Majowy weekend sprzyja myśleniu o wyprawach, podróżach, a choćby o wczasach pod gruszą, które już tuż-tuż. Pewnie niewielu ruszy śladami Anny Boreckiej „Przez Karpaty na Ararat”, a potem „Z Polski do Chin”, ale warto o tych śladach poczytać. Wszak kto czyta książki, żyje podwójnie, a pomarzyć dobra rzecz. W tym przypadku pomarzyć o przejechaniu stopem przez 50 krajów, przez które już dziś przejechać się nie da, bo parowóz historii przyspieszył i wybuchły w nich wojny. Podróże po Europie i Azji Borecka opisała – reporterskim, żywym językiem – na razie w dwóch tomach „Alpinistki na autostopie”. Kolejne są w... drodze.
Znanego z Telewizji Republika Stefana Czernieckiego też pewnie nie dogonimy. Sporo jeździł po świecie i przeżył jeszcze więcej przygód. W programie „Za siódmą górą” w Republice często gra obrazem, widokiem, krajobrazem. Treści, przygód, reporterskiego „mięsa” tam niewiele. Treść jest w książce „Po drugiej stronie”, nieźle, żywo napisanej. Najwięcej opowieści jest z obu Ameryk (od Meksyku w dół), widać, że autor jest nimi zafascynowany i nic nie jest w stanie go zrazić. Jest zawiedziony pobytem na Borneo. „Przed wyjazdem miałem o niej inne wyobrażenie” – pisze i szybko się reflektuje, że wyspa po prostu jest autentyczna. Z krwi i kości, z cuchnącymi kałużami w ciemnych miejskich zaułkach, z upiornymi, nieremontowanymi od lat blokowiskami w Sandakanie. Ale także z niesamowitą dżunglą, najstarszym lasem na świecie.
„My, chrześcijanie, musimy pokonać pokusę zamykania się: Ewangelia musi być bowiem głoszona i przeżywana w każdych okolicznościach i w każdym środowisku, aby była zaczynem braterstwa i pokoju między osobami, kulturami, religiami i narodami” - powiedział papież 25 stycznia w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”.
W minionym tygodniu w naszej diecezji odnaleziono poszukiwany od 80 lat - obraz Józefa Mehoffera. Wisiał… w miejscu, którego nikt by nie podejrzewał. I kiedy na niego patrzę, widzę coś więcej niż historię sztuki. Widzę Ewangelię.
Na płótnie: Powstanie Warszawskie, mrok, cierpienie i dramat. A jednak – snop światła, Archanioł Michał i znak, że ostatnie słowo należy do Boga. I dokładnie o tym jest dzisiejsza Ewangelia: Jezus nie wybiera bezpiecznych dróg. Idzie do ziemi Zabulona i Neftalego – do miejsca najbardziej napiętego, poranionego, pogmatwanego. Bo On zawsze wchodzi w to, co w nas najsłabsze.
Urolog zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowego
Wizyta u urologa w przypadku kobiet najczęściej dotyczy dolegliwości ze strony pęcherza i cewki moczowej, takich jak pieczenie przy oddawaniu moczu, częste parcie czy nawracające infekcje. Urolog zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób układu moczowego, a w razie potrzeby współpracuje z ginekologiem, internistą czy fizjoterapeutą uroginekologicznym.
Nie każdy epizod dyskomfortu wymaga od razu konsultacji specjalistycznej, ale są sytuacje, gdy warto skontaktować się z urologiem. Szczególnie ważne jest, by nie ignorować objawów, które się utrzymują, wracają lub wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie. Najczęstsze objawy, z którymi kobiety zgłaszają się do urologa:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.