Reklama

Kościół

Papież, który z miłością służył Polsce

Uczył nas, że „Polska jest matką szczególną”, dlatego „ma prawo do miłości szczególnej”. Jako pierwszy papież tak wyraźnie eksponował swoje pochodzenie. Bycie Polakiem nie przeszkadzało mu, ale pomagało w pełnieniu posługi Piotra

Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 8-9

[ TEMATY ]

Niepodległość

niepodległość

Arturo Mari / Biały Kruk

Św. Jan Paweł II – największy z rodu Polaków

Św. Jan Paweł II – największy z rodu Polaków

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Karol Wojtyła już jako młody człowiek wiedział, że jego powołaniem jest praca dla Polski. Zrazu „obsadzał się” jednak w innej roli: jako twórca chciał przez słowo pracować nad odrodzeniem moralnym narodu. Młody Wojtyła wierzył w misję dziejową powierzoną przez Boga ludziom sztuki, tej wiary nie podkopała nawet niemiecka okupacja. Na początku wojny w liście do swego przyjaciela, krajana z Wadowic, aktora i reżysera Mieczysława Kotlarczyka wyznał: „Taka jest we mnie chęć pracy w przyszłej Ojczyźnie. Mieczowy to ja nie jestem kawaler, jak to artysta, ale jej teatr budować i poezję, choćby za pół darmo, entuzjazmem i ekstazą, całą słowiańską duszą, całym zapałem i miłością z zakasanymi rękawy”.

Opatrzność wskazała Karolowi inną rolę. „Całym zapałem i miłością” przyszło mu jako księdzu, biskupowi, kardynałowi i papieżowi służyć Polsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Porwać Papieża do Polski

Reklama

Mało się mówi o tym, jak wielką ofiarę poniósł kard. Karol Wojtyła, tracąc Ojczyznę, aby przyjąć misję pasterza powszechnego. Tęsknota za nią trawiła go już od pierwszych dni pontyfikatu. Ledwie tydzień przeżył jako gospodarz Pałacu Apostolskiego, gdy w Liście do Polaków wyznał: „Niełatwo jest zrezygnować z powrotu do Ojczyzny, «... do tych pól umajonych kwieciem rozmaitem, pozłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem» – jak pisał Mickiewicz, do tych gór i dolin, i jezior, i rzek, do tych ludzi umiłowanych, do tego Królewskiego Miasta”.

Podczas pierwszej audiencji dla Polaków, 23 października 1978 r., przygarnął do piersi swego kolegę ze studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz z kamieniołomów „Solvay”, a wówczas znanego pisarza – Wojciecha Żukrowskiego i powiedział: „Wojtek, jakiś ty szczęśliwy, że wracasz”.

Dwa tygodnie po powrocie do Rzymu ze swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, 27 czerwca 1979 r., po audiencji na Placu św. Piotra podszedł do grupki księży z archidiecezji poznańskiej. Chwycił za prawe ramię ks. Tadeusza Szmyta, popatrzył w niebo i powiedział: „Księża, jak następny raz przyjedziecie do Rzymu, to porwijcie papieża do Polski”. „Widać było w tym spojrzeniu w niebo taką nostalgię za Polską. Ta chwila utkwiła mi w pamięci na całe życie” – wspominał po latach ks. Szmyt, obecnie infułat w Ostrowie Wielkopolskim.

Naród ocalony dzięki kulturze

Reklama

8 maja 1979 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Rutilans agmen”, w związku z dziewięćsetną rocznicą męczeńskiej śmierci św. Stanisława, biskupa krakowskiego. List był skierowany do Kościoła w Polsce, ale watykaniści śledzący działalność nowego Papieża zauważyli bezprecedensowe sformułowanie, które się pojawiło w owym dokumencie. Mianowicie Jan Paweł II określił się jako „syn ziemi polskiej”. Tego nie było w dziejach papiestwa, bowiem następcy św. Piotra odcinali się od swego pochodzenia, „wynaradawiali się”, np. Pius XII, przyjmując Włochów, mówił do nich o „waszej” ojczyźnie. Dla Jana Pawła II natomiast polskie pochodzenie było więzią szczególną z rodakami, co zawsze z dumą podkreślał.

Więcej – polskość papieża okazała się motorem jego pontyfikatu, a nie kulą u nogi, bo z Polski przyniósł na tron Piotrowy to, co najlepsze. Dlatego na największych i najbardziej prestiżowych międzynarodowych forach, choć występował jako papież, najwyższy przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, podkreślał swoje pochodzenie, stając się tym samym najwspanialszym ambasadorem polskości.

2 października 1979 r., przemawiając podczas 34. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, upomniał się o respektowanie najważniejszych praw człowieka, w tym gwałcone w reżimach totalitarnych prawo do wolności sumienia. Jakim argumentem się posłużył, aby uzasadnić, poza argumentacją ewangeliczną, swoje zaangażowanie w obronę praw człowieka? Wczytajmy się w jego słowa: „ (...) byłbym niewierny historii naszego stulecia, byłbym nieuczciwy wobec wielkiej sprawy człowieka, której wszyscy pragniemy służyć, gdybym, pochodząc z tego kraju, na którego żywym ciele skonstruowano kiedyś Oświęcim, milczał na ten temat”. W ten sposób Jan Paweł II wzmacniał swoje stanowisko, aby zaapelować o przestrzeganie praw człowieka.

Reklama

Niedługo potem, 2 czerwca 1980 r., w siedzibie UNESCO w Paryżu, w obecności luminarzy europejskiej kultury i polityków, Jan Paweł II wygłosił kolejne ze swoich najważniejszych przemówień, którego główną tezą było sformułowanie, że człowiek staje się bardziej człowiekiem przez kulturę, bardziej „jest”. Ponownie odwołał się do polskich doświadczeń. „Jestem synem Narodu, który przetrwał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, który wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako Naród – nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg” – powiedział Ojciec Święty. Wyraził w ten sposób przekonanie, że jego naród przetrwał dzięki kulturze.

Miesiąc wcześniej tłumaczył mieszkańcom stolicy Ghany, Akry: „Przez moje własne pochodzenie, wykształcenie i historię mojej ojczyzny nauczyłem się cenić wysoko siłę, jaką dla każdego narodu jest jego kultura”.

Jan Paweł II wydobywał z polskiej kultury i ukazywał światu to, co najwartościowsze. Przywoływał rektora Akademii Krakowskiej Pawła Włodkowica, który – w czasie gdy potężny zakon krzyżacki nawracał pogan siłą na chrześcijaństwo – dowodził, że szerzenie wiary należy do teologów, a nie do wojowników. Podczas gdy XVI-wieczną Europą targały wojny religijne, a moc obowiązującą miała zasada: „cuius regio, eius religio” (czyja władza, tego religia), wspominany przez Papieża Zygmunt August odpowiadał swoim poddanym: „Nie jestem królem waszych sumień”.

Dzięki Janowi Pawłowi II świat dowiedział się o istnieniu najgenialniejszych poetów epoki romantyzmu, o polskich bohaterach narodowych, świętych. Ba, wielu dzięki niemu dowiedziało się, że istnieje taki kraj jak Polska.

„Los Polski nie może być obojętny światu”

Reklama

Papież przez cały czas manifestował łączność i solidarność z narodem, z którego się wywodził, szczególnie w trudnych dla Polaków chwilach. 16 grudnia 1980 r., wobec zagrożenia agresją sowiecką, napisał list do Leonida Breżniewa, przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, aby zrobił, co tylko w jego mocy, żeby to zaniepokojenie „zostało wyeliminowane”. W kraju krążyły wówczas pogłoski, że gdyby weszli Rosjanie, Papież przyjechałby do Polski. Nie mógłby zrobić czegoś takiego, niemniej wyrażane powszechnie w poufnych rozmowach rodaków oczekiwania pokazują, w jakim stopniu Jan Paweł II ucieleśniał nadzieję i wiarę, że nie zostawi ich samych.

Dowiódł tego w czasie stanu wojennego, kiedy w imię solidarności i łączności z Polakami zapalił w Wigilię 1981 r. świecę w oknie Pałacu Apostolskiego i napisał list do gen. Wojciecha Jaruzelskiego „z usilną prośbą i zarazem z gorącym wezwaniem o zaprzestanie działań, które przynoszą ze sobą rozlew krwi bratniej”. Emisariuszom generała powiedział w Rzymie: „Polacy nie zasłużyli na to, co im zrobiliście”. Podczas audiencji i spotkań z politykami apelował o solidarność z Polakami, co uruchomiło lawinę pomocy humanitarnej dla Polski.

Solidarność z rodakami objawił szczególnie podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny w 1983 r., kiedy w Polsce trwał jeszcze stan wojenny. Jak wyznał, przybył do rodaków „z wewnętrznej potrzeby serca”, w „trudnym momencie dziejów Ojczyzny”. W homilii na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie przypomniał całemu światu o prawie Polski do suwerennego bytu i zaapelował do sumień ludzi na całym świecie: „Los Polski w 1983 r. nie może być obojętny narodom świata – zwłaszcza Europy i Ameryki”. Podkreślił, że zasługuje na to naród, który podczas II wojny światowej wypełnił z nawiązką swoje zobowiązania sprzymierzeńcze.

Nauczyciel patriotyzmu

Gdyby pozbierać wszystkie przemówienia i teksty Jana Pawła II poświęcone Polsce, zebrałby się ogromny tom. Jego nauczanie było także dla Polaków lekcją historii, wydobywającą z naszych dziejów to, co najszczytniejsze, przywrócił nam dumę z bycia Polakami. Uczył nas też odpowiedzialności za to „wielkie wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska”. Podczas Apelu Jasnogórskiego w 1983 r. powiedział: „To imię nas wszystkich określa. To imię nas wszystkich zobowiązuje. To imię nas wszystkich kosztuje”. I dodał: „Nie pragnijmy takiej Polski, która by nic nie kosztowała”. Bo – należy dopowiedzieć – tylko to, co kosztuje, ma wielką wartość i bardziej się ceni.

Uczył kochać „wszystko, co Polskę stanowi”. Karol Wojtyła urodził się i wzrastał w wolnej Polsce. Znał cenę wolności. Jednym z najbardziej zapamiętanych obrazów z pielgrzymek do Polski jest jego wizyta 13 czerwca 1999 r. na cmentarzu żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej w Radzyminie pod Warszawą. Stary Papież, u schyłku życia, drżącym głosem wypowiedział wdzięczność i wyraził wielki dług wobec tych, którzy w roku jego urodzenia „podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli, płacąc za to swoim życiem”.

2018-11-07 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

100 tysięcy drzew na 100-lecie niepodległości Polski

[ TEMATY ]

Niepodległość

niepodległość

drzewo

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Przed siedzibą Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie odbyła się uroczysta inauguracja akcji „100 tysięcy drzew na 100-lecie niepodległości Polski 1918-2018”.

Pierwsze drzewo – dąb szypułkowy, który jest symbolem długowieczności i dostojeństwa, posadzili Minister Sławomir Mazurek, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska, prezes zarządu Banku Ochrony Środowiska S.A. Bogusław Białowąs oraz gospodarz wydarzenia - prezes zarządu NFOŚiGW Kazimierz Kujda.
CZYTAJ DALEJ

Tłumy Polaków zaśpiewało św. Janowi Pawłowi II "Barkę" na Pl. Św. Piotra

2025-04-04 11:32

[ TEMATY ]

Polacy

św. Jan Paweł II

Plac św. Piotra

Barka

Redakcja

Polacy śpiewają "Barkę" na Placu Św. Piotra

Polacy śpiewają Barkę na Placu Św. Piotra

To wykonanie "Barki" chwyta za serce. Setki Polaków zgromadziło się z białoczerwonymi flagami pod oknem papieskim tak, jak 20 lat temu, gdy odchodził od nas Św. Jan Paweł II.

2 kwietnia zgromadzeni na Placu Świętego Piotra postanowili zaśpiewać Papieżowi Polakowi jego ulubioną pieśń. Ten spontaniczny śpiew przypomina, jak wielką czcią rodacy obdarzają w dalszym ciągu Św. Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: „Drzewo ma jeszcze nadzieję” – Misterium Męki Pańskiej w Dolinie Śmierci

2025-04-04 21:02

[ TEMATY ]

misterium Męki Pańskiej

Diecezja bydgoska

Karol Porwich/Niedziela

„Drzewo ma jeszcze nadzieję” – fragment Księgi Hioba stał się w tym roku inspiracją do stworzenia scenariusza dwudziestego czwartego Misterium Męki Pańskiej w bydgoskiej Dolinie Śmierci „To wydarzenie cieszące się zainteresowaniem wielu pielgrzymów przybywających do Doliny Śmierci oraz Sanktuarium Nowych Męczenników, które z inicjatywy papieża Franciszka jest w Roku Świętym kościołem jubileuszowym” – podkreśla ks. dr Piotr Wachowski, diecezjalny duszpasterz akademicki, sprawujący duchową opiekę nad misterium. Dolina Śmierci to miejscu masowego mordu i jednocześnie grobu mieszkańców Bydgoszczy wymordowanych przez Niemców w 1939 roku.

Dla organizatorów inspiracją jest zawsze słowo Boże, które – jak dodaje ks. dr Piotr Wachowski – nie jest oderwane od rzeczywistości. – Tym razem to biblijna historia Hioba, niewinnego, szlachetnego człowieka, którego ze względu na wierność przykazaniom, spotkało wiele życiowych kryzysów i nieszczęść. Chcemy sprowokować do osobistej odpowiedzi na pytanie – czy najróżniejsze trudności, kryzysy, mogą stać się dla nas okazją do rozbudzenia nadziei, rozwoju, do przeżywania codzienności z wolą Bożą – mówi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję