W Domu Biskupim w Gorzowie 9 września odbyła się sesja publiczna etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Była to sesja 60. i ostatnia. Przewodniczył jej bp Stefan Regmunt.
Całość dokumentacji została zapieczętowana i umieszczona w specjalnych kartonach. Teraz dokumenty trafią do Rzymu
Proces na etapie diecezjalnym miał zebrać dokumenty na temat życia, cnót heroicznych, sławy i znaków świętości sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. W sesji kończącej prace na etapie diecezjalnym obok członków trybunału beatyfikacyjnego uczestniczyli goście. Wśród nich był nasz metropolita abp Andrzej Dzięga ze Szczecina, bp Edward Dajczak wraz z biskupami Pawłem Cieślikiem i Tadeuszem Werno z Koszalina, nasi biskupi Tadeusz Lityński, Adam Dyczkowski i Paweł Socha, rodzina biskupa Pluty, przedstawiciele parlamentu, władz samorządowych i osoby pomagające w procesie.
– Z wielkim wzruszeniem kończymy proces zbierania dokumentów świadczących o świętości sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Chcieliśmy odkryć eklezjalną wielkość długoletniego biskupa gorzowskiego, który był prekursorem duszpasterstwa ewangelicznego w wielu dziedzinach. W tym wszystkim zachował urok świeżego człowieczeństwa – powiedział bp Stefan Regmunt.
Proces na etapie diecezjalnym rozpoczął się 21 stycznia 2002 r. Trybunał diecezjalny przesłuchał 55 świadków. Komisja historyczna szukała dokumentów w ponad 40 archiwach i innych instytucjach. Efektem tych prac jest zebrana dokumentacja. To ponad 4600 stron materiału podstawowego, kilka tysięcy stron tekstów sługi Bożego, jego książek, listów, konferencji. Wszystko to zostało dokładnie przebadane i sprawdzone. Dokonano tłumaczenia na język włoski oraz sporządzono urzędowe kopie dokumentów, które trafią do Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Rzymie.
Obok członków trybunału: delegata biskupa ks. Grzegorza Cyrana, promotora sprawiedliwości ks. Piotra Kubiaka, notariusza ks. Tomasza Trębacza i notariusza pomocniczego ks. Andrzeja Sapiehy, w proces była zaangażowana rzesza osób. To biegli historycy, teologowie, tłumacze, kopiści, archiwiści. Postulatorem procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym był ks. Dariusz Gronowski. – Bp Pluta był człowiekiem, dla którego sprawy nadprzyrodzone były ważniejsze i bardziej realne od spraw tego świata. Żył ciągłe w bliskości Boga. Znany był jako człowiek modlitwy i wielkiej duchowości – podkreślił ks. Dariusz Gronowski.
– Bp Wilhelm Pluta był transparentem Boga na naszej ziemi, z którego każdy, kto chciał, kto miał dobrą wolę, mógł odczytać Bożą treść – powiedział bp Lityński
22 stycznia przypadła 32. rocznica śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. Diecezjalne obchody tego wydarzenia odbyły się dwa dni wcześniej w Gorzowie
Diecezjalne obchody śmierci bp. Pluty rozpoczęła modlitwa o jego rychłą beatyfikację oraz za zmarłych rządców diecezji przy grobie sługi Bożego w gorzowskiej katedrze. Kolejnym punktem obchodów była Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego w tymczasowej kaplicy parafii katedralnej przy ul. Hawelańskiej. – Chcemy wykorzystać ten czas jako szczególny przyczynek, by podziękować Bogu za dary, którymi nieustannie nas obdarowuje, a takim darem w historii naszej diecezji był sługa Boży bp Wilhelm Pluta. Przybył on w 1958 r., przed 60 laty, pełen nadziei i zapału jako pasterz tego Kościoła i uczył nieustannie tej wielkiej umiejętności zażyłości, bliskości z Bogiem. Był zasłuchany w Ducha Świętego, a jednocześnie był tym, którego możemy określić transparentem Boga na naszej ziemi, z którego każdy, kto chciał, kto miał dobrą wolę, mógł odczytać Bożą treść – powiedział ksiądz biskup. W czasie Mszy św. okolicznościową homilię wygłosił ks. dr Dariusz Gronowski, postulator procesu beatyfikacyjnego sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty. – Proces beatyfikacyjny już od ponad 2 lat jest na etapie rzymskim. Ten etap trochę jeszcze potrwa, bo jest to generalnie etap ostatni. Aktualnie tym, czym proces się zajmuje, jest orzeczenie heroiczności cnót sługi Bożego. Trwa pisanie Positio, które niedługo zostanie zakończone. Jeżeli będzie orzeczona heroiczność cnót sługi Bożego, to następnym krokiem będzie orzeczenie cudu, którego na razie nie ma, więc trzeba się o niego cały czas modlić – powiedział ks. Gronowski.
„Drzewo ma jeszcze nadzieję” – fragment Księgi Hioba stał się w tym roku inspiracją do stworzenia scenariusza dwudziestego czwartego Misterium Męki Pańskiej w bydgoskiej Dolinie Śmierci „To wydarzenie cieszące się zainteresowaniem wielu pielgrzymów przybywających do Doliny Śmierci oraz Sanktuarium Nowych Męczenników, które z inicjatywy papieża Franciszka jest w Roku Świętym kościołem jubileuszowym” – podkreśla ks. dr Piotr Wachowski, diecezjalny duszpasterz akademicki, sprawujący duchową opiekę nad misterium. Dolina Śmierci to miejscu masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy wymordowanych przez Niemców w 1939 roku.
Dla organizatorów inspiracją jest zawsze słowo Boże, które – jak dodaje ks. dr Piotr Wachowski – nie jest oderwane od rzeczywistości. – Tym razem to biblijna historia Hioba, niewinnego, szlachetnego człowieka, którego ze względu na wierność przykazaniom, spotkało wiele życiowych kryzysów i nieszczęść. Chcemy sprowokować do osobistej odpowiedzi na pytanie – czy najróżniejsze trudności, kryzysy, mogą stać się dla nas okazją do rozbudzenia nadziei, rozwoju, do przeżywania codzienności z wolą Bożą – mówi.
W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.
Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.