Reklama

Niedziela Sandomierska

Św. Ambroży miodu przymnoży

W sanktuarium Matki Bożej w Janowie Lubelskim pszczelarze dziękowali za mijający rok i prosili o opiekę nad pasiekami przy relikwiach ich patrona.

Niedziela sandomierska 51/2020, str. VIII

Archiwum parafii

Wprowadzenie relikwii św. Ambrożego, patrona pszczelarzy

Wprowadzenie relikwii św. Ambrożego, patrona pszczelarzy

Okazją do wspólnej modlitwy było wspomnienie św. Ambrożego oraz wprowadzenie jego relikwii do janowskiego sanktuarium. – Przybywając niedawno do tej parafii, zauważyłem, że na jej terenie oraz w okolicy jest bardzo dużo osób prowadzących pasieki, a nawet duże gospodarstwa pasieczne. Prośbę do kustosza relikwii św. Ambrożego w Mediolanie poparł bp Krzysztof Nitkiewicz, wskazując, że będzie to okazją do zgromadzenia wokół sanktuarium środowiska pszczelarskiego – mówił ks. Tomasz Lis, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim.

We wspólnej modlitwie, ze względów epidemicznych, uczestniczyli tylko przedstawiciele kół pszczelarskich z Janowa Lubelskiego, Godziszowa, Modliborzyc, Wierzchowisk i Szartarki. Mszy św. przewodniczył ks. Józef Krawczyk, proboszcz z Godziszowa.

W homilii zaś ks. Lis mówił o wyzwaniach współczesnego pszczelarstwa oraz dbałości o środowisko jako wspólnej troski o dobro stworzenia. Na zakończenie, ze względu na obostrzenia sanitarne, nie ucałowano relikwii, ale obecni otrzymali nimi błogosławieństwo.

Reklama

– Tereny Lubelszczyzny ze swoimi dużymi kompleksami leśnymi sprzyjały od początku rozwojowi bartnictwa, potem pasiecznictwa i teraz gospodarce pszczelarskiej. Wzmianki o tym zawarte są w dokumentach Ordynacji Zamojskich. Rozległe lasy były wspaniałym terenem, gdzie pszczoła mogła znaleźć dla siebie pożytek, czyli pokarm. Tereny te nadal są mocno związane z gospodarką pasieczną. Mamy około 200 tys. rodzin pszczelich, co w porównaniu z innymi regionami Polski jest naprawdę zadowalające. Nie zachodzi obawa niezapylenia roślin. Nasze działania ukierunkowane są nie tyle na rozwijanie ilościowe pszczelarstwa, ale podnoszenie go jakościowo. Dlatego niezmierne ważna jest, oprócz kształcenia technicznego, formacja pszczelarzy. Jednym z moich zamierzeń jest odbudowywanie etosu pszczelarza jako człowieka wiarygodnego, który oferuje produkt stuprocentowo naturalny i wyprodukowany zgodnie z pszczelarskimi regułami. Nie możemy zapominać, że miód to przede wszystkim produkt prozdrowotny i leczniczy. Dbanie o jego jakość to zadanie pszczelarza – podkreślał Piotr Różyński, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarskiego w Lublinie.

Obecnie koło zrzesza 62 pszczelarzy.

Podziel się cytatem

Koło pszczelarzy w Janowie Lubelskim powstało w 1956 r. i zrzeszało pszczelarzy z całego powiatu. – Wraz z reorganizacją województw weszliśmy pod zarząd Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie. W kolejnych latach powstawały okoliczne koła, do których dołączali pszczelarze przynależący do nas. Obecnie koło zrzesza 62 pszczelarzy. Oczywiście nasze pszczoły bazują na okolicznych leśnych i rolnych pożytkach, ale także pasieki wędrowne wywożone są w teren, m.in. w miejsca, gdzie sieje się dużo rzepaku, do kwitnących sadów, w miejsca występowania lip czy na plantacje maliny. Na miejscu rolnicy sieją dużo gryki, więc pszczoły mają duży pożytek podczas kwitnienia tej rośliny. Dlatego spotykamy miody powstałe z nektaru konkretnych roślin: gryczany, rzepakowy, wielokwiatowy, lipowy czy wrzosowy i każdy z nich zalecany jest na konkretne dolegliwości – mówił Józef Łukasik, prezes Koła Pszczelarzy Ziemia Janowska.

2020-12-16 09:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bł. Carlo Acutis mawiał: Jezu rozgość się w moim sercu. Potraktuj je jako swój dom!

2022-09-26 09:20

[ TEMATY ]

bł. Carlo Acutis

/diecezja.waw.pl/peregrynacja

Łódzkie przygotowania do Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w pierwszych dniach sierpnia 2023 roku w Lizbonie w Portugalii nabierają tempa. Wczoraj wieczorem w łódzkiej katedrze rozpoczęła się pięciodniowa peregrynacja relikwii bł. Carlo Acutisa – który jest jednym z głównych patronów najbliższego Światowego Dnia Młodzieży.

Jak podkreśla ks. Paweł Bogusz - błogosławiony Carlo Acutis jest co raz bardziej rozpoznawany jako bardzo konkretny przykład drogi ku świętości dla młodego człowieka. – tłumaczy diecezjalny duszpasterz młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

„Nie mieszajcie mnie do tego uzdrowienia! To nie ja, to Matka Boża” - o. Pio o różańcu

2022-09-29 21:02

[ TEMATY ]

różaniec

św. o. Pio

Adobe Stock

Ojciec Pio, jeden z największych świętych wszystkich czasów, nieustannie modlił się na różańcu. Zawsze widywano go modlącego się, z różańcem w ręku. Z tego powodu jego współbrat i zarazem biograf o. Alessandro da Ripabottoni oraz abp Paweł Carta określali go „żyjącym różańcem”.

Zamiłowanie do modlitwy różańcowej Ojciec Pio wyniósł z domu rodzinnego, w którym codziennie wieczorem, o stałej porze, rodzice wraz ze wszystkimi dziećmi wspólnie, na klęcząco, odmawiali Różaniec. Jego matka była bardzo pobożna, to samo można powiedzieć o jego ojcu, uważanym za człowieka, który nieustannie odmawiał Różaniec, a zamiłowanie do tej modlitwy przekazał swojemu synowi. Francesco, już jako mały chłopiec, sam odmawiał Różaniec podczas pilnowania owiec pasących się na Piana Romana. W styczniu 1903 roku, kiedy żegnał się z rodziną przed odjazdem do nowicjatu, jego Matka dała mu swój różaniec, który zachował do końca życia. „On dotrzyma ci towarzystwa w miejsce matki” – powiedziała to, żeby upewnić go o opiece Matki Bożej Różańcowej. Źródłem umiłowania modlitwy różańcowej przez św. Ojca Pio była jego miłość do Matki Najświętszej, którą również wyniósł z rodzinnego domu w Pietrelcinie i pogłębiał z każdym dniem w życiu zakonnym. Jego bezgraniczne oddanie Matce Najświętszej zaowocowało pragnieniem całkowitego upodobnienia się do Jej Syna, a także do Niej samej. Usilnie dążył do nabycia cnót określanych jako maryjne, przede wszystkim cnoty pokory, ubóstwa, gotowości do podejmowania ofiar i znoszenia wszelkich cierpień dla wzrostu Królestwa Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Bieganie daje wolność i siłę

2022-09-30 11:14

[ TEMATY ]

sport

Adobe Stock

Jedni mówią, że bieganie daje wolność, a bieganie ultra i po górach – dodatkowo dystans, dosłownie i w przenośni, od trudnej rzeczywistości. Inni chcą po prostu mocno się zmęczyć i starty w takich imprezach jak Festiwal Biegowy traktują wyłącznie sportowo. Kim są uczestnicy zmagań na Sądecczyźnie i dlaczego co roku w pierwszej połowie września masowo zjeżdżają na południe, by powalczyć nie tylko ze swoimi słabościami?

Biegam, chodzę, ćwiczę, jeżdżę…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję