Reklama

Niedziela Częstochowska

Makowiska z „Niedzielą”

Spotkania z cyklu Niedziela z „Niedzielą”, odbywające się w parafiach, mają przyczynić się do pogłębienia wiedzy o Kościele i religijnej świadomości wiernych

W parafii pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Makowiskach 21 lipca goszczą redaktorzy naszego tygodnika. „Niedzielę” zaprosił proboszcz ks. Andrzej Chrzanowski. – Uważam, że mass media mogą odgrywać bardzo ważną rolę we współczesnym duszpasterstwie. One nie tylko dostarczają informacji, lecz także wpływają na kształtowanie opinii publicznej, stąd środki społecznego przekazu przeniknięte duchem Ewangelii stanowią ogromną pomoc dla duszpasterzy – mówi „Niedzieli” ks. Andrzej Chrzanowski, proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Makowiskach. I dodaje, że „spośród wielkonakładowych tytułów prasy katolickiej największą popularnością cieszy się Tygodnik Katolicki «Niedziela», który ma u nas swoich stałych odbiorców”. Dlatego ks. Andrzej zorganizował w tej wspólnocie spotkanie z cyklu: Niedziela z „Niedzielą”. Uczynił to z nadzieją, że grono czytelników powiększy się, a czytelnictwo przyczyni się do pogłębienia wiedzy o Kościele i wzrostu religijnej świadomości parafian. To niejedyne duszpasterskie działanie Księdza Proboszcza. W trosce o wiernych jedną z pierwszych decyzji po objęciu parafii było utworzenie parafialnej strony internetowej, będącej oficjalnym wizerunkiem wspólnoty. – Strona www.makowiska.pl powstała z potrzeby lepszej komunikacji z parafianami, odnotowuje średnio 150 wejść dziennie, a jej misją jest integracja parafian, gromadzenie ich wokół parafii i umożliwienie szybszego i łatwiejszego dostępu do informacji – mówi z dumą ks. Chrzanowski. Z myślą o tych, którzy nie korzystają z Internetu, powstał biuletyn parafialny „Opiekun”, 20-stronicowy kwartalnik. Parafianie chętnie sięgają po ten periodyk.

Obecnie parafia, ciesząca się ciekawą historią, bowiem pierwsza wzmianka o kościele w Makowiskach pochodzi z 1359 r., jednoczy mieszkańców miejscowości, takich jak: Makowiska, Czerkiesy, Gajęcice Nowe, Gajęcice Stare, Janki, Ładzin, Łężce, Patrzyków, Podmurowaniec. 21 lipca ta wspólnota parafialna ma okazję, aby poznać swoje pismo katolickie, porozmawiać z redaktorami „Niedzieli” czy wspólnie się pomodlić.

2019-07-16 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Episkopatu do dziennikarzy: Życzę Wam zdrowia, sił i wytrwałości w poszukiwaniu prawdy

2020-01-24 12:11

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

dziennikarstwo

episkopat.pl

„W dniu wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, serdecznie pozdrawiam pracowników środków społecznego przekazu” – powiedział abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Episkopatu Polski w dniu święta św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

Abp Gądecki doceniając ważną rolą jaką pełnią dziennikarze w społeczeństwie podkreślił: „Dziękuje za Waszą codzienną pracę, dzięki której docierają do nas informacje z kraju i ze świata. Wasza praca jest też służbą i dlatego życzę Wam zdrowia, dużo sił i wytrwałości w poszukiwaniu prawdy”.

Przewodniczący Episkopatu Polski przywołał także słowa patrona dziennikarzy. „Św. Franciszek Salezy powiedział: +Dobre słowo zmniejsza gniew jak woda ogień+. Życzę Wam byście mieli jak najwięcej okazji do przekazywania dobrych wiadomości, bo dobro jest ciche i należy o nim mówić jak najczęściej” – zaznaczył.

Na koniec zwracając się bezpośrednio do wszystkich pracowników środków społecznego przekazu abp Stanisław Gądecki powiedział: „Pozdrawiam każdą i każdego z Was i zapewniam o mojej modlitwie”.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: chrześcijan przez łagodność powinien zdobyć serce drugiego

2020-02-19 10:54

[ TEMATY ]

audiencja

katecheza

błogosławieństwo

papież Franciszek

Grzegorz Gałązka

O misji jaką dla chrześcijanina jest zbawienie brata, którego serce można zdobyć łagodnością mówił Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej w Watykanie. W swojej katechezie papież omówił dziś trzecie z ośmiu błogosławieństw: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5). Jego słów w auli Pawła VI wysłuchało około 7,5 tys. wiernych.

Na wstępie Franciszek wyjaśnił, że termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Dodał, że łagodność przejawia się w chwilach konfliktu, kiedy można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację wrogości. Przypomniał, że doskonale łagodnym był Pan Jezus.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że błogosławieństwo cichych jest powiązane z obietnicą odziedziczenia ziemi, której posiadanie niejednokrotnie jest przedmiotem konfliktu i walk.

Podkreślił, że istnieje nie tylko ziemia w wymiarze doczesnym, ale także „nowe niebo i ziemia nowa, do której idziemy”, jaką jest Niebo. Zatem cichy jest „uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei” – stwierdził papież.

Franciszek przypomniał, że chwila gniewu może zniszczyć wiele rzeczy, w tym nasze braterskie relacje.

Natomiast „cichość potrafi podbić serce, ocalić przyjaźnie”. „«Ziemią» którą trzeba zdobyć jest zbawienie tego brata, o którym mówi Ewangelia Mateusza: „Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata» (Mt 18,15). Nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego, nie ma piękniejszego terytorium do osiągnięcia, niż pokój z bratem. Jest to ziemia, którą mamy przyjąć w dziedzictwo przez łagodność!” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W dzisiejszej katechezie napotykamy trzecie z ośmiu błogosławieństw Ewangelii Mateusza: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię” (Mt 5,5).

Używany tutaj termin „cisi” dosłownie oznacza słodki, grzeczny, łagodny, wolny od przemocy. Łagodność przejawia się w chwilach konfliktu. Można wówczas zobaczyć, jak reagujemy na sytuację nieprzyjazną. Każdy może wydawać się łagodny, gdy wszystko jest spokojne, ale jak reaguje „pod presją”, jeśli jest atakowany, obrażany i napadnięty?

W jednym z fragmentów św. Paweł przywołuje „cichość i łagodność Chrystusa” (2 Kor 10,1). Z kolei św. Piotr przypomina postawę Jezusa podczas męki: nie odpowiadał i nie złorzeczył, ponieważ „oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie” (1 P 2,23). Łagodność Jezusa widać szczególnie w Jego męce.

W Piśmie Świętym słowo „cichy” wskazuje także na tego, kto nie ma własności ziemskiej. Dlatego uderza nas fakt, że trzecie błogosławieństwo mówi właśnie, iż cisi „na własność posiądą ziemię”.

W istocie to błogosławieństwo cytuje Psalm 37, którego wysłuchaliśmy na początku katechezy. Również tam wiąże się łagodność z posiadaniem ziemi. Te dwie rzeczy, gdy się nad tym zastanowić, wydają się nie do pogodzenia. Istotnie posiadanie ziemi jest typowym obszarem konfliktu: często walczy się o jakieś terytorium, aby uzyskać panowanie na pewnym obszarze. W wojnach najsilniejszy zwycięża i podbija inne ziemie.

Ale spójrzmy uważnie na czasownik zastosowany do wskazania posiadania cichych: nie zdobywają oni ziemi, to błogosławieństwo nie mówi: „Błogosławieni cisi, bo zdobędą ziemię”, ale „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”, ją „odziedziczą”. W Piśmie Świętym czasownik „odziedziczyć” ma jeszcze wspanialsze znaczenie. Lud Boży nazywa ziemię Izraela, która jest Ziemią Obiecaną, „dziedzictwem”, a termin ten odnosi się do podziału terytorium w Księdze Jozuego (por. 11,23; 13,7), w której każde plemię Izraela w spadku otrzymało swój udział.

Ta ziemia jest obietnicą i darem dla ludu Bożego i staje się znakiem czegoś znacznie wspanialszego i głębszego, niż zwykłe terytorium.

Istnieje „ziemia” – wybaczcie grę słowami – jaką jest Niebo, to znaczy ziemia, do której podążamy: nowe niebo i ziemia nowa, do której idziemy (por. Iz 65:17; 66,22; 2 P 3,13; Ap 21,1).

Zatem cichy jest tym, który „dziedziczy” najbardziej wzniosłe z terytoriów. Nie jest tchórzem, „chwiejnym”, który znajduje sobie pokrętną moralność, by nie popaść w tarapaty. Wręcz przeciwnie! Jest osobą, która otrzymała spadek i nie chce go rozproszyć. Cichy nie jest osobą niefrasobliwą, ale jest uczniem Chrystusa, który nauczył się bronić zupełnie innej ziemi. Broni swego pokoju, broni swojej relacji z Bogiem i Jego darów, darów Boga strzegąc miłosierdzia, braterstwa, zaufania, nadziei. Osoby ciche są bowiem ludźmi miłosiernymi, braterskimi, ufnymi, ludźmi obdarzonymi nadzieją.

Tutaj musimy wspomnieć o grzechu gniewu, który jest przeciwieństwem łagodności, gwałtownym ruchu, którego popęd wszyscy znamy. Któż się czasami nie zezłościł? – Wszyscy. Musimy odwrócić błogosławieństwo i zadać sobie pytanie: ile rzeczy zniszczyliśmy poprzez gniew? Ile rzeczy straciliśmy? Chwila gniewu może zniszczyć wiele rzeczy; tracimy samoopanowanie i nie doceniamy tego, co jest naprawdę ważne, i możemy zniszczyć relację z bratem, czasem bez zaradzenia tej sytuacji. Z powodu gniewu wielu braci już ze sobą nie rozmawia. Oddalają się od siebie nawzajem. To przeciwieństwo cichości. Cichość gromadzi, gniew oddziela.

Natomiast cichość zdobywa wiele rzeczy. Cichość potrafi podbić serce, ocalić przyjaźnie i wiele więcej, ponieważ ludzie się denerwują, ale potem się uspokajają, przemyślą, odpuszczają, i w ten sposób z łagodnością można odbudować relacje.

„Ziemią” którą trzeba zdobyć cichością jest zbawienie tego brata, o którym mówi Ewangelia Mateusza: „Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata” (Mt 18,15). Nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego – pomyślmy o tym - nie ma piękniejszej ziemi, niż serce drugiego, nie ma piękniejszego terytorium do osiągnięcia, niż pokój z bratem. Jest to ziemia, którą mamy przyjąć w dziedzictwo przez łagodność! Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Twórzcie wspólnoty, które odnowią kraj

2020-02-19 23:59

[ TEMATY ]

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Anna Gręziak

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Ks. Jerzy nie bał się komunistów, dzięki niemu i myśmy się ich nie bali. On dodawał nam otuchy – mówiła dr Anna Gręziak, świadek życia bł. ks. Popiełuszki w czasie spotkania w Domu Pielgrzyma Amicus przy kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu.

Dzisiejszego błogosławionego spotkała po raz pierwszy w kwietniu 1981 r. Działała wtedy w „Solidarności” Służby Zdrowia, była członkiem zarządu Regionu Mazowsze. Właśnie w tym środowisku zrodził się pomysł stworzenia „banku leków”. - Wtedy leków bardzo brakowało. Było to przedsięwzięcie w uzgodnieniu z Ministerstwem Zdrowia. Powstała lista leków, które zwykle były sprowadzane na tzw. import docelowy – wspominała.

Dr Gręziak zajmowała się rozdysponowywaniem i segregacją tych leków. Trzeba było sprawdzać terminy ważności, decydować, do jakiego szpitala będą kierowane. - Moja znajoma jechała akurat na uroczystość poświęcenia sztandaru Huty Warszawa do kościoła św. Stanisława Kostki. Po tamtej Mszy św. odbyło się spotkanie w mieszkaniu ks. Jerzego. Uczestniczyłam w nim. Myślę, że nie tylko ja, ale wiele osób może powiedzieć, że spotkało w ks. Jerzym przyjaciela – opowiadała.

- Było powszechnie wiadomo, że ks. Jerzy był słabego zdrowia. Ale – mimo że wiedział, iż jestem lekarką i przyjaźniliśmy się – nigdy o swoim zdrowiu nie mówił. Owszem, mówił o innych – że komuś potrzeba leków, czy opieki. Jego zainteresowanie kierowało się zawsze ku innym ludziom – podkreślała.

Zapamiętała odwagę i bezkompromisowość kapłana. - Ks. Jerzy nie bał się komunistów, dzięki niemu i myśmy się nie bali, dodawał nam otuchy. Spodziewał się, że może zostać aresztowany, ale nie bał się. Przed każdą Mszą za Ojczyznę mówił mi: kazanie już napisałem, jest zabezpieczone. Mogą mnie zamknąć, a i tak ktoś je wygłosi.

- Na początku nie przychodziłam na Msze św. za Ojczyznę i Jurek mnie kiedyś zapytał: dlaczego ty nie przychodzisz na Msze za Ojczyznę? Wyraźnie wiedział, kto jest, a kogo nie ma. Odpowiedziałam: religijność raz w miesiącu? Demonstracja polityczno-religijna… jakoś mi to nie odpowiada. A on na to: a czy ty wiesz, ile dzięki tym Mszom św. jest nawróceń? Ludzie nawet po 30 latach nieobecności w Kościele przystępują do sakramentów i zaczynają nowe życie!

Współpracowniczka bł. ks. Jerzego podkreślała, że dla niego to właśnie było ważne. Nie to, że klaskali i doceniali jego trud i pracę, ale to, że ludzie się nawracają. - Od tamtego moment byłam już zawsze na Mszach św. za Ojczyznę – dodała.

Ks. Jerzy zorganizował swoisty uniwersytet, szkolenie przygotowujące działaczy „Solidarności” do przyszłej służby publicznej w duchu społecznej nauki Kościoła. - Było nas 30-40 osób, które w najgłębszej konspiracji brały udział w wykładach i ćwiczeniach z historii, prawa, socjologii, psychologii, relacji międzyosobowych. Zajęcia odbywały się w dolnym kościele św. Stanisława Kostki. Wejście tam poprzedzone było wielokrotnym sprawdzeniem przepustek – wspominała dr Gręziak. Wiosną 1984 r. uczestnicy szkolenia uzyskali dyplom–legitymację z orłem w koronie i Matką Boską Częstochowską z napisem „Bóg i Ojczyzna oraz fragmentem psalmu 29 „Pan da siłę swojemu ludowi”.

Lekarka dobrze pamięta swoje ostatnie spotkanie z ks. Popiełuszką. Było to 11 października 1984 r. Poszła do niego, aby dostać przepustkę na następny rok akademicki. Ks. Jerzy stał w drzwiach miedzy dwoma pokojami swego mieszkania. - Mówił: teraz będziecie musieli działać nieco inaczej. Najważniejsze jest tworzenie wspólnot - w środowiskach pracy, osiedlach, klatkach schodowych – ludzi, którzy będą się wzajemnie wspierać, będą sobie bliscy i razem budować będą odnowioną społeczność kraju. To, co wtedy powiedział, stało się czymś w rodzaju jego testamentu – przyznała.

Dr Anna Gręziak w latach 1980–1981 działała w NSZZ „Solidarność”. Podczas stanu wojennego świadczyła pomoc lekarską dla działaczy „Solidarności”. Od 2005 do 2007 r. była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Była także doradczynią śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego.

Nauczanie bł. ks. Jerzego jest na Żoliborzu ciągle pogłębiane. Przy kościele św. Stanisława Kostki powstaje wspólnota, która będzie zajmowała się życiem społecznym i pracą w kluczu doświadczeń i duchowości bł. ks. Popiełuszki. Spotkania ruszą w marcu.

Znajdująca się w świątyni kaplica z sutanną bł. ks. Jerzego, którą miał na sobie w dniu męczeńskiej śmierci, będzie niebawem także dostępna dla wszystkich w każdą pierwszą sobotę miesiąca w godzinach działalności Muzeum bł. ks. Jerzego (10.00-17.00). Będzie udostępniona także gablota, w której znajdą się przedmioty należące do bł. ks. Jerzego, takie jak orzełek, grzebień czy zapalniczka, ale też zdjęcia z Mszy św. za Ojczyznę. W tej gablocie znajdą się też szuflady, które będą otwierane przy ważniejszych uroczystościach. W szufladach umieszczona będą przedmioty ks. Jerzego - m.in. koszula, spodnie, buty i inne rzeczy, które nie były do tej pory eksponowane. Finalizację prac zaplanowano na maj.

Spotkania ze świadkiem życia bł. ks. Jerzego Popiełuszki będą odbywać się cyklicznie w każdą trzecią środę miesiąca w Domu Pielgrzyma Amicus o godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję