Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Biblijna wytrwałość w biznesie

Stałym elementem naszych relacji z życia archidiecezji stały się informacje dotyczące działalności stosunkowo młodej jeszcze wspólnoty – „Katolickiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Pracodawców”. Skupia ono, jak już dość szeroko je opisywaliśmy, tych z zarządzających swoimi firmami, którzy kierując się wartościami chrześcijańskimi i katolicką nauką społeczną, pragną te fundamentalne prawdy wcielać w życie oraz kierować się nimi w miejscu swojej pracy. Służyć temu celowi ma permanentna formacja duchowa i intelektualna pogłębiana podczas spotkań wspólnotowych, a szczególnie podczas okresowych, tak jak było to w styczniu podczas Mszy św. dla przedsiębiorców.

Przypomnijmy, że dekretem metropolity szczecińsko-kamieńskiego abp. Andrzeja Dzięgi z dniem 7 października 2016 r. erygowane zostało wymienione już Stowarzyszenie z siedzibą w murach Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego, a nowym duchowym opiekunem po ks. prał. dr. Ireneuszu Sokalskim został mianowany ks. dr Tomasz Mędrek, dyrektor ekonomiczny seminarium.

Reklama

„W kościele seminaryjnym odbyła się więc pierwsza Eucharystia w nowej rzeczywistości – mówi prezes Sławomir Gomółka – funkcjonowania tej tak głębokiej w swojej wymowie grupy osób, które wnoszą w szczecińskie oblicze świata pracy Bożego Ducha i cechy niezbędne do tego, by w pracy zawodowej kierować się Chrystusową prawdą. Po zakończeniu Mszy św. koncelebrowanej przez ks. dr. Tomasza Mędrka wraz z ks. prał. dr. Ireneuszem Sokalskim tradycyjnie już zebrani w kościele pracodawcy wysłuchali kolejnego wykładu, który tym razem wygłosił Wojciech Mikulski, wiceprezes Zarządu firmy Komako, działającej w sposób nowoczesny i przyjazny, profesjonalnie przygotowując do dostarczania rozwiązań informatycznych spełniających oczekiwania klientów. Pochylił się on nad tematem: „Biblijna wytrwałość w biznesie”, niezwykle ciekawie, przybliżając ten niełatwy temat zarówno w kontekście natchnionego tekstu biblijnego, jak i odniesienia go do realiów współczesności.

Po wykładzie – kontynuuje Sł. Gomółka – wszyscy goście zostali zaproszeni do seminaryjnej kawiarenki na dyskusję związaną z wykładem. W tej części wydarzenia uczestniczyła rekordowa liczba przedsiębiorców i pracodawców. Dyskusja była bardzo interesująca i dynamiczna na tyle, iż pomimo przeznaczenia na nią ok. 40 minut, trwała ponad godzinę. Godnym podkreślenia jest też fakt, że na to pierwsze spotkanie w nowym miejscu przyszła duża liczba przedsiębiorców i pracodawców, którzy pojawili się na naszych spotkaniach po raz pierwszy. W trakcie spotkania uczestnicy wypełnili anonimową ankietę, która miała na celu zebranie opinii uczestników na temat naszych liturgicznych spotkań. Wśród wielu pytań, które zawierała ankieta, były m.in. następujące: czy dotychczasowa formuła spotkań jest odpowiadająca? Czy liczba spotkań w roku (4 razy) odpowiada Tobie? Czy niedziela i godz. 11.30 jako czas na Mszę dla pracodawców jest według Ciebie najwłaściwsza? Jeśli nie, to podaj swoje propozycje i wreszcie, jakie chciałbyś/chciałabyś zagadnienia omawiać w trakcie dyskusji po Mszy św.?”.

Kolejna Msza św. planowana jest na Niedzielę Palmową, 9 kwietnia godz. 11.30. Już teraz członkowie „Katolickiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Pracodawców” zapraszają wszystkich zainteresowanych do czynnego udziału w sferze modlitewnej, jak i później w dyskusjach, które mają ubogacić szczeciński świat pracy.

2017-03-01 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Bądźcie solą dla świata” - bp Andrzej Przybylski do lekarzy z KSLP

- Miejmy pewność i przekonanie, że wzywa nas Pan, abyśmy byli solą dla świata, dla swojego środowiska – solą, to znaczy tymi, którzy nie są liczni, ale którzy środowisku nadadzą smak, sprawią, że nie stanie się obojętne na najgłębsze wartości dotyczące godności ludzkiej i miłości - powiedział bp Andrzej Przybylski w homilii podczas Mszy św. dla uczestników uroczystego zebrania Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, kończącego kadencję 2010-2018. Zebranie odbyło się 17 marca br., rozpoczęła je Msza św. w kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Adoracja to obecność

2021-09-21 20:21

Karol Porwich/Niedziela

„Chrystus w konsekrowanej hostii jest obecny, i my - adorując tę hostię – jesteśmy obecni. Niczym Maryja i Jan stajemy pod krzyżem Pana, czerpiąc siłę z Jego błogosławionej ofiary”- mówił bp Adrian Galbas. Biskup pomocniczy diecezji ełckiej przewodniczył Mszy św. w gołdapskiej konkatedrze pw. NMP Matki Kościoła rozpoczynającej peregrynację Monstrancji z Medjugorie.

Od wtorku 21 września w gołdapskiej konkatedrze pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła jest możliwość adoracji Jezusa Eucharystycznego w Monstrancji z Medjugorje. Monstrancja będzie w Gołdapi do środy 29 września a docelowo zostanie wkomponowana w Ołtarz Adoracji w Medjugorje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję