Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Modlitewnik żołnierski współtwórcą Cudu nad Wisłą

W publikowanych analizach przyczyn zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej nie zwraca się zwykle uwagi na wpływ czynnika, jakim był modlitewnik żołnierski i dobór zawartych w nim modlitw. A miał on znaczenie niemałe.

O wygranej w bitwie (wojnie) decydują cztery główne czynniki: talent i umiejętności dowódcy, wyposażenie wojska, wyszkolenie żołnierzy oraz formacja duchowa i patriotyczna (duch bojowy, przekonanie o słuszności sprawy, wszystko to, co określamy jako „morale żołnierza”). Można dyskutować, w jakim stopniu wymienione czynniki wpływają na wyniki działań wojennych, ale trudno zaprzeczyć, że ostatni z nich, czyli formacja duchowa i patriotyczna, jest jednym z najważniejszych. Świadczą o tym niezliczone przykłady z historii (szczególnie polskiej), gdzie niewielka liczba dobrze zmotywowanych żołnierzy wygrywała z siłami wroga, które górowały nad nią liczbą i uzbrojeniem.

Modlitwy Legionów Polskich

W czasie, gdy tworzone były I Kompania Kadrowa i Legiony Polskie, a także później, w okresie wyrąbywania (dosłownie!) granic Rzeczypospolitej, w którym to procesie ogromne znaczenie miało zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 r.,potrzebny był nie tylko wysiłek organizacyjno-zbrojeniowy, ale również formacja patriotyczno-duchowa żołnierzy. Na tym polu, obok domu rodzinnego i Kościoła, nieocenioną pomoc stanowiły modlitewniki. Rozumiał to bardzo dobrze bp dr Władysław Bandurski, duchowy opiekun Legionów Polskich i honorowy kapelan I Brygady.

Jeszcze wymarzonej Polski na mapie Europy nie było – istniała na razie tylko w snach – a już w 1915 r., w trosce o ten kręgosłup duchowo-moralny, staraniem bp. Bandurskiego ukazał się modlitewnik Modlitwy Legionów Polskich. Został on wydany nakładem Wiedeńskiej Delegacji Samarytanina Polskiego w postaci maleńkiej książeczki (96 str., 5×6,5 cm). W środkowym polu przedniej okładki widnieje krzyż, a pod nim tytuł: Modlitwy Legionów Polskich. Nad nim - odznaka Samarytanina Polskiego. Po bokach odznaki - daty 1914 i 1915 r. Pod względem ilustracyjnym i wydawniczym jest to, można powiedzieć, modlitewnik ubożuchny. Zawiera tylko dwie czarno-białe ryciny. Na początku - Matki Bożej Częstochowskiej i na stronie, która poprzedza Modlitwę przed Ukrzyżowanym – obrazek Chrystusa na krzyżu.

Reklama

Książeczkę otwiera Modlitwa Polaka w czasie wojny, którą ułożył bp Bandurski, a kończy 5 pieśni, z których ostatnia to Boże, w dobroci nigdy nie przebrany. Ale ten mały rozmiarami, mini modlitewnik w skromnej, tekturowej oprawie zawiera swego rodzaju „ładunek wybuchowy”, czyli kanon modlitewnika polskiego. Trzeba dzisiaj pamiętać, że naród był nieszczęśliwy nie tylko dlatego, że utracił suwerenność, niepodległość i swoje państwo, że był poniewierany, rusyfikowany i germanizowany, ale również dlatego, co jest szczególnie ważne dla żołnierzy, że Polacy wcieleni do zaborczych armii musieli walczyć przeciwko sobie.

Nabożeństwo Żołnierza podczas wojny

W tym okresie, jeszcze przed 11 listopada 1918 r., powstały też inne modlitewniki żołnierskie. Zwrócimy tutaj uwagę tylko na jeden z nich: Nabożeństwo Żołnierza podczas wojny (Kraków, 1915 r.), który ułożył ks. Ludwik Rudnicki TJ, kapelan 13. Pułku Piechoty. Jest tam modlitwa zatytułowana Przed bitwą: „Nie bój się, ale myśl tak: Jak Pan Bóg da, tak się stanie; zechce, bym żył, żyć będę – nie zechce, dziej się Wola Najświętsza Boża. (…) Zdaj się na wolę Boską i z ufnością, a mężnie idź w bój, zważając już tylko na rozkazy komendanta, aby je wyrozumieć dobrze i wypełnić. Nie lękaj się śmierci. Czy tak, czy owak, umrzeć musisz, a może i lepiej, gdy teraz umrzesz, tak przygotowany (uzyskawszy rozgrzeszenie ogólne przed bitwą – uwaga autorów), z żalem za grzechy, świadomie zdawszy się na Wolę Bożą. Bóg wie, co by było później, co by cię czekało w życiu i jaką byłaby twoja śmierć gdzie indziej. Pięknie to i chlubnie umrzeć za ojczyznę.”

Litania Loretańska w tym modlitewniku kończy się wezwaniem: „Królowo Korony Polskiej”, które rzadko występuje w innych modlitewnikach wydanych pod zaborami. Czasami, np. w książeczce Modlitwy żołnierza. Zbiorek modlitw na czas wojenny (Poznań, 1915 r.) wezwanie „Królowo Korony Polskiej” jest wstawione wcześniej, zapewne dla zmylenia nieuważnego cenzora.

Reklama

W modlitewniku ks. Rudnickiego są wymienione i krótko scharakteryzowane zalety dobrego żołnierza. Ma on być sprawiedliwy, twardy dla siebie (i żądze swe trzymać na wodzy), posłuszny dla komendy, mężny, roztropny (umie rozróżnić męstwo od lekkomyślności), oszczędny, życzliwy dla kolegów (gotowy zawsze pomóc i podzielić się z drugimi tym, co ma), szlachetny wobec nieprzyjaciela, złączony z Bogiem przez modlitwę.

„Bez wygrania najpierw bitwy o serca żołnierskie żaden wódz nie wygrał jeszcze bitew na polu walki”. gen. Klemens Rudnicki

Podziel się cytatem

Prorocza pieśń

Modlitewnik kończą 4 pieśni nabożne: Boże, w dobroci nigdy nie przebrany; Serdeczna Matko! Opiekunko ludzi; Boże, coś Polskę i Modlitwa za Ojczyznę (śpiewana na melodię Kiedy ranne wstają zorze). Warto przypomnieć, że modlitewnik został wydany w 1915 r. w Krakowie, czyli pod zaborem austriackim w czasie, gdy nikt jeszcze nie wiedział, czy i kiedy Polska powróci na mapę Europy. Ale spośród wielu istniejących wówczas pieśni religijno-patriotycznych ks. Rudnicki wybrał dla żołnierzy właśnie Modlitwę za Ojczyznę (tekst z XIX wieku). Przebieg wypadków historycznych sprawił, że był to wybór niezwykle trafny, szczególnie ze względu na ostatnie dwie zwrotki tej modlitwy: „Boże! Padłszy na kolana, / Ścielem Ci się dziś w pokorze, / Polska łzami krwią zalana, / Krwią i łzami, wskrześ ją Boże! // Że tak będzie, serce czuje, / Dusza myślą w niebo wzlata; /Polskę naszą Bóg miłuje / I wskrzesi ją w krótkie lata!”.

Żołnierz w ten sposób przygotowany, z taką formacją patriotyczno-duchową, z niejako genetycznie uwarunkowanym umiłowaniem ojczyzny i wolności, był gotowy do odparcia najazdu bolszewików w 1920 r.

Podziel się cytatem

Zarówno błagalna prośba, jak i prorocza myśl zawarte w tych zwrotkach budzą szacunek i wzruszenie. Polska rzeczywiście została wskrzeszona „krwią i łzami” i to „w krótkie lata”, bo zaledwie 3 lata później! I bez wątpienia dlatego, że żołnierz, który śpiewał tę pieśń, był przekonany, że „Polskę naszą Bóg miłuje”. Wskrzeszenie ojczyzny, które ziściło się na jego oczach, którego był świadkiem i uczestnikiem wysiłków do niego prowadzacych, jeszcze w nim to przekonanie na zawsze utrwaliło. A żołnierz w ten sposób przygotowany, z taką formacją patriotyczno-duchową, z niejako wszczepionym, genetycznie uwarunkowanym umiłowaniem ojczyzny i wolności, był gotowy do odparcia najazdu bolszewików w 1920 r. i powstrzymania szerzonej przez nich ideologii. Co też we współpracy żołnierza z Bogiem i Matką Najświętszą nastąpiło i otworzyło nam drogę do Polski dnia dzisiejszego.

Autorzy: dr hab. n. med. Paweł Domagała, prof. dr hab. n. med. Wenancjusz Domagała Zakład Patomorfologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

2020-08-25 13:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie.

CZYTAJ DALEJ

Msza św. krok po kroku

Rozumienie znaków i symboli, gestów i postaw pozwala nam świadomie i owocnie uczestniczyć we Mszy św.

Każdy, kto poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, wie, że we Mszy św. należy uczestniczyć. Ale nie wszyscy zadają sobie pytanie, czym owo uczestnictwo jest i co należy zrobić, aby stało się ono świadome, czynne i owocne, czyli właśnie takie, jakie powinno być. Na pewno odpowiednie uczestnictwo nie ogranicza się jedynie do wypełnienia pierwszego przykazania kościelnego, czyli do fizycznej obecności w kościele w każde niedzielę i święto nakazane. Aby prawdziwie uczestniczyć we Mszy św., nie wystarczy także być tylko skupionym i pobożnym oraz gorliwie się modlić. To zbyt mało, a nawet można powiedzieć, że nie do końca o to by chodziło. Warto więc przyglądnąć się naszemu uczestnictwu we Mszy św. i spróbować odnaleźć, co w niej jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Miał zawsze paciorki różańca w ręku - o. Pio do Matki Bożej kierował swe prośby nieustannie

2022-10-06 21:27

[ TEMATY ]

różaniec

św. o. Pio

Archiwum "Głosu Ojca Pio"

Ojciec Pio wielbił Maryję także w milczeniu. Jego wieczorną modlitwę bez słów, na zakończenie pracowitego dnia, z prośbą o opiekę na nadchodzącą noc, zauważył o. Carmelo z San Giovanni in Galdo. Ojciec Pio, leżąc w łóżku, miał wzrok przykuty do obrazu Najświętszej Maryi Panny, umieszczonego na ścianie. Wpatrzony był w Maryję jak dziecko, które czeka na pocałunek i czuły gest swojej mamy na dobranoc.

Miłość do Matki Najświętszej Ojciec Pio łączył z wielką czcią dla św. Józefa. Współbracia zaświadczyli, że bardzo często modlił się przed jego wizerunkiem znajdującym się na werandzie.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję