Reklama

Niedziela Świdnicka

Świętowanie i codzienność

Takie hasło przyświecało tegorocznemu Ogólnopolskiemu Kongresowi Małżeństw, który od 10 lat systematycznie odbywa się w Świdnicy w pierwszy weekend października.

Niedziela świdnicka 42/2020, str. IV

[ TEMATY ]

kongres małżeństw

kongresmalzenstw.pl

Na sali Świdnickiego Ośrodka Kultury zasiadło 100 par małżeńskich

Na sali Świdnickiego Ośrodka Kultury zasiadło 100 par małżeńskich

Organizatorzy od trzech lat przygotowywali się do świętowania małego jubileuszu 10. edycji kongresu. – Mieliśmy wiele pomysłów na same wykłady. Chcieliśmy się spotkać w dużo większym gronie. Miał być też bal. Z wyprzedzeniem zarezerwowaliśmy wielką salę na 400 osób. Koronawirus zwyczajnie nas uziemił. Ilość uczestników zmniejszyliśmy o połowę. W sąsiednich powiatach pojawiały się ograniczenia w kolorze żółtym i czerwonym. W każdej chwili liczyliśmy się z możliwością nagłego odwołania kongresu. Reżim sanitarny wniósł atmosferę zagrożenia i wyciszenia. Nie tak planowaliśmy, nie tak. Dzisiaj, w niedzielne popołudnie, możemy spokojnie powiedzieć – udało się. Dzięki Bogu udało się. Nasze ludzkie plany i możliwości okazały się o wiele za małe. Dziś wiemy, że duchowe i modlitewne wsparcie małżonków pozwoliło przeprowadzić nasz najniezwyklejszy kongres – powiedzieli pełni emocji organizatorzy.

Ogólnopolski Kongres Małżeństw już od 10 lat odbywa się w Świdnicy

Ważne pytania

Reklama

– To życie podpowiedziało nam, czym mamy się zająć podczas tego jubileuszowego kongresu. To tematyka świętowania i zarazem codzienności. Te dwa wymiary uwidaczniają się w naszym życiu najbardziej i oba też są na etapie współczesnej transformacji, jeśli chodzi o teorię i praktykę. Czy świętowanie to tylko wolny czas? Czy codzienność to wyczerpująca pogoń za tym, by mieć, by zapewnić sobie i bliskim elementarny poziom bytowania? – zapytał już na samym początku kongresu ks. Krzysztof Ora, delegat biskupa ds. duszpasterskich. Na te pytania próbował odpowiedzieć już w pierwszym wykładzie benedyktyn ze słowackiego Samporu o. Cyprian Tomaszczuk OSB, który przed laty, jeszcze jako ks. Roman, zapoczątkował Ogólnopolski Kongres Małżeństw.

Między modlitwą a pracą

Zakonnik ze Słowacji odniósł się do benedyktyńskiego hasła Ora et labora, które obrazuje dwa podstawowe wymiary chrześcijańskiego życia: modlitwę i pracę. – Dziś z pracą mamy kłopot, bo zajmuje nam ona mnóstwo czasu i jest poddana filozofii konsumpcjonizmu. Pracujemy, a wręcz harujemy bez opamiętania. Wtedy łatwo dochodzi do demontażu relacji rodzinnych i do deformacji osobowości. Lekarstwem na pracoholizm jest umiar – wyjaśnił benedyktyn. Dalej o. Cyprian mówił o modlitwie, której pomaga cisza i milczenie. One pomagają wyostrzyć wewnętrzny słuch i wpuszczają powietrze do naszego życia. W takiej przestrzeni rodzi się dobre słowo. – Może się wydawać, że między pracą a modlitwą rodzi się pewne napięcie. A rozwiązaniem tego napięcia jest świętowanie, które sprawia, że praca zaczyna mieć głębszy sens. Świętowanie, czyli oddanie czasu najpierw Bogu sprawia, że moje myślenie zaczyna się zmieniać – wyjaśnił prelegent i przestrzegł, żeby świętowania nie ograniczać jedynie do odpoczynku, bo w ten sposób sprowadzamy siebie do poziomu zwierzęcia, które tylko pracuje i odpoczywa. Tylko człowiek potrafi świętować, czyli zatrzymać się po to, aby otworzyć się na transcendencję.

Prelekcje i wykłady były sednem trzydniowego Kongresu. Nie sposób wszystkiego opisać i skomentować. Dlatego gorąco polecamy stronę internetową www.kongresmalzenstw.pl, gdzie znajdziemy nagrania video z wielu tegorocznych wystąpień.

2020-10-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podsumowanie 10. Kongresu Małżeństw - Świętowanie i codzienność

[ TEMATY ]

Świdnica

kongres małżeństw

kongresmalzenstw.pl

- Joanna i Sławomir Kapturowie członkowie zarządu Fundacji Małżeństwo Rodzina, organizującej Ogólnopolski Kongres Małżeństw

- Joanna i Sławomir Kapturowie członkowie zarządu Fundacji Małżeństwo Rodzina, organizującej Ogólnopolski Kongres Małżeństw

Takie hasło przyświecało tegorocznemu Ogólnopolskiemu Kongresowi Małżeństw, który systematycznie odbywa się od 10 lat w Świdnicy w pierwszy weekend października.

Organizatorzy od trzech lat przygotowywali się świętowania małego jubileuszu 10. edycji Kongresu. - Mieliśmy wiele pomysłów na same wykłady. Chcieliśmy się spotkać w dużo większym gronie. Miał być też bal. Z wyprzedzeniem zarezerwowaliśmy wielką salę na 400 osób. Koronawirus zwyczajnie nas uziemił. Ilość uczestników zmniejszyliśmy o połowę. W sąsiednich powiatach pojawiały się ograniczenia w kolorze żółtym i czerwonym. W każdej chwili liczyliśmy się z możliwością nagłego odwołania Kongresu. Reżim sanitarny wniósł atmosferę zagrożenia i wyciszenia. Nie tak planowaliśmy, nie tak. Dzisiaj, w niedzielne popołudnie, możemy spokojnie powiedzieć – udało się. Dzięki Bogu udało się. Nasze ludzkie plany i możliwości okazały się o wiele za małe. Dziś wiemy, że duchowe i modlitewne wsparcie małżonków pozwoliło przeprowadzić nasz najniezwyklejszy Kongres – opowiadali pełni emocji organizatorzy.

kongresmalzenstw.pl

Na sali Świdnickiego Ośrodka Kultury zasiadło 100 par małżeńskich

Na sali Świdnickiego Ośrodka Kultury zasiadło 100 par małżeńskich

Ważne pytania

To życie podpowiedziało nam czym mamy się zająć podczas tego jubileuszowego Kongresu. To tematyka świętowania i zarazem codzienności. Te dwa wymiary uwidaczniają się w naszym życiu najbardziej i oba też są etapie współczesnej transformacji, jeśli chodzi o teorię i praktykę. Czy świętowanie to tylko wolny czas? Czy codzienność to wyczerpująca pogoń za tym by mieć, by zapewnić sobie i bliskim elementarny poziom bytowania? – pytał już na samym początku Kongresu ks. Krzysztof Ora, delegat biskupa ds. duszpasterskich. Na te pytanie próbował odpowiedzieć już w pierwszym wykładzie benedyktyn ze słowackiego Samporu o. Cyprian Tomaszczuk OSB, który przed laty, jeszcze jako ks. Roman, zapoczątkował Ogólnopolski Kongres Małżeństw.

ks. Mirosław Benedyk

Kongresowicze zostali także ubogaceni koncertem Beaty Bednarz

Kongresowicze zostali także ubogaceni koncertem Beaty Bednarz

Między modlitwą a pracą

Zakonnik ze Słowacji odniósł się do benedyktyńskiego hasła „Ora et labora”, obrazującego dwa podstawowe wymiary chrześcijańskiego życia, modlitwę i pracę. – Dziś z pracą mamy kłopot, bo zajmuje mnóstwo czasu naszego życia i jest poddana filozofii konsumpcjonizmu. Pracujemy, a wręcz harujemy bez opamiętania. Wtedy łatwo dochodzi do demontażu relacji rodzinnych i do deformacji osobowości. Lekarstwem na pracoholizm jest umiar – tłumaczył benedyktyn. Dalej o. Cyprian mówił o modlitwie, której pomaga cisza i milczenie. One pomagają wyostrzyć wewnętrzny słuch i wpuszczają powietrze do naszego życia. W takiej przestrzeni rodzi się dobre słowo. – Między pracą a modlitwą może się wydawać, że rodzi się pewne napięcie. A rozwiązaniem tego napięcia jest świętowanie, które sprawia, że praca zaczyna mieć głębszy sens. Świętowanie czyli oddanie czasu najpierw Bogu sprawia, że moje myślenie zaczyna się zmieniać – wyjaśniał prelegent, przestrzegając, że aby świętowania nie ograniczać do odpoczynku, bo siebie można ograniczać do zwierzęcia, które tylko pracuje i odpoczywa. Tylko człowiek potrafi świętować, czyli zatrzymać się po to, aby otworzyć się na transcendencję.

ks. Mirosław Benedyk

Konferencja o. Cypriana Tomaszczuka OSB pt. Od „ora et labora” przez „ordo et pax” po UIOGD

Konferencja o. Cypriana Tomaszczuka OSB pt. Od „ora et labora” przez „ordo et pax” po UIOGD

Prelekcje i wykłady były sednem trzydniowego Kongresu. Nie sposób wszystkiego opisać i skomentować. Dlatego gorąco polecamy stronę internetową kongresmalzenstw.pl, gdzie znajdziemy nagrania video z wielu tegorocznych wystąpień.

Monika i Marcin Gomułkowie podczas wykładu: Małżeństwo? Tylko dla prostaczków!

Monika i Marcin Gomułkowie podczas wykładu: Małżeństwo? Tylko dla prostaczków!

Monika i Marcin Gomułkowie podczas wykładu: Małżeństwo? Tylko dla prostaczków!
CZYTAJ DALEJ

Premier: do 40 mld zł dla przedsiębiorców i kultury w Tarczy 2.0

2020-11-26 12:05

[ TEMATY ]

premier

koronawirus

KPRM

Uruchomienie nowego programu pomocy dla przedsiębiorców, w tym branż takich jak: gastronomia, przewozy, turystyka, a także kultura zapowiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Wartość tzw. Tarczy 2.0 to 35-40 mld zł.

Premier podkreślał na konferencji prasowej na temat Tarczy 2.0, że państwo polskie nie zostawiło przedsiębiorców i pracowników samych sobie podczas kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa. Zadeklarował, że rząd będzie robić wszystko dla ratowania miejsc pracy i dla ratowania potencjału gospodarczego polskich przedsiębiorców.

"O ile pierwsza tarcza uratowała gospodarkę w tamtej fali kryzysu (…), dzisiaj patrzymy przede wszystkim na te branże, które są najbardziej dotknięte" – opisywał Morawiecki. Powiedział, że chodzi o ok. 40 branż w tym: gastronomię, przewozy, hotelarstwo, turystykę, a także kulturę i rozrywkę. Jak mówił, chodzi przede wszystkim o ratowanie miejsc pracy.

Premier zapowiedział, że "działania w ramach tarczy 2.0. będą działaniami, które częściowo znamy z naszego instrumentalium wiosennego". Wśród zaproponowanych rozwiązań znajdą się: "dotacje bezzwrotne dla mikrofirm, które - jak podkreślił premier - będzie można powtarzać w sytuacji, jeśli gospodarka nie będzie wychodziła na prostą, świadczenia postojowe, zwolnienia ze składek ZUS, świadczenia dla pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych".

Według Mateusza Morawieckiego wartość Tarczy 2.0 to "co najmniej 35 do 40 mld zł, 3 mld zł dla mikrofirm, 5 mld zł dla małych firm; dla średnich i większych to pozostałe 25-27 mld zł".

Premier ocenił, że gospodarka i stan epidemii to dwa mechanizmy ze sobą bezpośrednio powiązane i "nie wiemy dokładnie, kiedy pozbędziemy się epidemii na dobre". Zdeklarował jednak, iż "2021 rok będzie rokiem przełomu gospodarczego". "Musimy odbić się po recesji roku 2020" - oświadczył.

Jego zdaniem obecne metody walki z kryzysem w Polsce przynoszą pozytywne rezultaty.

"Poziom bezrobocia i aktywności ekonomicznej ludności - tutaj nie tylko rejestrujemy jedne z najlepszych wyników w Europie, a nawet na świecie, ale dodatkowo można powiedzieć, że mamy do czynienia w III kwartale z przyrostem aktywności ekonomicznej ludności powyżej poziomu sprzed czasów pandemii" - mówił Morawiecki.

Przypomniał, że OECD i KE prognozują jeden z najniższych spadków PKB w Polsce w porównaniu do innych krajów UE. Dodał, że porównując dane Polski do danych choćby z krajów mających podobny spadek PKB, jak Litwa, to "na Litwie jednak przyrost bezrobocia był jednym z najwyższych, o około 2 punkty procentowe, to tak jakby u nas wzrosło bezrobocie z 6 do 8 proc.". "A oczywiście nasza sytuacja jest na rynku o wiele, wiele lepsza" - stwierdził Morawiecki.

Mówił, że warto przywołać też dane z Narodowego Banku Polskiego wskazujące, że Polska w 2020 roku najprawdopodobniej będzie miała największą nadwyżkę na rachunku bieżącym, przynajmniej od czasu wejścia do UE. "Praktycznie jedną z najwyższych kiedykolwiek odnotowanych. To też świadczy o zdolności Polski do odpowiedzi na te trudne czasy i budowania siły konkurencyjnej gospodarki, siły eksportu" - ocenił szef rządu.

Podkreślił, że nie oznacza to jednak, że sytuacja gospodarcza jest dobra, bo - dodał - "jest bardzo trudna". "Od naszej wspólnej odpowiedzialności zależy, jak szybko będziemy w stanie wyjść, odbić się z tego gospodarczego dołka" - powiedział premier.

Premier podkreślił, że nie możemy utknąć w "ślepym zaułku", który będzie blokował rozwój gospodarczy na lata. (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ drag/

CZYTAJ DALEJ

Kościół młodzieży, młodzież Kościołowi

2020-11-26 19:20

[ TEMATY ]

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

Niedawno obchodzili 30-lecie reaktywacji. Przypadająca na ostatnią niedzielę roku liturgicznego uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata to ich święto patronalne. To nie garstka młodych osób, a cała ogromna drużyna Bożych ludzi, którzy swoją młodość chcą przeżyć we wspólnocie Kościoła. I w nim zostać - wbrew głośnym opiniom, że młodzieży w Kościele nie ma. Rozmawiamy z asystentem generalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży ks. dr. Andrzejem Lubowickim.

Przeczytaj także: Stoją murem za Kościołem

Agata Kowalska: Młodzież jest potrzebna Kościołowi, czy Kościół młodzieży?

Ks. dr. Andrzej Lubowicki: Jeśli rozumiemy i przyjmujemy Kościół jako wspólnotę ludzi wierzących, która prowadzi do zbawienia to niewątpliwie młodzieży taka wspólnota jest potrzebna, choć bardzo często młodzi ludzie tego nie wiedzą. Kościół jako miejsce i przestrzeń spotkania z Chrystusem jest niezbędna dla młodzieży. Z drugiej strony młodzież poszukuje swego miejsca w Kościele i do tego potrzebni są ludzie kościoła, którzy pomogą im to miejsce odnaleźć. Jeśli w kościele miałoby brakować młodzieży, a ludzie kościoła przestaliby podejmować inicjatywy ewangelizacyjne wśród młodzieży i z młodzieżą to warto głośno pytać: co się dzieje? Czy adhortacja Ojca Świetego Franciszka "Christus Vivit" została przeczytana i czy jest wdrażana w życie? Każdej parafii jest potrzebna zaangażowana młodzież oraz narzędzie, forma, wspólnota, która pozwoli odkryć swoje miejsce i zadania. Młodzież od ludzi Kościoła tj. od biskupów i księży oczekuje kontaktu i relacji. Otwartość i autentyczna służba są w stanie pociągać młodzież.

AK: Według księdza – jaka jest współczesna młodzież? Jak można ją zdefiniować?

Ks. dr. AL: Młodzież jest taka, jak współczesne pokolenie. Socjologowie określają, że jest to generacja wyrastająca na nowych technologiach i mediach społecznościowych potrzebująca zainteresowania sobą. Jest to pokolenie, które na płaszczyźnie zagrożeń wypływających z egoizmu, hedonizmu i materializmu potrzebuje określić hierarchię wartości. Z doświadczenia w pracy z młodzieżą zauważam, że młodzież przed wartościami duchowymi potrzebuje szkoły życia zbudowanej na relacjach międzyludzkich. Młodzież potrzebuje zainteresowania i zaangażowania, choć bardzo często wydaje się, że ich to nic nie interesuje. Młodzież bardzo lubi angażować się w coś, na co będzie miała wpływ, potrzebuje też niedominującego nad nią wsparcia. Wielu młodych ludzi współcześnie odczuwa samotność, która jest niezrozumiała przy jednoczesnym posiadaniu kilku tysięcy znajomych w mediach społecznościowych. Szkoła tworzenia i budowania relacji jest kluczem do pracy z młodzieżą.

AK: W jaki sposób KSM wpisuje się w pragnienia młodego człowieka?

Ks. dr. AL: Jest to stowarzyszenie - wspólnota, która dana jako narzędzie dla młodzieży spełnia swoją rolę, jeśli młodzież się w nie angażuje. Możnaby powiedzieć, że KSM jest sposobem zaangażowania młodzieży w Kościół na zasadach, które opracowuje i wyrażają oni sami. Rola księdza w KSM jest istotna: otworzyć wszelkie drzwi, stworzyć warunki i towarzyszyć. Natomiast młodzież w KSM może odkryć swoje powołanie i innym pomóc w ich odkryciu. Odkrywanie powołania odbywa się poprzez permanentną i integralną formację, która w praktyce w kościele tworzy całą infrastrukturę życia społecznego i apostolskiego. KSM to przede wszystkim młodzież żyjąca i niosąca wartości katolickie przy jednoczesnym oddziaływaniu grupowym - wspólnotowym. KSM to spotkanie księdza z młodzieżą, które wyraża się we współpracy. Kto ma wykonać pierwszy ruch? Ten, kto jest świadomy tego, że w parafii powinna być katolicka organizacja młodzieżowa. KSM to konkretna odpowiedź na zaproszenie: „Młodzieży Polskę nową twórz...” Młodzież już to w historii pokazała, że jest zdolna do podjęcia poważnych wyzwań, które w pragnieniach każdy młody człowiek posiada. KSM to miejsce realizacji pragnień w służbie Bogu i Ojczyźnie.

AK: 30 lat minęło, a w rzeczywistości jednak znacznie więcej… Jakie są księdza marzenia dot. nie tylko KSM-u, ale i całej młodzieży – tej należącej do wspólnoty Kościoła, ale i tej błądzącej. Czym przyciągnąć takiego człowieka najpierw do kościoła, a potem do wspólnoty? Czy to możliwe?

Ks. dr. AL: Tak jak w dwudziestoleciu międzywojennym, tak i dziś w Kościele i w środowisku młodzieży potrzebny jest etos, który pozwoli młodzieży wziąć odpowiedzialność za tworzenie wspólnoty Kościoła i za losy Ojczyzny. Moim marzeniem jest, aby młodzież w Polsce spotykała się ze sobą, aby realizować wspólny cel: Budujmy Polskę Chrystusową. Realizacja tego celu jest możliwa w sercu każdego młodego człowieka, w każdej rodzinie, parafii i wspólnocie. Młodzież nie może w tym być sama i tu jest prośba do każdego biskupa, proboszcza, katechety - młodzież Was potrzebuje i przez Was potrzebuje Chrystusa i Kościoła.

Wyjdźmy do nich i dajmy im jeść.

Marzy mi się Kościół w którym młodzież jest i robi to, co jest potrzebne. Żeby młodzież była to potrzebujemy traktować ją po partnersku, nie rozmawiać o niej bez niej. Młodzież gdzieś jest i czeka. Trzeba ją zaprosić i zaangażować. Potrzebne jest interesujące i skuteczne zaproszenie, aby młodzież mogła na nie odpowiedzieć.

KSM w każdej parafii może wykonywać to zadanie wśród młodzieży i z młodzieżą. Marzy mi się KSM w każdej parafii, który stworzy propozycję dla młodych razem ze swoim księdzem proboszczem i będzie systematycznie przypominać, że młodzi mają swoje miejsce w Kościele, że są ważni, potrzebni i potrafią wziąć odpowiedzialność. Każdy oddział parafialny, każde koło środowiskowe to konkretny sposób przyciągania do Kościoła i do wspólnoty. Młodzież lubi konkrety i potrzebuje konkretnych propozycji. 30 lecie reaktywacji KSM niech będzie dobrą okazją ku temu, aby zaprosić każdego proboszcza i młodzież do konkretnego działania. Czy to możliwe? Przyszedł czas na GOTÓW! Zapraszam do konkretów.

Przeczytasz więcej o KSM-ie w artykule, do którego link podaliśmy na górze artykułu po lewej stronie.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję