Reklama

Aspekty

70 lat od utworzenia Niższego Seminarium Duchownego w Gorzowie

Nietypowa szkoła

W 2016 r. mija 70 lat od utworzenia w naszej diecezji pierwszego Niższego Seminarium Duchownego. Dziś w Polsce szkół tego typu pozostało niewiele. Dawniej jednak dawały możliwość zdobycia średniego wykształcenia i były kuźnią przyszłych powołań kapłańskich. Gdzie się znajdowały i jak doszło do ich utworzenia?

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 15/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

seminarium

Nadwarciański Rocznik Historyczno-Archiwalny 13

Budynki Niższego Seminarium Duchownego w Gorzowie

Budynki Niższego Seminarium Duchownego w Gorzowie

Niższe Seminarium Duchowne to szkoła średnia typu licealnego dająca możliwość zdobycia ogólnego wykształcenia z rozszerzonym planem nauczania przedmiotów klasycznych. Uczniowie NSD pod kierunkiem rektora, prefektów, ojców duchownych i nauczycieli zamieszkiwali wspólne, żyjąc według wymogów regulaminu nadanego przez właściwą władzę kościelną. Wprawiali się w ten sposób w tryb życia seminaryjnego.

Nauka kończyła się egzaminem dojrzałości. W komunistycznej powojennej rzeczywistości państwo nie honorowało świadectw maturalnych wystawianych w tych szkołach. Stąd uczniowie NSD musieli zapisywać się na kursy maturalne w szkołach publicznych i tam zdawać raz jeszcze eksternistycznie egzamin dojrzałości.

Skąd ten pomysł?

Reklama

Pomysł tworzenia niższych czy też małych seminariów duchownych zrodził się na Soborze Trydenckim. W 1563 r. ojcowie soborowi nakazali duchownym, by ci dbali o właściwe i wszechstronne przygotowanie kandydatów do kapłaństwa. Doświadczenia ostatnich wieków podpowiadały, że odpowiednie wykształcenie duchowieństwa jest kluczem do właściwej reformy kościelnej. Sprawie wykształcenia księży wiele wysiłku poświęcił św. Karol Boromeusz, biskup Mediolanu. Idąc za wskazaniami soboru, utworzył w swojej diecezji dwa seminaria wyższe oraz trzy niższe.

W myśl nauczania Soboru Trydenckiego oraz postanowień Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. niższe seminaria miały przygotować młodzież duchowo i intelektualnie do podjęcia studiów w seminariach wyższych, a także dać właściwe wykształcenie w zakresie szkoły średniej o profilu humanistycznym. O niższych seminariach nauczał także Sobór Watykański II. Ojcowie soborowi podkreślili, że seminaria te były tworzone dla pielęgnowania zalążków powołania.

Niższe seminaria w Polsce

Po I wojnie światowej niższe seminaria były zakładami formacyjnymi, których wychowankowie uczyli się jednak w publicznych lub prywatnych szkołach. Istniały także seminaria będące zwyczajnymi szkołami, w których uczono według powszechnych programów szkolnych, jednak z rozszerzonym programem nauczania religii.

Reklama

Po II wojnie światowej władze kościelne zdecydowały się powołać nowe seminaria niższe na terenach Ziem Zachodnich. W Polsce ludowej szkoły te nie miały praw publicznych i dlatego nie były równorzędnymi placówkami dla liceów ogólnokształcących.

W pierwszych powojennych latach władze komunistyczne tolerowały istnienie takich placówek. W szkołach tych uczono m.in. niezakłamanej historii Polski oraz prowadzono wychowanie zgodne z nauką chrześcijańską. Taki stan nie mógł trwać zbyt długo. Od 1952 r. władze przystąpiły do likwidacji niższych seminariów. Była to jednak jednorazowa akcja. Dalsze ograniczenia działalności przyniosły lata 1959-64. Dotknęły one także niższe seminaria znajdujące się w naszej diecezji.

Pierwszy był Gorzów

Zaraz po wojnie na terenie ówczesnej Administracji Apostolskiej Kamieńskiej, Lubuskiej i Prałatury Pilskiej w Gorzowie dotkliwie był odczuwany brak kapłanów. Starano się temu zaradzić, przyjmując do pracy kapłańskiej księży przesiedlonych z terenów wschodnich województw II RP. Specjalną odezwą ks. Edmund Nowicki – administrator apostolski zapraszał kapłanów z innych polskich diecezji, by choć na jakiś czas przybyli do pracy na Pomorze Zachodnie i Ziemię Lubuską. Te działania nie rozwiązywały jednak problemu. Stąd pojawiła się myśl założenia własnego seminarium kształcącego kadry duchowieństwa. Pierwszym krokiem do utworzenia wyższego seminarium było powołanie placówek niższego szczebla.

Pierwsze Niższe Seminarium Duchowne w naszej diecezji powstało 4 czerwca 1946 r. w Gorzowie. Władze miejskie odnosiły się od początku do tej inicjatywy życzliwie. Przekazały nawet potrzebne budynki dla szkoły przy ul. Łokietka 16-18. Celem zabezpieczenia potrzebnych środków materialnych przeprowadzono 15 sierpnia 1946 r. w diecezji zbiórkę publiczną. Nabór do szkoły odbył się 1 września 1946 r. Przyjęto wówczas 80 uczniów.

Początki były bardzo trudne. Niepewny by status nauczycieli uczących w niższym seminarium, władze oświatowe piętrzyły problemy, nie uznawano matury i sama szkoła była bardzo słabo wyposażona w materiały dydaktyczne. Szczególnie był odczuwalny brak książek. Seminaryjna biblioteka była bardzo słabo zaopatrzona. Dzięki pomocy Polonii amerykańskiej udało się uzupełnić te braki. Znaleziono także brakujące podręczniki szkolne.

Działalność szkoły

W Niższym Seminarium Duchownym w Gorzowie od samego początku bardzo aktywnie działały różne organizacje szkole. Działały tu szkolne kółka, wydawano szkolne pismo „Echo Seminaryjne”, istniały seminaryjny teatr, orkiestra dęta czy też seminaryjny chór. Gorzowskie seminarium było także inicjatorem wydawania „Kalendarza Ziem Zachodnich”.

Młodzi seminarzyści mieszkali i żyli głównie w obiektach seminaryjnych. Jednak na spacery czy też dla uprawiania różnych dyscyplin sportowych młodzi chłopcy wychodzili na miasto. Działająca w seminarium orkiestra dęta bardzo często była zapraszana na przeróżne uroczystości kościelne, takie jak Boże Ciało czy też procesja rezurekcyjna. Bardzo ważną rolę pełniła także szkolna gazetka ścienna.

Obok typowych zajęć na poziomie licealnym młodzi seminarzyści uczyli się niezakłamanej historii, języka greckiego, języka łacińskiego, elementów filozofii czy też podstaw hebrajskiego. Na bardzo wysokim poziomie stało w tej szkole uczenie języków nowożytnych.

Koniec gorzowskiego seminarium

W 1959 r. władze państwowe postanowiły zakończyć działalność placówek oświatowych, na które nie miały one żadnego wpływu. 29 grudnia tegoż roku ministerstwo oświaty zdecydowało się rozciągnąć kontrolę nad procesem formacji przyszłych duchownych. Zaprotestowały przeciw temu władze kościelne. Jednak na niewiele się to zdało. Władze przystąpiły do kontroli w seminariach. Do połowy 1960 r. przeprowadzono wizytacje aż w 91 seminariach wyższych i niższych w całej Polsce. W tym miejscu warto podkreślić, że Niższe Seminarium Duchowne w Gorzowie było jednym z dwóch, obok przemyskiego NSD, w których nie pozwolono władzom państwowym przeprowadzić kontroli. Niestety doprowadziło to do likwidacji gorzowskiego seminarium. Do budynków seminaryjnych nie wpuszczono przedstawicieli kuratorium oraz Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze. Sprawa była bardzo mocno zaogniona. Ze strony sekretarza Episkopatu Polski bp. Zygmunta Choromańskiego przekazywano sygnały proponujące pewną próbę załagodzenia sporu. Jednak rektor seminarium ks. Jan Wujda dopiero po groźbie likwidacji seminarium podjął rozmowy z władzami państwowymi. Było jednak już za późno. Władze państwowe miały gotowy plan likwidacji placówki.

Gorzowskie seminarium zlikwidowano 18 lipca 1960 r. Od rana przystąpiono do przejmowała obiektów seminaryjnych przy ul. Łokietka. Specjalna komisja weszła także do siedziby biblioteki seminaryjnej i zabezpieczyła „podejrzaną” jej zdaniem literaturę. Zabrane gorzowskiemu seminarium obiekty zamieniono zaś na mieszkania i rozdysponowano pomiędzy pracowników gorzowskich instytucji.

Obok gorzowskiego seminarium działały na terenie naszej ówczesnej diecezji jeszcze dwa inne niższe seminaria – we Wschowie i w Słupsku. One także podzieliły los gorzowskiej placówki. Przez Niższe Seminarium Duchowne w Gorzowie przewinęło się wielu wychowanków. Nie wszyscy wybrali drogę kapłańskiego powołania, ale dla bardzo wielu ta szkoła stała się prawdziwym domem i kuźnią charakteru.

2016-04-07 10:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niósł miłość tam, gdzie panowała nienawiść

Człowiek jest stworzeniem słabym i grzesznym. Potrzebuje zatem silnych wzorów i autorytetów. Klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu mają za patrona człowieka nietuzinkowego. Młodego kapłana, któremu nie dana była długa praca na parafii. Był kapelanem bp. Stanisława W. Okoniewskiego, a następnie jedynie przez rok wikariuszem w kościele Mariackim w Toruniu, gdzie został aresztowany. Najpierw osadzono go w toruńskim Forcie VII, następnie przewieziono do obozu w Stutthofie. Ostatecznie osadzono go w obozie koncentracyjnym w Dachau, gdzie zachorował na tyfus i zmarł 23 lutego 1945 r. W 1999 r. św. Jan Paweł II podczas swojego pobytu w Toruniu wyniósł ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, bo o nim mowa, do godności błogosławionego.

CZYTAJ DALEJ

Jak będzie w Niebie? Poznaj kilka niezwykłych wizji od św. Faustyny!

2021-09-13 08:44

[ TEMATY ]

duchowość

niebo

św. Faustyna

Mazur/episkopat.pl

Cela s. Faustyny Kowalskiej

Cela s. Faustyny Kowalskiej

Każdy z nas przynajmniej kilka razy zastanawiał się „jak tam będzie?”. Czy Niebo to miejsce czy stan? Czy w Niebie może być nudno? Czy można być tam szczęśliwym będąc z dala od bliskich na Ziemi? Przekonajmy się! Oto kilka cytatów św. Faustyny mówiących o wizji Nieba.

„Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia, i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga – Ojca, Syna i Ducha Św., którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią” (Dz. 777)

CZYTAJ DALEJ

Święci na ulicach Wrocławia

2021-09-19 22:12

[ TEMATY ]

relikwie

św. Stanisław

św. Dorota

procesja

archidiecezja wrocławska

Magdalena Lewandowska

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty

Ulicami Wrocławia przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty

Już po raz 24 przez wrocławski Rynek przeszła procesja z relikwiami śś. Stanisława i Doroty.

Procesja nawiązuje do średniowiecznej tradycji, a wskrzeszona została po powodzi w 1997 r. Wrocławianie dziękują w niej za uchronienie od wielkiej wody i innych kataklizmów i proszą – za wstawiennictwem świętych – o dalszą opiekę nad miastem. – Nasze wyjście na ulice miasta to nie okazja, by protestować przeciw komuś. To świadectwo wiary, że Bóg powołuje nas do świętości. Prosimy Boga o zachowanie od naturalnych kataklizmów, ale też by zachował nas od jakichkolwiek duchowych klęsk – mówił w Bazylice Garnizonowej ks. Arkadiusz Krziżok, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Wrocławskiej Kurii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję