Reklama

Kryształowy jubileusz diecezji świdnickiej

Z dziedzictwem wiary w przyszłość

2019-03-27 11:10

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 13/2019, str. I

Marek Zygmunt, ks. Grzegorz Umiński
Nuncjusz Apostolski w Polsce i ordynariusz naszej diecezji wśród sióstr zakonnych posługujących w Świdnickiej Kurii Biskupiej

24 lutego 2004 r. ogłoszono decyzję Ojca Świętego Jana Pawła II o ustanowieniu diecezji świdnickiej i podniesieniu do godności biskupiej ks. prof. dr. hab. Ignacego Deca, który został jej pierwszym ordynariuszem. Piętnastą rocznicę tego doniosłego wydarzenia uczczono uroczystą Mszą św. sprawowaną w katedrze świdnickiej pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Salvatore Pennacchio

Eucharystię koncelebrowali m.in.: metropolita wrocławski abp Józef Kupny, jego poprzednik abp Marian Gołębiewski, biskup pomocniczy z Wrocławia Andrzej Siemieniewski, z Legnicy Marek Mendyk, ze Świdnicy Adam Bałabuch, biskupi seniorzy – z Zielonej Góry Paweł Socha i z Legnicy Stefan Cichy oraz kilkudziesięciu naszych kapłanów diecezjalnych i zakonnych. W Eucharystii uczestniczyli również: metropolita senior archidiecezji wrocławskiej kard. Henryk Gulbinowicz, który był promotorem powstania diecezji świdnickiej, biskup diecezji wrocławskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Waldemar Pytel i proboszcz świdnickiej parafii prawosławnej ks. dr Piotr Nikolskik. Wzięli w niej także udział przedstawiciele władz państwowych: szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński, reprezentanci wielu instytucji, organizacji, stowarzyszeń współpracujących z Kościołem świdnickim.

Zabierając głos na początku Mszy św., bp Ignacy Dec wskazał, że jednym z ważnych dokonań Ojca Świętego Jana Pawła II wobec kraju było osiem jego pielgrzymek do Ojczyzny, ale także ustanowienie nowej struktury organizacyjnej Kościoła katolickiego w Polsce. Pierwszy jej zasadniczy etap dokonał się w 1992 r., kiedy to w miejsce istniejących dotąd czterech powstało w naszym kraju trzynaście nowych metropolii, a 27 działających dotąd diecezji zastąpiono 41 nowymi. Na Dolnym Śląsku powstała wtedy diecezja legnicka. Po dwunastu latach Jan Paweł II dokończył dzieła reorganizacji administracji kościelnej, ustanawiając w 2004 r. jeszcze metropolię łódzką oraz dwie diecezje: bydgoską i świdnicką.

W dalszej części swojego wystąpienia Ksiądz Biskup stwierdził, że w 2008 r. sakrę przyjął i został biskupem pomocniczym naszej diecezji bp Adam Bałabuch. Obecnie mamy w naszych strukturach 24 dekanaty, w skład których wchodzi 190 parafii. Posługuje w nich 250 kapłanów diecezjalnych i ok. 100 zakonnych. Na terenie diecezji działa 11 męskich i 24 żeńskie zgromadzenia zakonne.

Reklama

W okolicznościowej homilii abp Salvatore Pennacchio stwierdził, że każda diecezja posiada swoją historię i tradycję. Charakteryzuje ją wypracowany przez lata dorobek duchowy, intelektualny i materialny. Na diecezjalny świdnicki jubileusz chcemy patrzeć oczyma wiary, to znaczy oczyma oświeconymi przez Boże objawienie, wyrażone w dzisiejszej liturgii. Zatem w światłach i blaskach słowa Bożego i słowa Kościoła pragniemy uroczyście świętować dzisiaj świdnicki jubileusz, który nie jest tylko wymysłem ludzkim, lecz wolą samego Boga.

– Dla Kościoła świdnickiego przeżywającego w duchu wiary kryształowy jubileusz to „rzecz święta”. W ciągu tych piętnastu lat Bóg umacniał wiarę tutejszego Ludu Bożego, uświęcał go, pocieszał i prowadził do niebiańskiej ojczyzny. Przeżywany jubileusz jest „rzeczą świętą”, ponieważ Bóg obdarza was szczególnymi łaskami. Wśród nich są specjalne „łaski jubileuszowe”, to znaczy takie, jakie Bóg udziela tym, którzy będą „święcić” jubileusze Bożego działania w ich życiu. Zapewnia o tym Bóg, oświadczając uroczyście Mojżeszowi: „Ześlę wam błogosławieństwo” (Kpł 25,21).Dla waszej ziemi tym błogosławieństwem jest wiara wasza. Mimo różnorodnych doświadczeń historycznych zagrażających wierze pozostaliście wierni Kościołowi, Papieżowi i Stolicy Apostolskiej. I to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat, wiara wasza, jak pisze św. Jan Apostoł (por. 1 J 5,4) – akcentował kaznodzieja.

Jego zdaniem, przeżywany świdnicki jubileusz skłania nie tylko do pogłębionej refleksji nad dziedzictwem tego Kościoła, ale do świadomości, iż bez pamięci o przeszłości nie może być mowy o przyszłości. – Jest to swoiste dziedzictwo, przy którym Kościół świdnicki winien trwać i je kontynuować. Oby kiedyś przyszłe pokolenia mogły powiedzieć o nas, nie zmarnowaliśmy dziedzictwa wiary – apelował Nuncjusz Apostolski w Polsce.

W czasie Mszy św. minister Michał Dworczyk odczytał specjalny list od premiera RP Mateusza Morawieckiego.

Prezes Rady Ministrów przypomniał, że diecezji świdnickiej patronuje św. Stanisław, Biskup i Męczennik, kaznodzieja i organizator życia Kościoła. Jako wzór wiary opiekun ładu moralnego i jednocześnie patron jedności narodowej wskazuje drogę, którą podąża wasza wspólnota.

– Księżom Biskupom, a także wszystkim duchownym i osobom świeckim, którzy wnieśli i wnoszą swój wkład w życie Kościoła świdnickiego, składam wyrazy głębokiego szacunku i najwyższego uznania. Jestem przekonany, że dzieło wiary, wspólnej pracy i otwartości serca, które od piętnastu laty powstaje na świdnickiej ziemi, będzie się rozwijało i przynosiło dobre owoce – napisał w liście premier Mateusz Morawiecki.

W czasie Mszy św. Pasterz Kościoła świdnickiego wręczył Nuncjuszowi Apostolskiemu wizerunek Matki Bożej Uzdrowienia Chorych z katedry. A na zakończenie jubileuszowej Eucharystii Ksiądz Arcybiskup poświęcił specjalną tablicę upamiętniającą rocznicę utworzenia diecezji świdnickiej i święceń biskupich jej pierwszego ordynariusza.

W ramach rocznicowych obchodów ich koordynator, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Świdnickiej Kurii Biskupiej, ks. dr Krzysztof Ora zaprasza czytelników „Niedzieli Świdnickiej” 6 kwietnia br. do udziału w dorocznej Eucharystii sprawowanej zawsze w okolicach dnia odejścia do domu Ojca św. Jana Pawła II. Będzie jej przewodniczył wieloletni sekretarz naszego Papieża kard. Stanisław Dziwisz. Tegoroczne uroczystości ku czci św. Stanisława, patrona naszej diecezji, poprowadzi 8 maja br. w Świdnicy były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik. Z kolei 23 czerwca br. bp Ignacy Dec będzie obchodził w katedrze świdnickiej jubileusz 50-lecia przyjęcia świeceń kapłańskich. Szczególnym akcentem jubileuszowych obchodów będzie zaplanowana na 13-14 czerwca br. Konferencja Episkopatu Polski. Księża Biskupi będą obradować w wałbrzyskim Hotelu „Maria”, a Eucharystie będą celebrowali w tamtejszym kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego oraz w katedrze świdnickiej.

Tagi:
jubileusz bp Ignacy Dec diecezja świdnicka

Reklama

Pielgrzymka diecezji świdnickiej do Łagiewnik

2019-04-30 14:02

ako / Kraków / KAI

W oktawie Zmartwychwstania Pańskiego 600 osób z diecezji świdnickiej przybyło 26 kwietnia do krakowskich Łagiewnik wraz z bp. Ignacym Decem, bp. Adamem Bałabuchem oraz kapłanami.

Edyta Hartman

Przed Niedzielą Miłosierdzia Bożego odbyła się szósta diecezjalna pielgrzymka do sanktuarium św. Jana Pawła II i Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach.

- Św. Piotr nam dziś przypomina, abyśmy zawsze pamiętali, że wszelkie działanie zbawcze w dzisiejszym Kościele i w naszym życiu pochodzi nie z mocy ludzkiej, ale z mocy Bożej, że jedynym Zbawicielem świata, tym, który uwalnia nas od naszych grzechów jest Bóg, który nas wyzwolił z niewoli grzechu przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa – mówił bp Ignacy Dec.

Podczas homilii wskazał, że w liturgii słowa Oktawy Wielkanocnej przypominane są sytuacje, w których ukazuje się Zmartwychwstały Chrystus. - Jezus dotrzymał słowa, ukazał się uczniom nad Jeziorem Galilejskim w czasie połowu ryb. Jan mówi o siedmiu uczniach i pięciu z nich wymienia po imieniu. Jan, umiłowany uczeń, rozpoznał Jezusa. Może przypomniał sobie, że kiedyś na tym samym jeziorze, podczas podobnego połowu ryb, właśnie za sprawą Jezusa coś podobnego już się zdarzyło. Historia więc się powtórzyła, tyle tylko, że tu już był to Chrystus uwielbiony.

W dalszej części homilii pasterz świdnicki mówił o świadectwie, jakie składał o Jezusie zmartwychwstałym św. Jan Paweł II. Biskup przypomniał orędzie wielkanocne, Urbi et Orbi z 6 kwietnia 1980 r. - Chrystus zmartwychwstał. Nie odrzucajcie Go wy, którzy budujecie ludzki świat. Nie odrzucajcie Go, wy, którzy w jakikolwiek sposób, w jakiejkolwiek dziedzinie budujecie świat dzisiejszy i jutrzejszy. Którzy budujecie świat kultury i cywilizacji – mówił bp Dec.

Po Eucharystii biskup świdnicki Ignacy Dec przewodniczył Koronce do Bożego Miłosierdzia.

W 2014 r. odbyła się pierwsza pielgrzymka diecezji świdnickiej do sanktuarium św. Jana Pawła II i Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Było to dziękczynienie za kanonizację papieża Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Ojciec Pio – czciciel Maryi

2018-05-09 10:18

Biuro Prasowe Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów Prowincja Krakowska
Niedziela Ogólnopolska 19/2018, str. 8-9

Synowskie oddanie św. Ojca Pio Matce Bożej jest znane. Święty Stygmatyk już w dzieciństwie codziennie odwiedzał „Matkę Bożej Wolności”, Patronkę Pietrelciny – miasta jego urodzenia. Tkliwą pamięć o Matce Bożej pielęgnował aż do czasu swojego odejścia do domu Ojca. 23 września 2018 r. przypada 50. rocznica jego śmierci

Biuro Prasowe OFMCap-Krka
Ojciec Pio miał swoje osobiste, pełne czułości zwroty, którymi odnosił się do swojej „Mateczki”, „Mateńki”, „Kochanej Matki”, „Pięknej Matki”, „Najbardziej Świętej Matki”

Ojciec Pio miał swoje osobiste, pełne czułości zwroty, którymi odnosił się do swojej „Mateczki” , „Mateńki”, „Kochanej Matki”, „Pięknej Matki”, „Najbardziej Świętej Matki”. Wspaniałym przykładem przeżywania bliskiej zażyłości z Matką Bożą jest ekstaza 30 listopada 1911 r., zanotowana przez o. Agostino, w której św. Ojciec Pio zwraca się do niebieskiej Matki: „Twoje oczy są wspanialsze od słońca..., jesteś piękna, kochana Matko, jestem dumny, że Cię kocham..., a więc pomóż mi...”. Nieco później w tym samym uniesieniu duchowym dodaje: „Och, jesteś piękna... śmiejesz się? Nie szkodzi... Jesteś piękna!...”.

Miłość do Maryi – drogowskaz, siła i lek

Być może trudno nam sobie wyobrazić śmiejącą się Matkę Bożą, lecz Jej uśmiech był wyrazem szczęścia i radości ze spotkania z kochającym synem. Jak wielka to była miłość i jakże pokorna, świadczą słowa świętego: „Chciałbym kochać Maryję tak, jak na to zasługuje. Pamiętajmy jednak i o tym, że wszyscy święci i Aniołowie razem wzięci nie potrafią godnie kochać i czcić Matki Bożej”.

Miłość Ojca Pio do Maryi naznaczyła jego duchowość – zarówno kapłańską, jak i zakonną, była wtopiona w całe życie świętego, była jego drogowskazem, siłą, radością, wsparciem, lekiem i uzdrowieniem w chorobie, a także Towarzyszką w umieraniu. Św. Ojciec Pio zachęcał wszystkich, aby podążali za Matką Kościoła, dlatego radził: „Niech Najświętsza Dziewica, która była pierwsza w zachowaniu Ewangelii w całej jej doskonałości i w całej jej surowości, zanim została napisana, otrzyma dla nas tę łaskę i pobudzi nas, abyśmy chodzili w Jej bezpośredniej bliskości. Musimy czynić wielki wysiłek, aby naśladować niezmiennie tę błogosławioną Matkę, aby iść blisko Niej, od czasu gdy nie ma innej drogi życia, z wyjątkiem drogi, którą szła nasza Matka. Nie odmawiajmy przyjęcia tej drogi my, którzy chcemy dojść do jej końca”.

Biuro Prasowe OFMCap-Krka

Miłosierdzie dla dusz czyśćcowych

Doświadczenia bliskości Maryi i zażyłości z Nią znajdujemy w świadectwach spisanych przez współbraci Ojca Pio z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Brat Carmelo da San Giovanni in Galdo wspominał: „Podczas wieczornego oficjum, gdy czytał modlitwę do Matki Bożej, wzruszał się do łez. Tego wieczoru jego głos, w czasie przerywanej wciąż modlitwy, był niezwykły. Był tak wyraźnie poruszony, że z trudem kontynuował modlitwę, a jego wzruszenie udzieliło się obecnym na uroczystości. Na nic się zdały jego starania, by rzekomymi atakami kaszlu ukryć swoją żarliwą miłość do Matki Bożej, która wiele razy, jak twierdził, «ratowała go od piekła, na które zasługiwał».

Wieczorem 15 lipca 1959 r. św. Ojciec Pio był chory i znajdował się w swojej celi klasztornej, podczas gdy w kościele zgromadzili się jego synowie i córki duchowe. Przemówił do nich przez megafon: «Pamiętajmy o tym, że jutro jest święto Matki Bożej Szkaplerznej, będącej szczególną opiekunką dusz czyśćcowych. Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień. Jeżeli my będziemy miłosierni w stosunku do nich, jeżeli – nie daj Bóg! – i my będziemy musieli pójść do czyśćca, Pan Bóg sprawi, iż pojawią się inni, którzy pomogą z kolei nam»”.

Matka, która nigdy nie opuszcza

Jest wiele opowieści, w których widzimy potęgę orędownictwa Matki Bożej oraz powierzania Jej macierzyńskiej opiece wszystkich proszących Ojca Pio o wstawiennictwo. Święty Stygmatyk zawsze pukał do Serca Maryi, aby otrzymać łaskę, o którą prosił. Zwykle też odpowiadał tym, którzy prosili go o modlitwę: „Będę prosić Matkę Bożą” i zachęcał: „Módlmy się żarliwie, zgodnie i ufnie, cierpliwie czekając, aby Pan Bóg i Najświętsza Panna, Jego Matka, odpowiedzieli na nasze modlitwy (...). Bądźmy wierni i wytrwali, a Najświętsza Panienka nie będzie mogła pozostać głucha na modlitwy swoich dzieci (...). Jeśli wytrwamy, to Matka nie pozostanie nieczuła na nasze lamenty”.

Doświadczenie orędownictwa Matki Bożej starał się przekazywać wszystkim, którzy stali się jego duchowymi synami i córkami. Do Józefiny Morgery napisał: „Pamiętaj, że oprócz tego nieodłącznego towarzysza jest również Ta, która kształtuje całą radość naszego serca. Jest Maryja, Matka Jezusa i Matka nasza. Pan Bóg dobroci zechciał dać nam – w porządku duchowym – tak bardzo czułą Matkę, która ciągle czuwa nad naszym zbawieniem. Tak, moja dobra Córko, rozszerzaj coraz bardziej Twe serce na zaufanie tej najukochańszej Matce, która służy nam nie tylko jako więź zjednoczenia z Panem Bogiem, jako więź dobroci, ale także jeszcze jako Pośredniczka, która stała się jakby Środkiem obrony przed wrogami naszego zbawienia. Odwagi więc i ciągle do przodu, ponieważ jeśli wróg nie śpi, aby nas zgubić, to ta błogosławiona Matka nie opuszcza nas ani na moment”.

Święty od Różańców

We fragmencie dziennika z 1929 r. św. Ojciec Pio wymienia swoje codzienne pacierze. W zapisie o medytacjach i nowennach jest także taka notatka: „Codziennie nie mniej niż całych pięć Różańców”. Św. Ojciec Pio wyrażał swoją wielką, czułą miłość do Matki Bożej przez odmawianie Różańca. Z różańcem w dłoniach i z imieniem Maryi na ustach odszedł po wiekuistą nagrodę. Był określany jako „żyjący różaniec”, to znaczy, że każdy dzień jego życia oplatało niekończące się odmawianie „Zdrowaś Maryjo”. Na pytanie swego przełożonego, ile Różańców odmówił w ciągu dnia, odpowiedział: „Muszę powiedzieć prawdę mojemu superiorowi. Odmówiłem mniej więcej trzydzieści; raczej więcej”.

Ktoś zwrócił się do świętego z prośbą: „Ojcze, daj nam jakąś radę, podaj wskazania”. Św. Ojciec Pio odpowiedział: „Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej Różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.

Dwa dni przed śmiercią św. Ojciec Pio powtórzył jeszcze raz tę myśl: „Kochajcie Matkę Najświętszą; czyńcie wszystko, by Ją kochano. Odmawiajcie Różaniec, odmawiajcie go zawsze, róbcie to tak często, jak tylko to jest możliwe”.

Ojciec Pio podjął zaproszenie Pana Jezusa, by być człowiekiem nieustannej modlitwy, dlatego jego Różaniec nigdy nie ustawał. Święty od Różańców, święty naznaczony stygmatami, święty od cudów, święty naszych czasów, święty przez krew, święty, dla którego Msza św. była największym przeżyciem: oto Ojciec Pio.

To dlatego posiał Różaniec w sercach swoich dzieci duchowych, a tym, którzy go dziś szukają, ukazuje się z różańcem w ręku. Takiego zapamiętali go najbliżsi: siedzącego w chórze zakonnym naprzeciw mozaiki głównego ołtarza sanktuarium, niezmiennie z różańcem w ręku; lekko się kołysząc, przesuwał jego paciorki palcami. Jeśli zaś chodzi o czas potrzebny do odmówienia tylu Różańców dziennie, to odpowiedź jest prosta. Ojciec Pio nieraz się zwierzał, że może wykonywać trzy czynności naraz: modlić się, spowiadać i odbywać podróże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poszli za Chrystusem

2019-05-27 07:21

Urszula Buglewicz

Archidiecezja lubelska ma 5 nowych kapłanów. Są nimi: ks. Rafał Bratos z parafii pw. św. Michała Archanioła w Wysokiem, ks. Mateusz Golec z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim, ks. Szymon Majewski z parafii pw. św. Barbary w Łęcznej, ks. Tomasz Sawicki z parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie i ks. Adam Sowa z parafii pw. Jana Chrzciciela w Bychawie.

Patryk Kułaga

Jak Dobry Pasterz

Uroczysta Eucharystia z obrzędem udzielenia święceń prezbiteratu była sprawowana w archikatedrze lubelskiej 25 maja. Pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika celebrowali ją biskupi: Mieczysław Cisło, Józef Wróbel i Artur Miziński oraz kilkudziesięciu kapłanów, w tym rektorzy, wychowawcy i ojcowie duchowni Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Neoprezbiterzy zostali otoczeni modlitwą rodziców, krewnych i przyjaciół oraz wiernych z naszej archidiecezji.

- Śpiewamy pieśń wdzięczności za to, że Chrystus także w dzisiejszych trudnych czasach powołuje i daje odwagę młodym ludziom, aby szli za Nim; aby przez udział w kapłaństwie służebnym stawali się obrazem Chrystusa Dobrego Pasterza; aby głosili Jego słowo, rozdawali Jego ciało, sprawowali eucharystyczną ofiarę i rozdawali miłosiernie Jego przebaczenie - mówił we wprowadzeniu do Liturgii abp Stanisław Budzik. - Módlmy się za pięciu naszych braci, dla których ten dzień będzie dniem szczególnym, dniem wpisującym się w ich służbę Chrystusowi i Kościołowi - zachęcał do modlitwy.

Dozgonna wierność

W homilii abp Stanisław Budzik zwrócił uwagę, że u progu powołania znajduje się fascynacja osobą Jezusa Chrystusa. Świadectwo tej prawdzie swoim życiem i nauczaniem dał św. Jan Paweł II; podobnie jest w odniesieniu do papieża Franciszka, który nieustannie prosi młodych ludzi, by zaufali Chrystusowi. - I was Chrystus zafascynował; poszliście za Nim, aby przyjąć sakrament kapłaństwa - mówił Ksiądz Arcybiskup do diakonów oczekujących na święcenia prezbiteratu. Nim ich udzielił, wskazał kandydatom na potrzebę zachowania dozgonnej wierności Chrystusowi.

Metropolita Lubelski porównał kapłaństwo do matematycznego równania z jedną niewiadomą; jest nią człowiek, bo Bóg jest zawsze wierny, nigdy nie cofa swojej obietnicy i nie łamie raz danego słowa. - Ludzki partner przymierza z Bogiem stanowi niewiadomą. Może zaprzeć się Jezusa jak Piotr, może zdradzić Go jak Judasz. Zamiast dobrym pasterzem może stać się najemnikiem, któremu nie zależy na owcach, a nawet wilkiem drapieżnym, wykorzystującym owce do niecnych celów - przestrzegał abp Budzik. - Każdy z nas pragnie być dobrym pasterzem, dającym życie za owce, dlatego musimy sobie postawić pytanie, jak rozwiązujemy to trudne równanie z jedną niewiadomą. Nosimy skarb udzielonego nam charyzmatu w glinianych naczyniach naszej doczesności, dlatego musimy pamiętać, że wierność jest funkcją miłości. Im większa miłość, tym większa wierność - mówił Ksiądz Arcybiskup. Jak wyjaśniał, ludzki partner przymierza jest wierny, o ile miłuje Boga z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił i ponad wszystko. - Kto obawia się o wierność winien pamiętać, że jest ona funkcją miłości - podkreślał.

Bóg urzekł ich miłością

Bogata w znaki Eucharystia z udzieleniem święceń kapłańskich zakończyła się pasterskim błogosławieństwem. Abp Stanisław Budzik zapewnił neoprezbiterów, że otacza ich życzliwość, miłość i modlitwa Kościoła w Lublinie. - Niech Boże błogosławieństwo idzie za wami na radość prymicji i na całe piękne kapłaństwo, abyście jak wielu kapłanów przeżywających jubileusze święceń powtarzali, że zawsze wybralibyście tak samo; abyście zafascynowani Chrystusem z radością głosili Go współczesnemu światu - życzył Pasterz.

Dziękując Bogu i ludziom za przygotowanie do służby kapłańskiej, w tym szczególnie za ofiarną miłość rodziców, nowo wyświeceni kapłani mówili: - „Nie jesteśmy w stanie opisać radości, która wypływa z niczym niezasłużonego wybrania do służby Bogu i ludziom. Bóg urzekł nas swoją miłością”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem