Reklama

Zdrowie

Jak unikąć zakażenia koronawirusem?

Czy grozi nam epidemia? Jak się chronić przed zachorowaniem?

Zakażenie koronawirusem z Wuhan może być niebezpieczne. Objawy przypominają grypę, występują gorączka, poczucie zmęczenia, suchy kaszel. Czasem dochodzą bóle głowy i mięśni, kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, zapalenie spojówek. Po kilku dniach mogą wystąpić zaburzenia układu oddechowego wymagające leczenia w szpitalu, ponieważ wirus może wywołać zapalenie płuc, które w części przypadków jest śmiertelne. Szacuje się, że u ok. 1 zakażonych choroba ma ciężki przebieg, u pozostałych – umiarkowany lub lekki.

Reklama

Ważna jest osobista profilaktyka zapobiegania zakażeniu. Jak podaje na stronie internetowej Główny Inspektor Sanitarny, koronawirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Dlatego należy pamiętać o częstym i dokładnym myciu rąk wodą z mydłem lub dezynfekować je środkiem na bazie alkoholu. Dokładne mycie rąk oznacza namydlenie całej powierzchni dłoni, wewnętrznej i zewnętrznej, łącznie z nadgarstkami, a następnie opłukanie. Cała czynność powinna trwać ok. 30 s. Dobrze jest stosować ręczniki jednorazowego użytku. Tak jak w przypadku innych chorób wirusowych trzeba się wystrzegać kontaktu z osobami, które mają objawy grypopodobne. W czasie kaszlu i kichania należy zasłaniać nos i usta, aby nie zarażać innych. Nie należy brudnymi dłońmi dotykać ust, oczu ani nosa, a podczas podróży i zawsze, ilekroć nie mamy dostępu do bieżącej wody, warto mieć przy sobie żel antybakteryjny lub chusteczki jednorazowe z dodatkiem alkoholu.

Istotna jest także informacja, że – według aktualnej wiedzy – nie ma ryzyka zakażenia się wirusem przez towary sprowadzane z Chin.

To, jak nasz organizm poradzi sobie z infekcją, czy to w przypadku koronawirusa, czy wirusa grypy lub innych chorób sezonowych, zależy od sprawności układu odpornościowego. Ta kondycja jest różna w zależności od ogólnego stanu zdrowia i wieku danej osoby. Na pewno mają na nią wpływ odżywianie i tężyzna fizyczna, dlatego każdy moment jest dobry, by w naszej diecie zwiększyć ilość witamin i mikroelementów pochodzących z produktów, a także zadbać o wysiłek fizyczny.

2020-02-04 10:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niedziela dla zdrowia

2021-07-23 15:19

[ TEMATY ]

zdrowie

profilaktyka

parafia św. Marii Magdaleny

Działoszyn

Gerd Altmann/Pixabay 

25 lipca o godz. 15.30 na placu przed kościołem św. Marii Magdaleny w Działoszynie rozpocznie się „Niedziela dla zdrowia”.

Zainteresowani będą mogli bezpłatnie skorzystać z przesiewowych badań profilaktycznych i zbadać cukier, ciśnienie oraz cholesterol. Fizjoterapeuci ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu będą wykonywać spirometrię oraz badać palaczy na zawartość substancji szkodliwych w wydychanym powietrzu. Przy pomocy skoliometru i podoskopu specjaliści zadbają o diagnostykę wad postawy u dzieci. Pod okiem ratowników będzie można sprawdzić swoje umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej. Na stoisku Łódzkiego Centrum Dawców Szpiku będzie można zarejestrować się jako dawca szpiku. Na wydarzenie przyjedzie również ambulans – mobilny punkt szczepień przeciwko COVID-19. Będzie można skorzystać ze szczepienia bez wcześniejszej rejestracji.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Refleksje ojca Leona Knabita o alkoholizmie

2021-08-03 15:56

[ TEMATY ]

trzeźwość

alkoholizm

alkoholicy

Apostolstwo trzeźwości

Karol Porwich

Alkoholizm to jest plaga. Jak się z tym czegoś nie zrobi, to część społeczeństwa będzie zmarnowana. Już jest zmarnowana.

Wiemy o naszym Wielkim Bracie ze wschodu. Mówiło się kiedyś, czy oni sami mówili, że radością Rosji jest picie alkoholu. I tam pije się niezmierzone ilości. Kiedyś było spotkanie takiej grupy „ekumenicznej” różnych zakonów na terenie Białorusi. Więc to byli zakonnicy i zakonnice, dla których Grodno czy inne tamtejsze okolice to były miejsca bardzo egzotyczne. Kiedy goście z Zachodu weszli do swoich pokojów w rozmaitych hotelach, to podobno w każdym stała uczciwa butelka alkoholu – wódki chyba, nie czystego spirytusu. Goście patrzyli ze zdumieniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję