Reklama

Niedziela Podlaska

Rocznica koronacji w Domanowie

15 lipca br. bp Tadeusz Pikus przewodniczył Mszy św. w kościele pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy w Domanowie w 370-lecie obrazu Matki Bożej oraz rocznicę koronacji Pani Domanowskiej

Niedziela podlaska 30/2018, str. 1

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża

rocznica

obraz

koronacja

Monika Kanabrodzka

W rocznicę koronacji obrazu Pani Domanowskiej Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Pikus

W rocznicę koronacji obrazu Pani Domanowskiej Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Pikus

Proboszcz parafii Domanowo, ks. Walenty Wojtkowski, przywitał Ekscelencję oraz przybliżył historię powstania obrazu Matki Bożej Domanowskiej i jego dalsze dzieje. Dziewczynki, pięknie ubrane w białe sukienki, wręczyły bp. Tadeuszowi Pikusowi kwiaty.

Reklama

Ekscelencja w wygłoszonej homilii, w nawiązaniu do orędownictwa Pani Domanowskiej, odniósł się do Matki Bożej, przedstawianej na różne sposoby w obrazach i ikonach. – Kiedy przychodzimy do Kościoła spotykamy się z żywą Maryją, która przemawia, woła do nas oraz objawia się (Guadelupe, Lourdes, Fatima), tak jak zauważył to ks. Jan Twardowski w wierszu pt. „O szukaniu Matki Bożej”, „(Ty) żywa jesteś i milczysz ze mną” – zaznaczył ksiądz biskup. Następnie zacytował fragment wiersza pt. „Na koronację obrazu Matki Bożej Domanowskiej” napisanego przez ks. Mieczysława Rzepniewskiego, obchodzącego w tym roku 50-lecie kapłaństwa: „Długo czekałaś Matko na dzień koronacji, chociaż w niebie od dawna wieńczy Cię korona. Na ziemi domanowskiej Tyś od wieku sławna, Matko o czułym sercu, przywiązana do nas”. Ekscelencja zakończył homilię słowami pieśni, napisanej przez złotego jubilata: „Matko życia i łaski, do nas płynie twa rada, mamy słuchać Jezusa, życiem mu odpowiadać”.

W uroczystości 370-lecia obrazu Matki Bożej Domanowskiej uczestniczyli księża, parafianie oraz goście. Rocznicę koronacji uświetnił, zaangażowany w życie Kościoła, zespół parafialny. Uroczysta procesja wokół kościoła oraz przejście na kolanach dookoła obrazu dopełniło uroczystości odpustowe.

Obraz Matki Bożej Domanowskiej został namalowany przez włoskiego malarza w 1648 r. na prośbę Seweryna Domanowskiego. Mężczyzna pogrążony w smutku po śmierci żony, zapragnął wspomóc ukochaną w drodze do nieba, o czym świadczy napis umieszczony w dolnej części obrazu. Ponadto niewykluczone, że widok wiekowej świątyni był iskrą w podjęciu działania, mającego na celu upiększenie kościoła i rozpalenia ducha wiary. Na historycznym dziedzictwie, pobożności parafian wyrosła teraźniejsza tożsamość religijna oparta na szczególnym orędownictwie Pani Domanowskiej.

2018-07-25 11:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka stojąca pod krzyżem

Niedziela świdnicka 13/2012

[ TEMATY ]

Matka Boża

Bożena Sztajner/Niedziela

Maryja stojąca pod krzyżem swego Syna uczy nas heroicznego posłuszeństwa wobec Bożego planu. Uczy nas odważnego trwania przy Chrystusie, towarzyszenia Mu aż po najtrudniejsze chwile życia. Matka Boża Bolesna przypomina nam, że to, co autentycznie chrześcijańskie, mierzy się miarą krzyża. Obecność Maryi pod krzyżem potwierdza Jej oblubieńczą więź z Jezusem i Jej zjednoczenie z Synem w godzinie Jego wyniszczenia. Stanie przy Ukrzyżowanym wskazuje na Jej męstwo, odwagę i wytrwałość, ale również oznacza Jej współczucie.
Znamy takie matki, które pozostają w ścisłej łączności ze swoimi dziećmi i wtedy, gdy coś się stanie dziecku, matka pierwsza przychodzi z pomocą, przychodzi pod krzyż dziecka. Jest czasem bezsilna w niesieniu fizycznej pomocy, ale tak jak Maryja swoją obecnością, milczeniem i modlitwą wspiera swoje dziecko w doświadczeniu cierpienia.
We wtorek 28 lutego br. odwiedziłem we Wrocławiu Klinikę Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Na kilku salach spotkałem matki przebywające tam w klinice dwadzieścia cztery godziny na dobę ze swoimi małymi dziećmi chorymi na nowotwory. Wiele dzieci można wyleczyć, niektóre umierają. Patrząc na te matki posłuszne woli Bożej, pomyślałem, czyż nie są one podobne do Maryi stojącej pod krzyżem?
Maryja pod krzyżem z woli Chrystusa stała się naszą Matką, Matką nas wszystkich, Matką całego Kościoła. Ona po macierzyńsku wprowadza nas w miłość Chrystusa, której żaru doświadczyła. Jej serce otwarte jest na życie wszystkich uczniów Chrystusa. W Niej każdy ma swoją Matkę, której może zawierzyć swój los.
Drodzy bracia i siostry, wszyscy tu na ziemi potrzebujemy matki. Matki nas najpierw wydają na świat, a potem są najbliższymi osobami naszego życia. Można mieć w życiu różnych przyjaciół, oddanych, wiernych, ale najwierniejszym przyjacielem pozostaje zawsze kochająca matka. Ona słowu „kocham” nadaje tu na ziemi najpełniejszą treść.
Maryja obecna na Drodze Krzyżowej i pod krzyżem przypomina nam, że Ona jest także na naszej drodze krzyżowej, że jest obecna przy nas zwłaszcza wtedy, gdy cierpimy, gdy jesteśmy opuszczeni i poniżeni. Z naszej strony jest potrzebny akt wzięcia Jej do siebie, tak jak to uczynił św. Jan: „O od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,27b). Czyn umiłowanego ucznia, który wziął Maryję do siebie, jest dla nas ciągłym wyzwaniem, byśmy czynili to samo. Gdy bierzemy Ją do siebie, gdy mamy Ją przy nas w naszym życiu, uczymy się od Niej wierzyć, kochać i cierpieć - po prostu uczymy się od Niej wypełniać wolę Bożą. A Ona ze swej strony jest wtedy naszą Orędowniczką, Pośredniczką i Pocieszycielką.
Mamy tyle świadectw potwierdzających to, że Ona jest zawsze z nami jako nasza Matka i nas wspomaga, że wspomaga osoby indywidualne, wspomaga nasze rodziny i całe narody. Dziękujmy Chrystusowi za podarowanie nam Matki, która nas wspomaga i kocha. Powtarzajmy słowa śpiewane w „Gorzkich żalach”: „Proszę, o Panno jedyna, niechaj krzyż Twojego Syna zawsze w sercu swym noszę… Pragnę Matko, zostać z Tobą, dzielić się Twoją żałobą śmierci Syna Twojego… O Maryjo, Ciebie proszę, niech Jezusa rany noszę i serdecznie rozważam”.

CZYTAJ DALEJ

Bez cenzury

2022-01-18 11:57

Niedziela Ogólnopolska 4/2022, str. 66

Red.

Za każdym garbatym drzewem można widzieć jakiegoś Żyda, ale wtedy zamiast raportów i analiz powstają klechdy.

Pewien czytelnik – przeanalizowawszy mój tekst Homo covidianus (Niedziela nr 1/2022 ) – pochwalił go, ale i postawił taką oto tezę: „Gdyby pan napisał o przyczynach, to jestem pewien, że Niedziela nie wydrukowałaby pańskiego artykułu. Jest magiczny wyraz «antysemityzm», który zamyka usta wszystkim... I z czego by pan wtedy żył?”.

CZYTAJ DALEJ

Ferie z KSM

2022-01-23 17:31

[ TEMATY ]

KSM

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

archiwum KSM

KSM-owicze z naszej diecezji razem ze swoim księdzem asystentem Marcinem Bobowiczem pojechali na kilka dni do Karpacza.

Wyjazd jest zasłużonym odpoczynkiem po kilku miesiącach nauki i nagrodą za zaangażowanie na rzecz parafii i diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję