W dniach od 2 do 12 lipca odbyła się 36. Piesza Pielgrzymka Duszpasterstwa Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na Jasną Górę. Uczestniczyło w niej ok. 70 pątników, którzy mieli do pokonania trasę liczącą ok. 330 km
Bp Paweł Socha na rozpoczęcie pielgrzymki w sanktuarium w Otyniu prosił pątników, aby modlili się w intencji Kościoła i o świętość ludu Bożego. – Dzisiaj dokonuje się dzieła laicyzacji, zobojętnienia. Człowiek w zasadzie nie ma siły, żeby żyć i działać po Bożemu, dlatego że się nie karmi Bogiem. Pielgrzymka jest okazją do rozmowy z Panem Bogiem, żeby można było rzeczywiście rozważyć Słowo Boże, karmić się Eucharystią, oczyszczać w sakramencie pokuty. Poza tym zawiera dużo aktów umartwienia, ponieważ oprócz samego faktu pokonywania drogi pieszo, towarzyszą jej różne warunki pogodowe – powiedział ksiądz biskup.
W pielgrzymce uczestniczą Bartłomiej Śliwiński i Fabian Felsman, założyciele grupy „Młodziankowie” z parafii św. Wojciecha w Czerwieńsku. – W tym roku miałem w ogóle nie iść. Myślałem, że wyjadę i zarobię na wakacje, ale w czasie Podniesienia podczas Mszy św. spojrzałem na Pana Jezusa i pomyślałem, że jednak będzie mi brakowało pielgrzymki – powiedział Bartłomiej Śliwiński. – Przede wszystkim obydwaj niesiemy w sercu intencje wszystkich ludzi, którzy nas o to prosili, mieszkańców naszej parafii, ludzi, którzy obserwują naszą stronę „Młodziankowie”, którzy chcą, byśmy zanieśli do naszej Matki ich prośby i podziękowania. Oczywiście swoje prywatne intencje też niesiemy do Niej – dodał Fabian Felsman.
Pielgrzymi mieli do pokonania trasę liczącą ok. 330 km. Najkrótszy odcinek wynosił 18 km, najdłuższy 45 km.
Idąc pieszo do Santiago de Compostela i z powrotem, pokonała ponad 7700 km, mijając po drodze 10 państw. Zajęło jej to ponad rok. Miłosława Koszałka, wróciła do swojej rodzinnej miejscowości - Góry Kalwarii na Mazowszu, skąd przed laty do Rzymu pielgrzymował ojciec Stanisław Papczyński - założyciel Marianów, który spoczywa w podwarszawskim sanktuarium.
„Chciałam być prawdziwym pielgrzymem, który wyrusza ze swojego domu i naprawdę nie wie kiedy wróci – powiedziała młoda pątniczka na spotkaniu z mieszkańcami swojego miasta. – Chciałam, żeby ta droga była część mojego życia, aby nie była przygodą, urlopem, oderwaniem się od rzeczywistości” – dodaje.
Łzy radości w oczach dzieci i młodzieży, które po trzech długich latach powróciły do szkolnych ławek, a także ich rodziców, którzy towarzyszyli im i uczestniczyli w uroczystości inaugurującej nowy rok szkolny. Łaciński Patriarchat Jerozolimy w szkole przyjął łącznie 1005 uczniów. Mając w pamięci śmierć ponad 22 tys. dzieci z Gazy i morze ruin wokół – ta szkoła, to cud.
22 września, Szkoła Łacińskiego Patriarchatu Jerozolimy w Gazie, związana z katolicką parafią Świętej Rodziny, oficjalnie ponownie otworzyła swoje podwoje na rok szkolny 2026–2027, przyjmując łącznie 1005 uczniów. Od najmłodszych dzieci w wieku od 2 do 5 lat, uczęszczających do przedszkola, przez uczniów szkoły podstawowej i średniej, aż po licealistów – wszyscy przekroczyli próg budynku, dając całej wspólnocie chrześcijańskiej promyk nadziei i namiastkę normalności, choć w Strefie Gazy wciąż nie ma niczego, co można by nazwać normalnością.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.