Stłucz pan termometr, a nie będziesz miał gorączki – mawia Lech Wałęsa. A że wciąż jest postacią znaną – wszak tymi rękami pokonał komunizm i oprócz lotniska swego imienia ma sporo doktoratów honoris causa – inni wykorzystują jego pomysły. W Turkmenistanie uznali, że nie ma problemu z koronawirusem, bo niczego takiego nie ma. W zasadzie nie ma tego słowa na k. Nie ma słowa, nie ma też problemu. A za opór – twierdzenie, że jednak jest – można zapłacić grzywnę, a nawet posiedzieć w turkmeńskiej tiurmie.
Niewidzialna w czasach zarazy Unia Europejska przemówiła ustami Ursuli von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej, przepraszając Włochów w imieniu tejże za brak pomocy, wsparcia itp. Nie zrobiła tego bezinteresownie, a nie chodzi tylko o to, że jej słono płacą, żeby – gdy trzeba – przepraszać. Ona musiała; trzeba dmuchać na zimne. Złość we Włoszech na Unię jest ogromna, a dalsze członkostwo tego kraju w Unii zaczęli kwestionować nawet jej zwolennicy. Co dopiero prawicowa Liga Saviniego, która najpewniej za chwilę będzie rządzić.
W liście do Włochów Von der Leyen, Niemka urodzona w Belgii, stwierdziła, że kłopoty z reakcją UE wzięły się stąd, iż zbyt wiele krajów koncentrowało się na swoich własnych problemach... Które to, które? – spytajmy zaciekawieni – bo to one są winne rozbijania Unii. Ale na odpowiedź nie liczmy.
Samozadowolenie unijnych urzędników wywołało ferment i opinie w stylu: Unia musi się zmienić, nie może być już taka, jaka była. A dlaczego nie? Jest tam sporo ludzi zbyt dobrze opłacanych, blisko ze sobą powiązanych, trzymających władzę od lat, żeby cokolwiek się zmieniło. Będzie, jak było. Nie trzeba wiele zmieniać, żeby nic się nie zmieniło.
Pamiętają Państwo, jak tuzy naszej polityki, ministrowie mocno tuptali, żeby się do Parlamentu Europejskiego dostać? Gdzie płaciliby im za to, co robią 30-40 tys. zł co miesiąc? Także dlatego odpowiedź na pojawiające się tu i ówdzie pytanie, czy UE przetrwa pandemię koronawirusa, jest prosta.
Wojny w świecie, konflikty u nas – różny kaliber, istota ta sama. Zróbmy coś z tym!
Wyobraź sobie pokój” – pod takim hasłem w dniach 22-24 września 2024 r. odbyło się Międzynarodowe Spotkanie Pokoju zorganizowane przez Wspólnotę Sant’Egidio. Podczas tej konferencji padła informacja (wypowiedział ją anglikański arcybiskup Canterbury Justin Welby), że obecnie w świecie toczy się równocześnie 56 otwartych konfliktów zbrojnych. Arcybiskup powołał się na informacje ONZ, ale zdaje się, że ta liczba jest nazbyt optymistyczna (jeśli można użyć takiego słowa w kontekście wojny). Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych opublikował analizę, w której pisze o 183 (! ) konfliktach zbrojnych, które toczą się obecnie w świecie, a cierpi w nich coraz bardziej ludność cywilna. 183 wojny! Siedzę sobie spokojnie w moim pokoju, patrzę przez okno na wyzłocone jesiennym słońcem liście, wieje spokojny wiaterek, a tylko troszkę dalej, a przecież ciągle blisko mnie w zglobalizowanym świecie niemal dwie setki wojen z morzem cierpienia w każdej! We wszystkich artykułach na ten temat na pierwszym miejscu wymienia się trwającą już trzeci rok w środku Europy wojnę w Ukrainie napadniętej przez Federację Rosyjską. Zaraz potem Bliski Wschód, a w nim od dawna Syria i Irak, a od roku wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy ostatnio „wzbogacona” o wojnę z Hezbollahem w Libanie. Do tego bliskowschodniego wojennego teatru dodać jeszcze trzeba krwawe starcia w Jemenie. Tuż obok wojny afrykańskie: w Etiopii, Somalii, Sudanie, a w innych afrykańskich krajach (Kongo, Niger) walki trwają ustawicznie z przerażającym procederem wciągania dzieci w zabijanie. W Indochinach mamy wojnę domową w Birmie (dziś Mjanma) i wojnę między Azerbejdżanem i Armenią o Górny Karabach… Dodatkowo przerażające jest to, że niemal każda z tych lokalnych na razie wojen może się rozlać szeroko, może się przerodzić w konflikt światowy z bezpośrednim udziałem mocarstw dysponujących bronią masowego rażenia. Rację ma papież Franciszek, który już od kilku lat mówi, że Trzecia Wojna Światowa już trwa, tyle, że w kawałkach. Na razie…? I czy to, że „tylko” w kawałkach jest jakąś pociechą dla tych, którzy już teraz z powodu wojny giną, cierpią, tracą majątek, są zmuszeni uciekać z własnych domów? Jaka na tę sytuację powinna być nasza odpowiedź, ludzi i społeczeństw cieszących się obecnie spokojem, bezpieczeństwem i choćby względną zasobnością? Czyli także nas, Polaków?
Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
Hawana ogłosiła, że w najbliższych dniach uwolnieni zostaną niektórzy więźniowie, w tym osoby, które odbyły już znaczną część kary. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej potwierdza, że „odbyły się ostatnio rozmowy dotyczące uwolnienia”
Rząd Kuby zapowiedział uwolnienie „w najbliższych dniach” 51 więźniów, przedstawiając tę decyzję jako gest dokonany „w duchu dobrej woli oraz bliskich i płynnych relacji między państwem kubańskim a Watykanem”. Komunikat, związany również z inicjatywami w ramach obchodów Wielkiego Tygodnia, został wydany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Hawanie. Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni, odpowiadając na pytania dziennikarzy, potwierdził, że „odbyły się ostatnio rozmowy dotyczące uwolnienia więźniów”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.