Reklama

Wiadomości

Boję się kobiet, które chcą zabić własne dziecko

Zastanawiam się, czy kobiety, które biorą udział w strajkach popierających aborcję, będą kiedyś chwaliły się tym przed swoimi dziećmi?

Piekło kobiet”? Zawsze mi się wydawało, że piekłem dla kobiety będzie utrata dziecka, rozłąka z rodziną i bliskimi. Widzę obrazy wojenne, na których kobietom są odbierane dzieci albo gdy te dzieci są zabijane na ich oczach, ale jestem chyba trochę niedzisiejszy. Zupełnie nie rozumiem tego świata, i co najlepsze – ja chyba wcale nie chcę go rozumieć, bo to już nie jest mój świat.

Kobiety manifestujące obecnie z hasłami „piekło kobiet” ktoś strasznie oszukał i bez wątpienia politycznie wykorzystuje ich wielotysięczne manifestacje, które zresztą nie powinny się odbywać z uwagi na epidemię COVID-19. Zastanawiam się, czy te kobiety będą kiedyś umiały pochwalić się przed swoimi dziećmi uczestnictwem w takich marszach. Wyobrażam sobie rozmowę matki z synem. Matka: „Wiesz, synku, kiedy nie było cię jeszcze na świecie, walczyłam, żebym mogła cię zabić, gdybyś miał się urodzić chory”...

Reklama

Boję się kobiet, które chcą mieć możliwość zabicia własnego dziecka. Nie ufam im i nigdy nie zostawiłbym swoich dzieci pod ich opieką. Jestem przeciwnikiem każdej aborcji i gorącym obrońcą każdego życia, szczególnie teraz, gdy od ponad 9 miesięcy (akurat tyle trwa ludzka ciąża) walczę z chorobą nowotworową i wiem, jak to życie potrafi być kruche.

Jest ono za krótkie na bylejakość. Nie warto jeść byle czego, nie warto pić podłych trunków, nie warto oglądać głupich filmów. Szkoda na to życia, które w każdym momencie może się skończyć. I tak sobie myślę – a mogę, czy raczej muszę sobie pozwolić na zupełną szczerość, bo czasu nie mam wiele – że podobnie jest z ludźmi. Nie warto zadawać się z kimś, kto ciągnie mnie w dół. Wiem, że człowiek to istota złożona. Wiem, że składa się ze sprzeczności i w każdym złym jest odrobina dobra, a w każdym dobrym czai się garść zła, ale czasem wypada być szczerym.

Dziś wypada być szczerym wobec strajkujących matek, które chcą zabić własne dzieci. Nie potępiam tych kobiet, tylko postawę, którą propagują. Właśnie ze względu na taką postawę (zakładam, że kobiety te manifestują ją w pełnej świadomości, nie zaś z powodu mody; rozmawiamy przecież poważnie) mówię: nie chcę się z wami spotykać, nie chcę z wami rozmawiać, boję się was, nie ufam wam!

Reklama

Matka, która z natury daje życie, która nosi je w sobie przez 9 miesięcy, a później karmi dziecko własną piersią, która powinna je chronić do końca – ta matka chce to życie zabić...

Taka postawa nigdy nie wychodzi na dobre. Wiedzieli o tym już starożytni Grecy. W tragedii Król Edyp Sofoklesa rodzice porzucili małego Edypa, aby zapobiec przepowiedni mówiącej o tym, że ich syn w przyszłości będzie współżył z matką i zabije ojca. Przepowiednia jednak się spełniła i wszystkich dotknęło fatum. Cierpieli nie tylko rodzice Edypa (Lajos i Jokasta) i on sam, ale także jego dzieci (Polinejkes, Eteokles, Ismena i najmłodsza Antygona). Fatum ogarnęło także wszystkich jego bliskich. Czy historia sprzed ponad 25 wieków nie znajduje dziś analogii? Czy kobiety nie uwierzyły w przepowiednię, że dziecko im zagrozi, stanie na drodze ich szczęściu, karierze, że będzie im trudno i sobie nie poradzą? Co by było gdyby Lajos i Jokasta przyjęli życie i nie porzucili Edypa w górach? Czy gdyby go wychowali w poczuciu miłości i radości z tego, że mają dziecko, los nie potoczyłby się inaczej? Tego nie wiemy. Sofokles nie napisał alternatywnej tragedii. Wystarczyło mu, że wstrząsnął Grekami i przeżyli katharsis – oczyszczenie. Czy dziś też możliwe jest takie katharsis? Co musi się stać, aby manifestujące matki go doznały? Czy potrzeba tragedii podobnej do tej, którą przeżyła rodzina Edypa? Oby nie. Krew i cierpienie potrafią powstrzymać, ale potrafią też dać paliwo pożarowi, a taki płonie teraz w sercach manifestujących kobiet.

Martwi mnie także postawa ojców, którzy nie próbują walczyć ze strachem w sercach kobiet. Najwidoczniej nie dają im właściwego oparcia i poczucia bezpieczeństwa. Co z wami, ojcowie? Czy was ten problem nie dotyczy? Czy też chcecie mieć możliwość, zabicia własnego dziecka, bo może się urodzić chore?

Mimo wszystko wierzę w mądrość kobiet. Taką kobietą jest moja żona, wspaniała matka trójki naszych dzieci, spośród których jednemu nie było dane się urodzić. Wiem, jaką wielką ranę w sercu mojej żony zostawił nasz synek, który zmarł w jej łonie. Wiem, jak było nam źle, że nie mogliśmy go pochować, bo kochaliśmy go od pierwszej chwili, gdy się o nim dowiedzieliśmy. Wierzę w kobiety, bo wiem, że moja żona jest gotowa oddać życie za nasze dzieci – powtarzała mi to przed porodami syna i córki. Nigdy nie chciała słyszeć o terminowaniu ciąży, choć i takie głosy pojawiały się w gabinecie ginekologa. Wierzę, że takich wspaniałych kobiet, jak moja żona jest więcej. Wierzę, że dobro, piękno, prawda i miłość, które ucieleśnia moja żona, wygrają także w innych kobietach.

2020-11-10 10:07

Ocena: +8 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA/ W Georgii na Covid-19 zmarł siedmiolatek

W Georgii na Covid-19 zmarł siedmiolatek - podały w piątek amerykańskie media. Chłopczyk nie miał żadnych chorób współistniejących. To najmłodsza ofiara śmiertelna epidemii w tym stanie.

"Każdy zgłaszany zgon z powodu Covid-19 jest tragiczny, ale utrata kogoś tak młodego jest szczególnie bolesna" - przekazał Lawton Davis, odpowiedzialny za zdrowie publiczne we władzach hrabstwa Chatham.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

Przygotowania do Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów

2021-06-22 10:55

ks. Maciej Flader

Uczestnicy brali udział w warsztatach ewangelizacji ulicznej

Uczestnicy brali udział w warsztatach ewangelizacji ulicznej

W dniach 18-20.06. 2021r, w Domu Rekolekcyjnym w Rzepedzi odbyły się rekolekcje BDJ – Przygotowania, które miały przygotować uczestników do Wakacyjnej Ewangelizacji Bieszczadów.

W programie rekolekcji dużo miejsca poświęcano ewangelizacji. Księża prowadzący – ks. Mateusz Rutkowski i ks. Maciej Flader ukazywali uczestnikom cechy dobrego świadectwa, które powinno być radosne, krótkie i skoncentrowane na Jezusie. Uzupełnieniem konferencji były warsztaty, w których biorący udział mogli praktycznie poćwiczyć rozmowy ewangelizacyjne, wcielając się w różne osoby i sytuacje, które mogą napotkać nie tylko na Zaporze w czasie wakacji, ale i w życiu codziennym. Centrum każdego dnia była wspólna Eucharystia, podczas której uczestnicy polecali Bogu Ojcu wakacyjną akcję. Nie zabrakło również czasu na integrację przy grillu oraz wspólną kawę na tarasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję