Uczestniczę we Mszy św. Odmawiam Credo. Staram się to czynić szczególnie pieczołowicie, wyraźnie, głośno. Lubię ten moment. Wyznaję wiarę katolicką słowami sprzed wieków, jak tylu ludzi przede mną (w historii) i jak ludzie wokół mnie (w kościele). Uważnie słucham, co mówię, co mówi wielogłos wiernych, skierowanych ku ołtarzowi Pana, i to mnie umacnia.
Jestem indywidualistą, ale w świątyni potrzebuję wspólnoty. Po to, żeby z nią, w niej znowu, po tygodniu, kilku dniach, czasem nazajutrz, przypominać sobie na głos, w co i dlaczego wierzę. To nie tylko ważne, to dla mnie konieczne. To element ciągłego nawracania się, uświadamiania sobie, że jestem synem Króla i że otaczają mnie synowie i córki Króla, znające swoją wobec Niego powinność. Chciałbym, aby była ona radosna, oczywista, naturalna. Jak u pewnej dziewczynki. Niedawno, w letnią niedzielę. Pamiętam, że od razu postanowiłem zapisać to, co zobaczyłem, tknięty przekonaniem, iż jest to jedna z tych rzadkich chwil, w których „otwiera się niebo” – co też uczyniłem. Być może niezręcznie, acz szczerze, posłuszny wewnętrznemu nakazowi dzielenia się światem krzepiących duchowo przeżyć:
Miała może cztery lata,
dwie kitki warkoczyków,
kwiecistą spódniczkę
i sandałki na bosych stopach
Roześmiana przechodziła
na drugą stronę kościoła,
żeby przekazać znak pokoju
Z naturalnym wdziękiem klęknęła
przed Najświętszym Sakramentem.
Niemal poczułem, jak Jezus
rozkładał dla niej ramiona
i oddawał jej po stokroć –
najczulej, najdelikatniej,
niewidocznie.
Pomyślałem z wdzięcznością
o jej rodzicach.
Uderzyło mnie piękno.
Przedsawienie przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu
Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz, Wojska Polskiego, służb mundurowych, środowisk kombatanckich i sybirackich, mieszkańców oraz młodzieży. Był to czas wspólnej pamięci o ofiarach sowieckich represji, deportacji i zesłania na Sybir, a także okazja do przypomnienia, jak ważne jest przekazywanie prawdy historycznej kolejnym pokoleniom. Mszy św. w intencji ojczyzny przewodniczył Biskup Rzeszowski Jan Wątroba. Zebranych w świątyni powitał i wprowadził w uroczystość ks. Sebastian Knurek, proboszcz parafii. W homilii bp Jan Wątroba przypominał, że 17 września to dzień szczególnej pamięci o sowieckiej agresji na Polskę, zesłaniach i cierpieniu Polaków. W homilii pojawiła się również postać św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, którego życie było związane z represjami i zesłaniem. „Cała ta historia jest smutna, bolesna. Właśnie te trudne wydarzenia, czas rozbiorów, to jednocześnie czas, który narodził wielu świętych i błogosławionych” - powiedział Biskup Rzeszowski. Na zakończenie kaznodzieja podkreślił znaczenie zachowywania pamięci o ofiarach i uczenia się od nich patriotyzmu. „Nie tylko podtrzymujemy o nich pamięć, nie tylko za nich dziękujemy, ale też uczymy się od nich, czym jest prawdziwa miłość Ojczyzny”.
W ramach uroczystości odbył się Apel Pamięci, po którym oddano salwę honorową. Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów przed tablicą upamiętniającą mieszkańców Nawsia i okolicznych miejscowości, którzy za przynależność do Armii Krajowej zostali aresztowani i deportowani na Sybir. Ważną częścią obchodów było także wręczenie odznaczeń osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla środowiska Sybiraków, zachowania pamięci o ich losach oraz krzewienia wartości patriotycznych i historycznych. Wśród wyróżnionych znalazł się bp Jan Wątroba, biskup rzeszowski, który z okazji 35. rocznicy powstania Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków został uhonorowany Medalem „Za Zasługi dla Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków”. Wojskową Asystę Honorową wystawił 3 Batalion Strzelców Podhalańskich, natomiast oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Orkiestra Wojskowa z Rzeszowa. Po zakończeniu części ceremonialnej odbył się program artystyczny przygotowany przez społeczność Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu. Inscenizacja przypomniała dramatyczne losy Polaków deportowanych na Sybir i była poruszającym świadectwem troski o zachowanie pamięci historycznej.
Obecni byli parlamentarzyści, przedstawiciele różnego szczebla władz samorządowych, przedstawiciele duchowieństwa, wojska, oświaty; pojawili się strażacy, członkowie wielu stowarzyszeń, a przede wszystkim mieszkańcy regionu, dla których ciągle ważne są pobudki religijne i patriotyczne. Około 200 osobową grupą, przybyli na uroczystość wraz ze swymi kapłanami, członkowie KSM uczestniczący w 67. złazisku tego stowarzyszenia zmierzającego do sokołowskiego sanktuarium Matki Bożej Opiekunki Ludzkich Dróg. Była to dla tych młodych ludzi okazji do niezwykłej lekcji historii…
Tegoroczne obchody rozpoczęły się bogatym programem artystycznym prezentowanym przez uczniów Niepaństwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Sokołowie Młp., a emerytowana tutejsza katechetka Sabina Woś zadeklamowała autorskie wiersze poświęcone pomordowanym w turzańskim lesie. Przed celebrą Eucharystii, zebranych przywitał włodarz GiM Sokołów Małopolski burmistrz Andrzej Kraksa. Centralnym punktem obchodów była polowa Msza Św. której przewodniczył biskup koadiutor diecezji rzeszowskiej Krzysztof Chudzio. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Andrzej Motyka, historyk i wieloletni dyrektor archiwum diecezji rzeszowskiej. Przygotowanie miejsca liturgii spoczywało na pracownikach sokołowskiego UGiM i MGOKSiR, a już zabezpieczenie przygotowania samej liturgii parafia sokołowska pod przewodnictwem proboszcza ks. Marka Chorzępy. Tym samym o oprawę liturgiczną zadbał tamtejszy Chór Parafialny pod batutą organisty Sebastiana Lesiczki. Po zakończeniu Mszy Św. nadszedł czas na przejmujący Apel Poległych, a żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich oddali przypominającą chwile kaźni jeńców Trzebuski – salwę honorową. Po nim liczne delegacje złożyły wieńce i okolicznościowe wiązanki kwiatów na grobowcu pomordowanych, w którym spoczywają szczątki dotychczas odnalezionych 17 ofiar czerwonego terroru. Obchodom towarzyszył występ Orkiestry Dętej z Ropczyc. Rolę prowadzącego pełnił sołtys Trzebuski Piotr Ciupak, a zebrani mogli też zwiedzać przygotowaną przez regionalistów z TMZS wystawę Trzebuska – Turza Mały Katyń Ziemi Sokołowskiej.
Leon XIV został zaproszony do Słowenii. Zaproszenie przekazała pani prezydent Nataša Pirc Musar, którą papież przyjął dziś na audiencji w Watykanie. Wcześniej kraj ten odwiedził dwukrotnie papież Jan Paweł II: w 1996 i 1999 roku.
O zaproszeniu poinformowała sama Musar. Nie wspomina o nim natomiast oficjalny komunikat Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, który podaje jedynie, że oprócz Leona XIV prezydent Słowenii spotkała się również z kard. Pietro Parolinem, sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej, któremu towarzyszył abp Paul Richard Gallagher, sekretarz ds. relacji z państwami i organizacjami międzynarodowymi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.