Odpust w sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretto k. Wyszkowa, które jest sercem i kolebką Zgromadzenia Sióstr Loretanek, odbył się w liturgiczne święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
Centralnym punktem uroczystości była Msza św. pod przewodnictwem abp. Antonio Guido Filipazziego, nuncjusza apostolskiego w Polsce, z kapłanami przybyłymi wraz z pielgrzymami z różnych diecezji i parafii. Pątnicy, którzy przybyli do Loretto, uczcili figurę Matki Bożej Loretańskiej, ucałowali relikwie bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego i modlili się za ich przyczyną w swoich intencjach i prośbach. Spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania Godzinek ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Była też okazja do spotkania z s. Alojzą Hornowską, animatorką Rodziny Loretańskiej, która również do pielgrzymów skierowała swoje słowo. Warto podkreślić, że Rodzina Loretańska w tym roku będzie obchodzić jubileusz 25-lecia istnienia.
W godzinach przedpołudniowych przewidziany był wspólny Różaniec. Wszyscy zebrani byli zaproszeni do modlitwy, którą poprowadziła wspólnota Żywego Różańca z Loretto. Nie zabrakło również akcentu muzyczno-modlitewnego, którym było muzyczne uwielbienie z Maryją. Po nim nastąpiła konferencja formacyjna, którą wygłosił ks. Albert Warso.
Niewątpliwą atrakcją odpustu był konkurs wiedzy o Loretto, kulcie Matki Bożej Loretańskiej i bł. ks. Ignacym Kłopotowskim, Rodzinie Loretańskiej i o zgromadzeniu. Jego uczestnicy wzięli udział w losowaniu figury Matki Bożej Loretańskiej, która na rok zostanie przekazana zwycięzcy. Kuchnia loretańska zadbała o posiłki, a na straganach można było nabyć ciekawe pamiątki, dewocjonalia, rękodzieło oraz książki Wydawnictwa Sióstr Loretanek.
„Miłość Boża nie jest kochana” – to orędzie sprzed 800 lat głoszone przez św. Franciszka z Asyżu przypominał w Radomsku 2 sierpnia abp Wacław Depo. Metropolita Częstochowski, przewodnicząc celebracji święta Najświętszej Maryi Panny Anielskiej z Porcjunkuli w kościele franciszkańskim, mówił w homilii o jego aktualności i ukazał uczestnikom odpustowej uroczystości ubogiego brata Franciszka jako człowieka wielkiego zaufania Bogu i Maryi
Arcybiskup zapraszał, aby Królową Aniołów wybrać jako swoją Matkę, wędrując za Jezusem trudnymi drogami współczesnego świata. Tak jak czynili to święci pastuszkowie z Fatimy i św. Jan Paweł II. Tak jak zachęcał papież Franciszek w czasie fatimskiej celebracji 100. rocznicy objawień, modląc się 12 maja 2017 r.: „Proroctwo Miłości miłosiernej Ojca, Mistrzyni głoszenia Dobrej Nowiny Syna, Znaku palącego Ognia Ducha Świętego, naucz nas, na tym padole radości i bólu, prawd wiecznych, które Ojciec objawia maluczkim. Ukaż nam moc Twego osłaniającego płaszcza. W Twym Niepokalanym Sercu bądź ucieczką grzeszników i drogą prowadzącą do Boga”.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
Bp Stefan Regmunt podczas jubileuszowej Eucharystii z okazji 50-lecia kapłaństwa w kościele Trójcy Świętej w Jedlinie-Zdroju. W uroczystości uczestniczył także bp Marek Mendyk, który wygłosił homilię.
Pięćdziesiąt lat po święceniach kapłańskich bp Stefan Regmunt wrócił z jubileuszowym dziękczynieniem tam, gdzie dojrzewało jego powołanie. W Jedlinie-Zdroju nie witano go jednak jak dostojnego gościa. – Złoty Jubilacie, witaj w domu. Wśród swoich – usłyszał w kościele Trójcy Świętej.
Jubileuszowa Eucharystia sprawowana w niedzielę 27 września zgromadziła rodzinę, przyjaciół, parafian oraz licznych kapłanów. Obok bp. Stefana Regmunta przy ołtarzu stanęli m.in. bp Marek Mendyk i bp senior Ignacy Dec. Homilię wygłosił biskup świdnicki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.