Reklama

Drogowskazy

Jak walczyć z polską nienawiścią?

Niedziela Ogólnopolska 35/2018, str. 3

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Od kilku już lat jesteśmy świadkami wojny polsko-polskiej, bezwzględnej walki tych, którzy przegrali wybory, z tymi, którzy wybory wygrali. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że za zwycięzcami stoją miliony ludzi, którzy chcą, żeby ich racja była racją dominującą. Oczywiście, wszyscy mamy prawo do krytyki. Ale czy mamy prawo do nienawiści? Czy możemy posługiwać się językiem pełnym obelg, zawiści i odrzucenia?

Jesteśmy w znaczącej większości chrześcijanami i musimy pamiętać o najważniejszym przykazaniu Bożym, które podkreślił Chrystus – o przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Chrześcijanin powinien miłować drugiego, uszanować go i jak najlepiej mu życzyć. Jeżeli więc widzimy sytuacje, gdy ludzie stawiają swoich braci pod tzw. ścianą, to jest już zagrożona wiara chrześcijańska. Dekalog bowiem obowiązuje wszystkich jednakowo i chrześcijanin musi o tym pamiętać. Gdy zatem zauważymy tylko, że w naszym sercu pojawia się nienawiść, to starajmy się ją jak najszybciej przekuć w miłość.

Reklama

Zbliżają się wybory samorządowe, co czyni okazję, by uważniej przyjrzeć się braciom, zwłaszcza pretendentom do stanowisk wójtów, burmistrzów, prezydentów, którzy będą zarządzać naszą gminą czy miastem. Pamiętajmy, że powinni to być ludzie prawego sumienia. W sumieniu bowiem mieszka Bóg i to ono rozstrzyga o postępowaniu człowieka. Trzeba więc, by ci, na których oddamy swój głos, byli uczciwi i rzetelni w dotychczasowym swym postępowaniu, by byli praktykującymi katolikami, sprawiedliwymi wewnętrznie, ujmującymi się za pokrzywdzonymi, biednymi, niedającymi sobie rady w życiu. Bo sprawowanie rządów w mniejszej czy większej lokalnej społeczności to odpowiedzialne zadanie.

Przed nadchodzącymi wyborami trzeba także wejrzeć w swoje sumienie i prosić Ducha Świętego o pomoc w wyborze właściwego człowieka. Na pewno trzeba też na ten temat ze sobą rozmawiać czy pójść na zebranie przedwyborcze i nie bać się zadawać pytań. Bardzo ważne dla nas, katolików, są sprawy moralne, ze wszech miar zasadne więc będzie pytanie o stanowisko kandydata w sprawie aborcji czy in vitro. Ważne jest też, czy nie krzywdzi on kogoś bliskiego (np. czy jest rozwiedziony), czy postępuje w życiu sprawiedliwie. To nie jest wielka polityka, tu chodzi o dobro naszej małej ojczyzny.

Prośmy Matkę Najświętszą, Królową Polski, by pomogła nam wskazać ludzi, którzy kochają Pana Boga i swoich bliźnich, dla których chcą jak najlepiej.

2018-08-28 12:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieciątko z Atocha

Niedziela Ogólnopolska 1/2019, str. 30

[ TEMATY ]

Hiszpania

Archiwum

Mały Pan Jezus z Atocha

Mały Pan Jezus z Atocha

Główne sanktuarium Dzieciątka z Atocha znajduje się w Meksyku i tam czcią wiernych jest otoczona oryginalna figurka Małego Pana Jezusa, jednak autentyczne początki historycznej „działalności” Dziecięcia miały miejsce w Hiszpanii

Hiszpania była wówczas pod okupacją Maurów. W Atocha, na przedmieściach Madrytu, wielu katolików zostało uwięzionych przez muzułmanów z powodu wyznawanej wiary. Więźniowie nie byli karmieni przez nadzorców, pożywienie zatem musiały im dostarczać ich rodziny. W końcu jednak kalif zarządził, że przychodzić do więzienia z żywnością będą mogły wyłącznie dzieci, które nie ukończyły jeszcze 12. roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Przed 400 laty zmarł św. Robert Bellarmin – jezuita, teolog, doktor Kościoła

2021-09-17 13:20

[ TEMATY ]

Św. Robert Bellarmin

pl.wikipiedia.org

Św. Robert Bellarmin

Św. Robert Bellarmin

Dokładnie 400 lat temu – 17 września 1621 zmarł w Rzymie w wieku bez mała 79 lat kard. św. Robert Bellarmin, znany w całym ówczesnym chrześcijaństwie zachodnim jezuita, teolog, ogłoszony 90 lat temu doktorem Kościoła. Mimo wysokich godności kościelnych zmarł ubogo, jako „prosty” zakonnik, bez jakichkolwiek przywilejów i ozdób, typowych dla papiestwa i Kościoła tamtych czasów.

Był podziwiany, a nawet uwielbiany przez jednych, a zarazem krytykowany lub co najmniej podejrzliwie traktowany przez innych, szczególnie przez protestantów, z których poglądami rozprawiał się ostro i jednoznacznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję