Reklama

Kim jest ubogi?

2015-02-19 11:25

Stanisław Andrzej Potycz
Edycja legnicka 8/2015, str. 6-7

Bożena Sztajner/Niedziela

Gościem styczniowego spotkania w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 w Legnicy był ks. dr Piotr Kot – biblista, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Legnickiej, wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu i Telewizyjnego Uniwersytetu Biblijnego Telewizji Trwam. Przedstawił wykład „Błogosławieni ubodzy – biblijne spojrzenie na zagadnienie ubóstwa”.

Jezus – mądrość Boża

Św. Mateusz na początku Kazania na Górze ukazuje Jezusa, który zasiada na wierzchołku góry: (Mt 5,1-2). Postawa Mistrza z Nazaretu jest bardzo wymowna. Nawiązuje wprost do Starego Testamentu, w którym znajdują się piękne teksty o mądrości Bożej. W 8. rozdziale Księgi Przysłów autor natchniony przedstawia Mądrość, która zasiada na górze i nawołuje ludzi do odrzucenia zła, unikania pychy oraz wejścia na drogę sprawiedliwości. Mówi, że istniała, zanim powstał świat i człowiek, bo to ona jest źródłem życia. W tym obrazie Mądrości widzimy samego Jezusa – Syna Bożego. On jest Tym, który istniał przed wiekami, a w pewnym momencie wszedł w historię świata, by objawić plan Ojca wobec człowieka. Jezus ukazuje się jako Ten, który zna sposób realizacji tego planu. Proklamuje ją na górze, radośnie ogłasza. To nie jest droga 613 przykazań Tory, po ludzku niemożliwych do wypełnienia.

Błogosławieństwa

„Wy jesteście solą ziemi i światłem świata” (Mt 5,13-16) – z jednej strony jest to wezwanie, by kształtować życie według Mądrości objawionej w ośmiu błogosławieństwach, a z drugiej, to wezwanie do podjęcia swoistej misji: „sól musi się rozpuszczać i ginąć dla siebie, a światło musi się rozpraszać, by rozświetlać mrok”. Ten fragment jest wezwaniem do wejścia w logikę dawania siebie na drodze miłosierdzia, przebaczenia, łagodności po to, by ludzie dotknięci taką postawą, chwalili Tego, który uzdalnia do takiego sposobu życia. Błogosławieństwa to nie tyle kodeks nowej moralności, co raczej znak rozpoznawczy ludzi, którzy wybierają formę życia „mającą kształt” Jezusa.

Reklama

Ubogi dla ubogich

Ubóstwo odnosi się do ludzi, którzy nie mają niczego, a więc żebraków, nędzarzy, biednych w sensie materialnym. U Mateusza mamy dookreślenie „w duchu” („Błogosławieni ubodzy w duchu”). To oznacza, że dla zrozumienia ubóstwa, o którym mówi Jezus, trzeba wyjść poza bezpośrednie odniesienie do braku materialnego. Jezus mówi o ubóstwie nie w sensie jakiegoś niedostatku, jak to zwykło się mówić, ale w odniesieniu do sytuacji człowieka, który niezależnie od okoliczności, a wręcz pośrodku trudnych doświadczeń życiowych, decyduje się nie schodzić z drogi posłusznego przylgnięcia do Boga, z drogi ufności, miłości, przebaczenia.

Ubogi to ktoś, kto nie może liczyć na siebie. To jest ktoś, kto różnie przeżywa sytuacje, w których może powiedzieć: nie posiadam w sobie żadnej mocy, by nadać sens swojemu życiu. Nie mam żadnych możliwości, by wypracować chleb. Potrzebuję działania Boga. W takim człowieku otwiera się możliwość na działanie Boga. Czasami to działanie jest niezwykle zaskakujące, ale zawsze prowadzi do odkrycia, że niezależnie od stanu konta, liczby pochlebców, prestiżu w oczach innych ludzi, może zostać nasycony życiem, którego nie odbierze mu nawet śmierć.

Ubodzy w rozumieniu ewangelicznym to również ci, którzy oczekują na to, że uczeń Jezusa podzieli się z nimi tym, co sam otrzymał od Boga. W ten sposób Bóg okazuje im łaskę i staje się dla nich źródłem życia.

Papież Franciszek w adhortacji „Evangelii gaudium” (nr 198) pisze o tym, że „pragnie Kościoła ubogich dla ubogich” i wskazuje, że „miłosierdzie wobec nich jest kluczem do nieba” (nr 197), a więc niejako wizą wjazdową do paszportu, który otrzymujemy na chrzcie.

Bogacz i Łazarz

W przypowieści o bogaczu i Łazarzu ewangelista Mateusz ukazuje dwie postaci. Najpierw człowieka, który posiadał wielkie bogactwa. Bóg daje mu wiele darów, których ten, niestety, nie potrafi wykorzystać. Jezus nie potępia tego, co posiada bogaty, bezimienny człowiek. Wskazuje jednak, że żyje nieczuły na innych, zamknięty w swoim pałacu, w swojej twierdzy, ograniczający świat do własnego ego.

U bramy pałacu wypełnionego bogactwem bezimiennego bogacza leżał Łazarz. Jest on największym skarbem bogacza, jest talentem, który Pan zdeponował u swojego sługi, aby pomnożył jego wartość. To jest dla bogacza bilet do nieba. Do nieba pozwalają bowiem wejść nie dary, które dał nam Bóg, ale procenty z nich. Nie liczy się to, ile Bóg mi dał, ale jak ja to wykorzystałem, pomnożyłem.

Kluczowym słowem w Ewangelii jest rzeczownik „brama”. Ona oddziela bogacza i Łazarza. To aluzja do bramy śmierci, przez którą muszą przejść obaj bohaterowie. To także aluzja do bram wiecznego miasta Boga z Apokalipsy. Zbawienie, a więc posiadanie paszportu królestwa niebieskiego, zależy od tego, w którą stronę się otwiera; musi otwierać się w stronę drugiego człowieka, potrzebującego mojej miłości. Jak widać nie trzeba czekać do śmierci, żeby przejść przez bramę miasta Bożego. Przechodzimy ją już teraz, choć tego nie widzimy. Bramy królestwa są przy ludziach, których spotykamy każdego dnia: przy głodnych, spragnionych, chorych i słabych, pozbawionych godności i praw.

Łazarz pokładał nadzieję tylko w Bogu, Bóg w bogaczu (pomnoży to, co mu dał), a bogacz? Bogacz złożył nadzieję jedynie w dobrach tego świata.

Stanąć po stronie ubogich

O ubóstwie nie można myśleć tylko w aspekcie biedy materialnej. Uczy tego Jezus. On chce, byśmy stali się sami ubodzy, tzn. doświadczający działania w nas mocy Boga, po to, by później stanąć po stronie ubogich i otworzyć im bramę do tej mocy, w której odnajdą oblicze Boga. Nie wolno się zgodzić na wykluczenie ubogich, na ich wyrzucenie, bo to oznaczałoby, że niczego nie rozumiemy z tej koncepcji życia, którą przyjął Jezus, który „będąc bogatym dla nas stał się ubogim, aby nas swoim ubóstwem ubogacić” (2 Kor 8,9). Tylko oddanie tego, co jest moje do dyspozycji innych, rodzi życie. Tylko taka postawa może przekonać innych do przylgnięcia do Boga i rodzi wspólnotę braterską.

Obecni na spotkaniu byli poruszeni wykładem Księdza Rektora, który ukazał głębię przedstawionych – zrozumiale i przekonująco – tekstów biblijnych. Wyrazili też nadzieję, że wkrótce wygłosi on w Duszpasterstwie Ludzi Pracy ’90 kolejny wykład o tematyce biblijnej.

Zapis wideo wykładu znajduje się na stronach: www.dlp90.pl i www.legnica.fm.

Tagi:
wiara ubóstwo

Chrześcijańskie poznanie przez wiarę

2019-04-16 18:56

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 16/2019, str. VIII

Włodzimierz Rędzioch

Klimat panujący we współczesnym świecie jest przesiąknięty postawą totalnego relatywizmu. Dlatego w takim właśnie świecie, jednym z podstawowych zadań ludzi wierzących jest nieustanne uzasadnianie tej nadziei, jaką daje wiara w Chrystusa; wiara w istnienie prawdy, która wyzwala. Chrześcijanin, aby mógł bronić fundamentów swej wiary w sposób skuteczny i wiarygodny, musi sam wierzyć głęboko i posiadać opartą na tej wierze niezachwianą nadzieję na szczęśliwą przyszłość, którą może dać tylko Bóg. Benedykt XVI podkreślał, że istotą bycia chrześcijaninem jest spotkanie z wydarzeniem Chrystusa, z Osobą, która nadaje ludzkiemu życiu nową perspektywę. Wiara chrześcijańska mówiąc, że Bóg jest miłością, uczy, że tylko On może nas obdarować prawdziwą miłością. Chrześcijańskie przesłanie o prymacie miłości wypływa z faktu, że Bóg, jako pierwszy w tajemniczy i darmowy sposób obdarowuje człowieka wszystkim, co dobre. Czyni to za pośrednictwem swego Syna, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi oraz mocą Ducha Pocieszyciela, który swą mocą dopełnia wszelkiego uświęcenia.

Wiarygodne głoszenie tego orędzia stanowi o żywotności Kościoła oraz warunkuje i uzasadnia konieczność jego istnienia. Dziś prawda o absolutnej roli Jezusa Chrystusa w historii zbawienia i związanego z nim Kościoła, bywa kwestionowana jak nigdy dotąd, szczególnie w ramach dialogu międzyreligijnego i związanej z nim teologii religii – szczególnie w jej pluralistycznym wydaniu. Zdaniem Johna Hicka, potraktowanie na poważnie chrześcijańskiego przesłania o zbawieniu, prowadzi do niebezpiecznych implikacji: „Bo jeśli istotnie Jezus jest Bogiem, to okazuje się, że tylko chrześcijaństwo wśród wszystkich światowych religii zostało założone przez samego Boga, a zatem jest własną religią Boga, wyższą od innych”. Dla Hicka nie tylko wcielenie, ale również zmartwychwstanie Chrystusa jest wątpliwe. Uważa on, że jest mało prawdopodobne, aby Jezus po śmierci wrócił do życia. Zmartwychwstanie to jedynie mit ukazujący wyższość życia nad śmiercią i dobra nad złem, a nie realne wydarzenie. Tego typu twierdzenia coraz bardziej rozpowszechniające się w różnych odmianach pluralistycznej teologii religii godzą w podstawowy wiary chrześcijańskiej. Pierwszą niezbędną rzeczą jest uwiarygodnienie Jezusa Chrystusa jako postaci historycznej, a także po ukazanie racjonalnego charakteru wiary, która widzi w Chrystusie jedynego i powszechnego Zbawiciela wszystkich ludzi. Problem uznania Jezusa Chrystusa za jedynego i powszechnego Zbawiciela świata, jest przede wszystkim problemem uznania Jego prawdziwego Bóstwa i prawdziwego człowieczeństwa. Z prawdy tej z kolei wypływa teza o tym, że w Chrystusie dotykamy pełni Objawienia oraz że jest On jedynym i powszechnym Zbawicielem wszystkich ludzi.

Jeśli ludzie są stworzeni na podobieństwo Boga, to posiadają w sobie, w swej istocie, zarówno zdolność do poznania prawdy jak i pragnienie jej odkrywania, niezależnie od tego gdzie i jak żyją. Uprzedzająca „wiedza” wiary nie tylko nie niszczy myślenia, ale je nieustannie pobudza do twórczych poszukiwań. Choć nie posiada ona tej oczywistości, jaką zdają się dawać nauki empiryczne, to jednak daje coś, czego one dać nigdy nie mogą. Wiara pozwala człowiekowi poznać siebie samego i oprzeć swoją egzystencję na rzeczywistości, która go całkowicie przekracza. Racjonalność jest nie tylko domeną nauk przyrodniczych czy filozofii, ale również wiary i teologii będącej refleksją nad nią. Wiara chrześcijańska nigdy nie jest zawieszona w próżni, lecz zawsze odwołuje się do rozumu ponieważ jest zaufaniem do Tego, który jest Rozumem-Sensem wszechświata. Wiara jawi się jako równoprawny partner w dialogu z myśleniem czysto racjonalistycznym; gdyż jeśli Bóg istnieje może być poznany tylko przez wiarę, która nie niszczy rozumu, ale go wzmacnia i pomaga mu zrozumieć całą rzeczywistość. Teologii nie może uprawiać człowiek niewierzący, gdyż nie będzie on w stanie poprawnie odczytać duchowego przesłania zawartego w Bożym Objawieniu. Jeżeli przyjmujemy, że każdy człowiek posiada wspólną nam wszystkim naturę, to trzeba również uznać, że istnieją pewne wspólne nam wszystkim cechy niezależne od wychowania i kultury, w jakiej się wzrastało. Jedną z takich cech jest pragnienie prawdy wpisane w ludzką naturę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łomża: tragiczna śmierć alumna pierwszego roku

2019-05-20 08:07

mp / Łomża (KAI)

W nocy z 18 na 19 maja zginął w tragiczny sposób alumn pierwszego roku łomżyńskiego seminarium. Podajemy przesłany KAI komunikat rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży.

©MaverickRose – stock.adobe.com

KOMUNIKAT

Z bólem zawiadamiamy, iż dzisiejszej nocy w tragiczny sposób odszedł alumn pierwszego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży.

Bardzo prosimy o modlitwę w intencji naszego zmarłego współbrata, jego rodziny oraz wspólnoty seminaryjnej.

Wszyscy trwamy w żałobie, dlatego prosimy o uszanowanie pamięci zmarłego oraz głębokiego smutku najbliższej rodziny, wspólnoty łomżyńskiego seminarium i osób związanych ze zmarłym. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie...

ks. dr Jarosław Kotowski

Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Noc Muzeów w Ożarowie

2019-05-20 11:16

Zofia Białas

Zofia Białas

Drugi Dzień XI edycji Nocy Muzeów w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, w niedzielę 19 maja, przeniósł się do Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Ożarowski dworek odwiedziło w tym dniu wielu gości, a zachęcił ich do tego ciekawy program rozpoczynający się o godzinie 17.00, a kończący się o godzinie 23.00. Wielu przybyło już na godzinę 17.00. Jedni, by zwiedzić otwarty wiatrak „koźlak” w Kocilewie, drudzy by pospacerować po zrewaloryzowanym, otaczającym dwór parku, by wejść na odrestaurowaną wieżę widokową, a jeszcze inni by wysłuchać recitalu wokalnego Pauliny Jarząb, tegorocznej absolwentki I LO im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu oraz wziąć udział w otwarciu wystawy malarskiej Grupy Artystycznej „Plus Minus” z Łodzi..

Zobacz zdjęcia: Noc Muzeów w Ożarowie

Rozpoczynając ożarowską Noc Muzeów Jan Książek, dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej powiedział:

- Noc Muzeów to wydarzenia, które przyjęły się w całej Europie i w prawie wszystkich polskich muzeach.Wtedy nie tylko, że za darmo, ale przede wszystkim prawie wszystkie muzea przygotowują liczne atrakcje. Takie też przygotowało MZW i MWD w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Część z nich, w minioną sobotę 18 maja, odbyła się w Wieluniu, a dziś, 19 maja, jesteśmy w Ożarowskim Oddziale Muzeum Ziemi Wieluńskiej, w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie.

Noc Muzeów w Ożarowie rozpoczęła się recitalem Pauliny Jarząb, wychowanki Zofii Szpikowskiej z Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu, aktualnie Ireny Siorek z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej. Paulina Jarząb znana jest wieluńskiej publiczności z występów w „Konkursie Piosenki Poetyckiej w Wieluniu (2018, nagroda specjalna aktorki i wokalistki Kingi Zygmunt za piosenkę „Strój”), w XXX „Wieczorze poezji przy świecach (II nagroda i Nagroda Publiczności za piosenkę „Tak jak malował Pan Chagall”), z „Przeglądów Piosenki Optymistycznej i Turystycznej” organizowanych przez PMDK i S w Wieluniu. W Ożarowie Paulina Jarzab zaśpiewała 11 piosenek: Madonna, polska madonna, Zdradzony i bezbronny, Mówiłam żartem, Kiedy będziesz zakochany, Strój, Byłam różą, Miasteczko cud, Ja mam szczęście do wszystkiego, Wschód słońca w stadninie koni, To nie sztuka wybudować nowy dom, Tak jak malował Pan Chagall. O prezentowanych piosenkach, ich autorach i wykonawcach mówił prowadzący Jarosław Eichstaedt.

Po recitalu goście przeszli do oficyny, gdzie otwarta została wystawa artystycznej grupy „ Plus Minus” z Łodzi

Na wystawie swoje prace zaprezentowały: Barbara Cuper-Zbierska, Barbara Czerwińska, Elżbieta Dmowska-Sawczuk, Urszula Klechta-Knol, Izabella Klinger, Grażyna Margiel, Hanna Mróz-Witaszek, Maria Sadowska, Małgorzata Stopczyńska. Wszystkie uczestniczki są absolwentkami Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi (obecnie Akademia Sztuk Pięknych). Jak powiedziała na otwarciu wystawy Maria Kępińska, krytyk sztuk - Grupę „PLUS MINUS” tworzy 10 artystek o odmiennych wizjach sztuki i różnych osobowościach. Łączy je przyjaźń i tolerancja, potrzeba duchowej samorealizacji poprzez wspólne wartości - życzliwość i sympatia, ciekawość dokonań artystycznych, szlachetna rywalizacja w drodze dążenia do coraz doskonalszych osiągnięć. Wystawy zbiorowe traktują nie tylko, jako prezentacje swoich prac, lecz również, jako możliwość konfrontacji swoich indywidualnych postaw, wyborów i, poszukiwań formalnych. Grupowe działania, wspólne ekspozycje mają inspirujący wpływ na artystyczny rozwój ich zindywidualizowanej twórczości. Odzwierciedleniem tego wszystkiego jest nazwa grupy „Plus Minus”.

Organizatorzy Nocy Muzeów zapraszają do oglądania wystawy pełnej ostrych kolorów, realizmu i fantazji. Zachęcają też do spacerów po dworskim parku, do historycznej wędrówki po siedemnastowiecznym, odrestaurowanym dworze Bartochowskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem