Reklama

Głos z Torunia

Żołnierska modlitwa

Dziś w wielu parafiach organizowany jest Męski Różaniec. Na jednym z toruńskich osiedli Koronkę na ulicach miast odmawiało 120 osób. A jak było 70 lat temu? Posłuchajmy opowieści poety i artysty malarza.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ósmego grudnia 1955 r., po otrzymaniu wezwania do odbycia zasadniczej służby wojskowej, zgłosiłem się o 6 rano do punktu zbiórki, który mieścił się w świetlicy Zakładów Budowlanych przy ul. Dworcowej w Grudziądzu.

Podróż w nieznane

Salę wypełniali przyszli żołnierze, stłoczeni tu i ówdzie, nie ukrywając zaniepokojenia. Co kilka godzin do świetlicy wchodził oficer z dwoma kapralami, którzy wywoływali nazwiska młodych mężczyzn i po ustaleniu tożsamości wychodzili z nimi na zewnątrz. Jak się okazało, szli na dworzec kolejowy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Moja grupa czekała na moment wyjazdu do godz. 18. Nie otrzymaliśmy żadnej informacji, gdzie nas zawiozą. Dopiero po wejściu do pociągu jeden z kaprali zdradził miejsce naszej podróży. Jechaliśmy do Torunia, do koszar przy ul. Piastowskiej, w samym centrum miasta.

Upokorzenie

Reklama

Na miejscu ze świetlicy zaprowadzono nas do innego pomieszczenia, w którym jeden z oficerów dał nam do zrozumienia, że nie przyjechaliśmy na pielgrzymkę czy do jakiegoś sanatorium, tylko do koszar, w których obowiązują ścisłe reguły i żelazna dyscyplina. Po tych słowach padł pierwszy rozkaz: „Wszyscy tu zebrani w ciągu 5 minut wrzucą do kosza wszystkie przedmioty kultu religijnego, jak medaliki, różańce, książeczki do nabożeństwa itp.”. Po tych słowach nastąpiła cisza. Spoglądaliśmy jeden na drugiego, a czas uciekał. Ponieważ kosz stojący na podłodze był ciągle pusty, obecni tam kaprale przeszukali kieszenie wszystkich wcielonych do wojska. W ten sposób znalazło się w koszu kilkanaście medalików, różańców i kilka książeczek do nabożeństwa. Mój pierwszokomunijny różaniec również. Potem poinformowano nas, przygnębionych tym wydarzeniem, że przyszliśmy bronić Ojczyzny, socjalizmu i klasy robotniczej. Nie będzie żadnych wyjść do kościoła, który był niedaleko, a te przedmioty, które znajdują się w koszu, pójdą do depozytu. Po odbyciu służby każdy z nas otrzyma to, co zostało mu tymczasowo zabrane.

Jak się po kilku dniach okazało, cały kosz z zawartością został spalony w koszarowej kuchni.

Polak potrafi

Służba wojskowa w czasach stalinizmu była wielkim upokorzeniem dla ludzi młodych, którzy zupełnie inaczej ją sobie wyobrażali. Nie miało być w niej miejsca i czasu dla Boga. Jednak nasi przełożeni zapomnieli o tym, że kto chciał się pomodlić i odmówić Różaniec, zawsze znalazł czas, chociażby licząc poszczególne paciorki na palcach na warcie czy podczas innych czynności.

Moja mama Maria zawsze odmawiała z dziećmi Różaniec, szczególnie wieczorem. Ta modlitwa ocaliła naszą wielodzietną rodzinę, a szczególnie ojca, kiedy groziła nam wywózka do obozu hitlerowskiego w Potulicach. Odmawiajmy i dziś Różaniec, który umacnia naszą wiarę i daje dużo spokoju wewnętrznego.

2021-10-12 12:24

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Skworc na Pielgrzymce Żywego Różańca: módlcie się nieustannie za cały Kościół

[ TEMATY ]

różaniec

abp Wiktor Skworc

Żywy Różaniec

Joanna Adamik Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Około 3 tys. członków należących do Róż Żywego Różańca przybyło do katowickiej katedry na doroczną pielgrzymkę. Punktem centralnym była Eucharystia, której przewodniczył abp Wiktor Skworc. W homilii podkreślał, że różaniec pomaga uczynić nasze życie misją w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi.

– Różaniec może być tą linią bezpieczeństwa, która krok po kroku, tajemnica po tajemnicy, pomoże uczynić nasze życie misją w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi, w służbie Kościołowi i ludzkiej rodzinie – mówił do zebranych w katedrze abp Wiktor Skworc.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Boże, Ojcze Miłosierny… Tobie zawierzamy losy świata

2026-08-08 17:14

Małgorzata Pabis

Zawierzyć, moim zdaniem, to oddać kogoś, kto jest słaby, zraniony, miotany rozmaitymi wątpliwościami i dylematami – politycznymi, moralnymi, społecznymi – w ramiona miłującego Ojca, który jest miłosierny i czeka na swoje dzieci, jak na syna marnotrawnego… – wyjaśnia ks. dr. Zbigniew Bielas, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w rozmowie z Małgorzatą Pabis.

Małgorzata Pabis: 17 sierpnia 2002 roku św. Jan Paweł II zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu. Wyjaśnijmy może, co znaczy „zawierzyć”...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję