Słowa te padły w 40. rocznicę tragicznej śmierci budowniczego świątyni NMP Królowej Polski, proboszcza. Ksiądz Palimąka 27 lutego 1985 r. – według wersji śledczych – zginął przejechany przez własny samochód w garażu. Prawdziwa przyczyna śmierci i ewentualny udział osób trzecich nie jest do dziś znany. Śledztwo zostało umorzone.
Pamięć o nim jest wciąż żywa. Świadczą o tym tłumy wiernych obecnych na rocznicowych uroczystościach. Przy ołtarzu z bp. Kaletą modlili się m.in. proboszcz ks. Wiktor Mentel, ks. prał. Zygmunt Pawlik, ks. kan. Jacek Dąbek, proboszcz parafii Wolica-Tokarnia, ks. dziekan Jan Zwierzchowski z Proszowic.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W kościele zebrali się: burmistrz Proszowic Grzegorz Cichy (współorganizator wydarzenia), koła gospodyń wiejskich, sołtysi wszystkich miejscowości, licznie zgromadzone poczty sztandarowe szkół, ochotniczych straży pożarnych, Rycerzy św. Jana Pawła II. Oprawę Mszy św. zapewniła Orkiestra Dęta Floriana z Kościelca.
Reklama
W homilii bp Kaleta wspomniał kapłańską posługę ks. Palimąki w Klimontowie (od 1972 r.) oraz jego zaangażowanie patriotyczne jako kapelana „Solidarności” w Proszowicach, pełne ducha kazania. – Swoim indywidualnym podejściem do ludzi łatwo nawiązywał z nimi kontakty. Te cechy wykorzystał przy budowie kościoła. Mimo ogromnych trudności zrealizował zadanie – powiedział. Ówczesne władze komunistyczne miały na oku kapłana, który nie bacząc na stałą inwigilację, głosił homilie patriotyczne.
W odniesieniu do cierpienia, jakiego doświadczył ks. Palimąka, bp Kaleta zauważył: – Droga chrześcijańska nie jest łatwa, wymaga trudnych prób, w których cierpienie jest nieuniknione, jak Jezus cierpiał na krzyżu, ale jest to droga pokoju, która prowadzi do szczęścia. Mówiąc o prześladowaniach i tragicznej śmierci ks. Palimąki, ale także wielu kapłanów zamęczonych przez aparat państwa komunistycznego, prosił o pamięć. – Sposób prowadzenia śledztwa i naprędce sformułowana przyczyna śmierci do dziś budzą wątpliwości. Są powodem wielu pytań. Nie możemy obok tego faktu i jemu podobnych przechodzić obojętnie, nie możemy o tych wydarzeniach zapominać. Gdybyśmy zapomnieli, zadalibyśmy największą krzywdę sami sobie, pogrzebalibyśmy własną historię, to kim jesteśmy i z czego wyrastamy – mówił. Apelował o przebaczenie. – Tylko, ci którzy przebaczają, zachowują się jak dzieci Miłosiernego Ojca i ci będą błogosławieni – stwierdził bp Kaleta.
Wspomnieniami podzielili się parafianie w reportażu „Ksiądz Stanisław Palimąka – duszpasterz i budowniczy kościoła w Klimontowie” wyświetlonym w bocznej kaplicy, obok okolicznościowej wystawy. Wierni opowiadali o księdzu ze wzruszeniem, podkreślając jego miłość do człowieka, pracowitość, otwartość, ale także odwagę i niezłomność wobec szykan i inwigilacji, aż po tragiczną śmierć.
Przed grobem ks. Palimąki delegacje kapłanów z bp. Kaletą, władz samorządowych, instytucji, organizacji i parafian złożyły kwiaty i odmówili modlitwę.