Każda dobra zmiana – także zrzucenie zbędnych kilogramów – zaczyna się w głowie. Żeby schudnąć, trzeba mieć motywację („źle się czuję”, „rujnuję sobie zdrowie”), ale także choć odrobinę pozytywnego nastawienia („chcę założyć tę piękną czerwoną sukienkę”, „mogę być zdrowsza”). Postrzeganie siebie jako wieloryba obrośniętego tłuszczem nie zachęca do odchudzania. Lepiej myśleć o sobie jako o pięknej kobiecie, która wpadła na pomysł, jak zostać jeszcze piękniejszą.
Statystyczny Europejczyk je za dużo i ma z tego powodu nadwagę. Dobrze o tym pamiętać, żeby w czasie odchudzania nie traktować swojej sytuacji jak nieszczęścia czy kary. Warto też polubić uczucie lekkiego niedosytu i kończyć posiłki, zanim żołądek da znak, że jest napełniony. Nasze organizmy nie są przystosowane do tego, żebyśmy zaspokajali głód do końca. Jest to może przyjemne w czasie jedzenia, ale później skutkuje uczuciem przeciążenia i odkładaniem się tłuszczu.
Wiele osób, które chcą schudnąć, rezygnuje na stałe z jednego posiłku dziennie – najczęściej z kolacji albo ze śniadania. Niestety, kiedy omijamy któryś z posiłków, zwykle jemy więcej w innych porach dnia i przyzwyczajamy organizm do magazynowania zapasów. Efekt bywa więc odwrotny do zamierzonego. Najlepszy sposób odżywiania to pięć małych posiłków dziennie – w regularnych odstępach czasowych. Kiedy staramy się jeść mniej, to automatycznie ograniczamy ilość przyjmowanych witamin oraz mikro- i makroelementów. Dieta osoby chudnącej powinna zatem zawierać procentowo znacznie więcej warzyw i owoców. Natomiast produktem, z którego powinno się zupełnie zrezygnować, jest biały cukier. To kaloryczna bomba, która wywołuje napady wilczego głodu i emocjonalne huśtawki. Zmorą osób mających skłonność do tycia jest podjadanie między posiłkami. Dlatego stosuj różne tricki, które cię do tego zniechęcą, np. myj zęby po każdym posiłku, dużo pij, pozbądź się z domu wszystkich słodyczy. Zimą, kiedy chudnięcie może się wiązać z dotkliwszym odczuwaniem zimna, warto się rozgrzewać gorącymi herbatkami (np. ziołami wspomagającymi odchudzanie).
Trudno jest jednak schudnąć bez zwiększenia aktywności fizycznej. Ruch pomaga spalać kalorie, ale też poprawia działanie narządów wewnętrznych – także układu pokarmowego. Jeśli po skromnym posiłku masz ochotę na więcej, idź na spacer albo wykonaj kilka ćwiczeń, a szybciej poczujesz się syta. Ćwiczyć warto także po to, żeby ładnie wyrzeźbić odchudzoną sylwetkę.
Zapamiętałam słowa sprzed kilku dni, wypowiedziane przez mężczyznę w sile wieku, wykształconego polskiego przedsiębiorcę, człowieka, który kiedyś zaoferował finansową pomoc w realizacji jednego z moich filmów, a teraz zadzwonił do mnie z życzeniami świąteczno-noworocznymi i powiedział: „Musimy się modlić za polskie społeczeństwo, niestety, jest bardzo głupie”. Trochę się żachnęłam, powiedziałam, że przecież nie jest tak źle. Na co usłyszałam zwięzłe wyjaśnienia: „Polacy stracili honor, godność, ambicję, wszelką waleczność. Polskie społeczeństwo nie ma wiedzy, jest głupie i zobojętniałe, zajęte jedynie przysłowiową kiełbasą. Ludzie nie rozeznają się w podstawowych nurtach polityki społecznej i gospodarczej. Nie mają prawdziwej wiedzy na temat działania, powiązań i grup interesów ludzi decydujących o losach Polski. Powtarzają frazesy agentów, zdrajców i zbrodniarzy, ubranych w europejskie marki i wolnościowe hasła, dla których Polska jest jedynie świetnym źródłem niebotycznych dochodów i karier. Czy mądre społeczeństwo szłoby w konduktach pogrzebowych Geremka, Kuronia, Kołakowskiego czy Jaruzelskiego? Czy ludzie świadomi przeszłości i teraźniejszości wybieraliby i ufali Wałęsie, Kwaśniewskim, Buzkom, Komorowskim, Tuskom i im podobnym? Jakie społeczeństwo tak milczałoby w sprawie tragedii smoleńskiej i wysłuchiwałoby kolejnych krętactw, kłamstw w żywe oczy? Brak reakcji społecznej po aferach: hazardowej, ambergoldowej, podsłuchowej, strasznych oszustwach, kradzieży majątku narodowego. Czy mądre społeczeństwo patrzyłoby potulnie na krętacką wyprzedaż największych polskich firm, oddawanie w ręce wrogów Polski? Czy mądry naród powierzałby losy niegdyś dumnej, wielkiej Polski, Ojczyzny wspaniałych rodaków, we władanie półgłówków, prymitywnych cwaniaków, kpiących z naszych narodowych, odwiecznych świętości, nastawionych jedynie na kariery, krętactwo i złodziejstwo? Czy w normalnym kraju prosperowałaby tak michnikowa machina kłamstwa pod tytułem „Gazeta Wyborcza», a w TVP kilka razy dziennie wypowiadałby swoje „mądrości” i pouczał nas niejaki Paweł Olszewski (Kierbul) czy Niesiołowski? Czy byłoby społeczne przyzwolenie na ogromne, powiązane fortuny Kulczyków, Kwaśniewskich i innych? Czy prezydent Komorowski mógłby tak beznadziejnie odpowiadać przed sądem w bardzo ważnej sprawie dla Polski – chodzi mi o przesłuchanie w sprawie WSI w dniu 18 grudnia – i jeszcze zabronić jakiejkolwiek transmisji z tego najważniejszego wydarzenia, a w tym czasie zajmować się kanapką prof. Pawłowicz?... Musi przyjść narodowa metanoja, generalna odmiana i dlatego składając życzenia, zacząłem od prośby, by modlić się za społeczeństwo polskie”. Przytaczam tę wypowiedź, bo zapadła mi w pamięci i wracałam do tych słów, gdy klęczałam w kościele w świąteczne dni.
Papież Leon XIV zadecydował o tym, że św. John Henry Newman, prezbiter i Doktor Kościoła zostanie wpisany do Ogólnego Kalendarza Rzymskiego. Wspomnienie dowolne „świętego pasterza o tak wielkim znaczeniu dla całej wspólnoty wiernych” będzie obchodzone 9 października - informuje Vatican News.
W opublikowanym dziś dekrecie Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, czytamy, że Boża łaska doprowadziła św. Johna Henry’ego Newmana do „odnalezienia pokoju w Kościele katolickim”. Ten święty podczas swego życia „niestrudzenie wypełniał powierzoną mu misję, realizując posługę poszukiwań intelektualnych, głoszenia i nauczania, a także służby ubogim i potrzebującym”.
Bp Erik Varden wygłosi pierwsze w tym pontyfikacie rekolekcje wielkopostne dla Papieża i szefów watykańskich dykasterii. Jest on biskupem Trondheim w Norwegii i przewodniczącym Episkopatu Krajów Nordyckich. W przeszłości był opatem trapistów w Anglii. Jest konwertytą z luteranizmu.
Stolica Apostolska ogłosiła dziś program watykańskich rekolekcji. Odbędą się one od 22 do 27 lutego w Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego w Watykanie. „Oświeceni ukrytą chwałą” – to temat rozważań, które na prośbę Ojca Świętego wygłosi bp Varden. „Wejść w Wielki Post”, „św. Bernard idealista”, „pomoc Boża”, „stać się wolnymi”, „blask prawdy”, „tysiące padną”, „uwielbiać Go będę”, „aniołowie Boży”, „św. Bernard realista”, „o rozważaniach”, „głosić nadzieję” – to tematy kolejnych medytacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.