Reklama

Niedziela Świdnicka

Mamy świętego – Jana Pawła II

O diecezjalnych wydarzeniach związanych z kanonizacją Papieża Polaka z ks. dr. Krzysztofem Orą, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego Świdnickiej Kurii Biskupiej, rozmawia Julia A. Lewandowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

JULIA A. LEWANDOWSKA: – Papież Franciszek podczas konsystorza w dniu 30 września 2013 r. wyznaczył na dzień 27 kwietnia 2014 r. kanonizację dwóch papieży Jana Pawła II i Jana XXIII. Rzym rozpoczął wtedy przygotowania do tego wielkiego wydarzenia. A jak to przygotowanie wyglądało w diecezji świdnickiej?

Reklama

KS. DR KRZYSZTOF ORA: – Już w lutym podczas konferencji księży dziekanów Biskup Świdnicki przedstawił szczegółowy, ogólnodiecezjalny program przygotowań do kanonizacji bł. Jana Pawła II. Pasterzowi naszej diecezji zależało w pierwszej kolejności na zaakcentowaniu duchowego wymiaru oczekiwania na dzień 27 kwietnia. W liście pasterskim skierowanym do wiernych w niedzielę 23 lutego Biskup Ignacy zapowiedział nowennę przygotowującą na wydarzenia kanonizacyjne. Istotą zaplanowanego na 9 kolejnych niedziel programu jest bezpośrednie odwołanie się do papieskiego nauczania, a dokładnie do jego rozważań związanych z Dekalogiem, jakie Ojciec Święty przeprowadził podczas pielgrzymki do Ojczyny w 1991 r. Z tej okazji zostały przygotowane specjalne płyty, na których znalazł się materiał dźwiękowy, zawierający głos nauczającego na temat Bożych przykazań Papieża. Ponadto parafie wraz ze swoim duszpasterzami zostały zachęcone, by w trakcie trwania nowenny kierować do Boga za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II modlitwy, zwłaszcza poprzez wezwania litanijne. Szczególnie wskazanym czasem modlitwy była godzina 15, czyli Godzina Miłosierdzia złączona z Koronką do Miłosierdzia Bożego. Ponadto wszystkim parafiom w diecezji świdnickiej zostały zaproponowane okolicznościowe banery przypominjące postać Ojca Świętego i wskazujące na datę kanonizacji.

– W liście pasterskim bp. Ignacego Deca, który odczytano we wszystkich kościołach diecezji świdnickiej 23 lutego 2014 r., Ksiądz Biskup napisał, aby odkryć na nowo wartość Nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia, którego propagatorem był Jan Paweł II, oraz zapowiedział, że diecezja świdnicka będzie uczestniczyła w ogólnopolskiej akcji Kanonizacyjna Iskra Miłosierdzia. Proszę przybliżyć ideę tej akcji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Akcja Kanonizacyjna Iskra Miłosierdzia została zaproponowana wszystkim diecezjom w Polsce przez stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Koordynatorzy całego przedsięwzięcia na 30 marca br. do Łagiewnik zaprosili delegacje młodzieży z poszczególnych diecezji, by tego w dnia w światowym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego odebrać lampion ze światłem z miejsca wyjątkowo bliskiego Ojcu Świętemu. Następnie światło z Łagiewnik zostało przekazane młodzieży we wszystkich diecezjach podczas dorocznych spotkań organizowanych z racji Światowego Dnia Młodzieży w Niedzielę Palmową. W diecezji świdnickiej tradycją jest, że spotkanie młodzieży odbywa się w sobotę przed Niedzielą Palmową. Tego dnia w katedrze świdnickiej delegacje przybyłej młodzieży ze wszystkich dekanatów odebrały w okolicznościowym lampionie z rąk Księdza Biskupa Iskrę Miłosierdzia, którą przekazały dalej księżom proboszczom ze swojego regionu. Z kolei duszpasterze w dzień kanonizacji wszystkim, którzy przybędą do kościoła ze świecą, przekażą płomyk ognia z Łagiewnik, by ci zanieśli go do swoich domów. Pomysłodawcy i wszyscy zaangażowani w tę inicjatywę mają nadzieję, że 27 kwietnia, w Niedzię Miłosierdzia Bożego, ogień z Łagiewnik zapłonie w niemal w każdym polskim domu.

– O co najczęściej prosili diecezjalnie? Za co dziękowali Janowi Pawłowi II?

– W ramach nowenny przedkanonizacyjnej przede wszystkim dziękowaliśmy Panu Bogu, że w osobie Jana Pawła II otrzymaliśmy wyjątkowego świadka wiary w Syna Bożego i niezwykłego zawierzenia Maryi, uległego prowadzeniu Ducha Świętego, który umiłował Kościół i troszczył się o zbawienie każdego człowieka. Nie mam wątpliwości, że Jan Paweł II był i jest dla wielu z nas przykładem życia wiarą, wrażliwości na sprawy Boże i ludzkie. Czas przygotowania do kanonizacji wiązał się z modlitwą także błagalną za przyczyną naszego Wielkiego Rodaka. Wiemy, że za życia Ojca Świętego wiele osób zwracało się z prośbą o jego modlitwę w swoich sprawach. Wierzymy, że tym bardziej dokonuje się to teraz, kiedy mamy tak wiele świadectw ludzi, którzy dzielą się z innymi doświadczeniem skuteczności wstawiennictwa Jana Pawła II.

– Diecezja świdnicka, podobnie jak inne diecezje w Polsce, zorganizowała wyjazd autokarowy na uroczystości kanonizacyjne. Ile grup pielgrzymkowych wyjechało do Rzymu?

Reklama

– Nie dysponuję dokładnymi danymi co do liczby organizowanych z diecezji pielgrzymek do Rzymu na uroczystości kanonizacyjne błogosławionych papieży: Jana Pawła II i Jana XXIII. Docierają do mnie jednak liczne głosy o wyjeździe czy wylocie mniejszej czy większej grupy parafialnej, czy też grupy formacyjnej. Cieszy fakt, że wiele parafii podjęło się przygotowania takiej wyjątkowej propozycji udziału w tak wielkim dla Kościoła i naszej Ojczyzny wydarzeniu. Wiem, że niektóre pielgrzymki mają na celu tylko i wyłącznie udział w Mszy św. kanonizacyjnej w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Są też i takie organizowane wyjazdy, gdzie pielgrzymki spędzą więcej czasu we Włoszech, odwiedzając jeszcze inne miejsca, do których zazwyczaj docierają pielgrzymi.

– Nie wszyscy mogli bezpośrednio uczestniczyć w Mszy św. kanonizacyjnej dwóch papieży. Proszę opowiedzieć Czytelnikom „Niedzieli Świdnickiej” o wydarzeniach, które zaplanowano na Niedzielę Miłosierdzia w Świdnicy.

– W dzień kanonizacji, nie mamy w Świdnicy zaplanowanego centralnego wydarzenia. W parafiach i to nie tylko biskupiego miasta odbędzie się w przeddzień kanonizacji, czyli w sobotę 26 kwietnia czuwanie modlitewne, które potrwa do godziny 21.37. Centralne, diecezjalne uroczystości pomyślane jako dziękczynienie za kanonizację Jana Pawła II jest przewidziane na 8 maja, na uroczystość św. Stanisława, patrona Polski i naszej diecezji. W dzień diecezjalnego odpustu przybędzie do Świdnicy abp Józef Kowalczyk, prymas Polski, który dokona także na placu przed katedrą odsłonięcia i poświęcenia długo wyczekiwanego pomnika św. Jana Pawła II. Mamy nadzieję, że tego dnia przybędą do Świdnicy, stolicy diecezji, liczne delegacje parafialne, by wziąć udział we wspólnym dziękczynieniu za wyniesienie do chwały ołtarzy Ojca Świętego.

– Czy już dzisiaj możemy mówić o owocach tej kanonizacji?

Reklama

– Myślę, że już na etapie duchowych przygotowań do kanonizacji możemy śmiało mówić o pierwszych owocach tego znaczącego dla historii wydarzenia. Mam na myśli zwłaszcza słowo, nauczanie Papieża, które dociera każdej niedzieli do wiernych diecezji świdnickiej i przypomina im prawdy, na których powinno się opierać życie osobiste, rodzinne i społeczne, a które zawarte są w słowach Dekalogu. Ponadto różnego rodzaju inicjatywy związane z kanonizacją, które są przygotowywane na poziomie lokalnym, na poziomie parafii, wioski czy miasta są doskonałą okazją do doświadczenia solidarności, współpracy międzyludzkiej opartej na wartościach ewangelicznych, których niestrudzonym promotorem był Jan Paweł II.

– W tym roku minęła dziesiąta rocznica powstania diecezji świdnickiej, którą papież Jan Paweł II ustanowił rok przed swoją śmiercią. Zdaniem Biskupa Świdnickiego, kanonizacja stanowi dla polskich katolików wielkie wezwanie, by na nowo wsłuchać się w głos największego Rodaka i uczynić w świetle jego nauczania „indywidualny, rodzinny, społeczny i narodowy rachunek sumienia”. Czy patrząc na dzisiejszą diecezję świdnicką, możemy powiedzieć, że głos Papieża przebił się we wszystkie sektory naszego życia?

– Nasza diecezja nie jest ziemią wybraną, która byłaby wolna od trosk, z którymi borykają się inni. Być może nawet w pewnych kwestiach jest u nas trudniej niż gdzie indziej. Ale nie chodzi o licytowanie się i uprawianie popularnego wśród nas narzekania. Istotne jest, by zauważyć, że wiele problemów osobistych, rodzinnych, społecznych udałoby się uniknąć, gdyby wprowadzono w życie Ewangelię, której niestrudzonym głosicielem był Jan Paweł II. Papież po ojcowsku, z zaangażowanie i zatroskaniem tłumaczył nam, że prawdziwe szczęście człowieka nie wynika z tego, ile posiada, ale kim jest, na jakim fundamencie buduje swoją teraźniejszość i przyszłość. Dlatego nadal jest aktualne wsłuchiwanie się w papieskie nauczanie, i konfrontowanie się z nim. Ważne jest, by w obliczu trudności nie kapitulować, nie ulegać rezygnacji i przekonaniu, że nic nie można już zmienić, bo takie są czasy. Jeden ze znamiennych tytułów autobiograficznej książki Papieża brzmi „Wstańcie, chodzimy!”. To jest program na dziś, o którym przypomina także nam papież Franciszek, który 27 kwietnia ogłosi bł. Jana Pawła II świętym.

2014-04-24 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uzdrowiona w Kostaryce - prezentacja książki o cudzie kanonizacyjnym Jana Pawła II

Cud jest dotknięciem innej rzeczywistości, ale nie po to, by działy się fajerwerki, tylko by budzić nadzieję i zmieniać życie na lepsze. Tak stało się w przypadku Floribeth Mory Diaz – mówiła Elżbieta Ruman, autorka książki „Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II”. Prezentacja książki odbyła się w środę 2 kwietnia w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Autorka opisuje, jak docierała do informacji o cudzie (komórka postulatora procesu, ks. Sławomira Odera, milczała), jak kontaktowała się z przyjaciółmi z Ameryki Łacińskiej. Wraz z operatorem TVP przybyli do Kostaryki, by wysłuchać opowieści Floribeth Mory Diaz. Matka i babka licznej rodziny zachorowała w kwietniu 2011 na tętniaka mózgu, została też częściowo sparaliżowana. Lekarze zdiagnozowali wyjątkowo rzadkiego tętniaka, a lekarze nie dawali żadnej nadziei - polecili mężowi zabrać żonę do domu, gdzie miała czekać na śmierć. Bohaterzy wydarzeń konkretnie i bez egzaltacji opowiadają polskiej dziennikarce o chwili, gdy w ich życie wkroczył cud. Floribeth wróciła do domu w Wielką Sobotę 2011 r. i od tego dnia rodzina codziennie odmawiała różaniec przed dużym zdjęciem Jana Pawła II prosząc o jej uzdrowienie. Kobieta obejrzała też telewizyjną transmisję beatyfikacji papieża Wojtyły i nagle poczuła się na tyle lepiej, że o własnych siłach mogła wstać z łóżka. Ostatecznie po siedmiu miesiącach wróciła do zdrowia i umieściła swoje świadectwo na internetowych stronach, na której wpisywali się ludzie z całego świata. „Cud dodaje nadziei, świadczy o tym, że nigdy nie można jej tracić. W dzisiejszym świecie, który często budzi lęk, ludzie tracąc nadzieję, gubią swoją duchowość” – mówiła podczas prezentacji Elżbieta Ruman. Jak dodawała, cud jest „dotknięciem innej rzeczywistości, ale nie po to, by działy się fajerwerki, tylko by budzić nadzieję i zmieniać życie na lepsze”. Tak było w przypadku Floribeth – zupełnie przez nią nieoczekiwany znak, jakim było uzdrowienie, zmienił życie całej jej rodziny. Mimo, iż uznała, że wszystko będzie tak jak dawniej, obecnie nie ustaje w wysiłkach, by dawać świadectwo tego, co się stało. Odwiedza nawet najmniejsze wioski i opowiada o cudzie. W jej aktywność angażują się także mąż i dwaj dorośli synowie. Zdaniem Elżbiety Ruman, cud uzdrowienia wniósł w życie Floribeth przede wszystkim spokój, którego wcześniej nie zaznawała. Autorka uświadomiła to sobie od pierwszych chwil spotkania z Kostarykanką. - Chce się przy niej być, ten wewnętrzny spokój w niej jest. Cud to było uzdrowienie jej duszy, a dopiero później – ciała – wyjaśniła. Dziennikarka opisała też kolejne etapy żmudnego badania cudu, przeprowadzonego w listopadzie i grudniu 2012 r. Papież Franciszek podpisał dekret potwierdzający cud za wstawiennictwem bł. Jana Pawła II 5 lipca 2013 r., po czym kuria w stolicy kraju San José mogła poinformować o szczegółach opinię publiczną na konferencji prasowej. „Cuda się zdarzają, i myślę, że mało jest takich ludzi, którzy by całkiem w to nie wierzyli. Nie zdarzają się natomiast w takich sposób, w jaki ludzie tego by chcieli” – mówił podczas prezentacji kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski przypomniał, że beatyfikacja kandydata na ołtarze pozwala na czcić go potem w Kościele lokalnym, kanonizacja natomiast poszerza kult na Kościół powszechny, czego wyrazem jest m.in. umieszczenie wspomnienia świętego w kalendarzu liturgicznym. – Przy Janie Pawle II ta reguła się nie sprawdza, dlatego że jest tak znany, że poza formalną zmianą prawno-liturgiczną po kanonizacji będzie czczony w Kościele tak samo, jak jest czczony jako beatyfikowany – zauważył hierarcha. „Ufajmy, że kanonizacja przyczyni się do tego, że świat jeszcze lepiej pozna pontyfikat i nauczanie papieża, a przede wszystkim – że my wszyscy zabierzemy się do naśladowania Jana Pawła II w jego drodze do świętości” – dodał kard. Nycz. Przypomniał, że stwierdzony cud w procesie beatyfikacyjnym lub kanonizacyjnym ma świadczyć o rzeczywistym kulcie kandydata na błogosławionego czy świętego. Przestrzegł jednak, by nie skupiać się wyłącznie na osobie osoby uzdrowionej za wstawiennictwem przyszłego świętego, a tak się często dzieje w przekazach medialnych. – Dziś panuje swoista moda na wydobywanie z cienia tego, kto został uzdrowiony. Świadectwo chrześcijańskie uzdrowionego świadczy jednak nie o tym, kto je daje, ale o cichym, nieustannym działaniu Boga w sercu człowieka. Być przedmiotem cudu w przypadku uzdrowienia za sprawą Jana Pawła II, czy kogokolwiek innego – to nie jest beatyfikacja tego człowieka. Mówmy przede wszystkim o Panu Bogu – podkreślił. Książka ma także dodatkowy walor - autorka opowiada o swojej egzotycznej podróży, zapoznaje czytelników z historią Kostaryki, opisuje pejzaże i miejscową kuchnię. Opisuje też losy swoich bohaterów, których łączy jedno - wielka cześć do Jana Pawła II i wspomnienia o jego jedynej pielgrzymce w tym kraju w 1983 r. To właśnie dlatego cud za jego wstawiennictwem wydarzył się właśnie tutaj, żeby to jakoś mieszkańcom Kostaryki wynagrodzić - tłumaczył Elżbiecie Ruman jeden z księży. Zdaniem recenzentki, red. Barbary Sułek-Kowalskiej (z tygodnika „Idziemy”) książka Elżbiety Ruman to reportaż niezwykły ze względu na wieloraką rolę, jaką spełnia: jest bowiem właśnie zarówno dokumentem podróżniczym, jak i reportażem „w 100 procentach ewangelizacyjnym” oraz w pewnym stopniu - śledczym. – Autorka nie tylko poszukuje początków cudu na Kostaryce, ale też buszuje w Watykanie, spotykając się m.in. z postulatorem ks. Sławomirem Oderem. Do każdej sytuacji podchodzi z niezawodnym instynktem reporterskim, ale przede wszystkim z wielką wiarą – podkreśliła Sułek-Kowalska. Podczas spotkania werbista o. Andrzej Danilewicz poinformował też o planach pobytu Floribeth Mory Diaz w Polsce. Wizyta bohaterki książki potrwa półtora miesiąca, a będzie możliwa m.in. dzięki zawiązaniu z nią kontaktu poprzez polskich werbistów, którzy pracują w Kostaryce. Floribeth weźmie udział m.in. w czuwaniu dla rodzin polskich misjonarzy na Jasnej Górze w nocy z 10 na 11 maja. Odwiedzi także wiele miejsc związanych z osobą Jana Pawła II, będzie gościem parafii zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Floribeth Mora Diaz przyjedzie do Polski z mężem i dwoma synami. – Przyjazd do Polski, kraju jej ukochanego papieża, było jej marzeniem. Razem będą przede wszystkim dawać świadectwo o tym, co się wydarzyło oraz ich wiary, która dzięki cudowi jeszcze bardziej w rodzinie się pogłębiła – dodał o. Danilewicz. Elżbieta Ruman, „Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II”, Wydawnictwo „Znak”, Kraków 2014.
CZYTAJ DALEJ

Dwie siostry zakonne zabite przez uzbrojone gangi

2025-04-03 14:13

[ TEMATY ]

śmierć

Karol Porwich

Dwie siostry zakonne zginęły w miniony poniedziałek w ataku uzbrojonych gangów na miasto Mirebalais. Zginęła również dziewczynka, którą opiekowały się siostry. Siostry Evanette Onezaire i Jeanne Voltaire należały do Zgromadzenia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Zginęły podczas ataku koalicji gangów przestępczych Viv Ansanm na miasto Mirebalais, które leży około pięćdziesięciu kilometrów na północny wschód od stolicy Port-au-Prince.

Smutną wiadomość potwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, arcybiskup Port-au-Prince - Max Leroy Mésidor. „To ogromna strata dla społeczności. Ofiary były wzorem do naśladowania”, powiedział hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Dzień Otwarty na UKSW

2025-04-04 21:49

[ TEMATY ]

UKSW

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Lekcje pokazowe, warsztaty i zajęcia laboratoryjne, powtórki maturalne, a także symulacja matury ustnej z języka polskiego – to tylko niektóre atrakcje, czekające jutro (5 kwietnia) na uczestników Dnia Otwartego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Na kampusie przy ul. Wóycickiego 1/3 zaprezentują się wszystkie wydziały, organizacje studenckie i koła naukowe. Przewidziano także spotkania z władzami uczelni, samorządem studentów i doktorantów, a także konsultacje z Biurem Rekrutacji, Biurem Karier i Działem Pomocy Materialnej. Uczestnicy będą mieli również okazję zwiedzić kampus, sale wykładowe i laboratoria. Będzie to doskonała okazja, aby poznać uczelnię, porozmawiać ze studentami i wykładowcami oraz poczuć atmosferę UKSW.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję