Reklama

Niedziela Świdnicka

Odnalezione po latach

Niedziela świdnicka 45/2019, str. 2

[ TEMATY ]

Solidarność

Ryszard Wyszyński

Ludzie „Solidarności”

Niedawno minęła 35. rocznica męczeńskiej śmierci bł. Jerzego Popiełuszki – patrona „Solidarności” – bestialsko zamordowanego w 1984 r. przez Służbę Bezpieczeństwa w PRL. Przypomnienie tej niezłomnej postaci w Kościele i mediach stało się też okazją do osobistego wspomnienia naszego współpracownika, fotoreportera Ryszarda Wyszyńskiego.

– Był to rok 1981 – mówi. – W tym czasie byłem trenerem chodu sportowego w „Górniku Wałbrzych”. Na przełomie sierpnia i września odbywały się w Gdańsku tradycyjne zawody „O Puchar Obrońców Poczty Gdańskiej w chodzie sportowym”. Mieliśmy bardzo młodych zawodników w klubie. Takie wyjazdy to była też okazja do zwiedzania miasta, a Gdańsk był wówczas takim szczególnym miejscem. Pamiętam z tego czasu tylko to, że z zawodnikami udaliśmy się w naszym wolnym czasie w okolice Stoczni Gdańskiej, żeby zobaczyć Pomnik Krzyży ku czci stoczniowców zabitych w 1970 r. oraz całe to miejsce, gdzie nie tak niedawno działy się ważne wydarzenia w historii naszego kraju i że, jak zawsze, miałem z sobą aparat fotograficzny.

Reklama

Przeglądając po latach swoje najwcześniejsze archiwa, a dla mnie rozstanie się ze zdjęciem albo negatywami jest bardzo trudne, więc tego nigdy nie robiłem – natrafiłem w zbiorach na mój stary nieopisany czarno-biały film. Przykuł on moją uwagę i z ciekawością go obejrzałem. Zobaczyłem wtedy, że na negatywie jest na pewno ksiądz. Dopiero po zeskanowaniu tego filmu okazało się, że na zdjęciach, które wtedy robiłem, znajduje się ks. Jerzy Popiełuszko, dziś błogosławiony kapłan. Sprawdziłem w Internecie, co to było za wydarzenie. Z zamieszczonych tam materiałów, które mogłem porównać z moimi, wiem że była to uroczystość w sierpniu 1981 r. odsłonięcia tablicy poświęconej ofiarom grudnia 1970 i umieszczonej na murze przy Stoczni Gdańskiej. Tablicę ufundowała Huta Warszawa, a poświęcał ją wówczas ks. Jerzy Popiełuszko, czyli po latach mogę powiedzieć, że wraz z naszymi młodymi sportowcami z Wałbrzycha uczestniczyliśmy wtedy w bardzo ważnym wydarzeniu – mówi Ryszard Wyszyński i dodaje: – Znalazłem jeszcze jedno ciekawe zdjęcie związane z „Solidarnością”, do historii którego też niebawem powrócę.

Poniżej prezentujemy kilka ujęć ze wspomnianej wyżej uroczystości.

2019-11-05 13:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Parolin: obecna epidemia woła o międzynarodową solidarność

[ TEMATY ]

Watykan

Solidarność

kryzys

kard. Pietro Parolin

COVID‑19

Vatican News

Kard. Pietro Parolin

O umocnienie międzynarodowej solidarności i, pomimo trwającego kryzysu oraz rosnących obaw, serca szczodre do dzielenia się z potrzebującymi apeluje watykański Sekretarz Stanu.

Wskazuje, że w obecnym czasie próby i cierpienia nie możemy się w sobie zamykać. „Teraz musi wzrosnąć duch solidarności i dzielenia się między poszczególnymi krajami” – mówi w wywiadzie dla Radia Watykańskiego kard. Pietro Parolin.

Watykański odpowiednik premiera przypomina, że w tych dramatycznych chwilach, jakie ludzkość przeżywa z powodu pandemii, Kościół jest u boku potrzebujących na całym świecie, niezależnie na ich religię i status społeczny. Przykładem tego jest postawa Papieża Franciszka, który zintensyfikował swą obecność w mediach, aby nieść pociechę wszystkim. „Obecna epidemia obnażyła naszą kruchość. Boleśnie przypomniała zapomnianą przez wielu prawdę, że to nie my jesteśmy stwórcami, ale istniejemy, ponieważ Ktoś daje nam każdą chwilę życia” – zauważa kard. Parolin. Dodaje, że obecny czas może nam pomóc odkryć to, co w życiu liczy się naprawdę. „Potrzebujemy siebie nawzajem oraz potrzebujemy wspólnoty i społeczności, która pomoże nam zatroszczyć się wzajemnie jeden o drugiego. Głęboko wierzę, że jest to sposobna chwila, by powrócić do Boga całym sercem” - stwierdził watykański Sekretarz Stanu.

W wywiadzie dla papieskiej rozgłośni wyznał, że nie odnotowano nowych przypadków zarażenia koronawirusem w Watykanie. Wciąż jest to siedem osób. „Wszyscy pokonali już fazę krytyczną i ich stan się poprawia” – powiedział kard. Parolin. Dodał, że tak samo jak innych krajach, sytuacja monitorowana jest na bieżąco dzięki zaangażowaniu watykańskich lekarzy i pielęgniarek.

Hierarcha wyznał, że aspektem epidemii, który osobiście najbardziej go dotyka jest odchodzenie chorych w samotności. Przypomniał, że w chwili gdy przy łóżku chorego nie może być kapłana, każdy ochrzczony może się modlić i nieść pociechę. „Pięknym i ewangelicznym jest wyobrażenie sobie w tym trudnym czasie, że w pewien sposób także ręce lekarzy, pielęgniarek i całego personelu medycznego pocieszają, leczą oraz towarzyszą w ostatnich chwilach życia chorych, stając się rękoma i słowami nas wszystkich, Kościoła, rodziny, która błogosławi, żegna, przebacza i pociesza. To czułość samego Boga, który uzdrawia i daje życie, także życie wieczne” – podkreślił watykański Sekretarz Stanu.

Kard. Parolin wyznał, że epidemia nie zerwała kontaktów Watykanu z lokalnymi Kościołami, gdzie wciąż niesiona jest pomoc. Przypomniał, że szczególny niepokój Stolicy Apostolskiej budzi sytuacja w krajach słabo rozwiniętych, gdzie struktury sanitarne nie będą w stanie zapewnić odpowiedniego leczenia ludności w wypadku większego rozprzestrzenienia się choroby Covid-19. Dyplomata przypomniał, że oprócz obecnej pandemii wiele krajów wciąż doświadcza bolesnych skutków wojen, innych cierpień oraz klęsk.

„Potrzeba naprawdę modlitwy i zaangażowania wszystkich, aby nie zabrakło międzynarodowej solidarności. Mimo kryzysu, mimo naszych lęków, to nie jest chwila, aby zamykać się w sobie. Niestety zdajemy sobie z tego sprawę w tych dniach: problemy i dramaty, które wydawały się nam dalekie od naszego życia, dziś pukają do naszych drzwi. To okazja, aby poczuć się bardziej zjednoczonymi i sprawić, aby wzrósł duch solidarności oraz dzielenia się między poszczególnymi krajami, między narodami, między wszystkim ludźmi na całym świecie”
– podkreślił kard. Parolin. Wskazał, że obecny kryzys spowoduje trudności i głębokie zmiany, dlatego też świat potrzebuje teraz odpowiedzialnych polityków, którzy nie będą kierować się osobistymi, grupowymi, czy narodowymi interesami, ale wartościami wolności, sprawiedliwości i dobra wspólnego.

CZYTAJ DALEJ

Premier: mam nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie powrócą do klas szkolnych

Nadzieję, że najpóźniej od września uczniowie wrócą do klas szkolnych - wyraził we wtorek w rozmowie z kanałem "MaturaToBzdura.tv" w serwisie YouTube premier Mateusz Morawiecki. Decyzja, czy może wrócą tam jeszcze na ostatnie tygodnie czerwca podjęta zostanie w ciągu tygodnia, maksymalnie 10 dni.

Premier zapewniał, że podczas tegorocznych matur we wszystkich szkołach przygotowane zostaną warunki dla utrzymania odpowiedniego dystansu między zdającymi egzaminy, sale będą zdezynfekowane. Podkreślił, że nie będzie jednak konieczności zakładania maseczki w trakcie pisania egzaminu.

Szef rządu przypomniał, że nie odbędą się w tym roku maturalne egzaminy ustne.

Pytany, czy w tym roku uczniowie wrócą do stacjonarnych lekcji w szkołach odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Przypomniał, że od 25 maja rząd umożliwia prowadzenie zajęć opiekuńczo-dydaktycznych dla szkół podstawowych, a następnie konsultacji także dla uczniów, którzy będą chcieli poprawić swoje oceny.

"A czy jeszcze w tym roku, w kolejnym tygodniu wrócimy na te trzy ostatnie tygodnie czerwca, to wraz z ministrem zdrowia, ministrem edukacji narodowej podejmiemy te decyzję w ciągu najbliższego tygodnia, maksymalnie 10 dni" - poinformował Morawiecki.

Szef rządu chwalił nauczycieli i dyrekcje szkół za organizowanie i prowadzenie lekcji on-line, jednak oceniał, że nic nie zastąpi uczniom nauki stacjonarnej w klasach.

"Mam nadzieję, że najpóźniej od września z powrotem wrócimy do klas szkolnych" - dodał premier.

Pytany, czy w przyszłości placówki oświatowe będą przygotowane na wypadek kolejnych epidemii, odparł, że trzeba przyjąć założenie, że epidemia może wrócić jesienią. Premier zapewniał, że w razie nawrotu epidemii jesienią placówki oświatowe będą pod wieloma względami lepiej przygotowane, zarówno w zakresie organizacji procesu edukacyjnego, jak i pod kątem środków ochrony osobistej m.in. dzięki obecnemu doświadczeniu. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał 4 nowych błogosławionych

2020-05-27 14:03

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pixabay.com

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 8 dekretów, w tym 2 o cudzie oraz dwóch o męczeństwie (do beatyfikacji).

Dwa dekrety dotyczą osób szeroko znanych: założyciela Rycerzy Kolumba, ks. Michała McGivney, oraz Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Ks. Michał J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w rodzinie irlandzkich imigrantów w Waterbury w stanie Connecticut a jego rodzicami byli Patrick McGivney oraz Mary McGivney. Był najstarszym synem spośród liczącego 13 osób rodzeństwa (w tym 6 z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie). Jego ojciec pracował w Waterbury jako formierz. Uczył się w lokalnej szkole, ale przerwał naukę w wieku 13 lat, aby pracować przy młynie w fabryce mosiądzu jako rozdrabniacz. W wieku 16 lat Michael rozpoczął naukę w seminarium znajdującym się w Saint-Hyacinthe. Zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc. W 1882 roku założył Rycerzy Kolumba jako stowarzyszeni wzajemnej pomocy i formacji w wierze katolickiej. Dzisiaj są oni międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. Obecni są także w Polsce i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

Proces beatyfikacyjny został zainaugurowany w roku 1996, a 15 marca 2008 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego.

Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie we Francji, jako córka bogatego przemysłowca. W rodzinie otrzymała staranne wychowanie religijne. W wieku 17 lat podjęła prosty sposób życia i zapragnęła służyć Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości. Zaczęła odwiedzać biedne lyońskie rodziny, rozdając im jałmużnę. Gorąco kochała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie i z gronem dziewcząt w swoim wieku założyła Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Codziennie adorowały Jezusa Eucharystycznego.

Z korespondencji ze swoim bratem, uczącym się w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy Paulina dowiedziała się o niezwykle trudnej sytuacji finansowej na misjach i tragicznej sytuacji dzieci w Chinach, które umierały z głodu. Myśl ta nie dawała jej spokoju. Zaczęła więc szukać pomocy. Wtedy właśnie ujawnił się jej geniusz organizacyjny. Utworzyła koła, w które chętnie zaangażowały się robotnice zakładu przemysłowego, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Z dziesiątek kół wyłaniały się nowe koła i rosły w setki, tworząc fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary.

Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło, już w pełnym rozkwicie, przeszło pod zarząd Specjalnej Rady i wówczas podjęła inną, duchową formę wspierania Dzieła. Otoczyła je modlitwą różańcową. W ten sposób powstał Żywy Różaniec.

Dziełu modlitewnemu Pauliny Jaricot udzieliło poparcia wielu biskupów oraz generał Zakonu Dominikanów, który w 1836 r. przyłączył Stowarzyszenie Żywego Różańca do dominikańskiej Rodziny Różańcowej. Papież Grzegorz XVI wydał breve aprobujące stowarzyszenie. Objęło ono najpierw Lyon, potem całą Francję, a wreszcie inne kraje. Róże Różańcowe istnieją w parafiach na całym świecie do dziś, obejmując modlitwą miesięczne intencje misyjne, które papież wyznacza na każdy rok.

Tymczasem wobec pogarszającej się sytuacji społecznej we Francji Paulina zaczęła szukać systemu rozwiązania problemu zubożałych rodzin robotniczych. Cały swój majątek zainwestowała w budowę gmachu, który miał być idealnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie robotnicy z rodzinami mieli cieszyć się pracą roztropnie kierowaną i sprawiedliwie wynagradzaną. Inwestycja upadła wskutek oszustwa nieuczciwych ludzi. Paulina do końca życia spłacała długi, pogrążona w ubóstwie, chorobie i całkowitym opuszczeniu.

Odeszła do Boga 9 stycznia 1862 roku ze słowami: Boże mój, wybacz im i obdarz błogosławieństwem, na miarę cierpień, jakie mi zadali…

Założone przez Paulinę Jaricot Dzieło Rozkrzewiania Wiary już po trzech latach liczyło 2 tys. członków. Od 1922 r. ma ono status Dzieł Papieskich; dzisiaj obecne jest w 144 krajach całego świata. Natomiast koła Żywego Różańca po kilku latach działania liczyły ponad milion uczestników. Choć Paulina uważała się tylko „za zapałkę wzniecającą ogień”, to jednak stała się założycielką jednego z największych misyjnych dzieł w Kościele.

Proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot otwarty został w 1910 r., heroiczność jej cnót ogłoszona została przez papieża św. Jana XXIII w 1963 r.

Kolejne dwa dekrety dotyczą autentyczności męczeństwa (do beatyfikacji).

Włoskich cystersów z opactwa Casamari, zabitych przez wojska napoleońskie w 1799 roku – Symeona Cardon i 5 towarzyszy oraz włoskiego franciszkanina (Zakon Braci Mniejszych), Kosmy Spessotto zabitego w Nikaragui w 1980 roku. Spessotto – podobnie jak arcybiskup San Salvador Óscar Romero – wypowiedział się przeciwko niesprawiedliwości ze strony junty Salwadoru. Otrzymał szereg pogróżek śmierci. Został zabity przed mszą świętą w 1980 roku. Starania o jego beatyfikację rozpoczęła się w 1999 roku za papieża Jana Pawła II, który nazwał go Sługą Bożym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję