„W imieniu milionów polskich katolików prosimy Panią o pomoc...” – wyobraźmy sobie sytuację, że to nie posłanki tej czy innej partii, a biskupi Kościoła w Polsce piszą do Pani Prezydentowej list, w którym domagają się publicznego zajęcia stanowiska w sprawie całkowitego zakazu aborcji... Co by się działo! Szantaż, nadużycie, klerykalizacja życia publicznego... – alarmistycznym utyskiwaniom nie byłoby końca.
To list posłanek do Pani Prezydentowej jest właśnie niczym nieuprawnionym wymuszeniem, wspartym głosem byłych Pierwszych Dam oraz powołaniem się na opinie wyrażane za życia przez Parę Prezydencką, która zginęła w katastrofie smoleńskiej (nawiasem mówiąc, to ze strony posłanek szczególnie perfidne nadużycie, bo zmarli głosu zabrać już nie mogą – ani potwierdzić wcześniej wyrażane opinie, ani im zaprzeczyć).
Pani Prezydentowa z własnej woli podejmuje – ze znawstwem, zaangażowaniem i naturalną gracją – działania społeczne, charytatywne i edukacyjne. Według słów męża, Prezydenta RP, wybrała „świadczenie dobra” i czyni to wzorcowo. Poza tym jest osobą wolną i ma prawo do niezabierania głosu w sprawach, w których publicznie wypowiadać się nie chce. Może w ramach kultury politycznej i osobistej wypadałoby to prawo uszanować?
Historia z długą deską, zarówno na podłodze, jak i zawieszoną między dachami, doskonale ilustruje, jak różne sytuacje mogą wywoływać w nas strach. Choć deska jest ta sama, perspektywa zmienia wszystko. Lęk staje się narzędziem, które może nas paraliżować i ograniczać nasze działania. Tak jak w życiu, gdzie nowe wyzwania mogą wydawać się przerażające, ale ich pokonanie otwiera przed nami nowe możliwości.
Przeszłość często niesie ze sobą bagaż, który może nas przytłaczać, ale warto pamiętać, że trudne doświadczenia mogą prowadzić do przemiany. Historia Jacques’a Fescha, który w celi więziennej przeżył nawrócenie i odnalazł wiarę, jest tego dowodem. Nawet w najtrudniejszych chwilach Bóg może działać, przynosząc dobro z pozornie negatywnych sytuacji.
To wykonanie "Barki" chwyta za serce. Setki Polaków zgromadziło się z białoczerwonymi flagami pod oknem papieskim tak, jak 20 lat temu, gdy odchodził od nas Św. Jan Paweł II.
2 kwietnia zgromadzeni na Placu Świętego Piotra postanowili zaśpiewać Papieżowi Polakowi jego ulubioną pieśń. Ten spontaniczny śpiew przypomina, jak wielką czcią rodacy obdarzają w dalszym ciągu Św. Jana Pawła II.
Ministerstwo Edukacji Narodowej z jednej strony zapewnia, że szkoły powinny być blisko uczniów, a z drugiej – daje ciche przyzwolenie na ich masowe zamykanie.
Lubelszczyzna stała się symbolem tej politycznej hipokryzji, bo właśnie tam kurator zgodził się na likwidację większej liczby szkół niż rok wcześniej zlikwidowano w całej Polsce. W województwie mazowieckim do Kuratorium Oświaty w Warszawie wpłynęło 13 wniosków o likwidację szkół. Jednocześnie Ministerstwo Edukacji Narodowej ma wdrażać projekty, które mają rzekomo ratować edukację na wsi. Czym jednak jest to całe spóźnione „ratowanie"? Czy zwykłą zasłoną dymną? Czy naprawdę nie dzieje się nic niebywałego? Dla setek uczniów i nauczycieli, którzy właśnie dowiedzieli się, że ich szkoła znika z mapy edukacyjnej, jest to zapewne bardzo pocieszające.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.