Reklama

Na maryjnym szlaku miłości

2019-07-16 11:54

Natalia Janowiec
Edycja rzeszowska 29/2019, str. 1, 7

Ks. Janusz Sądel
Przed sanktuarium w Medjugorie

Blisko czterystu czytelników oraz sympatyków „Niedzieli Rzeszowskiej” wraz z siedmioma kapłanami pielgrzymowało po najpiękniejszych bośniackich i chorwackich sanktuariach maryjnych. Centralnym punktem pielgrzymowania było Medjugorie, miejsce wyjątkowej łączności nieba z ziemią i ziemi z niebem

Pierwszy dzień pielgrzymowania upłynął w podróży. Pątnicy podziwiali malownicze krajobrazy Słowacji i Węgier. Barwy Bożego dzieła stworzenia zachwycały pielgrzymie serca i ożywiały ducha. Msza św. w koszyckiej katedrze pw. św. Elżbiety była dopełnieniem tego dnia. Przed ołtarzem z cudownym wizerunkiem świętej pątnicy wypraszali potrzebne łaski, opiekę w podróży, bezpieczną drogę i szczęśliwy powrót.

Drugiego dnia pielgrzymi dotarli do Marija Bistrica, miejsca zwanego chorwacką Częstochową. Tutaj znajduje się cudami słynąca statua Czarnej Madonny. Według przekazów figura początkowo (1499-1545) była czczona w drewnianej kaplicy na wzgórzu Vinski Vrh. Podczas ataku Turków 4 maja 1545 r. miejscowy proboszcz w tajemnicy przeniósł figurę do kościoła w Mariji Bistricy i zakopał pod chórem. Wiadomość o miejscu ukrycia rzeźby proboszcz zabrał ze sobą do grobu. Według legendy w 1588 r. jasne światło wydobywające się spod kościelnego chóru wskazało miejsce ukrycia figury. Było to tzw. pierwsze odnalezienie figury. Podczas kolejnego ataku Turków ponownie ukryto figurę. Figura Matki Bożej została zamurowana przy głównym ołtarzu. W 1684 r. nastąpiło drugie odnalezienie.

Modlitwa różańcowa pielgrzymów była głębokim zjednoczeniem z Czarną Madonną. Pątnicy oddali również cześć Maryi poprzez pokłon i kilkukrotne przejście na kolanach. To wyjątkowe trwanie przy Matce Najświętszej zgłębiła Msza św. w chorwackim Lourdes. Sanktuarium chorwackiej Matki Bożej z Lourdes zlokalizowane jest na zboczu gór Biokovo. Jego początki wiążą się z pierwszą narodową pielgrzymką Chorwatów do sanktuarium Matki Bożej w Lourdes z racji 50. rocznicy objawień. Zachwyt nad niezwykłością Maryi, a także głęboka wiara sprawiły, iż pod górą Biokovo z inicjatywy biskupa Juraja utworzono chorwackie Lourdes. Do dzisiaj Maryja jest tam czczona w sposób szczególny.

Reklama

Centralnym punktem trzeciego dnia pielgrzymki była wizyta w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Medjugorie. Modlitwa oraz wieczorny udział w Eucharystii dla wielu pątników były oznaką wewnętrznego spokoju i radości duszy. Głębokiej przemiany serca i obecności Maryi doświadczyli pątnicy na Górze Objawień, miejscu, gdzie wizjonerzy widzieli Matkę Bożą na początku objawień. Miało to miejsce pod koniec czerwca 1981 r. W dzień i w nocy można tutaj spotkać pogrążonych w modlitwie pielgrzymów, którzy w ciszy, skupieniu i zadumie modlą się do Matki Bożej, prosząc o potrzebne łaski oraz pomoc w przezwyciężeniu trudnych sytuacji życiowych.

Czwarty dzień pielgrzymowania pątnicy rozpoczęli wczesnym rankiem. Wraz z ks. Januszem Sądelem udali się na górę Križevac. Na pamiątkę 1900. rocznicy śmierci Jezusa Chrystusa mieszkańcy Medjugorie w roku 1934 wznieśli ośmiometrowy krzyż z betonu, w którym umieszczono relikwię Krzyża Świętego. Przybywający w to miejsce wierni dają wyraz głębokiej wiary, pobożności i poświęcenia. Popołudnie pielgrzymi spędzili w Mostarze, gdzie podziwiali najpiękniejsze widoki i obiekty miasta, a także uczestniczyli we Mszy św. w kościele Ojców Franciszkanów. Dzień czwarty zakończył pobyt nad Wodospadami Kraviča.

Piąty i szósty dzień pielgrzymowania upłynął pod znakiem zwiedzania najważniejszych miejsc Dubrownika, zwanego perłą Adriatyku, Sibenika, najstarszego chorwackiego miasta na Wybrzeżu Adriatyckim, oraz Biogradu.

Ostatni dzień wspólnego pielgrzymowania zakończyła Msza św. w sanktuarium pw. św. Jana z Dukli. Przez wstawiennictwo świętego pustelnika pątnicy dziękowali Bogu za szczególny czas łaski, opieki i za wszelkie dobro, którego doświadczyli na pielgrzymim szlaku.

Uczestnicy tegorocznej pielgrzymki serdecznie dziękują organizatorom: „Niedzieli Rzeszowskiej” na czele z ks. Józefem Kulą oraz Ewelinie i Maciejowi Lubaczyńskim z Biura Podróży El Holiday za niezwykłe i pełne wzruszeń pielgrzymowanie.

Dziękujemy za wspaniałą organizację, cudowną, rodzinną atmosferę i pełną poświęcenia oraz życzliwości posługę kapłanów. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas, a przede wszystkim za umocnienie w nas wiary. Mamy nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś spotkać i wspólnie wędrować po maryjnych ścieżkach wiary i miłości.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Zaszczyt i zobowiązanie

2019-12-10 10:48


Edycja warszawska 50/2019, str. VI

Z przeorem o. Markiem Tomczykiem OSSPE, kustoszem nowo powołanego sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia przy ul. Długiej 3 w Warszawie, rozmawia Andrzej Tarwid

Łukasz Krzysztofka
Sanktuarium posłuży propagowaniu Dzieła Duchowej Adopcji i ekspiacji za grzechy przeciwko życiu – mówi o. Marek Tomczyk OSSPE

Andrzej Tarwid: – Od 8 grudnia kościół Ducha Świętego ma tytuł sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia. Co ta zmiana nazwy świątyni oznacza?

O. Marek Tomczyk OSSPE: – Ustanowienie sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia oznacza przede wszystkim jeszcze większe zaangażowanie w szerzeniu kultu Najświętszej Maryi Panny oraz w rozwój duchowości i pobożności maryjnej. Ponadto specyfika tego miejsca posłuży propagowaniu Dzieła Duchowej Adopcji i ekspiacji za grzechy przeciwko życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uzależnienia jako źródło zagrożeń dla małżeństwa i rodziny

2019-12-12 12:35

Fundacja Mamy i Taty

Uzależnienia są poważnym zagrożeniem dla małżeństwa i rodziny. Chodzi jednak nie tylko o dobrze znane uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków, ale też od pornografii, hazardu, a zwłaszcza od świata internetu (tzw. cyberuzależnienie).

pixabay.com

Gdy słyszymy słowo „uzależnienia” najczęściej utożsamiamy je z uzależnieniem od środków psychoaktywnych jak alkohol, nikotyna czy narkotyki. I rzeczywiście z punktu widzenia funkcjonowania małżeństwa i rodziny największym zagrożeniem od lat jest alkoholizm, wymieniany jako jedna z trzech najczęstszych przyczyn rozwodów (zaraz po niezgodności charakterów i zdradzie małżeńskiej). Alkohol jest również głównym źródłem przemocy domowej.

Nie wolno jednak zapomnieć, że zmieniająca się rzeczywistość, a także rozwój technologii, poza zwiększeniem możliwości stawia dodatkowe wyzwania oraz rodzi nowe zagrożenia. Wśród nich są m.in. znane od wieków, ale dzięki technologii upowszechniające się uzależnienia od pornografii i hazardu, którym można się dziś oddawać bez wychodzenia z domu.

Najmłodszym i najbardziej rozwijającym się uzależnieniem, które (w odróżnieniu do pozostałych) na dodatek zaczyna być udziałem coraz młodszej części społeczeństwa, nawet małych dzieci, jest cyberuzależnienie, czy też inaczej uzależnienie cyfrowe. Cyberuzależnienie to nazwa na określenie problemów związanych z nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych, takich jak komputer, tablet czy smartfon. Ma ono wiele postaci, niszcząc relacje z osobami bliskimi na rzecz wirtualnej rzeczywistości. Jest bardzo realnym zagrożeniem, które może wyrządzić poważniejsze niż alkohol szkody w psychice i wielu dziedzinach życia. W odróżnieniu do pozostałych uzależnień, które są traktowane jednak jako pewien margines zachowań społecznych, urządzenia cyfrowe stały się jednym z najważniejszych źródeł informacji na wszelkie tematy a także źródeł dostarczających rozrywkę. Ponadto uzależnienia cyfrowe są jednym z najniebezpieczniejszych uzależnień, ponieważ dotykają nie tylko dorosłych czy młodzież, ale przede wszystkim młodzież i dzieci, nawet te w wieku przedszkolnym. Umiejętność obsługi tabletu czy telefonu przez dwulatków w tym kontekście nie napawa optymizmem.

Spektrum cyberuzależnienia jest niezwykle szerokie: internet, gry dające coraz większe możliwości funkcjonowania w alternatywnej, wirtualnej rzeczywistości, media społecznościowe w których nasz wizerunek możemy kształtować dowolnie, być lepsi, mądrzejsi, a dwa tysiące znajomych daje poczucie akceptacji i bycia w społeczności. Opinie wirtualnych znajomych, czy liczba polubień kształtują poczucie wartości.

Jednym słowem cyberuzależnienia potrafią zniszczyć wszystko co ważne. Ludzie uzależnieni cyfrowo przestają się komunikować, budować relacje i więzi, tracą zdolność interakcji międzyludzkiej, zaburzają aktywność społeczną. Uzależnienia cyfrowe prowadzą do zaburzeń koncentracji, bezsenności, nadpobudliwości czy depresji, wpływają na wady postawy, choroby i bóle kręgosłupa i wiele innych… To uzależnienie nie ma praktycznie granicy wiekowej. To zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne i wydaje się konieczne podjęcie aktywności badawczej i profilaktycznej. Oczywiście lepiej wcześniej niż później, dla małżeństw, dla rodzin, dla społeczeństwa…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem