonanym, że mamy do czynienia z zamachem na samodzielną i niepowtarzalną jednostkę, wołał: „człowieku broń się”, to znaczy zastanów się nad sobą.

2014-03-17 15:16

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +2 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Między emocjami a charyzmatem

Coraz częściej spotykamy się z osobami, które określają się jako zielonoświątkowi chrześcijanie. Nie są już katolikami, choć byli nimi do niedawna, spotykają się w małych grupach, w których – jak mówią – uzdrawiają chorych przez nałożenie rąk i modlitwę zebranych. Ich nabożeństwa w zborze diametralnie różnią się od Mszy św. Kim są zielonoświątkowcy? Czy katolicy mogą brać udział w nabożeństwie w zborze zielonoświątkowym?

Na ostatnie pytanie można by odpowiedzieć innym: z jakiego powodu miałbym się udać do zboru zielonoświątkowego? Czy np. na nabożeństwo w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan albo dlatego, że ktoś z moich znajomych, krewnych mnie tam zaprosił? Z pewnością pójście w niedzielę do zboru nie czyni zadość przykazaniu, aby „dzień święty święcić”, ponieważ nie ma tam miejsca na Eucharystię – Ofiarę Mszy św. Być może w pytaniu tym kryje się również wątpliwość, czy zielonoświątkowcy są chrześcijanami. Jeśli udzielają chrztu św. z wody i w imię Trójcy Świętej, wierzą w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego i Zbawiciela – oczywiście. Czy jednak katolicy są chrześcijanami, „narodzonymi w Duchu Świętym”, według teologii zielonoświątkowej?
CZYTAJ DALEJ

Zamaskowany mężczyzna z nożem zatrzymany pod Trybunałem Konstytucyjnym

2026-10-31 12:48

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

x.com/Policja Warszawa

W pewnym momencie wyrywano mu nóż - opowiadała na antenie Polsat News o niebezpiecznej sytuacji przed Trybunałem Konstytucyjnym posłanka PiS Anna Gembicka. Osoba, która częściowo była zamaskowana, jest w rękach służb. Policja potwierdziła zdarzenie i przekazała, że zatrzymany został przewieziony na komisariat, gdzie prowadzone są z nim czynności.

- W pewnym momencie zrobiło się zamieszanie, zgromadzeni ludzie zaczęli krzyczeć: "Prowokator"; [...] wyrywano mu nóż. Ten człowiek był częściowo zamaskowany. Organizatorzy chcieli, żeby tę maskę zdjął, bo dbają o bezpieczeństwo - opisywała sytuację posłanka PiS Anna Gembicka. 
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Biskupa Świdnickiego do modlitwy za Ojczyznę

2026-10-31 12:00

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

BP Episkopatu

Bp Marek Mendyk

Bp Marek Mendyk

Wobec trudnej i niebezpiecznej sytuacji społecznej, jaka dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego biskup świdnicki wzywa wiernych diecezji świdnickiej do pokornej modlitwy za Ojczyznę.

„Przyzywajmy wszystkich świętych i błogosławionych polskich, aby wstawiali się za naszym wspólnym domem. Powtarzajmy codziennie w Apelu Jasnogórskim: jestem, pamiętam, czuwam, aby Maryja, która zawsze była naszym niezawodnym oparciem, tak samo i w tym czasie uprosiła u swojego Syna Jezusa Chrystusa łaskę pokoju, dialogu społecznego, wzajemnej zgody i pojednania” – napisał biskup świdnicki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję