Reklama

Tarnów

Świetny start

Gdyby nie oni, nie powstałoby wiele cennych inicjatyw społecznych – przekonuje poseł na Sejm X kadencji Fryderyk Kapinos.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po raz drugi odbędzie się Mielecka Gala Wolontariatu. W środę 29 listopada o godz. 16.30 w Samorządowym Centrum Kultury w Mielcu spotkają się wolontariusze z Mielca i powiatu mieleckiego oraz organizatorzy wydarzenia – poseł Fryderyk Kapinos, który jest pomysłodawcą gali, i Fundacja Prometeo.

Idea

Joanna Duszkiewicz, koordynator II Mieleckiej Gali Wolontariatu, wyjaśnia: – Panu posłowi bardzo zależy na promowaniu idei wolontariatu. Głównym celem gali jest docenienie działalności wolontariuszy, stowarzyszeń, organizacji pożytku publicznego oraz każdego, kto dostrzega potrzebujących i bezinteresownie im pomaga. Dodaje, że wydarzenie wpisuje się w obchodzony 5 grudnia Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. I zaznacza: – Poseł Kapinos właśnie w ten sposób pragnie podkreślić i docenić aktywność wielu osób i organizacji niosących bardzo różnorodną pomoc.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zgodnie z regulaminem gala ma charakter przeglądu, w ramach którego są przyznawane nagrody w trzech kategoriach: I Wolontariusz Powiatu Mieleckiego 2023 (kategoria indywidualna); II – Organizacja Charytatywna Powiatu Mieleckiego 2023; III – Grand Prix 2023 – nagroda specjalna za całokształt działalności społecznej lub szczególne zaangażowanie w dziedzinie wolontariatu. Joanna Duszkiewicz informuje, że każdy z regionu mieleckiego mógł zgłosić organizację lub osoby zaangażowane w wolontariat, wypełniając formularz zgłoszeniowy dostępny w biurze poselskim Fryderyka Kapinosa. Zapewnia, że wszyscy zgłoszeni, których aktywność wolontaryjna została potwierdzona, będą docenieni: – Obok trzech pierwszych miejsc w I i II kategorii są przyznawane wyróżnienia. Organizatorom zależy, aby w ten sposób docenić czynione przez wolontariuszy dobro i je promować.

Cenna inicjatywa

Gdy pytam, jak została odebrana I Mielecka Gala Wolontariatu, pani koordynator zapewnia, że bardzo pozytywnie i relacjonuje: – Nie spodziewaliśmy się, że spłynie ponad 100 zgłoszeń, z niedużą przewagą tych dotyczących organizacji. Po gali dostaliśmy mnóstwo podziękowań, m.in. od przedstawicieli samorządów, dyrektorów szkół, przewodniczących kół gospodyń wiejskich, jednostek ochotniczych straży pożarnych i innych organizacji pożytku publicznego. Doceniono inicjatywę pana posła, zorganizowanie święta, podczas którego została podkreślona rola wolontariuszy, ale też była to okazja do spotkania, rozmowy i wymiany doświadczeń. A aktywność wolontariuszy, ich niesienie pomocy może zainspirować innych do podobnych zachowań. Joanna Duszkiewicz dodaje, że o wydarzeniu pisano w lokalnej prasie, w mediach społecznościowych, w których pojawiło się mnóstwo krótszych i dłuższych relacji z gali: filmików i zdjęć nagrodzonych i wyróżnionych wolontariuszy.

– Z pełnym zrozumieniem i uwagą obserwuję aktywność wolontariuszy, którzy przez cały rok bezinteresownie poświęcają swój prywatny czas w służbie drugiemu człowiekowi – przyznaje poseł Fryderyk Kapinos i stwierdza: – Gdyby nie oni, nie powstałoby wiele cennych inicjatyw społecznych. Zaangażowanie wolontariuszy, wykonujących bardzo często mrówczą pracę, okazało się szczególnie ważne w czasie pandemii oraz napływu uchodźców z Ukrainy, kiedy trzeba było stawić czoła nowym wyzwaniom i wspierać najbardziej potrzebujących. Móc ich w tym wszystkim wspierać, to czysta przyjemność.

Szansa

Pan poseł zauważa, że zaangażowanie się w wolontariat to wyjątkowa okazja nie tylko do pokazania aktywności i talentów poszczególnych osób, ale także szansa do podjęcia dyskusji o problemach, z którymi borykają się inni. Przekonuje: – Dzięki wolontariatowi młodzi ludzie mają ogromne szanse na świetny start, ciągłe zdobywanie wiedzy, podnoszenie kwalifikacji oraz nabywanie nowych umiejętności. Zwraca też uwagę na coraz większą popularność wolontariatu wśród seniorów – zapewnia on osobom starszym podniesienie jakości ich życia oraz pozwala wykorzystać ich potencjał, wiedzę i doświadczenie. Poseł puentuje: – Praca dla innych to dni wypełnione radością oraz ludzką życzliwością i wdzięcznością.

2023-11-21 11:21

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezusowe zaproszenie!

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Graziako

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 25-30.

Środa, 29 kwietnia. Święto św. Katarzyny ze Sieny, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Asteroida nazwana imieniem papieża Leona XIII

2026-04-29 20:38

[ TEMATY ]

asteroida

Leon XIV

pixabay.com

Po raz pierwszy ciało niebieskie zostało nazwane imieniem papieża Leona XIII (1878-1903). Niedawno odkryta asteroida została zarejestrowana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną (IAU) pod nazwą „Gioacchinopecci”, poinformowało 29 kwietnia Obserwatorium Watykańskie. Nosi ona numer rejestracyjny 858334 i została odkryta za pomocą teleskopu watykańskiego znajdującego się na Górze Graham w Arizonie.

Gioacchino Pecci to imię chrzcielne urodzonego w 1810 roku późniejszego papieża Leona XIII, który odegrał znaczącą rolę w historii astronomii watykańskiej. Podczas jego pontyfikatu zostało na nowo utworzone w 1891 roku papieskie obserwatorium. Decyzję tę podjął na mocy motu proprio zatytułowanego „Ut mysticam”. W dokumencie papież zlecił przedstawicielom Kościoła promowanie nauk przyrodniczych w miarę ich możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję