Reklama

Oko w oko

Oko w oko

Co tu jest grane?

Niedziela Ogólnopolska 22/2014, str. 35

[ TEMATY ]

polityka

Michal-Osmenda-Foter-CC-BY-SA

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

W ostatnim czasie nasze społeczeństwo jest bombardowane informacjami o tym, jak to przedstawiciele władzy, premier, prezydent i inni wysocy urzędnicy państwowi odwiedzają Rzym, Monte Cassino, składają kwiaty na grobach żołnierzy gen. Andersa, pamiętają o urodzinach Jana Pawła II i gromadzą się przy jego grobie, są gośćmi obecnego papieża Franciszka. Już nie przeszkadza im polskość, religijność, patriotyzm. Wypowiadają przed kamerami okrągłe zdania narodowo-historyczne, z odpowiednio wyuczonym zamyśleniem i wzruszeniem na twarzach. Wszystko po to, by przekonać lud zapatrzony w ekran telewizora, podpowiedzieć tzw. masowemu wyborcy, jak ma głosować, kogo ma wybrać na kolejne lata reprezentowania Polski w Europie. Zapominają, że ludzie widzą i odczuwają na co dzień rządy PO-PSL od 7 lat. Nawet ci, co wiernie stali za obecnymi naszymi rodzimymi „Europejczykami”, widzą, jak jest naprawdę. Nie dają się już nabierać na przebieranki, blichtr i puste słowa, pełne wszechobecnego kłamstwa. Widzą, że młodzi z ich rodzin musieli wyjechać za granicę, bo w kraju, mimo ukończenia studiów, nie mieli szans na normalne życie i pracę. Przecież to już 25 lat od początków okrągłostołowej wolności, a wokoło bieda, korupcja, brak pracy, zamykane i wyprzedawane kolejne polskie przedsiębiorstwa. Niepotrzebne są Polsce stocznie, kopalnie węgla, rodzima produkcja żywności oparta na starych sprawdzonych recepturach. Za to mamy w zapasie Pendolino…

Jakby Polacy zaczynali od początku, z tymi samymi hasłami, rozkładają wokół hal targowych, na ulicach, różne ubogie szmatki, stare buty, koraliki, jakieś używane przedmioty wyniesione z domu, aby tylko cokolwiek sprzedać, zarobić. Smutne twarze, kiepsko ubrani, niedożywieni, przez władze niezauważani. Obok przemykają inni – zabiegani, z obłędem w oczach, z telefonem przy uchu, przemieszczający się między kolejnymi spotkaniami, kursami, pracami, bez szans na własne przemyślenia, stabilność i normalność. A premier Tusk pochwalił się, jak mądrze powiedział do papieża Franciszka w imieniu młodych Polaków, którzy, zdaniem premiera, „jak nigdy tak wielką nadzieję pokładają w papieżu Franciszku”! Mówi to szef polskiego rządu po kanonizacji papieża Polaka Jana Pawła II! Chciałoby się zapytać językiem młodzieżowym: co tu jest grane?

Z racji czekających nas różnych wyborów, głosowań, zmian, musimy być odporni na stosowaną propagandę, znać historię, śledzić bieżące wydarzenia, by nie dać się otumanić, bo stawka jest wielka – przyszłość Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2014-05-27 15:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„...Kto chce pójść za Mną…”

Ratunkiem dla Polski jest głośne wołanie o ludzi sumienia i modlitwa do Ducha Świętego o nowe oblicze polskiej ziemi, a także, jak potrzeba, wyjście na ulice i udział w pokojowych manifestacjach - mówił bp Antoni Pacyfik Dydycz OFMCap, który 16 września br. na Jasnej Górze wygłosił kazanie do uczestników 30. Pielgrzymki Ludzi Pracy. Apelował też o wierność krzyżowi i powrót do pierwotnego ducha Solidarności. Ogólnopolskie spotkania robotników zapoczątkował 30 lat temu bł. ks. Jerzy Popiełuszko. W Pielgrzymce Ludzi Pracy - jak co roku - uczestniczyła matka ks. Jerzego - Marianna Popiełuszko. Pielgrzymi modlili się za Polskę i o rychłą kanonizację bł. ks. Jerzego Popiełuszki.
Niektóre media mają zwyczaj bardzo wybiórczo traktować ważne wypowiedzi ludzi Kościoła, dlatego drukujemy w całości kazanie bp. Dydycza, wygłoszone do ludzi pracy zgromadzonych na Jasnej Górze

W Ewangelii dzisiejszej usłyszeliśmy ze strony Pana Jezusa przedziwne zaproszenie. Zostało ono wypowiedziane w dowód uznania za wyznanie wiary, złożone w imieniu wszystkich Apostołów przez św. Piotra. Co prawda spojrzenie św. Piotra na misję Chrystusa dalekie było podówczas od doskonałości, za co zresztą Pan Jezus upomniał Księcia Apostołów i chyba też z tego względu skierował do nich, ale też z myślą o nas, to zaskakujące zaproszenie: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Mk 8, 34). Zaskakująco wygląda tego rodzaju zachęta, zwłaszcza kiedy na nią patrzymy i w nią się wsłuchujemy, mając w świadomości natłok reklam i wszelkiego rodzaju promocji. Prześcigają się właściciele, przepychają się handlowcy, byleby tylko swoją propozycję przedstawić jako coś najlepszego i najmilszego zarazem. Nie ma miejsca na krytycyzm. Nie ma mowy, aby ktokolwiek troszczył się o prawdę. A Chrystus postępuje zupełnie inaczej. Stawia jasno sprawę. I cóż się dzieje? Oto ludzkie socjotechniczne chwyty nie trwają długo. A nierzadko towarzyszą im złorzeczenia i klątwy za naciąganie czy wprost oszukiwanie. Tymczasem zaproszenie Chrystusa jest wciąż aktualne. Mijają wieki i nie brakuje nadal tych, którzy są gotowi postawić na Krzyż. Czyż sam ten fakt nie jest dla nas zastanawiający? Czyż nie zmusza nas do zmiany naszych opinii na temat wielu decyzji i wyborów? Krzyż jest wciąż najpewniejszym drogowskazem. Trafia do naszych umysłów i serc jego program i jego motywacje.
CZYTAJ DALEJ

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich spersonalizowanych puszkach?

2026-08-08 17:32

[ TEMATY ]

coca‑cola

pixabay.com

Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.

6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
CZYTAJ DALEJ

Polskie akcenty w sercu Castel Gandolfo. Niezwykłe miejsce, które trzeba odwiedzić

2026-08-09 20:05

[ TEMATY ]

Castel Gandolfo

Adobe Stock

Przez dekady Castel Gandolfo służyło papieżom jako miejsce letniego odpoczynku i modlitwy. Dziś te wyjątkowe wnętrza są otwarte dla pielgrzymów i turystów z całego świata. Co ciekawe, w pałacowych murach odnajdziemy niezwykle mocne i wzruszające polskie akcenty.

Rezydencja w Castel Gandolfo to miejsce o bogatej historii i szczególnym duchowym klimacie. Przebywali tu m.in. św. Jan XXIII, św. Paweł VI, a także św. Jan Paweł II, dla którego pałac w Górach Albańskich był ucieczką od rzymskich upałów i miejscem spotkań z ludźmi z całego świata.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję