Reklama

Niedziela Świdnicka

Tropem Wilczym

Niedziela świdnicka 9/2016, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

bieg

żołnierze wyklęci

Ryszard Wyszyński

Bieg Patriotyczny "Wilczym Tropem" w Wałbrzychu

Bieg Patriotyczny Wilczym Tropem w Wałbrzychu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pod tym dość intrygującym hasłem kryje się niezwykle ciekawa idea projektu biegowo-edukacyjnego pn. „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Głównym przesłaniem tego przedsięwzięcia jest oddanie hołdu żołnierzom polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego działającego w latach 1944-63 w obrębie przedwojennych granic RP oraz popularyzacja wiedzy na ten temat. Jest to największy bieg pamięci w Polsce. W tym roku odbywa się po raz czwarty w kilkudziesięciu miejscowościach Polski. Również w tych z naszej diecezji: Kudowa-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Bystrzyca Kłodzka, Kłodzko, Ząbkowice Śląskie, Szczytna, Wolibórz, Wałbrzych, Głuszyca, Świebodzice, Pieszyce, Świdnica, Dzierżoniów, Strzegom i Jaworzyna Śląska.

Zaangażowanie w projekt potwierdza, że idea i wartości, o które swoją walkę oparli Żołnierze Wyklęci, są dzisiaj wciąż żywe i aktualne. Słusznie zauważyli organizatorzy, że bieganie staje się coraz popularniejsze. Połączenie tej formy aktywności z imprezami towarzyszącymi, takimi jak: pokazy grup rekonstrukcyjnych czy rodzinne gry terenowe sprawiają, że uczestnikami projektu stają się także osoby niebiegające.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po raz czwarty

Reklama

W ubiegłym roku projekt prowadzony przez Fundację Wolność i Demokracja „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych” zgromadził 20 tys. uczestników z 81 miast z całej Polski oraz Wilna, Grodna i Lidy. W tym roku organizatorzy postawili sobie ambitny plan, aby w niedzielę 28 lutego wybiegło w 160 miastach nie tylko z Polski 40 tys. biegaczy. W tegorocznym biegu odbędzie się m.in. bieg na specjalnym dystansie 1963 metrów. Jest to odwołanie do roku, w którym zginął ostatni Żołnierz Wyklęty, Józef Franczak ps. Lalek. – To już czwarta edycja naszego biegu – zauważa organizator Tomasz Górnicki. – Tego dnia oddamy wspólnie hołd żołnierzom antykomunistycznego podziemia zbrojnego, którzy nigdy nie pogodzili się narzuceniem Polsce systemu komunistycznego – akcentuje Michał Dworczyk prezes Fundacji Wolność i Demokracja, organizator Biegu i poseł na Sejm z okręgu wałbrzyskiego. – W zeszłym roku wzięło udział 20 tys. zawodników i 60 tysięcy osób towarzyszących – podkreśla prezes Dworczyk. – W tym roku mamy nadzieję na pobicie tego rekordu – dodaje. W 2011 r., dzień 1 marca został ustanowiony świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jest to święto honorujące i upamiętniające tych dzielnych ludzi polskiego podziemia.

Żołnierze Wyklęci i prawo wilka

Reklama

Żołnierze Wyklęci – działający w ramach powojennego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego – pozostali wierni złożonej przysiędze żołnierskiej i bezkompromisowi w kwestii współpracy z władzą komunistyczną. Propaganda PRL określała ich mianem faszystów i pospolitych bandytów. Zostali pozbawieni wszelkich praw, tropieni po lasach, więzieni, mordowani w katowniach Urzędu Bezpieczeństwa oraz Informacji Wojskowej. Liczbę członków wszystkich organizacji i grup konspiracyjnych szacuje się na 120-180 tys. osób. Walczyli nie tylko na terenach obecnej Polski, ale również na Kresach Wschodnich, wchodzących w skład II RP zagarniętych przez Sowietów po konferencji jałtańskiej. Ostatni znany z imienia oficer, dowódca oddziału walczącego na Kresach por. Anatol Radziwonik „Olech” poległ w walce z NKWD 12 maja 1949 r. na terenach dzisiejszej Białorusi. Ostatni Żołnierz Wyklęty – Józef Franczak „Lalek” – zginął w walce zastrzelony podczas obławy w Majdanie Kozic Górnych pod Piaskami w dawnym woj. lubelskim 21 października 1963 r. Wszyscy Żołnierze Wyklęci, a szczególnie ich dowódcy ponieśli ofiarę życia lub zdrowia. W latach 1944-56, według ciągle niepełnych danych, z rąk polskich i sowieckich komunistów zginęło prawie 9 tys. żołnierzy podziemia niepodległościowego, wykonano ponad 4 tys. wyroków śmierci na polskich patriotach. Tak pisał o nich Zbigniew Herbert: „(...) Ponieważ żyli prawem wilka. Historia o nich głucho milczy. Pozostał po nich w białym śniegu, żółtawy mocz i ślad ich wilczy”.

Wałbrzyski Bieg

Rozpocznie się tak jak w całej Polsce w niedzielę 28 lutego o godz.12 w Parku Miejskim im. Jana III Sobieskiego przy ul. Lotników. Bieg na dystansach 1963 m oraz 6 km. W pakiecie startowym zawodnicy otrzymają koszulkę historyczną, posiłek regeneracyjny, medal grawerowany dla zawodników na mecie oraz materiały promocyjne. Biuro zawodów mieści się w Hali Lekkoatletycznej przy ul. Chopina i będzie czynne w sobotę 27 lutego w godz. 9.30 – 12.00 oraz w niedziele 28 lutego od godz. 9.00 do 11.00. W Wałbrzychu do biegania zachęca Roman Magdziarczyk, czołowy przed laty w kraju chodziarz, dwukrotny olimpijczyk.

– Mam wielką satysfakcję, że Wałbrzych zakochał się w bieganiu – mówi z dumą. – Wałbrzyskie Stowarzyszenie „Biegaj zapobiegaj” już po raz drugi popiera ideę projektu biegowo-edukacyjnego „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. Chcemy w ten sposób wzmacniać lokalny patriotyzm i budować wizerunek miasta – wyjaśnia. – Liczymy, że w niedzielnym biegu weźmie udział 500 uczestników.

W Kłodzku pięknie i …smacznie

Mawiają, że „historia jest nauczycielką życia”, pozwala unikać błędów i robić rzeczy dobre. Są takie momenty, wydarzenia, kiedy to w sposób szczególny można karmić się historią. Przebywając w określonym miejscu i czasie, czujemy się wzmocnieni; odczuwamy ogromną siłę, motywację, radość, dumę i ochotę do działania, zwłaszcza do pracy nad samym sobą. Tak właśnie jest w przypadku Tropem Wilczym – Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. – Byłem, biegłem, karmiłem się historią. Miałem możliwość obserwacji emocji wielu biegnących. Od 1 marca 2015 r. inaczej patrzę na wiele spraw, w inny sposób zabieram się do pewnych trudnych zadań. Wyklęci, niezłomni. Nie złamali się, wielu z nich straciło życie. Wydaje się, ze pokonani, a jednak zwycięzcy. To daje do myślenia – dzieli się Jarosław Komorowski z Kłodzka, organizator miejscowego biegu. – Rok temu w Kłodzku kilkanaście dziewcząt i kobiet w różnym wieku, nieznających się zupełnie, odpowiedziało na zaproszenie do współuczestnictwa w organizacji Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Kłodzku. Dla biegnących przygotowały ponad tysiąc ciastek zwycięstwa w kształcie litery V, którymi zajadaliśmy się na Twierdzy Kłodzkiej, w miejscu naszej mety – dodaje. – Pomysł wziął się nie wiadomo skąd. A właściwie wiadomo: z zamyślenia nad tym, w jaki sposób połączyć to, co zwyczajne, codzienne, ludzkie, ze sprawami idei, przekazu, który niosą z sobą Żołnierze Wyklęci i ich życiorysy. Słodkości lubi większość z nas. Przyszłość może być „na słodko” tylko wtedy, kiedy przyłożymy się mocno do naszego „teraz”, kiedy nie zapomnimy naszej historii i kiedy pielęgnować będziemy pamięć o bohaterach. Takimi z pewnością są niezłomni, wyklęci. Ukrywanie się w lasach, niedojadanie, ciągły stres, strach, ucieczka, walka, chłód oraz zmęczenie dawały się we znaki. Z pewnością wielkim darem dla nich byli łącznicy, którzy dostarczali pożywienie. Podejrzewam, że wielką radością dla nich było odnalezienie w prowiancie słodyczy. Dziś my poprzez częstowanie ciastkami zwycięstwa biegnących oraz wszystkich, którzy zameldują się na mecie biegu, pragniemy próbować tworzyć emocje podobne do tych, które towarzyszyły wyklętym, którzy w prowiancie, ukryci w lasach, jarach, rozpadlinach skalnych czy zwykłych ziemiankach – odnajdywali słodkie przysmaki. Będzie pięknie i smacznie. Będziemy karmić się historią, zajadać smacznymi ciastkami zwycięstwa, przebywać wspólnie w atmosferze radości i wdzięczności za Polskę, za tych, którzy ją budowali oraz zapłacili za naszą Ojczyznę najwyższą cenę, cenę życia – gorąco zachęca do uczestnictwa Jarek Komorowski. Do zobaczenia więc na starcie.

2016-02-25 09:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oni umarli, byśmy my mogli być wolni

Niedziela podlaska 31/2018, str. IV

[ TEMATY ]

żołnierze wyklęci

Tadeusz Szereszewski

Kompania Repezentacyjna Wojska Polskiego

Kompania Repezentacyjna Wojska Polskiego

15 lipca br. Mszą św. koncelebrowaną połączoną z poświęceniem tablicy ku czci kpt. Antoniego Wodyńskiego – z udziałem Andrzeja Melaka – posła RP, Pawła Zaleskiego – radnego Rady Dzielnicy Miasta St. Warszawy Praga Południe, Stefana Madrasa – pełnomocnika Wojewody Podlaskiego, 18. Zmechanizowanej Jednostki Wojska Polskiego w Białymstoku – uczczono pamięć Żołnierzy Wyklętych w Brańsku

Inicjatorem powstania pomnika był ks. prał. mjr Roman Wodyński, kapelan SZŻAK. Jego brat Antoni ps. „Odyniec” zginął z rąk UB we Wrocławiu w wieku 23 lat. Żołnierze pełnili wartę honorową przy urnie z ziemią z warszawskiej kwatery „Łączka” na Powązkach oraz przy pomniku.
CZYTAJ DALEJ

W piątek 8 maja przypada uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika. Co ze wstrzemięźliwością od pokarmów mięsnych?

W Kościele 8 maja katolików w Polsce nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Powodem jest obchodzona tego dnia uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika - jednego z głównych patronów kraju. Nie ma jednak tego dnia obowiązku uczestniczenia w mszy.

Św. Stanisław, biskup i męczennik jest jednym z głównych patronów Polski obok św. Wojciecha i Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
CZYTAJ DALEJ

Byłem w Arce Noego

2026-05-07 20:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona

ks. Roman Piwowarczyk, autor książki Arka Noego odnaleziona

W Łódzkim Klubie Biznesu przy ul. Piotrkowskiej 85 odbyło się spotkanie z ks. dr Romanem Piwowarczykiem, autorem książki „Arka Noego odnaleziona”. - Moja przygoda z historią Noego i poszukiwaniem arki zaczęła się w listopadzie 2017 r. i trwa do dzisiaj. Pewnego dnia przygotowując się do Mszy świętej natrafiłem na fragment Ewangelii, który mocno mnie poruszył: „Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli, pili, żenili się i za mąż wychodzili aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich” (Łk 17,26).

Ksiądz Roman dr filozofii znający języki obce m.in.: łacinę, grekę, francuski, angielski, natrafił na różne dokumenty potwierdzające budowę arki. Noe przygotowywał się do potopu przez długi czas, budował ją prawie 100 lat. Miała ona długość około 150 m, szerokość 14 m i wysokość 20 m. Był to największy drewniany statek zbudowany na naszej planecie wykonany w drewna cedrowego i cyprysowego. Potop nastał, gdy Noe miał 600 lat (a żył ponad 900). Nie było to żadne tsunami ani podtopienie, tylko globalny potop. Arka osiadła po roku dryfowania na samotnej, wulkanicznej Górze Ararat, mającej kształt piramidalny. Święta Góra Ararat przez tysiąclecia była w obszarze Armenii i jest do dzisiaj jej symbolem. Tam wyszedł z arki Noe wraz z rodziną, rozpoczął nowe życie i założył pierwsze państwo po potopie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję