Po 40 latach od tragicznej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki warto przywołać i wyrazić jego zwyczajność właśnie w tym szczególnym dla niego miejscu – powiedział rzeźbiarz Tomasz Sobisz, autor pomnika kapłana.
W Dębkach nad morzem odsłonięto pomnik bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Jego autorem jest Tomasz Sobisz, twórca m.in. pomników w Lęborku: Jana Pawła II, gen. Stanisława Sosabowskiego, Chrystusa Króla, rzeźby św. Franciszka z Asyżu na domu parafialnym przy sanktuarium św. Jakuba Apostoła oraz tablicy Polskiej Rady Ludowej.
Wydarzenie zorganizowane zostało z okazji 40. rocznicy męczeńskiej śmierci kapelana Solidarności. Ksiądz Popiełuszko przyjeżdżał do Dębek na wypoczynek. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w parafii Matki Bożej Częstochowskiej pod przewodnictwem ks. inf. Daniela Nowaka, a wśród uczestników Eucharystii byli m.in. brat ks. Popiełuszki Józef wraz z żoną, były premier RP Mateusz Morawiecki, przedstawiciele władz samorządowych, osoby duchowne, członkowie NSZZ „Solidarność” oraz delegacja oddziału IPN w Gdańsku z Waldemarem Szulcem, zastępcą dyrektora, na czele. – Dzisiaj możemy żyć w wolnej Polsce. Wśród setek tysięcy Polaków zaangażowanych w rewolucję Solidarności znalazł się także ks. Jerzy Popiełuszko. Musimy pamiętać o nim i jego ofierze. To nie tylko przywilej naszej wolności, to także nasz obowiązek – powiedział dyr. Szulc, który odczytał list skierowany do zebranych przez Marka Szymaniaka, dyrektora IPN w Gdańsku.
Wydarzeniu towarzyszyła także specjalna wystawa pn. „Zło dobrem zwyciężaj – ksiądz Jerzy Popiełuszko na Wybrzeżu Gdańskim” autorstwa dr. Arkadiusza Kazańskiego.
Organizatorami uroczystości byli IPN oddział w Gdańsku oraz Region Gdański NSZZ „Solidarność”. Patronat honorowy objął abp Tadeusz Wojda, metropolita gdański.
„Koniec procesu. Ale czy koniec sprawy?” Tymi słowami zakończyłem relację z 40-dniowego toruńskiego procesu sprawców porwania i śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Cenzor skrócił ją o całość drugiego zdania...
Tak niewinne zapytanie zawierało aż tak zbrodniczy potencjał. To pobudzało ciekawość, co tak naprawdę znajduje się w kilkunastu tomach akt śledztwa, oprócz serwowanych nam fragmentów. Pozostawała tylko wyobraźnia, gdyż wtedy - w 1985 r. - nikt nie marzył, aby kiedykolwiek można było zaspokoić ciekawość, uzyskawszy do nich dostęp. Nic więc dziwnego, że było dla mnie wielkim przeżyciem, kiedy po ponad dwudziestu latach w czytelni IPN-u mogłem je wszystkie przestudiować.
Po ich lekturze dojmującym odczuciem jest przeświadczenie, że proces miał zawczasu wytyczoną logikę i zakres, a opinia publiczna dostała niezweryfikowany obraz porwania i zabójstwa księdza - taki, jaki przedstawili sami oskarżeni. Obraz ten powstał z niedoróbek śledztwa, ale i pominięcia przez sąd niektórych jego ustaleń, zupełnie odmiennie przedstawiających przebieg zdarzeń z tamtej październikowej nocy 1984 r. Ta lektura wyjaśniła też, dlaczego, posługując się różnymi sztuczkami, sąd nie chciał wezwać na przesłuchanie niektórych osób.
O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.
Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
Od mikołajkowego prezentu po symbol Chrystusa. Dlaczego orzech był tak ważny w dawnych świętach?
2026-09-26 14:11
Materiał sponsorowany
Materiał sponsora
Na przedwojennych Żuławach dzieci wieczorem wystawiały przed dom wyczyszczone buty, a rano znajdowały w nich jabłka, pierniki oraz inne drobne podarki. Sam zwyczaj zostawiania prezentów nocą ma w Europie wyjątkową, kilkusetletnią historię. W dawnych opisach wyjątkowo często powtarzał się jeden podarek...
Orzechy dobrze się przechowywały, były dostępne zimą i nadawały się na niewielki, ale wartościowy podarunek. Po jesiennych zbiorach można było trzymać je przez wiele tygodni, a kilka sztuk bez problemu zmieściło się w małym dziecięcym bucie razem z jabłkiem czy piernikiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.