Reklama

Niedziela Świdnicka

Pierwsza parafialna jadłodajnia

Na wałbrzyskim Podzamczu przy kościele Podwyższenia Krzyża Świętego od dwóch tygodni funkcjonuje pierwsza parafialna jadłodajnia.

2020-02-11 11:53

Niedziela świdnicka 7/2020, str. I

[ TEMATY ]

parafia

Wałbrzych

jadłodajnia

Ks. Mirosław Benedyk

Panie: Magdalena, Teresa i Oksana na co dzień przygotowują ciepłe posiłki dla potrzebujących

To kolejne charytatywne dzieło proboszcza ks. prał. dr. Jana Gargasewicza, z którym rozmawialiśmy o diecezjalnym hospicjum tydzień temu na łamach Niedzieli Świdnickiej.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 7/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Minął Rok 2019

Niedziela wrocławska 1/2020, str. 7

[ TEMATY ]

Caritas

Wrocław

jadłodajnia

Agnieszka Bugała

Wystawa „Michał Anioł. Kaplica Sykstyńska” we Wrocławiu

STYCZEŃ

Wrocławskie patrole straży miejskiej rozwoziły w styczniu gorącą zupę do osób bezdomnych, które nie mogły opuścić swoich miejsc pobytu. Posiłek przygotowany został przez jadłodajnię Caritas we Wrocławiu w ramach pilotażowego projektu „Misja zupa” Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

LUTY

Sportowa hala, zajęte miejsca na widowni i płycie, 2 tys. osób. Siostry zakonne, kapłani i klerycy, młodzież z całej archidiecezji, różańce, termosy i Pismo Święte. Jedni skupieni na modlitwie, inni radośnie wielbiący Boga śpiewem. W centrum Eucharystia i Maryja. Tak wyglądały rekolekcje dla młodzieży „Na Słowo”, które 23 lutego odbyły się w hali Orbita we Wrocławiu.

MARZEC

Uliczne Ambulatorium „Miser-Art” rozpoczęło w marcu współpracę z łaźnią prowadzoną przez wrocławską Caritas. Podopieczni łaźni po raz pierwszy skorzystali z pomocy ambulatoryjnej w Środę Popielcową. Uliczne Ambulatorium to projekt Fundacji „Homo Sacer” realizowany w partnerstwie z Kołem Wrocławskim Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.

KWIECIEŃ

W kolegiacie Świętego Krzyża we Wrocławiu otwarto 27 kwietnia wystawę „Michał Anioł. Kaplica Sykstyńska”. Wystawa składała się z 34 fresków w stu procentach wiernych oryginałom. Można było je podziwiać w takich rozmiarach, w jakich zostały namalowane, ale z bardzo bliska. Repliki ustawione na specjalnych stelażach lub zawieszone tak, aby tworzyć sufit oryginalnej Sykstyny, robiły na widzach ogromne wrażenie.

Dzięki wielomiesięcznej pracy zespołu specjalistów konserwatorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu udało się zrekonstruować zniszczony w czasie II wojny światowej srebrny ołtarz bp. Jerina – najcenniejszy zabytek późnego renesansu w Polsce. Dzieło od 30 kwietnia można było podziwiać w Muzeum Narodowym na wystawie „Dwa ołtarze. Srebrne arcydzieła z wrocławskiej katedry”. Ekspozycja prezentowana była do 25 sierpnia. Pod koniec roku ołtarz powrócił na prawowite miejsce – do wrocławskiej katedry.

MAJ

Metropolita wrocławski abp Józef Kupny i marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski 6 maja dokonali uroczystego otwarcia Domu św. Józefa w Małkowicach po zakończeniu wieloetapowego remontu. 10 lat temu powstał kompleksowy projekt remontu budynku, który służy Caritas jako Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy. Termomodernizacji obiektu udało się dokonać dzięki środkom z Regionalnego Funduszu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego pozyskanym za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego. Wartość inwestycji to prawie 6,5 mln zł, unijna dotacja pokryła niemal 80% wydatków.

CZERWIEC

Blisko 30 tys. osób przybyło 2 czerwca na Stadion Wrocław. Tłumy na aleję Śląską przyciągnął gość specjalny finału trzeciej edycji Odnowienie Festiwal – Nick Vujicic. Nick jest znanym na całym świecie mówcą motywacyjnym, który w wyniku choroby genetycznej nie ma rąk ani nóg, ale ma za to wielką pasję do życia i doskonałe poczucie humoru. Jak mówi, zwycięstwo nad wszystkimi ograniczeniami, a także jego dzisiejsza siła, są wynikiem wiary w Boga. W końcu uświadomił sobie również swoją misję, jaką stało się wykorzystywanie niepełnosprawności do nawiązywania rozmów, które zmieniają życie ludzi.

LIPIEC

W lipcu rozpoczął się remont kościoła Świętej Trójcy w Żórawinie. Specjaliści zdecydowali o pilnym demontażu kuli zamontowanej na 40-metrowej wieży. Wewnątrz kuli znaleziono dwie „kapsuły czasu”, a w nich dokument, który zaskoczył wszystkich: pismo „Solidarności Walczącej” z 1983 r. Kto stoi za ukryciem egzemplarza? Prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu podkreśla, że w przypadku „kapsuł czasu” ukrytych w kuli została zachowana pełna dyskrecja i nikt nie podpisał się pod ukrytymi dokumentami.

SIERPIEŃ

W liturgiczne wspomnienie św. Jana Chrzciciela abp Józef Kupny wydał dekret ustanawiający Sanktuarium św. Filomeny w kościele parafialnym pw. św. Filomeny w Gniechowicach. To jedyne sanktuarium Świętej w Polsce. Uroczystość nadania kościołowi tytułu odbyła się 10 sierpnia i połączona została z dniem parafialnego odpustu. Po Eucharystii proboszcz parafii, ks. Jarosław Wawak zaprosił pod bramę kultury na uroczyste otwarcie II Dolnośląskiego Święta Rodzin. Na uczestników czekało sporo atrakcji: rodzinne warsztaty, wspólne gry i zabawy, konkursy z nagrodami oraz koncert Joszko Brody z rodziną. Warto także wspomnieć o konkursie na najdłuższy staż małżeński i spektaklu o życiu św. Filomeny „Wierna i niezłomna” w reżyserii Elżbiety Gajdy. Nazajutrz, po Mszy św. odbył się pierwszy Gniechowicki Bieg św. Filomeny.

WRZESIEŃ

Od kilku lat organizacje, instytucje, podmioty i grupy nieformalne zajmujące się propagowaniem idei pielgrzymowania drogami św. Jakuba w Polsce i całej Europie spotykają się na obradach sesji Parlamentu Jakubowego. Tegoroczne, szóste spotkanie odbyło się w przedostatni weekend września w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej we Wrocławiu. Jego gospodarzem było Stowarzyszenie „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”, które w tych dniach obchodziło także dziesięciolecie swojego istnienia.

PAŹDZIERNIK

Poradnictwo Rodzinne w archidiecezji wrocławskiej świętowało jubileusz 60-lecia istnienia. Obchody jubileuszu rozpoczęła Eucharystia sprawowana w katedrze wrocławskiej pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego. W dowód uznania za wieloletnią posługę i świadectwo życia wrocławski metropolita nagrodził Medalami św. Jadwigi 15 pań pracujących w Poradnictwie Rodzinnym.

LISTOPAD

21 listopada na cmentarzu parafialnym parafii katedralnej pw. św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu przy ul. Bujwida dokonano ekshumacji, kanonicznego rozpoznania i przeniesienia doczesnych szczątków sługi Bożego ks. prał. Aleksandra Zienkiewicza z wyżej wymienionego cmentarza parafialnego do kościoła rektoralnego pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła we Wrocławiu. W nabożeństwie przeniesienia doczesnych szczątków do sarkofagu sługi Bożego – oprócz abp. Józefa Kupnego – wziął udział także ordynariusz diecezji pińskiej bp Antoni Dziemianko i o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD, konsultor ds. kanonizacyjnych w Kurii Rzymskiej, postulator rzymskiej fazy procesu beatyfikacyjnego ks. Zienkiewicza.

GRUDZIEŃ

Pod koniec roku Wrocław gościł kilkanaście tysięcy młodych ludzi, którzy do stolicy Dolnego Śląska przyjechali na 42. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé. Uczestnicy spotkania zostali serdecznie przyjęci przez mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. W programie wydarzenia poza wspólną modlitwą znalazły się m.in. spotkania tematyczne poruszające tematy wiary, życia wewnętrznego, spraw społecznych i sztuki.

CZYTAJ DALEJ

Był krok od samobójstwa. Uratowało go świadectwo znajomej

2020-02-18 11:48

[ TEMATY ]

duchowość

wiara

świadectwo

Anatom

- Można całe życie chodzić do kościoła, uczyć się religii, wkuwać katechizmowe regułki opisujące Kościół i Pana Boga a jednocześnie nigdy tego wyuczonego i wyczytanego Boga nie spotkać – zwierza się raper Anatom. Kuba w przeszłości koncertował m.in. z Pezetem, a niedawno zasłynął w piątej edycji „Młodych Wilków”.

Damian Krawczykowski: „Miałem się wieszać jak nic się nie zmieni - to postanowione. Ostatni tydzień na Ziemi i biorę się na drugą stronę” - jak rapujesz w kawałku „Powód”. Jak to jest, gdy wszystko w życiu się wali, a to co miało dać szczęście zawodzi?

Anatom: Beznadziejnie – dosłownie. To moment, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, że Twoje życie nie ma sensu a Ty sam wyczerpałeś już wszelkie znane Ci sposoby aby ten sens życia odnaleźć.

Twoje dzieciństwo nie należało do łatwych, jak sam opowiadasz w przytaczanym utworze – czy Twoim zdaniem nasze bóle dzieciństwa mogą dawać o sobie znać w dorosłości?

Jestem przekonany, że tak jest. Nie rozpoznane problemy psychiczne u małego dziecka, często wiążące się z traumatycznymi doświadczeniami ze szkoły lub z domu, wraz z upływem lat nie znikają a nasilają się i dają o sobie znać w dorosłym życiu jako przeróżne dysfunkcje. Zauważ, że większość badanych seryjnych morderców to osoby z patologicznych rodzin w których dorastali, a ich delikatna psychika raz po raz była katowana, co zebrało swoje żniwo w przyszłości. Sądzę, że nie ma żadnej innej drogi na pozbycie się zranień z przeszłości jak terapia i relacja z Bogiem.

„Pamiętasz, tamtego dnia miałem nie żyć.. a tu się życie zaczęło od nowa” - co tak naprawdę otworzyło Twoje serce na Boga?

Świadectwo. Spotkanie na mojej drodze znanej mi już wcześniej osoby, której diametralna zmiana stylu życia była dowodem na autentyczność tego, o czym już dawno słyszałem. Można całe życie chodzić do kościoła, uczyć się religii, wkuwać katechizmowe regułki opisujące Kościół i Pana Boga a jednocześnie nigdy tego wyuczonego i wyczytanego Boga nie spotkać.

Dopiero takie spotkanie, może poprzez doświadczenie wybaczenia, gdy już nie miałeś nadziei, może doświadczenie miłości, gdy byłeś przekonany, że na nią nie zasługujesz… Obok takich spotkań nie da się przejść obojętnie w dzisiejszych czasach, w których bardziej skandaliczna od nienawiści jest miłość…

Czy zatem „zwyczajne” świadectwa nas młodych ludzi, są dziś ważne?

Każde prawdziwe świadectwo jest niezwykłe i unikatowe – jest w końcu odbiciem Żywego Boga, który działa. Każdy żyje w swojej małej społeczności, w takim mikroświecie i tam, pośród swoich, jego świadectwo jest być może jedyną szansą na spotkanie Boga twarzą w twarz.

A jak Twoim zdaniem być dobrym uczniem Jezusa w XXI wieku?

Nie uważam siebie za dobrego ucznia Jezusa, ja tylko nieudolnie próbuję się takim stać ale każdego dnia widzę jak wiele mi brakuje. Myślę, że dobry uczeń Jezusa to taki, który robi więcej niż mówi. Taki, który siłę otrzymaną w kościele rozdaje poza kościołem. Łatwo jest uczyć o Bogu tym, którzy Go znają. Trudniej pokazać Boga tym, którzy Go nigdy nie widzieli.

Jakiś czas temu miałeś swój własny ślub. Masz Żonę, rodzinę.. czy jeszcze kilka lat temu przeszłoby Ci przez myśl, że możesz tyle wygrać?

To było dla mnie jedno z tych nierealnych marzeń. Bóg obdarował mnie ogromną laską, staram się jej nie zmarnować.

Umówmy się, z Twoimi zdolnościami, rapując o tym co jest teraz modne, drugach, imprezkach, seksie - mógłbyś być gwiazdą w jednej z najlepszych wytwórni rapowych. Czy nie żal Ci trochę tego..?

Dziękuję (śmiech), to mega miłe. Chcę być szczery więc powiem jak jest. Trochę żal, jasne. Moim marzeniem po ludzku zawsze było stać się popularnym raperem, profesjonalnym muzykiem żyjącym z tego, czemu się poświecił. W moim przypadku to się nigdy nie wydarzyło mimo wieeeeelu lat na scenie. Nie wiem dlaczego, lata temu fejm i szacunek zdobywało się przez umiejętności, dzisiaj często skillsy ustępują kontrowersji i ciekawie wymyślonemu wizerunkowi w drodze po wyśniony hype. Nie ma co ukrywać, każdy muzyk pragnie uznania mniej lub bardziej. W przeciwnym wypadku, zamiast publikować swoje utwory, tkwiłyby po nagraniu w otchłani komputera. Nie żałuję absolutnie, że zmieniłem content i dzięki temu również fanbase, to efekt życiowych wyborów, które okazały się najlepszymi w moim życiu dotychczas. Ale po ludzku szkoda, mogłoby być trochę lepiej. Ale jeżeli miałbym wybierać to oczywiście wolałbym poświecić karierę dla Boga niż Boga dla kariery.

Wierzysz, że promując dobre wartości w rapie można osiągnąć sukces?

Największy mój sukces to wiara w te wartości. Ale jestem przekonany, że da się nawet w XXI wieku robić rzeczy wielkie i spektakularne z imieniem Jezus na ustach. Pytanie tylko czy właśnie do tego powołuje mnie Bóg?

Na koniec: co powiedziałbyś młodemu człowiekowi, który może boryka się z podobnymi problemami jak Ty w przeszłości: brnie w zło, uzależnienia, a zranienia dzieciństwa nie pozwalają normalnie żyć..?

Przytuliłbym i szczerze pogadał. Spróbował wskazać mu to, czego naprawdę szuka i liczyłbym na to, że w tym wszystkim, co sobie wymyśliłem w ramach planu przemiany jego życia, jest choćby jedna Boża myśl, którą odnalazłem, choćby jedno Boże słowo, które On pragnie mu powiedzieć moimi ustami. Resztę zostawiłbym Panu, On najlepiej zna miejsce i czas.

Amen! Dzięki serdeczne za wywiad!

__________________________________

Anatom rozpoczął właśnie przedsprzedaż swojej najnowszej płyty, mixtape'u pt. "ANATOMJA". Sprawdź i zamów: Zobacz

Więcej o Anatomie: Zobacz

__________________________________

Wywiad ukazał się w czasopiśmie "Wzrastanie". Zobacz więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Włochy: ukazała się książka o przyjaźni dziennikarza z papieżem Franciszkiem

2020-02-19 21:44

[ TEMATY ]

papież

Franciszek

papież Franciszek

Vatican News

Papież Franciszek

"Papież Franciszek, jak go poznałem" - to tytuł książki o przyjaźni włoskiego dziennikarza Lucio Brunellego z Ojcem Świętym, która właśnie ukazała się we Włoszech. Autor poznał obecnego papieża, gdy był on kardynałem i arcybiskupem Buenos Aires.

Lucio Brunelli od dawna pracuje jako reporter dla włoskiej państwowej stacji telewizyjnej i radiowej RAI. Bardzo dobrze pamięta swoje pierwsze spotkanie z kard. Jorge Mario Bergoglio w 2005 roku, na osiem lat przed wybraniem go na biskupa Rzymu. Odbyło się ono w mieszkaniu zaprzyjaźnionych z autorem dziennikarzy. Brunelli spodziewał się kapłana surowego i poważnego, tymczasem w rozmowie z Radiem Watykańskim przyznał, że spotkał "człowieka Kościoła, którego opisałbym jako niezwykłego i bardzo pokornego". Dziennikarz wspomniał, że kard. Bergoglio przybył do Rzymu bez sekretarza i był "bardzo łagodną i wesołą osobą".

"Czułem się komfortowo w jego obecności, a on wiedział, jak podchodzić do rzeczy z humorem. Jest to jego cecha, która uderzyła mnie od samego początku. Sam mówił, że humor jest cechą ludzką, która jest najbliższa Bożej łasce" – stwierdził autor książki. Wyjaśnił, że papieżowi "nie chodzi o to, aby traktować siebie zbyt poważnie, ponieważ jest jasne, że istnieje tylko jeden prawdziwy sens życia i dlatego możemy śmiać się z samych siebie i z naszych ograniczeń”.

Sympatia z pierwszego spotkania dziennikarza z kardynałem z Buenos Aires przerodziła się w przyjaźń. Obaj utrzymywali kontakt między Argentyną a Włochami za pomocą listów i rozmów telefonicznych. Brunelli przypomniał, że Bergoglio nigdy nie był „osobą medialną” i nie chciał udzielać wywiadów. Po wyborze na papieża stanął w centrum mediów, czy tego chciał, czy nie. Brunelli zaznaczył, że obraz Franciszka, jaki się obecnie kształtuje, bardzo często nie pasuje do jego osobistych doświadczeń.

„Widzę lukę między znaną mi osobą z jednej strony a dominującym obrazem medialnym Bergoglio i papieża z drugiej. Dotyczy to szczególnie niektórych sieci społecznościowych. Na przykład odkryłem w nim człowieka, dla którego modlitwa jest fundamentem. I to modlitwa, jak to napisałem, «skandalicznie tradycyjna»" – powiedział włoski publicysta. Zauważył, że obecny papież "karmi się różańcem, adoracją eucharystyczną i żyje codziennie nowenną do św. Teresy z Lisieux i św. Józefa”. Rozmówca rozgłośni papieskiej zaznaczył, że opisywanie Franciszka jako „prawie zsekularyzowanego papieża” jest po prostu nieprawdą. "Bergoglio to nie tylko prawdziwy człowiek modlitwy, ale także prawdziwy duszpasterz" – dodał.

„Dusza jest na pierwszym miejscu – to może brzmieć jak jego motto. Nadal pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy przez telefon. Wspomniałem mu o koledze, który po raz pierwszy od 40 lat chciał się wyspowiadać. Napomknąłem o tym tylko tak, na marginesie, ale on powiedział tonem, którego nigdy nie zapomnę, że ważne by było, aby znaleźć mu koniecznie miłosiernego spowiednika. Obiecałem poszukać kogoś. A on powiedział: «Jeśli nie znajdziesz żadnego, wyślij go do mnie, wtedy zrezygnuję ze swojej sjesty i wysłucham spowiedzi»” – powiedział Brunelli. Jego zdaniem anegdota ta wiele mówi o Bergoglio jako duszpasterzu. Jest on tym, dla którego zbawienie duszy było zawsze priorytetem – podkreślił autor.

Książka „Papa Francesco, come l’ho conosciuto io” (Papież Franciszek, jak go poznałem" pojawi się w księgarniach włoskich nakładem Wydawnictwa św Pawła (Edizioni di San Paolo).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję