Był cichym wielbicielem Piłsudskiego, zaczytywał się w literaturze romantycznej, w przeciwieństwie do innych generałów i towarzyszy stronił od alkoholu... Tak chcieliby widzieć Wojciecha Jaruzelskiego jego miłośnicy; gorzej, gdy widzą go tak autorzy jego biografii. Oczywiście, Piotr Gajdziński miłośnikiem generała nie jest, choć sporo w jego książce „Czerwony ślepowron. Biografia Wojciecha Jaruzelskiego” sympatycznych dla naszego bohatera uwag. Z najważniejszą: może i był świnią, ale naszą; agentem Moskwy na pewno nie był. Książka szykowana była na 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, ale coś nie wyszło. Błędem są gawędziarski ton oraz osobiste, niekiedy żenujące, wtręty autora. Mylący jest także podtytuł – „biografia”.
Jak można nazywać biografią książkę, w której nie uwzględniono prac źródłowych, w tym książki Lecha Kowalskiego „Jaruzelski. Generał ze skazą” – pierwszej naukowej biografii Jaruzelskiego? Tu i ówdzie dojrzewa pomysł jego degradacji ze stopnia generała. Pracę Gajdzińskiego można uznać za głos w tej dyskusji, wiadomo po czyjej stronie.
Czytany dziś po raz drugi w tym miesiącu, fragment Księgi Mądrości warto ustawić na tle sporu, z którego wyrasta. W rozdziale drugim bezbożni wyłożyli swoją filozofię. Życie jest krótkie i przypadkowe, po śmierci nie ma nic, korzystajmy więc z rzeczy, a sprawiedliwego, który nam swoją postawą wyrzuca winy, „skażmy na śmierć haniebną - przecież, jak mówi, Bóg się o niego zatroszczy” (por. Mdr 2,1-20). Rozdział trzeci jest odpowiedzią Boga na tę prowokację: „zdawało się oczom głupich, że pomarli… a oni trwają w pokoju”.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.