Reklama

W wolnej chwili

Prawnik radzi

Internetowe oszustwo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pytanie czytelnika:

Zakupiłam towar przez internet, ale go nie otrzymałam. Co mam robić, gdzie zgłosić oszustwo i czy jest jeszcze szansa, by odzyskać pieniądze, które wpłaciłam?

Odpowiedź eksperta:

Sprzedaż internetowa na polskim rynku nabiera dużego rozmachu i systematycznie się rozwija. Jej zaletami są niewątpliwie: oszczędność czasu, możliwość porównania większej liczby ofert i cen, niższe koszty zakupu oraz dostępność artykułów nieobecnych na polskim rynku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jeśli zatem skorzystałeś ze sprzedaży internetowej, wybrałeś towar, wpłaciłeś pieniądze, a po kilku dniach stwierdzasz, że zostałeś oszukany, to jest odpowiedni moment, kiedy należy zacząć działać. Jeśli za zakupy zapłaciłeś kartą, należy niezwłocznie złożyć reklamację do swojego banku. Usługa chargeback daje ci możliwość odzyskania pieniędzy (ponieważ oszuści o tym wiedzą, zależy im, aby płacić przelewem).

Należy więc o dokonanej przez sklep internetowy próbie oszustwa powiadomić bank, podstawową sprawą jest bowiem ustalenie, do kogo trafiły pieniądze. Dodatkowo należy zastrzec kartę, bo przy zapłacie kartą zawsze podaje się jej numer, a także kod CVV. Są to cenne dane, z których mogą chcieć skorzystać oszuści.

Reklama

Jeśli zapłaciłeś za towar, a on nie został wysłany, należy złożyć skargę do rzecznika finansowego lub do Federacji Konsumentów, a w przypadku gdy oszustwo zostało dokonane przez sklep mający siedzibę w innym kraju Unii Europejskiej, należy zgłosić to do Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

W opisanej sytuacji należy też bezwzględnie złożyć na policji zawiadomienie o popełnionym przestępstwie, nawet gdy dotyczy to stosunkowo niewielkiej kwoty. Fikcyjne sklepy internetowe dokonują zazwyczaj wielu oszustw w krótkim przedziale czasowym. Im większa liczba oszukanych osób, tym większa szansa na wykrycie sprawcy. Bez zawiadomienia o przestępstwie organów ścigania nie będzie możliwe odzyskanie pieniędzy.

Wbrew powszechnej opinii, skuteczność wykrywania internetowych przestępstw, a co za tym idzie – ukarania sprawców i odzyskania naszych pieniędzy, jest coraz większa.

2020-07-08 08:40

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kupujmy nasze

Made in EU, czyli wyprodukowano w Unii Europejskiej, to coraz częściej spotykany napis na produktach w polskich sieciach handlowych. Unia Europejska składa się z 28 państw i dany towar nie może być produkowany wszędzie jednocześnie. Najczęściej pochodzi z jednego kraju. Największe państwa Unii nie tylko eksportują swoje towary za granicę, zachwalając je jako najlepsze, ale też preferują na rodzimym rynku wytworzone na miejscu produkty. Promocja własnych towarów jest postrzegana jako gospodarczy patriotyzm. Sąsiadom, takim jak Polska, którzy pragnęliby ich naśladować, wmawia się natomiast, że hasło „kupuj nasze”, czyli polskie, to odruch szowinistyczny. Zachodni producenci bazują na pozostałościach naszego komunistycznego kompleksu niższości w stosunku do tego, co zachodnie, zalewając nas swoimi towarami. Nawet niektóre polskie firmy nadają naszym produktom obcobrzmiące nazwy, aby zwiększyć sprzedaż.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego

Misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych – czytamy w komunikacie Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego czyli Niedzieli Misyjnej. W tym roku Niedziela Misyjna przypada 18 października.

W komunikacie podpisanym przez przewodniczącego Komisji KEP ds. Misji bp. Jana Piotrowskiego i dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce ks. Macieja Będzińskiego czytamy, że „misja Kościoła jest zakorzeniona w źródle, jakim jest wewnętrzne życie Boga”. „To dar posłania Syna i wzmocnienia wierzących darami Ducha Świętego jest siłą misyjnej wspólnoty. Zatem misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych” – wskazują duchowni.
CZYTAJ DALEJ

Papież, Francja i chrześcijańskie korzenie, które nie obumarły

2026-09-29 15:20

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

chrześcijańskie korzenie

nie obumarły

Vatican Media

Wizyta Leona XIV we Francji

Wizyta Leona XIV we Francji

Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.

Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję