Reklama

Rodzina

Powiedz komuś, nie bądź sam

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z trudnościami w małżeństwie jest podzielenie się nimi z kimś bliskim lub skorzystanie z bardziej profesjonalnej pomocy.

Kilka dni temu wróciliśmy późnym wieczorem do domu po spotkaniu z dawno niewidzianymi znajomymi. Wprawdzie dość często rozmawialiśmy przez telefon, ale ze względu na znaczną odległość, jaka nas dzieli, nie mogliśmy wzajemnie się odwiedzać. W miłej atmosferze powspominaliśmy wspólne chwile sprzed lat. Z przyjemnością patrzyliśmy na bawiące się razem dzieci. Dzień minął aż nazbyt szybko i w końcu musieliśmy się zbierać do wyjścia. Gdy wracaliśmy samochodem, dzieliliśmy się z żoną radością, jaką sprawiło nam to spotkanie. Możecie zatem sobie wyobrazić nasze zdumienie, kiedy wczoraj otrzymaliśmy SMS od jednego z małżonków z prośbą o modlitwę za ich rozpadające się małżeństwo... Uświadomiliśmy sobie wówczas, że nasi znajomi trwali w głębokim kryzysie już od wielu miesięcy, a ponieważ nigdy się tym nie dzielili i skrzętnie ukrywali przed innymi kiepski stan małżeńskiej relacji, nikt nie miał pojęcia, z jakimi trudnościami się mierzą.

Okazuje się, że podobne doświadczenie dzieli bardzo wiele małżeństw. One również czują się zawstydzone tym, jak wyglądają ich wzajemne stosunki. Wstyd jest zresztą głównym powodem, dla którego małżeństwa w kryzysie ukrywają swoją sytuację. W obawie, „co ludzie powiedzą”, sami skazują się na samotność oraz izolację, niezdolni do tego, by poprosić o pomoc i ją od kogoś otrzymać. Jeśli znajdujecie się w podobnej sytuacji, nie zwlekajcie, ale opowiedzcie o swoich zmaganiach ludziom, którym ufacie. Nawet jeśli wam się wydaje, że już nic nie da się zrobić, podejmijcie ryzyko. Czyjaś modlitwa, dobre słowo, wsparcie oraz empatyczne przyjęcie części waszego bólu i cierpienia znaczy więcej, niż moglibyście sądzić. Być może ktoś życzliwy, nawet jednym zdaniem, rzuci zupełnie nowe światło na wasze trudności lub zainspiruje was do wyjścia z impasu. Znakomita terapeutka Virginia Satir zwykła mawiać, że „problem to nie problem – problemem jest to, jak o nim rozmawiać”.

Reklama

Bez wątpienia zdanie to jest prawdą. Niezliczone ilości razy spotykałem małżonków w kryzysie, którzy byli gotowi nawet się rozejść, ponieważ nie potrafili uporać się z nawarstwionymi przez lata problemami.

Bynajmniej nie dlatego, że trudności te były ponad ich siły albo wykraczały poza ich relacyjne kompetencje.

Nie. Największą barierę stanowiła wadliwa, pełna oskarżeń komunikacja.

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z trudnościami w małżeństwie jest podzielenie się nimi z kimś bliskim. Nie zawsze jednak jest to rozwiązanie wystarczające. Warto wówczas skorzystać z bardziej profesjonalnej pomocy. Udanie się na warsztaty z komunikacji, podjęcie indywidualnej pracy, by zapanować nad niekontrolowanym gniewem, czy rozpoczęcie procesu terapii małżeńskiej da wam szansę przetrwać trudności i odkryć nową jakość małżeńskiego życia. Zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie w tej chwili czujecie się na tyle przygnębieni, iż nie potraficie dostrzec pozytywnego finału. Musimy jednak uważać na to, by nie brać części za całość. Podobnie jak prawdą jest, że aktualne problemy nie oznaczają, iż zawsze, w każdej chwili waszego małżeńskiego życia, czuliście się nieszczęśliwi i zawiedzeni, tak też faktem jest, że obecny stan rzeczy nie musi definiować waszej przyszłości. Ona wciąż leży w waszych rękach i zależy od waszej decyzji. Poszukajcie w sobie siły do podjęcia naprawy małżeństwa w waszych początkach. Przypomnijcie sobie marzenia, jakie snuliście, gdy wchodziliście w małżeństwo, wzbudźcie w sobie wiarę w to, że one wciąż mogą się urzeczywistnić. Jeśli odważycie się zawalczyć i wytrwacie, zobaczycie, że wasz kryzys stał się wykorzystaną szansą na wejście w większą małżeńską dojrzałość. Zaleczone rany będą dla was znakiem zwycięstwa i powodem do dumy.

2020-10-20 21:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent podpisał projekt ustawy rodzinnej

[ TEMATY ]

rodzina

prezydent

sejm

barbiecpt0/pixabay.pl

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał i skierował do Sejmu projekt ustawy rodzinnej, która ułatwić ma rodzicom łączenie pracy zawodowej z obowiązkami rodzinnymi. - To kolejna ustawa, która stanowi ważne ogniwo w procesie działania na rzecz polskiej rodziny – zaznaczył.

Celem przedstawionych propozycji jest wprowadzenie rozwiązań ułatwiających godzenie życia rodzinnego z życiem zawodowym, w szczególności uproszczenie i uelastycznienie systemu urlopów związanych z opieką nad dzieckiem oraz ułatwienie korzystania z elastycznych form czasu pracy ze względu na obowiązki rodzinne. - To kolejna ustawa przekazana do Sejmu, która stanowi ważne ogniwo w procesie działania na rzecz polskiej rodziny, w procesie opisanym jako plan kompleksowego działania „Dobry klimat dla rodziny” – mówił Bronisław Komorowski podczas piątkowej uroczystości, w której wzięła także udział Anna Komorowska oraz minister Irena Wóycicka. Bronisław Komorowski zaznaczył także, że to jest kolejna inicjatywa, która ma ogromną szansę do przyczynienia się do stworzenia konkretnych rozwiązań służących rodzinie – w tym wypadku rozwiązań uelastyczniających system urlopów rodzicielskich, tak aby było łatwiej godzić funkcje rodzicielskie i zawodowe. Prezydent zaznaczył, że jest to przykład rozwiązania, które nie pociąga żadnych nakładów, jeśli chodzi o budżet, co dowodzi, że nie wszystkie rozwiązania ważne dla młodych ludzi wymagają gigantycznych nakładów finansowych. - Mam nadzieję, że to rozwiązanie zyska akceptację parlamentu i chciałbym, aby jak najszybciej zostało przyjęte. W moim przekonaniu, czekają na nie miliony młodych ludzi w Polsce - podkreślił prezydent.

CZYTAJ DALEJ

Katolicki arcybiskup Moskwy reaguje na przemowę Putina: pokój zdaje się oddalać

2022-09-23 16:19

[ TEMATY ]

arcybiskup

Rosja

wojna

Wikipedia/autor: Tincatina na licencji Creative Commons

Abp archidiecezji w Moskwie Paolo Pezzi FSCB

Abp archidiecezji w Moskwie Paolo Pezzi FSCB

„Pokój niestety zdaje się oddalać” – powiedział katolicki arcybiskup Moskwy, Paolo Pezzi, po przemowie Władimira Putina do narodu z 21 września. Prezydent Rosji ogłosił wtedy częściową mobilizację, oskarżając Zachód o zaangażowanie wojskowe w konflikt na Ukrainie oraz ponownie zagroził użyciem broni atomowej.

„Trudno mi powiedzieć, dlaczego znaleźliśmy się tu, gdzie jesteśmy” – przyznał hierarcha. Zwierzchnik małej miejscowej wspólnoty katolickiej wskazał, że cała sytuacja grozi Rosji jeszcze większą izolacją na arenie międzynarodowej.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo do kapłanów: trzeba zaufać Bogu we wszystkim

– Bóg złożył w każdym z nas potrzebę stawiania pytań o sens naszych powołań po imieniu i ich realizację na miarę otrzymanej łaski – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który w sobotę przewodniczył w bazylice jasnogórskiej Mszy św. podczas 41. Pielgrzymki Kapłanów Archidiecezji Częstochowskiej.

Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na wałach, po której kapłani zgromadzili się na Eucharystii w bazylice.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję