Wielki rzymski marsz w obronie tradycyjnego modelu rodziny, sprzeciwiający się zrównaniu związków jednopłciowych z małżeństwem oraz prawu do adopcji dzieci przez związki jednopłciowe przeszedł przez Rzym. Według organizatorów, w „Family Day” wzięło udział 2 mln osób. Mniej przychylni obserwatorzy ograniczali liczbę uczestników do 200 tys. W każdym razie głos milczącej większości przeciwko oderwanym od życia głosom polityków był wyraźny.
Oprócz tego, na co zwrócił w swym komentarzu uwagę znany amerykański watykanista John L. Allen Jr., wydarzenie to było dowodem na jeszcze jeden ważny fenomen. Organizował je wyłącznie laikat. Włoskie gazety nie ustawały w dociekaniach o poparciu Papieża. Liczyły też biskupów, którzy mieli wziąć udział w marszu. Organizatorzy pokazali jednak, zgodnie ze wskazaniami papieża Franciszka, że chcą sami wziąć odpowiedzialność za swoje przekonania wypływające z wyznawanej wiary. Wręcz zniechęcano zorganizowane ruchy, w tym także ruchy religijne, do zbiorowego uczestnictwa w marszu. Był on dla wszystkich. Dla amerykańskiego dziennikarza to dowód na pewną zmianę w myśleniu włoskiego laikatu, który nie potrzebuje już pilotowania swoich działań przez biskupów, ale sam w zgodzie z nauką Kościoła jest zdolny wziąć odpowiedzialność za swoją wiarę i religię.
Wizja z siódmego rozdziału Daniela, zapisana po aramejsku, otwiera niebo nad historią ucisku. Zanim ukażą się trony, z morza wyszły cztery bestie - obraz następujących po sobie imperiów, których władza rodzi się z chaosu i przemocy (7,1-8). Na ten teatr historii prorok patrzy teraz z perspektywy dworu niebieskiego: trony zostają ustawione, zasiada sąd, księgi zostają otwarte. Nic z ludzkich czynów nie ginie w anonimowości dziejów; wszystko staje przed Bogiem.
Setki rodzin musiały opuścić domy po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło wulkaniczny rejon Campi Flegrei pod Neapolem. W Pozzuoli zamknięto około dziesięciu kościołów, a część liturgii przeniesiono na ulice i place. „Trzeba natychmiast odpowiedzieć na potrzeby tych, którzy stracili dach nad głową” – apeluje biskup Pozzuoli i Ischii Carlo Villano.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,7 nastąpiło 31 lipca wieczorem. Po głównym wstrząsie odnotowano serię kolejnych. Uszkodzone zostały domy, zabytki i kościoły. Wielu mieszkańców ok. 75-tysięcznego Pozzuoli nocuje w samochodach lub namiotach. Obawiają się dalszych wstrząsów i osuwania się skał.
Ksiądz Tobias Álvares da Silva, najstarszy na świecie proboszcz, obchodzi dziś swoje 100. urodziny. Kapłan posługujący w parafii Pedralva, w archidiecezji Braga, w północno-zachodniej Portugalii, rozpoczął ten dzień od odprawienia porannej Mszy świętej, na której stawili się liczni parafianie, a także przedstawiciele władz regionu. Duchowny, który jest najstarszym mieszkańcem gminy Pedralva, gdzie posługuje od 75 lat, spotka się z miejscową ludnością wieczorem w miejscowym kościele parafialnym, gdzie po Mszy świętej odbędzie się uroczysta kolacja.
W rozmowie z lokalnymi mediami jubilat przyznał, że bardzo dobrze zna lokalną społeczność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.